Skocz do zawartości
  • Aby w pełni korzystać z forum musisz się zarejestrować i zsynchronizować konto z grą, więcej informacji znajdziesz tutaj.
    Jeżeli posiadasz problemy z synchronizacją napisz wątek w dziale Pomoc z synchronizacją konta.

4Life News - Kto stoi za atakami terrorystycznymi w San Andreas?


Patryk99
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

  • Support

5wNnuaX.png
Witam, z tej strony Starszy Redaktor Patryk99 z Redakcji 4Life News. Dzisiaj przedstawię Wam, kolejne śledztwo Policji. 
5D4B3bb.png
ZiezcHa.gif
5D4B3bb.png
Podczas porannej odprawy i przygotowania się do służby Komisarz Jonatan Lewski i Nadkomisarz Kilian Kartkowski w zbrojowni znajdują przyczepione do ściany dwa ładunki typu c4. Po znalezisku funkcjonariusze zawiadomili centrale o zajściu, po czym wykonali ewakuacje komendy oraz wezwali wsparcie jednostek antyterrorystycznych. Po około 10 minutach oddział antyterrorystyczny wraz ze wsparciem saperów dotarli na miejsce, kolejno udali się do zbrojowni, w celu rozbrojenia ładunków wybuchowych. Po 15 minutach saperzy poinformowali, iż dwa ładunki zostały rozbrojone, jednak muszą sprawdzić resztę bazy, aby potwierdzić brak dodatkowych ładunków. Saperzy podczas sprawdzania jednej ze skrzynek elektrycznych znaleźli tam kolejny ładunek, który tym razem był podpięty do wszystkich włączników prądu. Pirotechnik rozpoczął usuwanie zagrożenie, które po około 45 minutach zostało rozbrojone. Dalsze sprawdzanie budynku nie wniosło dodatkowych pułapek. Saperzy wraz z oddziałem antyterrorystycznym udali się wraz ze znaleziskami na plac szkoleniowy, w celu wykonania detonacji wszystkich paczek wybuchowych. Gdy budynek był bezpieczny, Naczelnik Wydziału Kryminalnego Robert Szwor wysłał do wnętrza Technika Kryminalistyki Jana Wójcika, który próbował zabezpieczyć ewentualne ślady, jednakże teren był czysty. W tym samym czasie policyjna informatyk Żaneta Kujawska zaczęła sprawdzać monitoring komendy oraz okolicy, a Jonatan z Kilianem byli na odprawie z szefem Robertem Szworem, który zdecydował, że to oni zajmą się sprawą próby ataku terrorystycznego na komendę oraz podłożeniem ładunków na niej. Chwilę później Żaneta zawołała funkcjonariuszy do siebie, po czym przekazała, że w okolicy komendy kręcił się podejrzany pojazd marki burrito lub Youga, niestety tablice rejestracyjne były zakryte. Na szczęście możliwy zamachowiec zapomniał wyłączyć monitoringu i założyć kominiarki, dzięki czemu śledczy widzieli dokładnie twarz podejrzanego. Po sprawdzeniu w bazie policyjnej okazało się, iż mężczyzna nazywa się Karol Micierewicz pseudonim ,,Mic”, który odsiadywał kilka lat wcześniej wyrok za nielegalną produkcję ładunków wybuchowych. Po tej informacji Żaneta Kujawska zaczęła namierzać telefon podejrzanego, który został namierzony w San Fierro niedaleko opuszczonego sądu rejonowego. Lewski poinformował tamtejszą ochronę, że może dojść do napadu na opuszczony budynek. Kilian wykonał telefon do Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji i poprosili o wysłane antyterrorystów oraz jednostek saperskich, gdyż mają podejrzenie, że może dojść do ponownej próby ataku terrorystycznego. Oddziały specjalne udały się w okolice miejsca, w tym samym czasie detektywi jechali już do opuszczonego sądu.
5D4B3bb.png
jHu6ibY.gif
5D4B3bb.png
Po niespełna 15 minutach wydział kryminalny dojechał pod adres, gdzie zauważyli podejrzany pojazd. Funkcjonariusze natychmiast weszli do środka i poinformowali o tym jednostki specjalne. Podczas przeszukiwania budynku, śledczy z wydziału kryminalnego zauważyli mężczyznę, który kombinował coś przy skrzynce elektrycznej. Gdy podejrzany zauważył Jonatana i Kiliana, ten natychmiast rzucił w ich stronę odpalony granat dymny, który spowodował spore zadymienie wewnątrz budynku. Gdy kolaboranci szli w stronę wyjścia, napastnik oddał serię strzałów w ich stronę. Detektywi od razu oddali strzały w stronę miejsca, skąd napastnik strzelał. Partnerzy wyszli z budynku, po czym przekazali informację SPKP, którzy zdecydowali, że ze wsparciem wejdą do wnętrza budynku. Podczas poszukiwań podejrzanego w środku pustostanu, śledczy zauważyli podłożone ładunki wybuchowe, które były odpalone na czas dwóch godzin i dwudziestu trzech minut. Gdy wydział kryminalny wraz ze wsparciem jednostek kontrterrorystycznych sprawdzali budynek, jeden z członków SPKP został postrzelony w okolice klatki piersiowej, przez co upadł na ziemie. Jonatan z partnerem zdecydowali, że wyjdą z terenu ostrzału. Ze względu na spore zagrożenie, Lewski z Kartkowskim wezwali dodatkowe jednostki na miejsce strzelaniny. Stan postrzelonego funkcjonariusza był dobry, gdyż kula utkwiła tylko w kamizelce kuloodpornej. Gdy wsparcie dotarło na miejsce zdarzenia, wszystkie jednostki weszły ponownie do budynku i poszukiwali podejrzanego mężczyznę. Nagle jeden z detektywów zauważył ślady krwi i brudnych butów, przez co poszli tym tropem. Chwilę później, służby mundurowe zauważyły mężczyzne, który ponownie zakładał kolejny ładunek, tym razem do sporej rozdzielni prądu. Specjaliści podeszli do podejrzanego, jednakże ten natychmiast wyciągnął broń palną, typu glock-18, po czym zaczął strzelać. Zdrowie i bezpieczeństwo kolaborantów było zagrożone, przez co mężczyzna został postrzelony w lewą rękę. Podejrzany został zabezpieczony i przeszukany, po czym wyciągnęli go z opuszczonego sądu i doprowadzili do radiowozu. Gdy teren był bezpieczny, sprawą zajęli się saperzy, którzy po około 30 minutach usunęli wszystkie pułapki. Karol ,,Mic: Micierewicz został doprowadzony do bazy, gdzie został osadzony na dołku, gdzie będzie oczekiwał na przesłuchanie. W tym samym czasie na numer alarmowy przyszło zgłoszenie o podłożeniu bomby niedaleko biura szeryfa w Fort Carson. Śledczy udali się na miejsce oraz poinformowali o zdarzeniu ponownie jednostkę saperską. Po dotarciu na zgłoszenie, śledczy sprawdzili teren, jak się okazało, ładunek wybuchowy ma wybuchnąć za 15 minut, a jednostki do zwalczania ładunków wybuchowych mają dotrzeć do 20 minut. Ze względu na to, iż jednostki saperskie nie dotrą na czas, wydział kryminalny wezwał sporą ilość San Andreas Fire Department oraz San Andreas Medical Department. W czasie oczekiwania na wezwane wsparcie, śledczy wykonywali ewakuacje mieszkańców wioski z terenu niebezpiecznego. Po niespełna 7 minutach wioska została zabezpieczona, a strażacy rozkładali specjalistyczny sprzęt, a ratownicy przygotowywali się do ewentualnego przyjęcia rannych. Po około 8 minutach pułapka wybuchła, przez co doszło do drobnego pożaru, który po chwili został ugaszony. Po eksplozji Lewski poinformował jednostki saperskie, żeby były w każdym mieście, w celu szybszego dotarcia na ewentualne bomby.
5D4B3bb.png
OjlVk7o.gif
5D4B3bb.png
Po powrocie na bazę Kartkowski z partnerem przygotowali pokój przesłuchań, po czym przyprowadzili Karola ,,Mic” Micierewicza. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do podłożenia ładunków wybuchowych w opuszczonym sądzie, jednak przekazał, że jest członkiem zorganizowanej grupy przestępczej, która zajmuję się atakami terrorystycznymi na terenie całego stanu. Podejrzany przekazał plan następnych ataków terrorystycznych, dzięki czemu wydział kryminalny ze wsparciem jednostek kontrterrorystycznych oraz saperskich przygotowali się do akcji zatrzymania kolejnych członków zorganizowanej grupy przestępczej. Po niespełna godzinie służby do zwalczania przestępczości w stanie zatrzymały sześć osób, które planowały podłożyć ładunki. Dzięki im zeznaniom udało, się dowiedzieć kto kieruje całą szajką, okazał się nim Emil ,,Kornio” Korniszewski. Mężczyzna jest poszukiwany przez Interpol za ataki terrorystyczne poza granicami, prowadzenie zorganizowanej grupy przestępczej oraz podejrzenie umyślnego zabójstwa ponad 8 tysięcy ludzi. Ze względu na spore zarzuty Naczelnik Wydziału Kryminalnego Robert Szwor do sprawy przydzielił również Naczelnik Interpolu Łucję Szwęk, która prowadziła osobiście dochodzenie Kornio. Podczas multimedialnej odprawy Łucja przekazała najważniejsze informację śledczym, po czym dodała, że po zatrzymaniu i postawieniu mu zarzutów w stanie San Andreas, zostanie on przetransportowany do jej wydziału. Jonatan wraz z Kilianem skontaktowali się ze swoimi informatorami, aby Ci poszukali w swoich znajomych informacje na temat Kornio. Po niespełna kilku godzinach jeden z informatorów przekazał, że Emil Korniszewski porusza się szarym sultanem oraz może się ukrywać w Los Santos na dzielnicy Downtown Los Santos. Lewski od razu wzmożył patrole radiowozów nieoznakowanych w tamtej okolicy oraz poinstruował, jak mają się zachowywać, gdy zauważą podejrzanego. W tym samym czasie śledczy wraz ze wsparciem SPKP szykowali się na akcję zatrzymania Emila ,,Kornio” Korniszewskiego. Dowódca SPKP zdecydował, że trzeba wykonać nalot z zaskoczenia lub zatrzymać go na gorącym uczynku. Kolaboranci uznali, że wyślą fałszywą informację na czarnej stronie, gdzie wybiorą odpowiednie oraz bezpieczne miejsce na akcję. Kilka minut po wysłaniu skontaktował się z jednym ze śledczych mężczyzna, który przekazał, że zabierze się za akcję oraz przedstawił się, jako Kornio. Jonatan przekazał na podany numer przez podejrzanego, miejsce, gdzie ma się odbyć podłożenie ładunków wybuchowych. Podczas oczekiwania na przyjazd i rozpoczęcie podłożenia ładunków, antyterroryści ustawili się w budynku oraz podłożyli odpowiedni sprzęt pod miejsce, gdzie ma zostać zainstalowana pułapka wybuchowa. Po niespełna dwóch godzinach do budynku wszedł podejrzany i znalazł miejsce, gdzie ma zostać umieszczona zasadzka wybuchowa. Nagle jeden z podsłuchów uchwycił moment, gdy mężczyzna powiedział, że zabiera się za pracę. Chwilę później do pomieszczenia wbiegli antyterroryści, a gdy ten ich zauważył, wyciągnął ze spodni broń palną, typu Glock-17 i zaczął celować w ich kierunku. Nagle mężczyzna chwycił za spust i oddał kilka strzałów w kierunku służb mundurowych, po czym SPKP oddali dwa strzały w kierunku nóg mężczyzny, przez co ten upadł na ziemię. Kolaboranci podeszli do Kornio, po czym go zakuli i wezwali wsparcie medyczne, które dotarło po 3 minutach i zabrali go na SOR, w celu wykonania zabiegu usunięcia jednej z kul, która utkwiła dość blisko lewej tętnicy udowej. Po 2 dniach na oddziale intensywnej opieki medycznej został oddany organom ścigania. Emil Korniszewski natychmiast trafił do pokoju zwierzeń, gdzie przyznał się do wszystkiego. Zgodnie z umową Interpolu, Emil ,,Korni” Korniszewski za pomocą transportu lotniczego wraz ze wsparciem jednostek antyterrorystycznych został deportowany do bazy, gdzie stacjonuje Łucja Szwęk. Emil ,,Korni” Korniszewski za prowadzenie zorganizowanej grupy przestępczej, handel narkotykami, ataki terrorystyczne, zabójstwo 8 tysięcy ludzi, nakłanianie ludzi do ataków został skazany przez sąd na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Karol ,,Mic” Micierewicz za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, ataki terrorystyczne, nielegalne posiadanie broni, próbę zabójstwa funkcjonariuszy został skazany na karę 17 lat pozbawienia wolności. W ciągu kilku następnych dni, dzięki zeznaniom Korniego cała grupa przestępcza została uchwycona. Za ataki terrorystyczne, nielegalne posiadania broni oraz udział w grupie przestępczej zostali skazani przez sąd na karę po 9 lat pozbawienia wolności.
5D4B3bb.png

FHWdsB8.png
Autoryzował:  @kvmykk.ogf

5wNnuaX.png

Edytowane przez Patryk99
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin