-
Postów
170 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Typ konta
Zwykłe
Osiągnięcia FryderykCzopen
Spamer (4/4)
775
Reputacja
-
siema, mam sprawe, siema, mam, sprawe. Siema. Mam, sprawe.,, siema! mam? sprawe??? sprawe.mam.siema
-
Słyszałem że bardzo interesuje cię moje bandyckie życie i znajomości kibicowskie, popytałem znajomych z kryminału i szybko cię rozmieniliśmy. twoje listy do prokuratora trafiły już do odpowiednich ludzi z półświatku w Białymstoku między innymi do Kamila S pseudonim cyrkiel. możemy to wyjaśnić na zasadach ulicznych i bardzo charakternych
-
Widzę, że temat się rozgrzał i zaczynają się jakieś legendy o półświatku, nazwiskach i listach do prokuratora. Spokojnie, nie jestem dzieciakiem, żeby wierzyć w takie bajki. Jak masz coś do mnie, to mów wprost, a nie przez opowieści z podwórka. Każdy ma swoje życie i swoje sprawy, ja też znam paru ludzi, ale nie muszę się tym chwalić w internecie, żeby pokazać, że mam charakter.
Ulica uczy jednej rzeczy – jak masz problem, to rozmawiasz, a nie napinasz się przed publiką. Szacunek to nie gadka o kryminale, tylko sposób, w jaki się zachowujesz. Nie szukam dymu, ale też się nie cofam. Także zamiast rzucać nazwiskami i pseudonimami, ogarnij emocje i pogadaj jak facet. Bez spiny, bez teatru. Bo prawdziwy charakter pokazuje się czynami, nie statusami.
-
Słuchaj, bracie, ja nie z tych, co robią hałas dla publiki. Jak coś jest między ludźmi to się to klepie po cichu, nie na forum. Tu nie ma miejsca na bajki o półświatku bo kto siedział ten wie, że gryps to nie zabawa, a słowo raz rzucone musi się trzymać. Nie potrzebuję nazwisk ani opowieści z celi, żeby ktoś wiedział kim jestem. Ja nie gram pod widownię ja robię swoje. Jak ktoś ma temat niech podejdzie jak facet, nie przez statusy i ploty. Ulica i beton uczą jednego szacunek trzyma pion a pajacowanie kończy się szybko, nie szukam spiny, ale jak ktoś wejdzie w złą stronę to też nie będę się cofał. Także chłodno, bez napinki pogadać można byle z głową. Bo tu liczy się postawa, nie legenda.
-
Szanuję to, co napisałeś, bo przynajmniej widać, że gadasz z głową, a nie pod publikę. Właśnie o to chodzi — bez bajek, bez cyrku, tylko konkret i postawa. Ja też nie szukam atencji, nie potrzebuję, żeby ktoś mnie znał z forów, bo jak trzeba, to i tak każdy wie, z kim gada. Dla mnie słowo to świętość, nie ozdoba do wpisów, więc jak coś mówię, to za tym stoję.
Nie jestem od napinania się, ale też nie odwracam wzroku, jak ktoś próbuje wejść krzywo. Jak napisałeś – pion i szacunek, bo inaczej wszystko się rozsypuje. Każdy ma swoją drogę, swoje zasady, byle trzymał się ich naprawdę, a nie tylko w necie. Także spoko, możemy gadać po ludzku, z dystansem i bez dymu. Bo na końcu liczy się nie to, kto głośniej krzyczy, tylko kto potrafi zachować klasę, gdy robi się gorąco.
-
