Nie jechał na moją prośbę. Twórca wątku wraz z kilkunastoma innymi osobami bronił pojazdu po pościgu, który znajdował się na strefie DM. Wiem, że został złapany i siedział w radiowozie. Po akcji już go nie widziałem więc prawdopodobnie był w więzieniu. Logi faktycznie potwierdzają to, że nikt z nas nie zginął z ręki oskarżyciela. Skipowsky nie pamięta na kogo prośbę go zawoził.
Mimo to oskarżyciel broniąc pojazdu oddawał w naszą strone strzały, został nawet kilka razy zabity. Nie wiem na kogo prośbę pojechał do więzienia, pytałem się kilku osób i nie pamiętają. Nie mam zamiaru teraz rzucać w kogoś błotem i zarzucać mu coś do czego nie mam pewności dlatego też winę biorę na siebie. Jeśli oskarżyciel odsiedział wyrok jestem w stanie zrekompensować mu czas, który spędził w więzieniu przez błąd jednego z nas (oczywiście mowa tu o 30 minutach).