Skocz do zawartości
  • Aby w pełni korzystać z forum musisz się zarejestrować i zsynchronizować konto z grą, więcej informacji znajdziesz tutaj.
    Jeżeli posiadasz problemy z synchronizacją napisz wątek w dziale Pomoc z synchronizacją konta.

4Life News - Konwój cz. 1


Patryk99
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

  • Support

5wNnuaX.png
Witam Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawię Wam kolejny materiał o tematyce kryminalnej.


Prolog: Podczas konwoju seryjnego mordercy Michała Dudka z Naczelnikiem Wydziału Robertem Szworem na czele dochodzi do zablokowania drogi oraz uprowadzenia dwóch konwojentów, wraz z seryjniakiem.
5D4B3bb_d.webp?maxwidth=1520&fidelity=gr
6YGFSiG.gif
5D4B3bb_d.webp?maxwidth=1520&fidelity=gr
Zastępca naczelnika wydziałua Piotr Żamski do sprawy przydzielił najbardziej zaufanych detektywów w składzie — Aspiranta Andrzeja Werkowskiego oraz Starszego Aspiranta Aleksandra Derkowskiego. Zastępca Roberta Szwora poinformował o jego uprowadzeniu, po czym wsiadł do radiowozu ze szpiegami, kolejno udali się na miejsce zdarzenia, gdzie pracował już Jan Kowalski. Po kilku minutach wydział był na miejscu i od razu inni konwojenci poinformowali, że zaginął Robert wraz z detektywem Mariuszem Podleskim, a porywacze zabrali dodatkowo seryjniaka. Wystraszeni kolaboranci natychmiast kazali zablokować okoliczne drogi oraz przeszukiwać każdy możliwy pojazd. Po rozmowie z konwojentami śledczy udali się do Janka, który poinformował, że zabezpieczył kilka odcisków palców, jednak sprawdzi je dopiero na fabryce, dodatkowo pokazał im sporą plamę krwi oraz obrączkę. Po ukazaniu obrączki konwojentom, którzy brali udział w akcji, potwierdzili, iż należy ona do Mariusza. Tajniacy poprosili patrol mundurowych, aby odwiózł Janka na bazę, żeby jak najszybciej zaczął analizę śladów. Wydział Kryminalny w składzie Andrzej Werkowski, Aleksander Derkowski oraz Piotr Żamski udali się na komisariat, w którym pracował tajniak Mariusz Podleski. Po dojechaniu i poinformowaniu szefa Mariusza ten zdecydował, iż przekaże im akta ostatnich spraw jego człowieka. Po 4 godzinach wywiadowcy dostali zgłoszenie, że w San Fierro na jednej z posesji zauważono czarny worek. Wydział Kryminalny na kogutach udał się na miejsce zgłoszenia, po czym odkryli owo znalezisko. Niestety detektywi znaleźli porwanego Mariusza Podleskiego, który został brutalnie zamordowany. Na miejsce znaleziska przyjechał Janek, który w dłoni denata znalazł zawiniątko i od razu zawołał specjalistów, gdy podbiegli ukazał go. Porywacze poinformowali, że to jeden z trzech denatów, jakich znajdą. Po chwili na miejscu zjawił się lekarz sądowy, który natychmiast poinformował, że denat zmarł na skutek ran kłutych w jamę brzuszną, jak i klatkę piersiową.
5D4B3bb_d.webp?maxwidth=1520&fidelity=gr
Iacnlhq.gif
5D4B3bb_d.webp?maxwidth=1520&fidelity=gr
Technik Kryminalistyki Jan Kowalski poinformował, że na ciele zmarłego zabezpieczył trzy pełne odciski palców, a na szczęście ma przy sobie przenośny sprzęt do sprawdzania w bazie takich rzeczy. Po kilku dobrych minutach wyskoczyło, iż odcisk należy do Karola Micejewskiego pseudonim ,,Micej”. Piotr Żamski przypomniał sobie, iż Robert prowadził śledztwo owego recydywisty, przez niego ten został postawiony przed sądem. Patolog zabrał denata do kostnicy, a Janek wrócił do bazy, gdzie kończył analizę śladów. Detektywi skontaktowali się z Darkiem, czyli policyjnym informatykiem, który zaczął namierzać telefon podejrzanego Miceji. Niestety telefon jedynego na ten moment podejrzanego był wyłączony. Piotr Żamski przekazał do wszystkich jednostek w San Andreas rysopis możliwego porywacza i mordercy. Podczas powrotu na komisariat, detektywi zostali wezwani przez centralę do pustostanu, gdzie doszło do pożaru, a podczas oddymiania zauważono zwęglone ciało człowieka. Andrzej z Aleksandrem na bombach udali się na miejsce, po czym strażacy pokazali im denata, niestety nie mogli potwierdzić tożsamości, przez co musieli wezwać technika oraz patologa sądowego. Po 30 minutach patolog zapakował denata, a technik zabezpieczył podpalone przedmioty wewnątrz pustostanu. Niestety patolog poinformował, iż sprawdzanie tożsamości denata zajmie trochę dłużej, gdyż badania DNA mogą trwać od 4 do nawet 14 dni. Technik Kryminalistyki Jan Kowalski poinformował, że w pustostanie znalazł plecak, który jest wypełniony wodną rozpałką i prawdopodobnie benzyną w pustych butelkach po wodzie.
5D4B3bb_d.webp?maxwidth=1520&fidelity=gr
SjpALRY.gif
5D4B3bb_d.webp?maxwidth=1520&fidelity=gr
Strażacy powiedzieli, że nie znają dokładnej przyczyny pożaru, jednak to muszą sami detektywi rozwikłać. Andrzej sprawdził okolice, na szczęście zauważył, iż pustostan obejmuje kamera. Detektyw Aleksander skontaktował się z Darkiem, aby ten sprawdził nagrania z tamtej okolicy. Gdy Darek przeglądał nagrania, tajniacy sprawdzali dalszą okolicę, aby mieć pewność, iż podpalacze nie zostawili śladów. Niestety podpalacze nie zostawili żadnych śladów w zaroślach. Detektywi zabrali Janka do radiowozu, a miejsce zabezpieczyli policyjną taśmą. Gdy miejsce pożaru było zabezpieczone, detektywi udali się na komisariat, aby Jan dokonał analizy nowych śladów, ten powiedział, że ma dla nich analizę śladów z miejsca konwoju. Po wejściu do środka Janek poszedł do swojej jaskini, a śledczy udali się do Darka, aby ten ukazał im nagranie z pustostanu. Darek pokazał pełne nagranie, po czym włączył im akta zauważonej w tamtym terenie osoby. Jak się okazało, podpalaczem okazał się nikt inny, jak Karol Micejewski pseudonim ,,Micej”. Wydział Kryminalny poszukiwał już seryjnego mordercy, jednak mają nadzieję, iż Michał Dudek żyje oraz zostanie osadzony w zakładzie karnym. Tego samego dnia patolog sądowy przekazał tożsamość denata oraz dokładną sekcję zwłok, okazało się, że denat to nijaki Michał Kortylewicz, pseudonim ,,Krowa”, który był podejrzany o szereg przestępstw finansowych, morderstwa, handel rzeczami niedozwolonymi. Piotr Żamski na prośbę Aspiranta Werkowskiego sprawdził akta spraw denatów, które wykazały, iż każdy współpracował z organami ścigania. Podczas sprawdzania przez detektywów spraw denatów, zastępca naczelnika przekazał, iż konwojenci podczas powrotu do domów zostali brutalnie zamordowani przez zamaskowane osoby. Denaci zostali zabrani do kostnicy, gdzie przeszli dokładną i obszerną sekcję zwłok, niestety każdy zmarł na różny sposób, jednak większość ich została postrzelona idealnie w głowę. Zastępca Naczelnika Wydziału wprowadził do akt Micejewskiego nakaz zatrzymania. Ciąg dalszy nastąpi…
5D4B3bb_d.webp?maxwidth=1520&fidelity=gr
wVpRlwc.gif
5D4B3bb_d.webp?maxwidth=1520&fidelity=gr

Dt3o0Tf.png

Autoryzował: @Mefju4

5wNnuaX.png

Edytowane przez Mefju4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin