@KapitanChrupek Stanął po mojej stronie, gdy prowadziłam "biznes" polegający na ogłaszaniu na /go, pomimo tego, że wiele osób miało odrębne poglądy na całą sprawę, twierdząc, że nie powinnam tego robić. Może i pobierałam opłaty, ale tylko 9pln od ogłoszenia, a chętnych było tak mało, że nawet za cały miesiąc dostawałam mniej niż kosztuje naprawa średnio zniszczonego pojazdu. Dlatego nawet to nie liczyło się jako dorabianie do pensji.
@Zakrecony* Był ze mną w SAMD. Niestety, frakcję tę opuściłam po zakończeniu akademii, ponieważ obawiałam się, czy dam sobie radę, męczył mnie trochę serwer i potrzebowałam odpocząć oraz lekko zagięłam rzeczywistość w podaniu, pisząc, że jestem starsza o kilka miesięcy niż naprawdę byłam. Nie było to kłamstwo, ale prawda też nie. Przez ostatni tydzień bycia tam nawet nie było mnie na służbie, ignorowałam wszystko, co było z tą frakcją związane. W przyszłości planuję (ale nie obiecuję) powrót do SAMD.
@Oxygen Nawet nie pamiętam, jak się poznaliśmy, bo było to dawno. Nawet razem nie piszemy, ale i tak nie zapomnę o tobie, ponieważ byłeś pierwszą ogarniętą osobą, którą poznałam.
@.B. Dość często zmieniasz nick, więc nie zawsze wiem, jak się nazywasz na serwerze. Poznaliśmy się na magazynie, ale szczegółów nie pamiętam. Pomimo, że już od dłuższego czasu nie piszemy do siebie, nie zapomnę o tym, że byłeś ze mną w czasie, gdy mój stan psychiczny był w nie najlepszym stanie. Nie wiem, czy wiedziałeś wtedy, że coś jest ze mną nie tak, ale może to i lepiej? Tak szczęśliwie, chociaż chwilami tłumiąc łzy, pisałam do ciebie zwykłe "Hejka!". Odpowiadałeś mi i czasem rozmowa się rozwijała. Czułam wtedy takie pozytywne ciepło. Przynajmniej spędziłam miło ten czas. Może kiedyś wrócimy do siebie? Tak dobrze mi było w twojej obecności!