Nick funkcjonariusza: @Cre4tive
Data i godzina zdarzenia:Około godziny 18:10
Pełen opis sytuacji:Jechałem sobie na magazyn w ls ale gdy przejeżdżałem koło cygana pomyślałem że gdzieś tutaj jest ceną wegla więc skręciłem w bok był tam jakiś kaziu i cre4tive zapytałem się gdzie jest tablica z cenami węgla pokazał mi w którą stronę to poszedłem podczas powrotu pobiegłem jakoś inaczej i można było przejść przez teren zamknięty więc przeskoczyłem przez barierkę i gdy byłem już przy 2 końcu barierki tuż obok mojego auta dostałem strzał z paralizatora i zostałem posadzony w radiowozie przebiegałem teren bokiem myślę że będąc na nim 5 sekund to wszystko gdy prosiłem funkcjonariusza o to żeby podszedł do mnie poniewaz miałem pytania dot. Np ile odsiadki , że ja już jadę itd nie reagował, funkcjonariusz gonił jakby jakiś szatan w niego wstąpił ciągle biegał, i wyczail jakiegoś gracza mniej ogarniętego którego również zestrzelił i posadził do radiowozu gość wogole nie ogarnął pisał że auta ogladal i nie rozumie później 3 typek nie zdążył nawet wbiec na teren dostał strzała i posadził nas 3 w ciągu 5 minut w radiowozie ale teraz zaczyna się ciekawie przyjechałem tam całym rozwalonym autem i funkcjonariusz kogoś kolejnego dopadł i posadził w moim aucie na ss nie widać dokładnie ale myślę że sytuację pamięta ja już taki że mnie wypuści a on wsadził go do mojego prywatnego auta nie wiedział chyba że jak auto nie ma drzwi to można uciec i tak też zrobił zaraz Cre4tive go zauważył ponownie zestrzelił i wyjął mnie z radiolki i jego wsadził na moje miejsce szczerze z sytuacją że nie ma gdzie się ludzi pakować i daje się ich do prywatnego auta to pierwsze widzę . Mogę tylko pochwalić za wyborowe strzały . Chciałbym się również dowiedzieć czym funkcjonariusz się kierował ladujac osobę do mojego auta .
@Minkolaj gość który został posadzony do mojego auta.
P.s sory że zdjęcie robione telefonem
Dowód, który to potwierdza całe zajście:
http://imgur.com/8J7WyRY
Ja, Painkiller zapoznałem się z regulaminem odnośnie składania skargi, rozumiem go i w pełni akceptuje.