Skocz do zawartości
  • Aby w pełni korzystać z forum musisz się zarejestrować i zsynchronizować konto z grą, więcej informacji znajdziesz tutaj.
    Jeżeli posiadasz problemy z synchronizacją napisz wątek w dziale Pomoc z synchronizacją konta.

4Life News- Terrorysta.


Patryk99
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

w4F666a.png

Witam Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawię Wam materiał o zamachach w Los Santos.

y3Fq62L.png

Prolog: Do Centrum Powiadamiania Kryzysowego dzwoni prawdopodobnie mężczyzna, który poinformował o podłożeniu ładunków wybuchowych, w różnych miejscach San Andreas. Zamachowiec powiedział, że to dla zabawy, a gra się dopiero zaczyna.

y3Fq62L.png

217hcx2.jpg

y3Fq62L.png

Szef CPR poinformował Wydział Kryminalny o podłożeniu ładunków wybuchowych, w kilku miejscach. Naczelnik Piotr Szwar przydzielił do śledztwa Aspirant Sztabowy Julian Kolejko i Sierżant Aleksandra Kotulska. Detektywi udali się do Grzegorza Karskiego, który odebrał informację o zamachu. Karski zapisał miejsca zagrożone, następnie podał listę śledczym, którzy natychmiast przeanalizowali ją. Po zakończonej rozmowie z pracownikiem Centrum Powiadamiania Kryzysowego śledczy udali się na miejsca zagrożone, po czym wezwano pirotechników, w celu detonacji jednego z ładunku. Po dojeździe detektywi zabezpieczyli cały teren, następnym ich krokiem było wezwanie jednostek San Andreas Fire Department, którzy musieli być na miejscu, ponieważ mogło dojść do uszkodzenia ładunku i nagłej detonacji. Po 10 minutach na miejsce odnalezienia ładunku dojechały jednostki Fire Department, następnie czekali na informację od pirotechników, że pocisk wybuchowy został zneutralizowany oraz udają się do miejsca, gdzie wykonają pełną detonację bomby. Chwilę potem Piotr Szwar wykonał telefon do Juliana, następnym jego krokiem było poinformowanie śledczych o kolejnym zgłoszeniu o podłożeniu ładunków w Los Santos nieopodal urzędu. Detektywi po tej informacji wezwali w tamtą okolicę jednostkę mundurową, która miała sprawdzić wnętrze budynku oraz krzaki na zewnątrz. Detektywi po zakończonej pracy przy pierwszym ładunku udali się pod urząd, gdzie rozpoczęli dokładne poszukiwanie ładunku. Podczas sprawdzania krzaków i innych drzewek, śledczy zauważyli zielony kabelek, następnie wezwali na miejsce kolejną jednostkę pirotechników, wkrótce jednostka dotarła i rozpoczęła ostrożne odkopywanie ziemi, która przykryła prawie całą bombę. Miejsce znaleziska zostało zabezpieczone za pomocą taśmy policyjnej i wezwano kolejną jednostkę Fire Department, w celu pomocy przeciwpożarowej. Po godzinie pirotechnicy odcięli kable od ładunków, po czym umieścili ją w specjalnym pudle. Po odcięciu kabli, jednostki zajmujące się neutralizowaniem bomb poinformowała Juliana i Aleksandrę, że to praca zawodowców.

y3Fq62L.png

Pracownicy zajmujący się ładunkami wybuchowymi udali się z bombą do miejsca detonacji. Aleksandra uruchomiła swoich informatorów, po czym oczekiwali na informację od nich. Pirotechnicy powiedzieli, że do jutra dostaną szczegółowy raport z analizy ładunków. Na miejsce odnalezienia ładunku dojechał Technik Kryminalistyki Aneta Kopal, która rozpoczęła zabezpieczanie śladów w miejscu odnalezienia bomby. Technik zabezpieczyła odciski palców w pudełku, gdzie był ładunek wybuchowy. Po zabezpieczeniu śladów detektywi wrócili na bazę, gdzie Aneta udała się do swojej jaskini, gdzie rozpoczęła analizować ślady. Do sprawy została przyłączona profilerka policyjna Dominika Sąk, ponieważ sprawca lub sprawcy byli ciągle na wolności i mogli wykonać kolejne zamachy. Julian z Olą opowiedzieli jej o śledztwie, Dominika powiedziała, że mają do czynienia prawdopodobnie z osobą, która wierzy w każde swoje zdanie lub cierpi na problemy psychiczne. W tym samym czasie terrorysta podłożył kolejny ładunek i poinformował o niej Centrum Powiadamiania Kryzysowego. Dyspozytor z CPR poinformował natychmiast Wydział Kryminalny o trzecim zgłoszeniu oraz podał im lokalizację ładunku wybuchowego. Julian z partnerką udali się na miejsce zgłoszenia wraz ze wsparciem jednostek pirotechnicznych i patrolem. Po dotarciu śledczy rozpoczęli poszukiwanie pocisku wybuchowego. Pirotechnicy znaleźli bombę, po czym wezwali opancerzony wóz do transportu poważniejszych ładunków wybuchowych. Pirotechnicy kazali wykonać ewakuację całej okolic, ponieważ bomba ma prawdopodobnie promień rażenia do pięciu kilometrów. Po prawie dziesięciu minutach dojechał wóz do transportu ładunku. Na miejsce dojechało wsparcie jednostek San Andreas Fire Department, które przygotowało kurtyny wodne nieopodal bomby. Na miejsce dojechała Technik Kryminalistyki Aneta Kopal, która rozpoczęła zabezpieczanie śladów z miejsca zdarzenia. Technik znalazła sporą ilość odcisków palców na kartonie oraz kilka włosów. Piotr Szwar wykonał połączenie telefoniczne do Aleksandry Kotulskiej, po czym poinformował, że dostał 10 listów od nieznanego nadawcy, listy trafiły do pokoju Kopal i oczekiwały na jej powrót.

y3Fq62L.png

Po godzinie detektywi z Anetą wrócili na bazę, po czym Kopal poszła do siebie i rozpoczęła zabezpieczanie odcisków palców z listów i kopert. Na listach znalazła kilka cząstkowych odcisków palców, a sam tekst trafił do śledczych. Dominika Sąk przeanalizowała z wydziałem tekst, następnie stwierdziła, że terrorysta mógł być karany za pobicia lub gwałt. Aneta przyszła do Informatyka, gdzie byli śledczy, kolejno powiedziała, że nie uda się jej sprawdzić odcisków, ponieważ odciski były zbyt rozmazane. Informatyk Żaneta Morska sprawdziła wszystkie osoby, które odsiedziały karę za gwałt lub pobicia, jednak nikogo tam podejrzanego nie było. Dominika wytworzyła miejsce, gdzie może mieć swoją kryjówkę. Morska przeanalizowała osoby, które siedziały za gwałt lub pobicie w okolicy, którą pokazała Dominika, a tam odnalazła sześciu podejrzanych, jednak poprosili Technik Kryminalistyki o sprawdzenie odcisków w okolicy. Następnym krokiem technik było rzucenie odcisku do bazy i ustawienie odpowiednich filtrów i wyskoczyła jej jedna osoba, dokładniej Grzegorz Markowski pseudonim ,,Maro”. Wydział Kryminalny udał się pod adres do korespondencji podejrzanego, następnie próbowali wejść do mieszkania, jednak nikogo tam nie było. Julian wykonał telefon do Naczelnika, następnie poinformował go, że nikogo nie ma w mieszkaniu. Piotr Szwar powiedział, że wysyła do nich specjalistę od zamków oraz pirotechników, którzy mają wejść, jako pierwszy i sprawdzić, czy nie ma tam ładunków wybuchowych. Po godzinie śledczy z Anetą i Żanetą weszli do mieszkania, następnie rozpoczęli przeszukanie. Aneta pod zlewem znalazła sporą ilość odczynników, kabli oraz rzeczy do konstrukcji bomb. Żaneta sprawdziła komputer podejrzanego, następnie w historii przeglądania odnalazła wyszukiwania o tematyce ładunków wybuchowych. Podczas dalszego przeszukania do mieszkania zjawił się prawdopodobny terrorysta Maro, który na widok Juliana i Sebastiana próbował uciec, mimo to śledczy złapali go przed ucieczką. Markowski został zakuty, następnie Julian, Ola, Sebastian i Adrian próbowali wyciągnąć z niego jakiekolwiek informacje, jednak ten powiedział, że zaraz się wszystko skończy, a ostatni pocisk wybuchowy został podłożony i pewna osoba go uruchomi. Śledczy zabrali Grzegorza Maro Markowskiego na dół, następnie oddali go w ręce jednostki mundurowych, którzy zabrali podejrzanego na komendę, gdzie został przesłuchany przez Naczelnika wydziału. Śledczy dowiedzieli się, że Maro miał partnerkę, która mogła pomóc mu w atakach terrorystycznych. Technik zabezpieczyła z damskiej szczotki do włosów i zębów materiał genetyczny, w celu wykonania analizy i odnalezienia osoby, która może wykonać wybuch pocisku z odczynników chemicznych. Po powrocie na bazę technik udała się do swego laboratorium i rozpoczęła analizę DNA ze szczoteczki do zębów i analizę włosów. W tym samym czasie ładunek wybuchowy został podłożony do kina, gdzie ma się odbyć premiera filmu pod tytułem ,,Pablo i spółka”. Aneta po mniej więcej trzydziestu minutach miała wyniki analizy DNA, która wykazała, że należy do Patrycji ,,Pati” Karnowskiej, której telefon namierzył się w kinie w Los Santos. Detektywi wraz ze wsparciem jednostek AT udali się do kina, po czym weszli tam i wykonali ewakuację. Zatrzymali tam podejrzaną Pati, która potwierdziła, że współpracowała ze swoim partnerem. Na miejsce dotarła jednostka pirotechników, która zabezpieczyła bombę i zabrali ją. Grzegorz Maro Markowski za podłożenie ładunków wybuchowych, tworzenie bomb, próbę skrzywdzenia kilkunastu osób został skazany przez sąd na karę 25 lat pozbawienia wolności. Patrycja ,,Pati” Karnowska za współudział, próbę morderstwa została skazana przez sąd na karę 15 lat pozbawienia wolności.

y3Fq62L.png

2O443KX.jpg

y3Fq62L.png

lii6KzV.png

Autoryzował: @MateuszXQ

w4F666a.png

Edytowane przez MateuszXQ
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin