Skocz do zawartości
  • Aby w pełni korzystać z forum musisz się zarejestrować i zsynchronizować konto z grą, więcej informacji znajdziesz tutaj.
    Jeżeli posiadasz problemy z synchronizacją napisz wątek w dziale Pomoc z synchronizacją konta.

4Life News - Dom Gluterberg.


Patryk99
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

NL2XIOj.png

Witamy Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawimy Wam pierwszą sprawę Artura i Moniki Lokarein.

D0LrvVZ.thumb.png.8bd5af02cf7f6f906b8ce6a9cce4347c.png

Rodzina Gluterberg mieszkająca w motelu w Fort Carson zdecydowała się, że dokonają zakupu wszystkich mieszkań oraz wykonają remont, w celu utworzenia lokum dla turystów, jednak nie wiedzieli, że to koniec ich dobrego życia. Dawid, Amanda, Aleksandra, Janusz i Mateusz wykonali telefon do właścicieli mieszkań i zaproponowali im za jedno mieszkanie prawie 120 tysięcy złotych. Wszyscy właściciele wyrazili zgodę i umówili się z Gluterbergami u nich w mieszkaniu i w ciągu 48 godzin dokonali zakupu dziesięciu mieszkań. Aleksandra i Mateusz za pozwoleniem swoich rodziców, czyli Janusza i Amandy poszli sprawdzić opuszczone mieszkania, po zejściu na dół, Mateusz wsadził kluczyk do drzwi i zaczął, przekręcać w obydwie strony, jednak drzwi się nie otwierały. Aleksandra wyciągnęła swój telefon i zadzwoniła do rodziców, w celu poinformowania, że drzwi się nie otwierają. Zestresowany Janusz wyciągnął z pustego pokoju łom i zszedł pod mieszkanie, gdzie czeka na niego Ola z Mateuszem. Po zejściu Janusz przekazał im łom, po czym Mateusz dzięki niemu wyważył drzwi i wszedł do mieszkania, niestety w mieszkaniu był spory bałagan, okna były zaklejone deskami, tak samo drzwi od środka, przez co dzieci Janusza i Amandy nie mogli się tam dostać. Aleksandra z Mateuszem zaczęli wyrywać deski, pianki z okien i drzwi, dzięki czemu do mieszkania doszło więcej światła. Gdy w mieszkaniu zrobiło się jaśniej, Ola z Mateuszem zaczęli sprzątać wnętrze, podczas sprzątania odnaleźli ukryty pokój. Ich ciekawość była na tak wysokim poziomie, że zdecydowali o wejściu do niego. Gdy Ola wsadziła łom pomiędzy drzwi a ścianką i użyła swej siły i drzwi otworzyły się, Mateusz jako pierwszy wszedł i sprawdził, co się dzieje, po chwili mężczyzna w strachu wyszedł z pomieszczenia i powiedział, że ktoś bawił się w przywoływanie duchów. Aleksandra weszła do pokoju, po czym zrobiła zdjęcia, które okazały się rozmazane. Nie wiedzieli, że to ostatnie dla nich normalne dni.

D0LrvVZ.thumb.png.d1c8690fe9cba8c8d4660392af10d7ab.png

4SeORbJ.gif

D0LrvVZ.thumb.png.33d3ac1145317ac3ad23409a75da004d.png

Po ujrzeniu zdjęć rodzina zdecydowała się na spotkanie z duchownymi, w celu dowiedzenia się, czy coś się tam stało. Po dotarciu do księży Ci nic im nie chcieli odpowiedzieć, jednak Ci udali się do zaprzyjaźnionego mężczyzny, który zna historię każdego miejsca w San Andreas. Orki Bervel, tak nazywa się przyjaciel rodziny, który podał im książkę, miała ona zapis o każdym miejscu z około bliższych trzech lat. Po sprawdzeniu księgi, rodzina niczego się nie dowiedziała, jednak wróciła do domu do wieczora i poszli spokojnie spać. Podczas nocy Aleksandra obudziła się, gdyż wyczuła paskudny zapach padliny i zrobiło jej się zimno. Gdy się ocuciła, usiadła i zaczęła patrzeć po całym pokoju, miała wrażenie, że kogoś tam widzi. Nagle kobieta w ciemności zauważyła szczupłą postać z czerwono-białymi oczami, a jej twarz była prawie cała biała. Gdy ta zbliżyła się, Aleksandra zaczęła krzyczeć, a do jej pokoju przybiegł wystraszony Janusz i zaświecił światło. Po wejściu zjawa znikła, jednak Ola była przerażona i powiedziała, że chce spać z nimi, gdyż widziała dziwną twarz. Po zaśnięciu w ramionach rodziców, jej brat Mateusz również wyczuł zimno i paskudny zapach padliny, gdy siedział, zobaczył twarz jakiejś postaci. Twarz zjawy wyglądała jak klaun, pracujący w kinie, jednak miał dużo i bardzo ostre zęby. Gdy syn Gluterberg chwycił za telefon i wykonał zdjęcie, zjawa się pojawiła cała i ryknęła. Wystraszony mężczyzna przycisnął guzik odpowiedni za odpalenie światła, a owa postać nagle zniknęła.

D0LrvVZ.thumb.png.cd241f2dd6b6b8ba8b6ef2de663a4713.png

Mateusz pobiegł do rodziny i położył się obok nich. Około godziny 4:40 zegarki stanęły w miejscu, po czym pościel z rodziny została ściągnięta. Po owym zjawisku Janusz się obudził i zaświecił światło i przykrył rodzinę, kolejno poszli nadal spać. Po wschodzie słońca, rodzina się obudziła i udała się do kuchni, połączonej z salonem wraz z jadalnią. Gdy weszli, zauważyli, że szafka ze szklankami jest otwarta, a jej zawartość została wyrzucona i porozrzucana po całym pomieszczeniu. Aleksandra wzięła po aparat, po czym dokonała kilka zdjęć, w celach dokumentacyjnych. Po owym zjawisku rodzina udała na wykład, który prowadziła para Lokarein, w tym Artur i Monika. Wykład miał tematykę stricte demonologiczną i opowiadali o swoich akcjach. Po 2.5 godzinach wykład się skończył, a rodzina udała się do Lokarein z prośbą o pomoc. Artur z Moniką wsiedli do swojego vana i pojechali za Gluterbergami do ich posiadłości. Po dojechaniu i wejściu do mieszkania Artur z Moniką, wiedzieli, że coś się tam stało, rodzina zaprosiła ich do salonu, gdzie wszyscy siedzieli, a małżeństwo powiedzieli do swoich dzieci, żeby zaprowadzili demonologów do mieszkania, gdzie znaleźli ów pokój. Para Lokarein po zejściu i sprawdzeniu pokoi, wiedzieli, że ktoś przywoływał tam duchy i zwołał najgorsze demony na świat. Mateusz z Aleksandrą opowiedzieli o sytuacji w nocy.

D0LrvVZ.thumb.png.9161765ef5a91763276d70ed3ed026be.png

Lokarein zdecydowali, że pomogą rodzinie i będą u nich spać. Gdy Lokarein wyszli z mieszkania, Aleksandra chwyciła za naszyjnik oraz zabawkę z zakupionego mieszkania i udała się do mieszkania. Gdy zapadła noc, Aleksandra założyła naszyjnik i położyła się spać, a Mateusz założył naszyjnik z krzyżem i położył się spać. Artur rozłożył w pokojach kamery oraz krzyże na ścianach, a przez całą noc obserwowali pokoje. Gdy nastała godzina 4:05 zaczęły się dziwne zjawiska, w tym w rogu pojawiła się postać, która przypominała zakonnice. 15 minut po ujrzeniu zakonnicy, w pokoju Mateusza pojawił się klaun. Gdy wybiła dokładnie 4:35, obie zjawy ukazały się i były bliżej, natomiast zakonnica stanęła przy łóżku dziewczyny, a ta ją ugryzła, po tym, jak ugryzła znikła, a Aleksandra nagle wstała z twarzą, jak zakonnica i się nawet tak przebrała. Gdy Monika to zobaczyła, obudziła Artura i ze sprzętem do egzorcyzmów udali się do dziewczyny. Ta stała przy łóżku, a w rękach miała zdjęcie brata. Monika zaczęła czytać biblię, jednak nie działało to na zjawę, tylko dodawało jej to mocy. Artur zaczął modlić się, jednak nic na nich nie działało. Gdy nastał ranek, Aleksandra zmieniła się w człowieka i leżała u siebie w łóżku. Artur i Monika zauważyli, że ktoś uszkodził telewizor oraz pootwierał wszystkie szafki, a na ziemi są widoczne ślady pazurów. Artur musiał wiedzieć, czy w innych mieszkaniach nie ma rzeczy, które mogą być pożywieniem dla demonów lub innych złych duchów.

D0LrvVZ.thumb.png.a61518c7afde2ae9ea2684ee0201f8e1.png

zEefvJd.gif

D0LrvVZ.thumb.png.779f33639cb0d665e01705ca4c5831c6.png

Podczas sprawdzania innym mieszkań, demonolodzy niczego nie znaleźli, oprócz porzuconych, śmierdzących mieszkań. Opętana Aleksandra Gluterberg podczas siedzenia w bujanym fotelu zaczęła mówić, damskim, złowrogim głosem i powiedziała, że cała rodzina i duchowni zostaną ukarani srogo. Amanda mówiła do córki, czemu takie brednie mówi, jednak ta nagle popatrzyła na nią z oczami, które miała podczas przemiany. Opętana powiedziała, że jej tu nie ma, jest tam tylko Caroline Baters. Zrozpaczona Amanda Gluterberg wykonała telefon do demonologów i powiedziała, że ich córka zaczęła mówić, że, nazywa się Caroline Baters. Przerażona Monika i Artur od razu udali się do domów Gluterbergów, w celu dokonania egzorcyzmów, tuż po przemianie. Gdy dojechali była godzina 21:34, Aleksandra siedziała i wyzywała bliskich i pluła na ich krwią. Gdy weszli, opętana duchem Baters Caroline wstała i doznała, nagłej przemiany w zakonnice. Kobieta stała, ale nagle za pomocą ręki zaczęła zrzucać przytwierdzonymi do ścian szafek w stronę bliskich i demonologów. Kobieta zaczęła krzyczeć w stronę Lokareinów. Monika wyciągnęła biblię i zaczęła czytać. W książce były inicjały demona, który nazywa się Zavel. Artur wziął biblię oraz krucyfiks, zbliżył się do potwora, po czym zaczął czytać słowa z księgi, demon się śmiał z nich. W pewnej chwili wbiegła Monika, która powiedziała, że ona dokończy egzorcyzmy. Monika stanęła w wejściu, kolejno ukazała krzyż i zaczęła mówić "Znając twoje imię, mam nad tobą kontrolę. Twoje imię brzmi Zavel, wtedy demon zaczął krzyczeć oraz jego ciało zaczęło znikać. Po niespełna 30-minutowych egzorcyzmach Aleksandra Gluterberg została uratowana, a duch, który ją opętał wygnany. Aleksandra Gluterberg po egzorcyzmach oddała prawdopodobnie nawiedzone przedmioty, po czym została wysłana do szpitala na obserwację. Po niespełna dwóch dniach obserwacji Aleksandra została wypisana w stanie dobrym. Po powrocie dowiedziała się, że jej brat zaginął bez śladu. Część druga nastąpi…

D0LrvVZ.thumb.png.68a3586f789024e157d8247af5660039.png

stXxmJ1.png

WPW4YEc.png

0OxiyuW.png

Edytowane przez Patryk99
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin