Dobrze w takim razie zaczynając napisałeś do mnie, że jest wezwanie. Dziwią mnie w takim razie twoje słowa, że "o dziwo" je przyjęliśmy. Jak pamiętam to byłeś w służbach na tym serwerze i jak sam może wiesz, bądź może nie wiesz, kiedy przyjdzie do nas wezwanie to aktualnie nie dostajemy żadnego powiadomienia o tym, a nie mamy ciągle odpalonego panelu z wezwaniami. Po przyjeździe na miejsce zdarzenia ja zająłem się zabezpieczaniem miejsce, żeby ktoś w nas nie uderzył, bo jak wiadomo gracze różnie mogą się zachować, a pizmaczek zajął się sprawdzeniem czy teren dookoła poszkodowanego jest bezpieczny i dlatego stał on tyle, ponieważ czekał na odpowiedz z twojej strony, którą ty dałeś dopiero wtedy, kiedy on na ci napisał o tym. Po tym ty dałeś mu taką odpowiedz na jego pytanie:
I w tym momencie się zaczęły rzeczy przez które daliśmy na końcu 0 RP. Po tym co ty napisałeś zastanawialiśmy się z pizmaczkiem o co ci chodzi i co niby daje to, że karetka ma włączone sygnały, Wtedy pizmaczek zapytał się nawet ciebie o to w następującym logu:
Po czym ty napisałeś takie coś:
Pizmaczkowi tutaj bardziej chodziło o to, czy pojazd który znajdował się obok ciebie się nie pali, bądź też czy nie ma wycieków z niego. Co ci wyjaśniłem w niżej podanych logach:
Po tym ty nam napisałeś, że obok ciebie nie znajdował się żaden pojazd, a prawda była taka, że w odległości około 3-5 metrów od ciebie znajdował się pojazd, a mianowicie było to różowe Banshee. Przechodząc teraz do tematu związanego z osobami w pojazdach i zwalnianiu. Nigdy nie wiadomo jak na naszym serwerze ktoś się zachowa. Są gracze którzy grają normalnie i są gracze którzy odwalają i zarazem często lubią uprzykrzać innym grę. A odnośnie tego zabezpieczenia za pomocą pachołków i znaków robimy je, ponieważ po pierwsze jest to nasz obowiązek zabezpieczać, jeżeli jesteśmy pierwszą służbą na miejscu zdarzenia, a po drugie używamy ich właśnie w celu takiej zapory przeciwko ludźmi którzy chcą nam przeszkadzać w grze i służy to zabezpieczenie jeszcze do zaznaczenia terenu w jakim mogą przebywać służby, a nie mogą przebywać zwykli gracze, którzy nie biorą udziału w akcji. O czym ci napisał pizmaczek na normalnym czacie, co widać w tym logu:
Przechodząc dalej już do normalnego RP. U nas we frakcji funkcjonuje to różnie z tym co się robi i kto co. Zazwyczaj jest tak, że osoby będące na wypadku dzielą się obowiązkami i tak też było w tym przypadku. Pizmaczek miał zebrać parametry, a ja miałem zająć się urazami, zabezpieczeniem ciebie i sprawdzenie funkcji życiowych. Tutaj nie będę ukrywać, że popełniłem ja kilka błędów, Chodzi tutaj mianowicie o to, że złożyłem ci kołnierz ortopedyczny kiedy ty leżałeś na brzuchu i o to, że nie wykonałem badanie ABC. Przyznaje się do popełnienia tych błędów. Lecz no każdy może się pomylić. Po założeniu kołnierza ortopedycznego obróciłem cię na plecy co widać na pierwszym screenie który podałeś w tej skardze. I właśnie po tym obróceniu powinienem ci dopiero założyć kołnierz ortopedyczny, ale jak już wcześniej napisałem pomyliłem się. Jest to jak i zarazem moja wina jak i twoja, bo bez potrzeby prowadziliśmy niepotrzebną rozmowę na tak zwanym czacie OOC. W ciągu wykonywania tych czynności jakie robiłem ja i pizmaczek nie raz pisałeś jakieś komentarze w stronę wykonywanego przez nas RP. Do pizmaczka pisałeś, żeby nie pisał on krótkich czynności na /me tylko pisał coś dłuższego. Szczerze mówiąc, gdybyś trafił zapewne na większość osób od nas z frakcji to one pisałyby tak samo jak pizmaczek. Nie raz też prowokowałeś nas do odpisywania ci na czacie OOC, a później pisałeś, żebyśmy odgrywali RP. Dam tutaj jeden tego przykład:
Ostatnią rzeczy jaką nas już totalnie skłoniła do zakończenia RP była twoja odpowiedz na zadane pytanie przez pizmaczka. Logi do tej sytuacji podam tutaj:
Po tym postanowiliśmy zakończyć RP, ponieważ ta odpowiedz nie miała sensu i nie była nawet zbliżona w najmniejszym stopniu do odpowiedzi jakiej oczekiwaliśmy. Tutaj jeszcze na końcu dam kilka logów co pisaliśmy przed napisanie o końcu RP przez 0 RP z twojej strony.
To wszystko co mam tutaj na ten moment do napisania.