Skocz do zawartości
  • Aby w pełni korzystać z forum musisz się zarejestrować i zsynchronizować konto z grą, więcej informacji znajdziesz tutaj.
    Jeżeli posiadasz problemy z synchronizacją napisz wątek w dziale Pomoc z synchronizacją konta.

4Life News - Kradzieże, czy jednak pomoc?


Demianeg
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

6vbigpe.png

Witam, z tej strony Młodszy Redaktor @Demianeg z Redakcji 4Life News. Dziś przedstawię wam drodzy czytelnicy historię nietypowych kradzieży, które zapoczątkowały coś pięknego.

Zapraszam do przeczytania!

WwuN25u.png

Las Venturas, tak zwane miasto miłości, pieniędzy i sławy. Nazywane przez turystów, jak i mieszkańców miastem, które nigdy nie śpi. Niestety jest to tylko powiedzenie, bo są też tereny, w których miasto zasypia na noc. W ostatnich tygodniach w środku nocy doszło do nietypowych kradzieży w jednym z takich miejsc. W dzielnicy The Emerald Isle, w galerii handlowej „Everything And Nothing” skradziono wiele nietypowych przedmiotów. Właściciel, Sam Smith kilka dni temu stwierdził, że pora nagłośnić tę sytuację i zgłosił się do radia, by poinformować, że ten, kto znajdzie złodzieja, otrzyma nagrodę pieniężną w wysokości dziesięciu tysięcy złotych. Wyruszyłem, więc czym prędzej dowiedzieć się szczegółów od właściciela tego przybytku.

WwuN25u.png

c0wzEXK.jpg

WwuN25u.png

Po dotarciu na miejsce i odnalezieniu Pana Smith’a, zamieniłem z nim kilka słów. Jak się okazało, kilka sklepów skarżyło się właścicielowi, że z ich sklepów znikają przedmioty. Były to między innymi: karma dla psów i kotów, koce, woda, wędliny i różne pompowane materace. Początkowo oskarżano personel bądź też kupujących o wynoszenie towaru, aczkolwiek po przejrzeniu kamer okazało się, że były to osoby niskorosłe, które w nocy wychodziły z pomieszczeń dla pracowników. Razem z dyrektorem udaliśmy się przejrzeć te miejsca, mimo że zapewniał mnie, że pomieszczenia te były już przeszukiwane. Obserwując pokój, poczułem, że jest bardzo ciepło, także zapytałem się, czy można włączyć klimatyzację. Okazało się, że klimatyzacja nie działa od dłuższego czasu. Nabrałem wtedy wątpliwości i zapytałem, czy możemy odsłonić wejście do klimatyzacji, które było sporych rozmiarów. Ze zdziwieniem, jak i zaciekawieniem dyrektor się zgodził. Mimo że klimatyzacja nie działała, to znaleźliśmy tam ślady butów w miejscach, gdzie powinien być kurz. Wróciliśmy do biura i spojrzeliśmy na plan wentylacji. Po przeanalizowaniu planu poszliśmy śladem tego tropu i natrafiliśmy na wyjście na zewnątrz. Stwierdziliśmy, że poczekamy w nocy i złapiemy złodziei na gorącym uczynku. Po wielu godzinach w aucie w końcu zobaczyliśmy, jak niska sylwetka jakiejś persony wchodzi przez ten szyb. Sam chciał już interweniować, ale powstrzymałem go i przekonałem, że lepiej przeczekać, aż ta osoba wyjdzie i poprowadzi do swojej kryjówki. Po około pół godzinie łupieżca wyszedł i udaliśmy się pieszo za nim, bo auto wzbudziłoby za dużo podejrzeń. Przeszliśmy prawie całe miasto, aż do dzielnicy Randolph Industrial Estate. Jest to miejsce, w którym stoją stare opuszczone magazyny, które w latach 90’ używane były jako hale targowe. Weszliśmy, więc do tego samego magazynu, do którego wszedł złodziejaszek.

WwuN25u.png

G8gQD84.jpg

WwuN25u.png

Nagle wszystko stało się jasne. Nie były to osoby niskorosłe tylko grupa dzieci w wieku od dwunastu do szesnastu lat, które kradły, by bezdomne zwierzęta miały godne warunki do życia. Początkowo podczas konfrontacji bardzo się przestraszyły, ale Pan dyrektor wyszedł do nich z najlepszą propozycją, o jakiej można byłoby tylko pomyśleć. Następnego dnia zwołał konferencję prasową, na której wyjaśnił, kim są złodzieje i czemu kradli. Dowiedzieliśmy się również, że w galerii zostały poprowadzone akcje „Adoptuj zwierzaka” oraz „Złotówki dla zwierząt”. Pierwsza z akcji polegała na tym, że każdy z odwiedzających galerię mógł adoptować zwierzęta, którymi się młodzież opiekowała, a druga dotyczyła sklepów w galerii. Odnosiła się ona do tego, że sklepy przez najbliższy tydzień cały dochód przekazywały na schroniska dla zwierząt. Młodzież, natomiast została nagrodzona przez Dyrektora bonem o wartości 500 złotych do wydania w galerii. Kto by się spodziewał, że kradzieże doprowadzą do tak wspaniałego zakończenia.

WwuN25u.png

p9BPvO8.png

Autoryzował: @Blender.

6vbigpe.png

Edytowane przez Demianeg
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin