-
Postów
172 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Typ konta
Premium +
Typ zawartości
Profile
Forum
Kalendarz
Artykuły
Treść opublikowana przez Loko*
-
Sprzedane
-
29.03.2026 Styx Keeper @Wojciech* zostaje awansowany na rangę Shadow
-
Offka serwer 550, dalej
-
Harbinger @Nugetss zostaje awansowany na rangę Shadow
-
Model: Admiral DSD ID: 159608 Pojemność silnika: 2.0 Przebieg pojazdu: 648,8km Dodatki felgi (1073), moduł UP1, moduł UP2, moduł UP3, moduł UP4, tablica rejestracyjna (kill you), niestandardowe lampy (███), podświetlenie licznika (███), moduł ABS, przyciemnienie szyb (20%) LPG 75 Cena: Offki Coś od siebie: - SS’y: https://imgur.com/a/oApqhHF
-
Witajcie! Z tej strony Reporter Specjalista @PicoBello*, Reporter Specjalista @theemo. oraz Młodszy Redaktor @Loko* z Redakcji 4Life News. Zapraszamy wszystkich do przeczytania nowego materiału. Lotnisko w San Fierro to miejsce, które na pierwszy rzut oka może wydawać się spokojne i nieco zapomniane, ale jego historia sięga znacznie dalej, niż mogłoby się wydawać, gdy tylko zbliżysz się do ogrodzenia i usłyszysz odległy dźwięk silników, można odnieść wrażenie, że to miejsce żyje własnym tempem, innym niż reszta miasta szerokie pasy startowe, hangary, które pamiętają czasy, kiedy ruch był tu znacznie większy niż obecnie. Początki lotniska sięgają lat 40, kiedy powstało jako niewielka baza wojskowa ulokowana na obrzeżach San Fierro, miejsce to miało służyć szkoleniu pilotów i obsłudze transportu, a jego znaczenie wynikało głównie z położenia blisko wybrzeża z dala od centrum, ale wystarczająco blisko, by szybko reagować na potrzeby miasta. Po zakończeniu wojny teren nie został porzuconym, wręcz przeciwnie zaczęto dostrzegać jego potencjał. W latach 50 pojawiły się pierwsze inwestycje, rozbudowano pas startowy, postawiono hangary i niewielki terminal, który z czasem zaczął przyjmować pierwszych pasażerów. San Fierro rozwijało się, a lotnisko razem z nim stając się ważnym punktem dla transportu ludzi i towarów przez pewien czas mówiło się nawet, że może dorównać większym portom w stanie, jednak rzeczywistość szybko zweryfikowała te ambicje. W kolejnych latach lotnisko funkcjonowało stabilnie, ale bez większych przełomów obsługiwało głównie lokalne połączenia i transport. Z czasem zaczęło przegrywać z nowocześniejszymi obiektami, które przyciągały większe linie lotnicze i inwestorów, tutaj wszystko toczyło się wolniej, jakby czas zatrzymał się gdzieś w czasach, których już nikt nie pamięta. Lotnisko działa do dziś, ale nie jest już sercem lotnictwa regionu raczej jego cieniem, który wciąż ma swoje znaczenie dla tych, którzy wiedzą jak je wykorzystać. Dziś latają tam niewielkie samoloty, które zajmują się między innymi transportem ładunków, samoloty takie jak dodo. Jednak za to loty pasażerskie odbywają się bardzo rzadko, dokładnie to przez prywatne samoloty. Większe transporty pasażerskie dawno przeniosły się na bardziej rozwinięte lotniska takie jak Las Venturas oraz Los Santos. Jednak nie wszystko ze starych lat świętości lotniska zostało zapomniane. Już przy samym wjeździe uwagę przyciąga stary samolot zawieszony na wysokiej konstrukcji, który góruje nad drogą niczym strażnik przeszłości, wielu mieszkańców traktuje go jak zwykłą ozdobę, ale mało kto zna jego historię, maszyna ta pochodzi jeszcze z lat 50 i była jednym z pierwszych samolotów, które regularnie lądowały w San Fierro, przez lata przewoziła pasażerów i ładunki, będąc symbolem rozwoju lotnictwa w mieście aż do momentu, gdy została wycofana z użytku i odstawiona na bok. Przez długi czas stała zapomniana w jednym z hangarów niszczejąc powoli i tracąc swoje znaczenie, dopiero później ktoś wpadł na pomysł, by dać jej drugie życie, zamiast ją zezłomować, odrestaurowano ją i ustawiono przy wjeździe na lotnisko jako symbol dawnych czasów i przypomnienie, że to miejsce kiedyś miało znacznie większe ambicje. Ten samolot stał się czymś więcej niż tylko dekoracją, to punkt orientacyjny, miejsce spotkań i cichy świadek wszystkiego, co dzieje się wokół. Dziś ten samolot oraz całe lotnisko dla jednych jest zwykłym lotniskiem jak każde inne, lecz dla innych jest ważnym punktem na mapie miasta. Ci, którzy znają jego historie, jest miejscem, w którym przeszłość i teraźniejszość mieszają się w sposób, którego nie da się łatwo wyjaśnić i być może właśnie dlatego San Fierro Airport wciąż pozostaje jednym z najbardziej intrygujących miejsc w całym mieście. Mamy nadzieję, że spodobał Wam się nasz materiał. Zapraszamy do przeczytania innych materiałów. Autoryzował: @bartoszek.
-
200
-
182
-
175
-
165
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Witam, z tej strony Młodszy Redaktor @Loko* z Redakcji 4Life News. Zapraszam do przeczytania wywiadu z @Klauss. L - Loko* K - Klauss L: Witam serdecznie, Młodszy redaktor Loko* z Redakcji 4Life News. Zechciałbyś udzielić wywiadu? K: Witam, jasne, bardzo chętnie udzielę wywiadu. L: Na początek, opowiedz coś o sobie. K: Na serwerze jestem znany pod nickiem Klauss i gram już od dłuższego czasu, mam ponad 3600h spędzonych na serwerze. Jestem osobą raczej spokojną, ale jednocześnie lubię konkretną i zorganizowaną rozgrywkę. Staram się angażować w to, co robię i nie podchodzić do gry „na pół gwizdka”. L: Jak zaczęła się Twoja przygoda z serwerem? K: Moja przygoda zaczęła się dość typowo, znajomy polecił mi serwer i postanowiłem spróbować. Na początku nie sądziłem, że zostanę tu na tak długo, ale klimat i społeczność szybko mnie wciągnęły. L: Pamiętasz swoje początki? K: Jasne, bardzo dobrze je wspominam. Jak większość zaczynałem od prostych prac, typu magazyn czy inne podstawowe zajęcia. To był czas nauki mechanik serwera i poznawania ludzi. L: Co najbardziej przyciągnęło Cię do 4Life? K: Przede wszystkim rozbudowany system RPG i możliwości rozwoju. Każdy może znaleźć coś dla siebie, czy to zarabianie, frakcje, czy organizacje. L: Dlaczego wybrałeś frakcję San Andreas Police Department? K: Zawsze interesowały mnie służby mundurowe, więc SAPD było dla mnie naturalnym wyborem. Podoba mi się dynamika tej frakcji i to, że każda służba wygląda inaczej. L: Jak oceniasz swoją drogę w San Andreas Police Department? K: Była wymagająca, ale bardzo satysfakcjonująca. Trzeba było się wykazać, zdobyć doświadczenie i zaufanie innych. Dzięki temu bardziej doceniam to, gdzie jestem teraz. Poznałem tu wspaniałe osoby, z którymi gadam codziennie, nie tylko na służbie. L: Jesteś członkiem dywizji Supervisory Staff, na czym polega ta funkcja? K: To dywizja odpowiedzialna głównie za nadzór i organizację pracy we frakcji. Dbamy o to, żeby wszystko funkcjonowało sprawnie i zgodnie z zasadami. L: Trudno było dostać się do tej dywizji? K: Tak, zdecydowanie nie jest to coś, co dostaje się od razu. Trzeba pokazać zaangażowanie, odpowiedzialność i umiejętność pracy z ludźmi. L: Co jest najtrudniejsze w tej roli? K: Największym wyzwaniem jest odpowiedzialność za innych oraz podejmowanie decyzji, które nie zawsze są łatwe. Trzeba być sprawiedliwym i obiektywnym. L: Jak wygląda typowy dzień we frakcji San Andreas Police Department? K: Każdy dzień jest inny, od spokojnych patroli po dynamiczne akcje i interwencje. To właśnie ta różnorodność sprawia, że ta frakcja się nie nudzi. L: Przejdźmy do organizacji, jesteś V-Liderem Hades, jak powstała ta organizacja? K: Organizacja powstała z inicjatywy kilku osób, chcieliśmy stworzyć coś swojego. Zależało nam na dobrej atmosferze i aktywnej ekipie. L: Jaką pełnisz funkcję jako V-lider? K: Pomagam w zarządzaniu organizacją, wspieram lidera i dbam o to, żeby wszystko działało tak, jak powinno. To też kontakt z członkami i rozwiązywanie różnych spraw. L: Co wyróżnia Hades na tle innych organizacji? K: Myślę, że przede wszystkim atmosfera i podejście do ludzi. Staramy się, żeby każdy czuł się częścią grupy. Nie jest to zwykła organizacja, większość osób należy do frakcji SAPD, początkowo miała być to organizacja tylko do członków SAPD, jednak po czasie i otrzymywaniu wielu wiadomości od różnych graczy postanowiliśmy otworzyć rekrutacje. Do dziś trzymamy dobrą opinię. L: Jaki był Twój największy sukces na serwerze? K: Osiągnięcie obecnych funkcji i zaufania innych graczy. L: A największa porażka? K: Każdy ma swoje gorsze momenty, ważne jest to, żeby wyciągać z nich wnioski i iść dalej. L: Masz jakieś cele na przyszłość? K: Na pewno dalszy rozwój, zarówno w SAPD, jak i w organizacji. Chciałbym też zdobywać nowe doświadczenia. L: Co robisz poza MTA? K: Poza grą zajmuję się pracą, spędzam czas ze znajomymi i czasami gram w inne gry. L: Ile czasu dziennie spędzasz na serwerze? K: To zależy od dnia, ale staram się być regularnie aktywny i angażować się w życie serwera. L: Masz jakieś rady dla nowych graczy? K: Przede wszystkim cierpliwość. Nie wszystko przychodzi od razu, warto grać spokojnie i poznawać serwer krok po kroku. L: Co najbardziej lubisz w społeczności 4Life? K: Różnorodność ludzi i to, że można poznać naprawdę wiele ciekawych osób. L: Na koniec, kogo chciałbyś pozdrowić? K: Pozdrawiam całą frakcję SAPD, Supervisory Staff, organizację Hades, a przede wszystkim @theemo. @PicoBello* @Bolo.* @Loko* @Balman @HasloDoWiFi @ospatryk @QeRty @wodahs @V8Power.mvp @kamils42, oraz jakiś dziwnych członków mojej dywizji @Wysmarzony @Laykxs. L: Dziękuję za wywiad i poświęcony czas! K: Również dziękuję, było mi bardzo miło! Dziękuję za przeczytanie wywiadu, oraz zapraszam do przeczytania innych moich twórczości! Autoryzował: @MateuszXQ
-
Lock sprzedane
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Witajcie! Z tej strony Reporter Specjalista @PicoBello*, Reporter Specjalista @theemo. oraz Młodszy Redaktor @Loko* z Redakcji 4Life News. Zapraszamy wszystkich do przeczytania nowego materiału. Czwartek 19.03.2026 w godzinach wieczornych na jednym z blokowisk w Blueberry doszło do groźnego pożaru wszystkich bloków. Ogień bardzo szybko objął znaczną część zabudowy, powodując ogromne straty materialne. Według wstępnych ustaleń, ogień pojawił się na jednym z pięter budynku i w krótkim czasie rozprzestrzenił się na kolejne pomieszczenia a końcowo na wszystkie bloki. Gęsty, czarny dym był widoczny z dużej odległości, a mieszkańcy okolicznych domów w panice opuszczali swoje nieruchomości. Na miejsce natychmiast zadysponowano liczne jednostki San Andreas Fire Departament oraz Volunteer Fire Departament. W akcji gaśniczej brało udział kilka zastępów, które przez długi czas walczyły z ogniem. Strażacy skupili się przede wszystkim na zabezpieczeniu sąsiednich budynków oraz ewakuacji mieszkańców. Na szczęście, według aktualnych informacji, nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Kilka osób zostało przebadanych przez służby medyczne. Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane. Nie wyklucza się zarówno zwarcia instalacji elektrycznej, jak i podpalenia. Sprawą zajmują się odpowiednie służby, które prowadzą szczegółowe dochodzenie. Akcja gaśnicza trwała kilka godzin, a dogaszanie jeszcze kolejne kilka godzin. Teren został zabezpieczony, a mieszkańcy najbardziej zniszczonych lokali będą musieli liczyć się z długotrwałym remontem. Udało nam się przeprowadzić wywiad z jednym ze świadków. LO - Loko* Ś - Świadek LO: Witam serdecznie, Młodszy redaktor Loko* z Redakcji 4Life News. Czy mógłbym zadać Panu kilka pytań? Ś: Proszę pytać śmiało. LO: Gdzie znajdował się Pan w momencie wybuchu pożaru? Ś: Byłem w swoim domu, dosłownie kilka budynków dalej. Najpierw poczułem zapach dymu, a potem zobaczyłem ogień przez okno. LO: Jak wyglądała sytuacja w pierwszych minutach? Ś: Ludzie wybiegali z domów, ktoś krzyczał, żeby dzwonić po straż. Ogień naprawdę szybko się rozprzestrzeniał. LO: Jak ocenia Pan reakcję służb? Ś: Bardzo szybka i profesjonalna. Gdyby przyjechali później, mogło się to skończyć dużo gorzej. LO: Dziękuję bardzo za rozmowę, życzę miłej nocy. Ś: Nie ma sprawy, do zobaczenia. Dziękujemy za przeczytanie materiału, zapraszamy do przeczytania innych prac. Autoryzował: @MateuszXQ
-
@Wojciech* dołącza do organizacji na okres próbny, wynoszący 10 dni na rangę Lost Soul.
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
4Life News - Atak terrorystyczny na zakład chemiczny
Loko* opublikował(a) temat w Archiwum Artykułów
Witajcie! Z tej strony Reporter Specjalista @PicoBello*, Reporter Specjalista @theemo. oraz Młodszy Redaktor @Loko* z Redakcji 4Life News. Zapraszamy wszystkich do przeczytania nowego materiału. Był to spokojny środowy wieczór, 18.03.2026 zapowiadał się bardzo dobrze, jednak w pewnym momencie wszystko się zmieniło. Doszło do dramatycznych wydarzeń na terenie jednego z zakładów chemicznych w San Andreas. Według wstępnych ustaleń nieznani sprawcy przeprowadzili skoordynowany atak terrorystyczny z użyciem helikoptera, który pojawił się nad obiektem tuż przed serią potężnych eksplozji. Świadkowie relacjonują, że około godziny 02:30 nad zakładem pojawiła się nisko lecąca maszyna. Chwilę później doszło do kilku następujących po sobie detonacji, które objęły główne zbiorniki magazynujące substancje chemiczne. Siła wybuchu była ogromna, fala uderzeniowa była odczuwalna nawet w odległych częściach San Andreas, a niebo rozświetliła potężna kula ognia. Ogień bardzo szybko objął znaczną część infrastruktury zakładu, powodując kolejne eksplozje wtórne. Na miejsce natychmiast skierowano liczne jednostki straży pożarnej, policji, służb medycznych oraz wojska. Nie była to łatwa noc nie tylko dla służb, mieszkańcy nie są w stanie spać spokojnie. Działania ratownicze trwają już ponad 14 godzin, a to dopiero część tego, co ich czeka. Teren został całkowicie odgrodzony, a nad sprawą pracują specjalne jednostki śledcze. Analizowane są nagrania z monitoringu oraz zeznania świadków, które mają pomóc w ustaleniu przebiegu ataku i identyfikacji sprawców. Władze apelują do mieszkańców o zachowanie spokoju oraz unikanie okolic miejsca zdarzenia. Jednocześnie zapewniają, że sytuacja jest monitorowana, a zagrożenie dla ludności cywilnej zostało ograniczone. Eksperci ostrzegają, że eksplozja zbiorników chemicznych może mieć poważne konsekwencje dla środowiska. Trwają badania jakości powietrza i gleby, aby ocenić skalę skażenia. Sprawa wywołała ogromne poruszenie wśród mieszkańców oraz w mediach. To jedno z najpoważniejszych zdarzeń tego typu w ostatnim czasie, które z pewnością będzie miało dalszy ciąg zarówno w śledztwie, jak i w działaniach służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Mieszkańcy boją się o własne życie, nie wiadomo co jeszcze może się wydarzyć. Niestety, akcja ratunkowa przyniosła tragiczne informacje. Do tej pory odnaleziono 7 ciał na terenie zakładu. Służby nie wykluczają, że liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ część obiektu nadal jest niedostępna ze względu na wysoką temperaturę i ryzyko kolejnych wybuchów. Tożsamość ofiar nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona. Trwa proces identyfikacji, który będzie bardzo ciężki. Wiemy tylko, że niektórzy z ofiar byli pracownikami zakładu, niestety nigdy więcej nie zobaczą swojej kochającej rodziny. Udało nam się przeprowadzić wywiad z członkiem służb będącym na miejscu zdarzenia, oraz z jednym ze świadków. LO - Loko* W - @wodahs LO - Witam serdecznie, Młodszy Redaktor Loko z Redakcji 4Life News. Czy mogę zadać Panu kilka pytań? W - Witam Detective II wodahs, oczywiście, postaram się odpowiedzieć w miarę możliwości. LO - Znajdujemy się na miejscu ogromnej eksplozji w zakładzie chemicznym. Jak wyglądała sytuacja po przybyciu służb? W - Po dotarciu na miejsce zastaliśmy rozległy pożar oraz liczne eksplozje wtórne zbiorników. Teren był bardzo niebezpieczny, dlatego naszym priorytetem było jego zabezpieczenie i ewakuacja ewentualnych osób znajdujących się w pobliżu. LO - Czy może Pan potwierdzić informacje o ataku z użyciem helikoptera? W - Otrzymaliśmy zgłoszenia od świadków o nisko lecącej maszynie tuż przed wybuchami. Po przesłuchaniu świadków dowiedzieliśmy się, że była to najprawdopodobniej sprawka gangu, którego znakiem rozpoznawczym jest czaszka. LO - Wiemy już o ofiarach. Czy coś więcej wiadomo w tej sprawie? W - Niestety, potwierdzamy odnalezienie siedmiu ciał na terenie zakładu. Trwa ich identyfikacja oraz dalsze przeszukiwanie gruzowiska. LO - Jak długo mogą potrwać działania służb na miejscu? W - Akcja może potrwać jeszcze wiele godzin, a nawet dni. Wszystko zależy od sytuacji pożarowej oraz bezpieczeństwa ratowników. LO - Czy mieszkańcy powinni się obawiać? W - Na chwilę obecną sytuacja jest pod kontrolą, jednak apelujemy o omijanie tego rejonu i stosowanie się do poleceń służb. LO - Dziękuję za rozmowę i życzę bezpiecznej służby. W - Dziękuję bardzo. LO - Loko* Ś - Świadek LO - Witam serdecznie, Młodszy Redaktor Loko z Redakcji 4Life News. Czy może Pan powiedzieć, co Pan widział? Ś - Witam, jasne. Usłyszałem ogromny huk, aż ziemia się zatrzęsła, a chwilę później zobaczyłem ogień nad zakładem. LO - Czy zauważył Pan coś podejrzanego przed wybuchem? Ś - Szczerze mówiąc, widziałem helikopter z dziwnym malunkiem czaszki lecący bardzo nisko, co było dość dziwne o tej porze. LO - Słyszeliśmy o czaszce, podobno jest to znak rozpoznawczy gangu grasującego w San Fierro, wie Pan coś o tym? Ś - Niestety nic mi nie wiadomo, przeprowadziłem się tutaj niedawno. LO - Jak szybko pojawiły się służby? Ś - Bardzo szybko, kilka minut i już było pełno straży i policji. LO - Dziękuję za rozmowę. Nie będę Pana dłużej niepokoił. Ś - Nie ma sprawy. Dziękujemy za przeczytanie materiału, zapraszamy do przeczytania innych prac. Autoryzował: @MateuszXQ -
Model: Cheetah FL ID: 147727 Pojemność silnika: 2200cm3 Przebieg pojazdu: 7989,8km Dodatki: stereo, felgi (1084), moduł UP1, moduł UP2, moduł UP3, moduł UP4, niestandardowe lampy (███), kolor felg (███), podświetlenie licznika (███), ogranicznik prędkości, wykrywacz fotoradarów, radio CB, moduł ABS, przyciemnienie szyb (20%) instancja gaz 75l ,2x klucz i wizu Cena: oferty Coś od siebie: - SS: https://imgur.com/a/VhZaNTs
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
4Life News - Pożar budynku w centrum miasteczka Montgomery
Loko* opublikował(a) temat w Archiwum Relacje
Witamy serdecznie, Reporter Specjalista @theemo. oraz Młodszy Redaktor @Loko* z Redakcji 4Life News. Zapraszamy do przeczytania relacji! Dnia 16.03.2026r o godzinie 19:40 w miejscowości Montgomery doszło do groźnego pożaru jednego z budynków znajdujących się w centrum miasteczka. Około godzin wieczornych służby ratunkowe otrzymały pierwsze zgłoszenia od mieszkańców, którzy zauważyli gęsty dym wydobywający się z górnych kondygnacji obiektu. Na miejsce zdarzenia udały się jednostki San Andreas Fire Departament oraz San Andreas Police Departament, po przybyciu na miejsce służby zajęły się zabezpieczeniem terenu oraz ewakuacją osób znajdujących się w pobliżu. Pomimo szybkiej reakcji ze strony służb, pożar zdołał rozprzestrzenić się na spory obszar. Na szczęście budynek był zamknięty, a w środku nie znajdowały się żadne osoby. Akcja trwała około dwóch godzin, Dzięki sprawnej koordynacji działań służb udało się opanować ogień i zapobiec jego rozprzestrzenieniu się na sąsiednie budynki. Funkcjonariuszom nie udało się wskazać przyczyny pożaru, jednak wiadomo, że będą prowadzone dalsze czynności wyjaśniające. Po ugaszeniu pożaru okazało się, że w środku budynku znajdowały się pojazdy o łącznej wartości ponad 2.000.000 PLN. Jest to bardzo duża strata dla właściciela, z którym nie udało się skontaktować. Udało nam się przeprowadzić krótki wywiad z jednym ze świadków LO - Młodszy Redaktor Loko* Ś - Świadek LO - Witam serdecznie, Młodszy redaktor Loko* z Redakcji 4Life News. Czy mógłbym zadać Panu kilka pytań? Ś - Witam, chętnie udzielę odpowiedzi. LO - Czy to Pan wezwał na miejsce służby. Jak Pan zauważył pożar? Ś - Tak, to byłem ja, wracałem z restauracji nieopodal i poczułem dziwny zapach, po czym zauważyłem dym wydobywający się z budynku. LO - Po jakim czasie na miejsce przybyły służby? Ś - Byli bardzo szybko, minęło zaledwie 5 minut, a służby już były na miejscu i brali się do pomocy. LO - To bardzo dobry czas, widział Pan kogoś kręcącego się w pobliżu? Ś - Nie zauważyłem nikogo, rzadko kiedy ktoś tutaj spaceruje, poza tym jest to bardzo spokojna okolica, to nie możliwe, żeby ktoś zrobił to specjalnie. LO - Na ten moment nie wiadomo co się dokładnie stało. Ode mnie to wszystko, dziękuję za rozmowę i gratuluję wspaniałej postawy z Pana strony. Ś - Również dziękuję! Dziękujemy za przeczytanie materiału, zapraszamy do przeczytania innych naszych prac. Autoryzował: @kvmykk.ogf -
843 KASA