Zacznijmy od początku, w skardze powinno się pisać samą prawdę, a widzę kilka kłamstw. Nie stałeś na chodniku, lecz na jezdni oraz krawężniku, nie założyłem blokady jak byłeś w aucie, lecz gdy nawet na niego nie patrzyłeś.
Twój pojazd stał w ponad 50% na jezdni z zaciągniętym ręcznym, więc stwarzał zagrożenie, a także był pojazdem utrudniającym ruch, więc zabrałem go według poniższego punktu taryfikatora:
Po powyższej czynności zacząłeś się do mnie czepiać, po czym zaprzestałem komunikację z Tobą. Nagle napisałeś:
Co uznałem za obrazę, ponieważ "plucie na kogoś" nie jest pokazem kultury.
Dodatkowo sam wiesz co pisałeś, więc nie widzę sensu dalszej dyskusji.
SS z suszarki: https://imgur.com/a/NQZMKWl
Jest to moja ostatnia wypowiedź do czasu wypowiedzi Zarządu.