Skocz do zawartości
  • Aby w pełni korzystać z forum musisz się zarejestrować i zsynchronizować konto z grą, więcej informacji znajdziesz tutaj.
    Jeżeli posiadasz problemy z synchronizacją napisz wątek w dziale Pomoc z synchronizacją konta.

4Life News - Tragiczna Majówka.


Patryk99
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

  • Support

5wNnuaX.png

Witamy Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawimy Wam majówkową tragedię, która wydążyła się kilka lat temu.  

5D4B3bb_d.webp?maxwidth=760&fidelity=gra

2SNeB4t.gif

5D4B3bb_d.webp?maxwidth=760&fidelity=gra

30 maja 2021 rok grupa przyjaciół ze szkoły średniej imienia Mad Doga w San Fierro w składzie Artur, Bartek, Konrad i Ania umówili się na imprezę łódką, którą pożyczył im tata Konrada. Około godziny 8:30 dnia następnego przyjaciele spotkali się przy supermarkecie w San Fierro, gdzie kupowali wyżywienie na 4 dni. Gdy prowiant mieli kupiony, udali się komunikacją miejską do Las Venturas do miejsca, gdzie tata Konrada przetrzymywał jacht. Po niespełna 45 minutach przyjaciele dojechali na wyznaczone miejsce, kolejno wsiedli na pokład i odpłynęli w kierunku oceanu. Ich wypoczynek na początku wyglądał normalnie, uczniowie siedzieli, rozmawiali, pili napoje wyskokowe oraz grali w gry karciane. Gdy karty się nim znudziły, zdecydowali się, że założą kapoki i pójdą pływać w oceanie. Gdy popływali, wrócili na pokład i ruszyli dalej. Przyjaciele ciągle rozmawiali o sprawach sercowych, jak i szkolnych. Około godziny 17:30 ekipa zrobiła grilla, którego zjedli i posprzątali po nim. Niestety alkohol im zaszkodził i zaczęli skakać na główkę do wody, na szczęście Bartek nie pił, więc położył podpitych przyjaciół do łóżka, aby Ci poszli spać. Gdy nastała 22:25 sam Bartek poszedł spać, a w jachcie ustawił tryb autopilota. Statek wpłynął na pełny ocean, na którym był sztorm, a fale rozbijały się o niego. Tata Konrada sprawdził na radarze, gdzie znajduje się jego jacht - gdy zauważył jego położenie, zamarł. Mama Konrada uspokoiła go, więc ten spokojnie poszedł spać. Około 1:30 w nocy fale sztormu obrócił jacht tak, że kabina była wewnątrz wody, a dół statku nad wodą. Niestety przyjaciele wpadli do oceanu, przez co zaczęli się topić. Nad ranem rodzice Konrada sprawdzili radar, niestety jacht znikł. Przestraszeni zadzwonili na numer 112 i powiedzieli o zajściu. Dyspozytor na samym początku wysłał helikopter strażacki, w celu sprawdzenia oceanu. Podczas sprawdzania pilot potwierdził, że zauważył łódź do góry dnem na środku oceanu, wtedy ten na miejsce wysłał straż z łódkami i pontonami, policję z łódkami, jednostki wodne z nurkami oraz wiele więcej służb z pojazdami wodnymi. Około godziny 8:30 na oceanie pracowało ponad 60 ratowników, którzy poszukiwali ciał nastolatków. Strażacy nurkowie sprawdzili jacht pod wodą, niestety nikogo tam nie było.

5D4B3bb_d.webp?maxwidth=760&fidelity=gra

g008QMV.gif

5D4B3bb_d.webp?maxwidth=760&fidelity=gra

Pod wodę wpłynęła część nurków, którzy sprawdzali dno, a cała reszta za pomocą sond szukali jakichkolwiek przedmiotów, które mogły przypominać ciała. Niestety poszukiwacze po godzinie 21 musieli przerwać działania ze względu na brak światła, jednak dnia następnego przed godziną 6 wznowili poszukiwania. Rodzina Konrada skontaktowała się z bliskimi zaginionych pod wodą nastolatków i poinformowali o zajściu. Dnia następnego poszukiwania wznowiono, w ciągu kilku godzin nurkowie za pomocą sond zlokalizowali kilka przedmiotów w kształtach ludzkich, jednak po nurkowaniu okazały się szkieletami. Około godziny 13:45 13 km od linii brzegowej sonda wykryła kolejne ciała. Nurkowie zeszli pod wodę, kolejno zaczęli wyciągać zwłoki nastolatków. Łódka z ciałami popłynęła na brzeg, gdzie były już ambulanse z lekarzem na pokładzie. Po oddaniu ciał lekarz bez czynności ratujących stwierdził zgon 3 chłopców oraz 1 dziewczyny, na prośbę policji ciała trafiły na sekcje zwłok. Gdy ciała pojechały, policja wraz z psychologami musieli poinformować rodziców o smutnej informacji. Po 3 godzinach rodzice potwierdziły tożsamość dzieci, a sekcja zwłok wykazała, że Anna była w 4 miesiącu ciąży, analiza DNA wykazała, że ojcem byłby Artur. Rodzice przyjaciół zdecydowali się o zbiorowym pogrzebie oraz o pochowaniu dzieci w tym samym grobie. Po 4 dniach po wyłowieniu odbył się pogrzeb, na który przyszli inni przyjaciele denatów, nauczyciele i rodzina. Ta sytuacja nauczyła żeglarzy, jak ważne jest bezpieczeństwo własne, jak i pasażerów na pokładzie.

5D4B3bb_d.webp?maxwidth=760&fidelity=gra

Zapraszamy do zapoznania się z jednym strażakiem, który poszukiwał nastolatków.

Legenda:

P- Patryk99

S- Strażak

P- Witam, z tej strony Reporter Specjalista Patryk99 z Redakcji 4Life News. Czy mógłbym zadać kilka pytań Panu? 
S- Oczywiście, pytaj śmiało!
P- Opowiesz, nam co się tutaj zdarzyło?
S- Kilka minut po godzinie 6 dostaliśmy informację od dyspozytora numeru 112 o zniknięciu z radaru jachtu, na którym znajdowały się 4 osoby. Na miejsce ruszyliśmy w załodze 30 strażaków ratowników w 3 GBA, 3. łódkami oraz jednym helikopterem ratowniczym. Podczas jazdy na miejsce dostaliśmy informację od załogi WOPR, że oni są już na akwenie i rozpoczęli poszukiwania. Po tej informacji helikopter ratowniczy dotarł nad ocean, kolejno rozpoczął sprawdzanie akwenu z powietrza. Gdy załoga WOPR i strażacki helikopter poszukiwał jachtu, my wodowaliśmy łódki ratownicze oraz szykowaliśmy sprzęt do nurkowania. Po 35 minutach dostaliśmy informację o znalezieniu jachtu na środku oceanu, po czym dostaliśmy od załogi WOPR nadajnik GPS. Weszliśmy do łodzi i ruszyliśmy, gdy płynęliśmy, kilku ratowników ubierało strój do nurkowania. Około godziny 8:30 byliśmy na miejscu, nurkowie zeszli pod wodę i sprawdzili dokładnie jacht, niestety nikogo tam nie było. Strażacy za pomocą sondy przeszukiwali dno oceanu, jednak nic nie mogli znaleźć. Po godzinie 18 zakończyliśmy poszukiwania, gdyż nastała noc. Następnego dnia około godziny 6 wznowiono poszukiwania czterech przyjaciół. Do godziny 13 sonda nic nie wykryła, jednak około godziny 13:45 sonda wykryła cztery ciała na dnie. Nurkowie natychmiast zeszli pod wodę, kolejno zaczęli wyciągać ciała nastolatków, kolejno popłynęliśmy na brzeg i przekazaliśmy ciała ratownikom medycznym. Nasze działania jeszcze się nie skończyły, gdyż musieliśmy obrócić jacht i go przetransportować na brzeg. O godzinie 14:25 nasze działania zakończyły się, po umieszczeniu łodzi ratunkowych wróciliśmy do koszar.
P- Czy dnia następnego wiedzieliście, że szukacie już zwłok?
S- Tak dnia następnego byliśmy nastawieni na poszukiwania ciał. Każdy z nas miał wiarę, że młodzieńcy po szturmie udali się na ląd.
P- Super, dziękuje za odpowiedzenia na kilka pytań. 

5D4B3bb_d.webp?maxwidth=760&fidelity=gra

Dt3o0Tf.png

xRBbJaR.png

Autoryzował: @Sheeker

5wNnuaX.png

Edytowane przez Sheeker
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin