Cześć!
Skoro już tutaj zaszedłeś to pewnie wiesz o co się rozchodzi.
Z powodu mojej małej aktywności straciłem szansę w zarządzie SDSA, a wraz z nią chęć do gry.
To był mój jedyny cel na serwerze - resztę osiągnąłem, poza supportem, na którego nie mam szans ze względu na wymiany na moim koncie...
Z tego miejsca chciałbym też przeprosić każdego, kogo uraziłem.
Chciałem przeprosić także każdego, kogo oskubałem na kasę w handlu.
Serdecznie dziękuję każdej osobie, która mi pomogła chociaż w małym stopniu.
**UWAGA DŁUGA, MĄDRA HISTORIA**
Grałem od czerwca 2015 roku i w tym czasie wybiło mi ponad 1100 godzin gry, z czego nie jestem dumny. Wręcz przeciwnie - jest mi z tym źle, że zmarnowałem tyle mojego życia.
Gdyby nie nowa szkoła i nowe środowisko pewnie nadal tkwiłbym w wirtualnym "więzieniu"
Nie dajcie się więzić. Poznałem wielu dobrych ludzi, którzy tak jak ja zabłądzili w labiryncie internetu w ucieczce przed rzeczywistością. Po swoich doświadczeniach wiem, że ta gra to nie była tylko rozgrywką, ale wręcz duża częścią mojego życia - mojej ucieczki od czarno-białej rzeczywistości.
W moim przypadku życie uśmiechnęło się do mnie i wyrwało mnie z tego "więzienia"
Jednak do tego potrzebowało mojej woli, bo wiadomo, że samo NIC się nie stanie.
Powoli zaczynałem zamieniać komputer na motocykl. Po motocyklu zaczęli się pojawiać wartościowi znajomi.
W końcu poznałem nawet dziewczynę, która mi się podoba i z wzajemnością
Podsumowując - szkoda czasu na to "więzienie" - tracisz więcej niż myślisz
Teraz pewnie myślicie, dlaczego takie coś piszę?
Tylko jedna osoba zna moją historię (pozdrawiam Hyaka)
Jako dziecko w szkole podstawowej nie byłem lubiany
Dodatkowo wpływ na mnie wywarli nauczyciele, którzy nie byli lepsi od moich towarzyszy z klasy
Często byłem ofiarą naśmiewania się z mojego koloru włosów (rudy)
Kiedy starałem się nie reagować moi "koledzy" zaczynali mnie okładać na co nauczyciele starali się nie zwracać uwagi
W ucieczce od rzeczywistości doszedłem do internetu i gier komputerowych.
Tam poznałem wielu dobrych jak i złych ludzi.
Miałem czystą kartę. Nikogo nie obchodziło skąd jestem, kim ani jaki mam kolor włosów.
Poznałem tam dwóch przyjaciół i to dzięki nim stałem się "normalny"
Teraz po 4 latach ucieczki spojrzałem w lustro i nie widziałem już małego, rudego dziecka, ale prawie dorosłego, dobrze zbudowanego mężczyznę.
Nadal mam uraz na psychice, ale staram się z tym walczyć.
Zrozumiałem, że nie mogę więcej uciekać i stawiłem czoła życiu.
Pierwszy raz czułem się tak dobrze ze sobą. Nie czułem się jak nieudacznik. Byłem zwycięzcą.
Wygrałem swoje życie.
Mój stary przyjaciel - komputer stał się dla mnie wrogiem, który zabiera mi czas i szansę na prawdziwe życie.
Teraz staram się go odrzucić na bok.
Morał z tego jest taki, że komputer i internet to cudowne wynalazki, ale trzeba umieć z nich korzystać.
Nie dajcie się zamknąć do tego "więzienia"
Zrozumiałem, że jestem potrzebny mojej rodzinie.
Dziadków długo już z nami nie będzie (o ile są), rodzice tak samo.
Warto poświęcić im trochę czasu, żeby potem nie żałować.
Przez moje uzależnienie do komputera straciłem szansę bycia z najlepszą dziewczyną jaką znam. Teraz jesteśmy tylko przyjaciółmi, i muszę życzyć jej szczęścia z innym facetem - to tak zwany "friendzone" w którym tkwię tylko z mojej winy.
Dlatego nie warto zamykać się w 4 ścianach przed komputerem.
Dla mnie komputer wyparły motocykle.
Dla kogoś innego może to być sport, znajomi, rodzina bądź cokolwiek innego.
**KONIEC HISTORII**
Z tego miejsca chciałbym pozdrowić najlepszych z najlepszych:
.DETIVV.*_69 - ZIOMEK 4 EVER
Pocisk204 - FAT BROTHERS
H4rdk0r - HOLOWNIKI
Hyak - MRUFKA
WaldemaR - PARÓWCZAK
SATIS - My brother from another mother
CORNES - lovki kisski foreverki
LOTOSEK - Kwiat lotosu
MRpompom - STRAŻAK
Namik209 - DOBRY ZIOMEK
TeamForEver - ForEver ;c
Kaczyna - Nic dodać nic ująć xd
Chciałbym pozdrowić również tych spoko:
KNX - powodzenia w odzyskaniu supporta, nie wybuchaj tak a dasz radę
BarteG - cj
Drosiu - cj x2
NikodeM - cj x3
Lukos - chyba się do Ciebie myliłem, ostatnio wydawałeś się spoko
Kruku - i te illegale xd
Pewnie o kimś zapomniałem - to znaczy, że albo był dla mnie nikim, albo o nim zwyczajnie zapomniałem xD