Skocz do zawartości
  • Aby w pełni korzystać z forum musisz się zarejestrować i zsynchronizować konto z grą, więcej informacji znajdziesz tutaj.
    Jeżeli posiadasz problemy z synchronizacją napisz wątek w dziale Pomoc z synchronizacją konta.

4Life News- Lotnicza Trasa Śmierci.


Patryk99
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

  • Support

xfi1Ubj.png

Witam Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawię Wam materiał o lotniczej trasie śmierci.

ZEZflhs.png

21 Marca 1923 rok samolot marki Boeing 737-700 przygotował swój pokład na przyjęcie około 142 pasażerów w klasie ekonomicznej oraz biznesowej. Samolot miał lecieć z lotniska San Fierro nad wszystkimi mniejszymi miasteczkami oraz jednym większym mieście, czyli Las Venturas do największego lotniska, czyli Los Santos. Stewardessy rozpoczęły pakowanie oraz przygotowywanie posiłków, przekąsek oraz napojów na przyjęcie sporej ilości pasażerów. Piloci rozpoczęli sprawdzanie urządzeń w kokpicie, jednak jeden z guzików, który był, odpowiedzialny za uruchomienie autopilota zaciął się, następnie główny pilot Michał Gomsiera wezwał techników, którzy mieli wymienić lub naprawić przycisk. Technicy do samolotu zjawili się około dwunastu minut po zgłoszeniu, następnie zaczęli próbować naprawę sprzętu, jednak po 10 minutach technicy naprawili przycisk i udali się na pokład samolotu Airbus A330-200, gdzie doszło do uszkodzenia baku silnika. Piloci sprawdzili całą resztę przycisków, które działały i poprosili stewardessy o sprawdzenie samolotu. Stewardessy wykonały polecenia pilotów, po czym przekazali im, że wszystko jest w normie. Piloci poinformowali obsługę lotniska, że za około czterdzieści pięć minut, będzie można wpuszczać pasażerów na pokład. Po tej informacji podjechała cysterna z paliwem lotniczym Jet-A-1 i rozpoczęło się nalewanie najsłynniejszego paliwa do baku. Po około 15 minutach Jet-A-1 było umieszczone, po czym rozpoczęło się wpuszczanie pasażerów na pokład, a stewardessy witały i sprawdzały bilety lotnicze. Po około 20 minutach pasażerowie byli na swoich miejscach i mieli zapięte pasy.

ZEZflhs.png

YPU1MI3.jpeg

ZEZflhs.png

O godzinie 13:48 Boeing 737-700 rozpoczął kołowanie lewym pasem, następnie o 13:50 wzniósł się w powietrze. W powietrzu pasażerowie rozpoczęli przeglądać gazety i oglądać filmy. Koło godziny 14:23 doszło do pożaru lewego silnika, który automatycznie się wyłączył, a piloci próbowali go uruchomić, jednak samolot przechylił się na lewo, co spowodowało utratę stabilności lotu. Długoletni piloci rozpoczęli stabilizację lotu, jednak nic to nie dawało. O 14:26 doszło do pożaru drugiego silnika oraz na pokładzie pojawił się spory dym. Przerażeni pasażerowie krzyczeli oraz żegnali się z bliskimi. Stewardessy kazały pochylić się pasażerom, a oni to wykonali. O godzinie 14:32 samolot rozbił się w Hunter Quarry, gdzie na szczęście nikogo nie było. Kontroler lotów, gdy spojrzał, że jeden z samolotów zniknął z radarów, natychmiast poinformował służby mundurowe o zdarzeniu.

ZEZflhs.png

San Andreas Fire Department rozpoczęli poszukiwanie samolotu w okolicy, gdzie ostatni raz był widziany samolot. Strażacy dostali informację, że w Hunter Quarry jest samolot, który spowodował sporą dziurę w ziemi. Jednostki gaśnicze udali się na Hunter Quarry, gdzie odnaleźli wrak. Strażacy rozpoczęli gaszenie wraku oraz zasypywanie sorbentem wycieku paliwa. Po dłuższej chwili Fire Department ugasili wrak, następnie rozpoczęli czynności ratownicze, czyli poszukiwanie prawdopodobnie 142 ciał. Na miejsce katastrofy zostały wezwane jednostki San Andreas Medical Department, San Andreas Police Department oraz jednostki, które zajmują się wyjaśnianiem różnych katastrof. Po około 6 minutach jednostki były na miejscu. Po dojeździe strażacy odnaleźli około ośmiu zmasakrowanych ciał. Po kolejnej godzinie strażacy odnaleźli już 122 ciała, z czego wszyscy byli martwi. Po kolejnych 30 minutach znaleziono wszystkie ciała, 142 pasażerów, 6 stewardess i 2 pilotów. Badacze katastrof zabezpieczyli czarne skrzynki, następnie udokumentowali wrak za pomocą zdjęć. Jednostki Medical Department zabrali ciała na sekcję zwłok oraz ewentualne pobranie narządów. W tym czasie strażacy wezwali HDS-a oraz rotator na miejsce katastrofy i poinformowali jednostki San Andreas Road Assistance, że będą potrzebne lawety over-size. Po około 35 minutach dojechało sześć lawet dla pojazdów ciężkich oraz HDS i rotator, po czym rozpoczęli usuwanie wraku z terenu. Następnym ich krokiem było odwiezienie wraku na opuszczone lotnisko, które było przygotowane na przyjęcie wraku. Po wszystkim jednostki badające ową katastrofę rozpoczęli analizę czarnych skrzynek. Po odsłuchaniu 45 minut nagrania, biegli uznali, że główną przyczyną katastrofy było uszkodzenie silników oraz turbin. Po całej sytuacji biegli udali się do prezydenta San Andreas i poinformowali, że w ciągu dwóch lat w okolicach Fort Carson doszło do 40 katastrof lub wypadków lotniczych i poprosili go o uznanie tamtej trasy za ,,Trasa Śmierci”. Prezydent Jacek Kowalkowski powiedział, że napisze odpowiednie pismo do wszystkich szefów linii lotniczych oraz uzna ową trasę za śmiertelną. Po rozmowie biegli wrócili do bazy i zakończyli śledztwo, jednak wykonali podwójny raport, z czego jeden trafił do Kowalkowskiego. Jeden z biegłych rozpoczął streszczać wszystkie zdarzenia w okolicach Fort Carson i Hunter Quarry, po czym wyliczył, ile osób zmarło, a ile ucierpiało podczas nich. Podczas 41 zdarzeń lotniczych zmarło 3529 osób, 1632 zostało rannych, czyli łącznie ucierpiało 5161 osób w zdarzeniach.

ZEZflhs.png

5wbOA4f.jpeg

ZEZflhs.png

YnmnTMD.png

Autoryzował: @MateuszXQ

xfi1Ubj.png

Edytowane przez MateuszXQ
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin