Witam serdecznie drogich czytelników, dzisiaj przedstawię Wam tragiczny wypadek samochodowy.
Pewnego letniego dnia 21-letni Marius Colm, który ubrał się granatowy zestaw dresów oraz czapkę koloru pomarańczowego z daszkiem, pracował jako kierowca taksówki w firmie 30-letniego Daniel Padz, który dostał pracę od swojego zmarłego w pożarze ojca. Pan Colm był bardzo wysoko w hierarchii taksówkarzy. We wtorek około godziny 14:28 Marius Colm udał się do pracy. Zaparkował swój pojazd prywatny