Witaj, cieszę się, że po takim czasie zdałeś sobie sprawę z tego co zrobiłeś.
Masz rację - nie tylko wysyłaniem szkodliwych linków przyczyniłeś się do wpisania Ciebie na czarną listę organizacji. Niestety ubolewam nad tym, że nie napisałeś całej prawdy w apelacji co jest bardzo istotne, no ale cóż, wydaje mi się, że zapomniałeś już naszą konwersacje odnośnie tego linku i gdzie napisałeś dlaczego w głównej mierze wysłałeś ten link. To co piszesz w tej apelacji, a to co pisałeś do mnie na serwerze jest całkowicie czymś innym i nie mam pojęcia, której wersji wydarzeń mam się końcowo trzymać, no ale dobra.
Pozwolę się odnieść do niektórych słów napisanych przez Ciebie.
Szkodliwy czy nie szkodliwy w każdym bądź razie złamałeś jeden z punktów regulaminu discord za co zostałeś wydalony, a ja działałem z troski o bezpieczeństwo swoich członków organizacji i takiego zachowania nie będę tolerował.
Wykłócanie się oraz prowokowanie można nazwać "małą dyskusją"? No nie wydaje mi się. Ja się bardzo cieszę, że przemyślałeś swoje zachowanie. Nigdy nie mam pewności co może się wydarzyć w przyszłości, zwłaszcza po obietnicach, które mi składałeś, gdzie odniosę się w późniejszej części swojej wypowiedzi. Natomiast szkoda, że nie zdawałeś sobie sprawy z tego wcześniej, tylko postanowiłeś mnie tylko prowokować i się niepotrzebnie wykłócać myśląc, że cofnę swoją decyzję.
Naprawdę szanuje za poświęcony czas na pisanie analizy kodu, natomiast co by to nie było, tak jak pisałem wyżej, działałem z troski o bezpieczeństwo swoich członków organizacji i takie bądź inne linki są uznawane przez zarząd za szkodliwe. Dodatkowo dodam, iż cały tamtejszy zarząd organizacji uznał owy link za szkodliwy.
Masz rację, organizacja dała Ci bardzo i to bardzo wiele. Zarówno ja jak i ówczesny cały główny zarząd mieliśmy do Ciebie w pełni zaufanie, ale Ty natomiast pokazałeś, że się co do tego trochę przeliczyliśmy. Doskonale wiem do czego nawiązujesz, natomiast nie bardzo rozumiem, dlaczego tak postąpiłeś. Doskonale pamiętam zarzucane przez Ciebie słowa w moją stronę jak i w stronę organizacji słowa co to się nie działo jak ty byłeś na stanowisku głównego zarządu. Doskonale pamiętam to naśmiewanie z organizacji po twoim odejściu z organizacji oraz głównego zarządu. Doskonale pamiętam pisanie ile to ludzi nie było za twoich czasów, a teraz co? Doskonale pamiętam twoje słowa, że "Extreme już dawno padło". To padło w końcu, czy nie padło? Teraz nagle podziwiasz ile jest osób w organizacji? Bardzo słabe zachowanie. Oczywiście było więcej takich zachowań z twojej strony, ale niektóre rzeczy pozostawię wciąż dla siebie. Zamiast wziąć sprawy w swoje ręce i wspólnie budować to co zostało już rozpoczęte lata temu to postanowiłeś odejść i nawymyślać niestworzone historię na temat Extreme, no szkoda. Ja nie mówię, bo też święty nie jestem, ale z tego co pamiętam pewne kwestie sobie omówiliśmy i doszliśmy do porozumienia, natomiast widać, że nieskutecznie.
Odnosząc się do tego co napisałem wyżej odnośnie obietnic. Dałem Ci kiedyś drugą szansę na poprawienie swojego zachowania po odejściu z organizacji. Natomiast niezbyt dobrze ją wykorzystałeś. Przyszedłeś tylko po to, aby wprowadzić nieodpowiednią atmosferę, pisząc różne głupoty, prowokując zarząd organizacji tak jak wspomniałeś wyżej. I ja po takim czymś mam Ci dawać trzecią szansę na powrót do organizacji bo takim czasie? Dlaczego tych relacji nie starałeś się polepszać już po tym, jak obejmowałem stanowisko lidera organizacji? Ostrzegałem Cię wiele razy, dawałem Ci wielokrotne szansę na przemyślenie swojego zachowania, jeszcze jak byłeś w organizacji - mimo wszystko dalej bezskutecznie.
W głównej mierze powinieneś przeprosić cały zarząd, który postanowiłeś prowokować swoimi tekstami i pisząc całkowitą nieprawdę w ich stronę - u nas za takie coś w organizacji jest wydalenie i black lista, a ja Ci dawałem jeszcze szansę tak jak pisałem na poprawienie swojego zachowania - dalej bezskutecznie. Po prostu szukałeś momentami zaczepki i problemów na siłę.
Ja się bardzo z tego powodu cieszę, natomiast szkoda, tak jak pisałem, że nie próbowałeś dać "nowego życia tej organizacji" kilka lat temu, tylko postanowiłeś zabrać się i odejść z organizacji, po czym pisząc jakieś głupoty. Zwątpiłeś wówczas w Extreme, jak niektórzy ludzie, prawda?
Oczywiście tutaj przyznaje Ci rację jak najbardziej.
Bardzo się cieszę po raz kolejny, że zdajesz sobie sprawę z tego co zrobiłeś. Ale mogłeś pomyśleć dwa razy, czy jednak warto, czy nie. Jak widać - nie warto. Ja oczywiście pamiętam co gwarantowałeś aplikując zarówno do zarządu jak i co gwarantowałeś mojej osobie. Gwarantowałeś mi, że wywiążesz się z postawionych przeze mnie warunków, no niestety po raz kolejny się na Tobie zawiodłem, ponieważ nie wywiązałeś się, leciałeś w "kulki" i m.in. dlatego zostałeś usunięty z listy zasłużonych, ponieważ osoby z takim zachowaniem, na pewno nie zasługują, aby mogli być wpisani na ową listę.
No dobrze, tylko ja Ci już dałem jedną szansę tak jak pisałem, a ty ją po prostu zmarnowałeś. Też chciałem, żeby było jak dawniej, ale zbyt wielu rzeczy chcieć nie można. Ja od siebie dałem wiele, abyś mógł powrócić do organizacji, a Ty? Ty wówczas nic od siebie nie dałeś. Naobiecywałeś mi jedynie czego Ty nie zrobisz, a i tak nie zrobiłeś.
Oczywiście, że tak. Otrzymywałeś nie jedną, a wiele szans, które opisywałem wyżej w swojej wypowiedzi. Nie przypominam sobie, abyśmy mieli wobec siebie jakikolwiek "spór" (i tutaj masz rację, że spory, bądź problemy, należy rozwiązywać, a nie je pogłębiać, bądź od nich uciekać). Po prostu twoje zachowanie świadczy tylko i wyłącznie o twojej osobie, nie o mnie, czy o zarządzie organizacji. Za swoje czyny się odpowiada. Dołączając do organizacji akceptowałeś zarówno regulamin organizacji jak i discorda, których wielokrotnie dopuszczałeś się łamania.
Który raz widzę, że mnie nie zawiedziesz? Miałeś mnie nie zawieść już lata temu, a i tak zrobiłeś po swojemu - szkoda. Co do rozpisywania to ja bardzo szanuje takie osoby i bardzo się cieszę, że postanowiłeś się tak rozpisać co za tym idzie, ja również pozwoliłem sobie rozpisać się i odnieść się do najważniejszych słów twojej apelacji.
Co do tego to ja bym tak nie przesadzał. Naobiecywałeś mi wiele rzeczy, zawiadamiałeś mnie o wielu rzeczach i jak? Ile razy się na tobie zawiodłem? Co do tego "dawania z siebie jeszcze więcej" to gdzie byłeś, gdy organizacja potrzebowała dobrych ludzi w zarządzie? Poszedłeś naśmiewać się do innych osób z organizacji - tam byłeś.
Twój wniosek został przeczytany przez osoby z głównego zarządu od A do Z i każda osoba z głównego zarządu wyraziła opinię na temat twojego wniosku tak jak nalegałeś, natomiast nie w sposób pozytywny.
Podsumowując, bardzo się cieszę, że przemyślałeś swoje zachowanie, natomiast ubolewam nad tym ile razy piszesz tutaj coś o tym, że nikogo nie zawiedziesz, a robiłeś dokładnie na odwrót. Pisząc z prośbą o ponowne wcielenie w szeregi organizacji Extreme wspominałeś m.in. o tym, że nie przychodzisz ponownie do organizacji robić jakichkolwiek afer, że nie będziesz odwalał itp. A co robiłeś wówczas? Że jeżeli twoje zachowanie będzie nieodpowiednie to możemy dać Ci BL i gwarantowałeś mi, że takiej potrzeby nie będzie - no jednak była. Dodatkowo zaznaczyłem, iż danie Ci kolejnej szansy w szeregach organizacji równoznaczne jest z brakiem otrzymania kolejnej szansy powrotu w szeregi Extreme, gdzie zaznaczyłeś, że masz tego pełną świadomość, a więc śmiem twierdzić, iż wiedziałeś doskonale co czynisz będąc w Extreme, a teraz nagle chcesz wrócić? No coś tu jest nie halo. Ile można dawać szans jednej osobie i pokazywać, że nie można jej wykorzystywać w 100%?. Dodatkowo nie wspomnę o twoim drugim koncie w organizacji i wypieraniu się, że to wciąż nie ty, gdzie zarząd organizacji posiadał odpowiednie na to dowody. Na ten moment nie zostaniesz zdjęty z czarnej listy Extreme.