Zgadzam się, że funkcjonariusz ma prawo reagować na sytuację, które uznaje za nieodpowiednie na drodze. Niemniej jednak, podejmowanie interwencji na podstawie subiektywnych ocen bez jasnych odniesień do obowiązujących przepisów jest niepokojące. Skoro sam się przyznajesz, że nie ma konkretnego przepisu odnoszącego się do "nadużywania klaksonu", nasuwa się pytanie, czy rzeczywiście istniały podstawy do zatrzymania mnie i nakazania zaprzestania używania klaksonu.
Jest zrozumiałe, że kodeks ruchu drogowego może nie obejmować wszystkich możliwych sytuacji, jednak od funkcjonariuszy oczekuję się nie tylko egzekwowania przepisów, ale także jasnego ich wyjaśnienia. Zamiast odsyłać mnie do zarządu frakcji w tym wypadku w sprawie aktualizacji kodeksu, warto było udzielić mi odpowiedź lub skierować mnie do właściwych źródeł, niż tłumaczyć że nie ma miejsca na forum.