Skocz do zawartości
  • Aby w pełni korzystać z forum musisz się zarejestrować i zsynchronizować konto z grą, więcej informacji znajdziesz tutaj.
    Jeżeli posiadasz problemy z synchronizacją napisz wątek w dziale Pomoc z synchronizacją konta.

4Life News-Porwanie.


Patryk99
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

6LxnH3h.png

Witam Was drodzy czytelnicy, dzisiaj przedstawiam Wam historię pewnej grupki przyjaciół.

VurWVlp.png

Pewnego wiosennego dnia grupa przyjaciół Michał Marlak, Piotr Marszak, Anna Powolna oraz Beata Czarny udali się późnym rankiem do lasu nieopodal miasteczka Angel Pine, gdzie przygotowywali się do ogniska. Po 30 minutach przyjaciele ze szkoły przygotowali miejsce na palenisko, następnie Michał wraz z Piotrem uzbierali suche patyki i ułożyli je. Anna z Beatą rozłożyły koce oraz rozłożyły plastikową zastawę, po czym dziewczyny nalały do kubeczków alkohol oraz dolały ulubione napoje słodzone lub zero kalorii do drinków.

VurWVlp.png

Po rozpoczęciu drobnej imprezy znajomi zaczęli tańczyć oraz spożywać przekąski lub wypić wcześniej przygotowane drinki. Podczas imprezy do lasu wtargnęło ośmiu zamaskowanych mężczyzn, którzy podeszli do grupy przyjaciół, następnie przyłożyli do ich ust chusteczki, które mogły zostać nawilżone wcześniej nieznaną substancją. Po owym wydarzeniu bandyci wywlekli nieprzytomną grupę przyjaciół z lasu, następnie wsiedli do 3 pojazdów marki Rancher Long, a porwanych schowali do bagażników. Porywacze natychmiast sprawdzili, czy w okolicy nie kręcą się patrole policji, następnie wsunęli kluczyki do stacyjek i odpalili pojazdy oraz odjechali w nieznanym kierunku. Pewien przechodzień poszedł do lasu, gdzie zobaczył ślady walki oraz krwi, następnie chwycił za telefon i wykręcił numer alarmowy i poinformował o zdarzeniu. Dyspozytor numeru alarmowego wysłał, na miejsce patrol z Police Department. po dotarciu jednostki oficerowie podeszli do miejsca zgłoszenia, gdzie zauważyli ślady walki. Po obejrzeniu miejsca zdarzenie oficerowie zabezpieczyli miejsce zdarzenia oraz miejsce, gdzie widać ślady walki lub ciągnięcia, po wykonaniu tych czynności oficer Kowalewski wezwał wsparcie jednostek Investigative Staff.

VurWVlp.png

6YI5pwq.jpeg

VurWVlp.png

Po 15 minutach na miejsce dojechała jednostka Investigative Staff, która natychmiast wyciągnęła aparaty oraz walizki kryminalistyczne. Gdy detektywi mieli, potrzebny im sprzęt udali się do oficera Kowalewskiego, który opowiedział o podejrzeniu oraz ukazał miejsce, gdzie grupka przyjaciół ze szkoły imprezowała i ukazał ślady ciągnięcia oraz drobne ślady walki. Sergeant I Bartłomiej Beret oraz Captain I Amadeusz Koronowski przyłożyli karteczki z numerami do dowodów, następnie wykonali zdjęcia oraz wsadzili dowody do woreczków strunowych. Śledczy przekazali dowody patrolowi, który zawiózł dowody na komendę i przekazał technikom do analizy. Beret oraz Koronowski przeszukali plecaki, które były na miejscu, następnie wykonali telefon do rodziców przyjaciół i kazali im zgłosić się na komendę, w celu przekazania zdjęć porwanych.

VurWVlp.png

Investigative Staff po zebraniu i ustaleniu różnych rzeczy udali się na komendę, gdzie rozpoczęli przesłuchiwanie rodziców porwanych. Rodzice porwanych poinformowali, że nikt w ich stronę nie wysyłał pogróżek. Detektywi rozpoczęli sprawdzanie osób zaginionych. Beret Bartłomiej ustalił, że w całym San Andreas doszło do kilkunastu porwań grup znajomych w wieku od 16 do 21 lat. Detektywi zdecydowali, że postarają się połączyć kilka porwań w jedno śledztwo, więc przesiedzieli całą noc na próbie połączeniu kilku spraw. Śledczy ustalili, że wszystkie porwania były w lasach oraz osoby były pod wpływem alkoholu. Detektywi nadal oczekiwali na wyniki analizy śladów, które miała w jakikolwiek sposób przyśpieszyć śledztwo. Po kolejnych 3 godzinach detektywi dostali wyniki analizy śladów, które poinformowały ich, że na jednej butelce alkoholu znajdują się odciski palców nijakiego Pawła Werki, który był skazywany za kradzieże, włamania oraz kilka zatruć alkoholem. Podczas gdy detektywi analizowali ślady, bandyci uwięzili porwanych w magazynie w okolicy Los Santos, gdzie porywacze przetrzymywali kilkanaście osób z różnych porwań. Detektywi poszli do naczelnika, który pozwolił wejść do mieszkania, tylko muszą mieć założone kamizelki kuloodporne, ponieważ nie wiadomo czy nie jest uzbrojony. Koronowski oraz Beret wraz ze wsparciem jednostek mundurowych udali się pod adres do korespondencji podejrzanego, następnie detektywi zadzwonili do jednego z mieszkań, następnie mieszkaniec ich wpuścił. Detektywi przygotowali się przy drzwiach, następnie otworzyli drzwi pomieszczenia i weszli do niego. Po chwili śledczy w jednym z pomieszczeń znaleźli ciężko rannego Pawła Werki, który został poważnie zadźgany w okolice brzucha oraz klatki piersiowej.

VurWVlp.png

XVaLKt9.jpeg

VurWVlp.png

Detektyw Bartek Beret za pomocą radia wezwał na miejsce ambulans, podczas oczekiwania na Zespół Ratownictwa Medycznego Amadeusz Koronowski wykonywał masaż serca ciężko rannego Pawła Werki, jednak Ratownicy wezwali na miejsce jednostkę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ponieważ ratownicy podejrzewają poważne uszkodzenia wewnętrzne, więc Paweł został przetransportowany na dół bloku za pomocą materaca ratunkowego, na dworze oczekiwał na ich Zespół z LPR, więc ratownicy oddali go w ich ręce. Na miejsce zdarzenie detektywi Koronowski oraz Beret rozpoczęli zabezpieczanie śladów, następnie dostali anonimowego SMS-a ze zdjęciem odciętych palców, wtedy detektyw Bartek wysłał numer do technika, który zajmował się cyberprzestępczością. Dariusz Kalerek poinformował detektywów, że nie uda, mu się namierzyć skąd została wysłana wiadomość, jednak postara się namierzyć telefon lub sprawdzić skąd mógł być wysyłana wiadomość. Po kilku godzinach detektywi oddali ślady do analizy, jednak na nie oczekiwali niecałe dwie godziny, gdy je otrzymali, zdziwili się, ponieważ na ciele ciężko rannego Pawła znaleziono odciski palców nijakiego Adriana Marszaka, Borysa Bywosa, Amandy Naczelny. Śledczy sprawdzili natychmiast owe osoby w bazie danych i okazało się, że byli powiązani w inne porwania, jednak owe śledztwa były umorzone, ponieważ nie odnaleziono podejrzanych. Agencji sprawdzili akta spraw, gdzie Adrian, Borys oraz Amanda byli podejrzani. Darek próbował namierzyć lokalizację telefonu podejrzanych, jednak telefony były niedostępne, więc technik oczekiwał, aż jakikolwiek telefon zostanie uruchomiony. Detektywi sprawdzili adresy zamieszanych w akcje, niestety nikogo tam nie było.

VurWVlp.png

Numery telefonu, karty płatnicze były sprawdzane przez Darka, jednak ostatnia lokalizacja była w okolicy restauracji oraz magazynów w Los Santos, więc agencji sprawdzili, czy jakikolwiek budynek lub mieszkanie należy do podejrzanych, okazało się, że jeden z magazynów jest Borysa Bywosa, więc detektywi wykonali telefon do Special Weapons and Tactics i powiedzieli im, żeby przygotowywali się na wjazd do magazynu, który posiada około 250 metrów kwadratowych. Antyterroryści przygotowali się do wjazdu i przyjechali na umówione miejsce, jednak szef policji poinformował Dyrektora Szpitala w Las Venturas Creek, żeby przygotowali się na przyjazd do 23-ech osób poszkodowanych. Detektywi Koronowski oraz Beret wraz ze wsparciem jednostek Special Weapons and Tactics weszli do magazynu, następnie zatrzymali podejrzanych oraz ich pomocników. Mężczyźni zostali, zakuli, następnie wyprowadzeni z budynku. Na miejscu mundurowi rozpoczęli opatrywanie rannych oraz oczekiwali na jednostki San Andreas Medical Departments, którzy mieli przetransportować rannych do szpitala na Creeks w eskorcie jednostek policji. Po eskorcie ranni zostali przyjęci na oddział, gdzie natychmiast chirurdzy przygotowali blok operacyjny w celu próby przyszycia odciętych palców, jednak zabieg nie powiódł. Lekarze zszyli miejsce, skąd bandyci obcięli palce. Detektywi przesłuchali podejrzanych, a oni przyznali się do porwań, więc zostali przewiezieni do Zakładu Karnego, gdzie oczekiwali na rozprawę sądową. Śledczy Amadeusz oraz Bartek uzupełnili raport ze śledztwa, następnie oddali je do szefa, a ten poinformował, iż Paweł Werki zmarł na bloku operacyjnym, więc Marszakowi, Bywosowi, Naczelny dostali kolejny zarzut, czyli pobicie ze skutkiem śmiertelnym oraz zadźganie.

VurWVlp.png

jA7Qnll.jpeg

VurWVlp.png

Borys Bywa, Adrian Marszaka, Amanda Naczelny za kilkanaście porwań, uszkodzenie ciała, pobicie ze skutkiem śmiertelnym, zadźganie zostali skazani na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

VurWVlp.png

M5wbbDI.png

Autoryzował: @Blender.

6LxnH3h.png

 

 

 

Edytowane przez Blender.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin