Skocz do zawartości
  • Aby w pełni korzystać z forum musisz się zarejestrować i zsynchronizować konto z grą, więcej informacji znajdziesz tutaj.
    Jeżeli posiadasz problemy z synchronizacją napisz wątek w dziale Pomoc z synchronizacją konta.

4Life News - Konwój cz. 2


Patryk99
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

  • Support

5wNnuaX.png
Witam Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawię Wam 2 część materiału o tematyce kryminalnej.
5D4B3bb.png
Podczas patrolowania jeden z patroli zauważył pojazd, w którym znajdował się Karol Micejewski. Patrol mundurowych poinformował Aspiranta Andrzeja Werkowskiego oraz Starszego Aspiranta Aleksandra Derkowskiego o zlokalizowaniu podejrzanego. Gdy tajniacy dowiedzieli się o owej sytuacji, natychmiast wykręcili numer do oddziału antyterrorystów, po czym umówili się w miejscu, gdzie ostatni raz był widziany przestępca. Po dojechaniu patrol na radiu przekazał, iż mężczyzna zatrzymał się na Doherty przy sklepie z ciuchami. Śledczy natychmiast udali się pod sklep, po czym za pomocą noża przebili dwie tylne opony i ustawili się przy bokach budynku z obu stron.
5D4B3bb.png
gqtO33g.gif
5D4B3bb.png
Nagle podejrzany wyszedł ze sklepu, po czym wsiadł do auta, gdy odpalił, zorientował się, iż ma przebite opony. Zdenerwowany mężczyzna wyszedł z auta, po czym wyciągnął broń palną i szukał, kogoś, kto mógł dokonać przebicia mu opon. Oddział specjalny wraz z detektywami wyszli, po czym postrzelili w ramię gangstera. Po przeszukaniu i opatrzeniu rannego na miejsce dojechał zespół ratownictwa medycznego, który zabrał rannego na Szpitalny Oddział Ratunkowy, w celu prześwietlenia ręki i dokonania ewentualnej operacji. Następnego dnia patrol zabrał podejrzanego na komisariat, jak się okazało, został on jedynie draśnięty pociskiem. Gdy przyjechał, od razu został zabrany na przesłuchanie, podczas którego detektywi przycisnęli go. Karol Micejewski przyznał się do wszystkich zarzucanych mu win. Powiedział, że on jedynie miał porwać trzy osoby i je przetransportować do magazynu, który znajdował się blisko Ocean Docks w Los Santos, tam ich związał i znikł. Karol Micejewski nie przyznał się do morderstwa detektywa Mariusza Podleskiego, jednakże przyznał się do podpalenia pustostanu i dokonania brutalnego morderstwa Michała Kortylewicza pseudonim „Krowa". Recydywista podpisał zeznania, po czym został odprowadzony na dołek. Detektywi podpisali raport Micejewskiego, kolejno powiedzieli zastępcy szefa, iż Micej może zostać zabrany do zakładu karnego w Dillmore, ten zgodził się i również podpisał się na raporcie. Następnego dnia Micej przekazał wszystkie pseudonimy, z którymi współpracował. Szpiedzy sprawdzili delikwentów w policyjnej bazie, każdy z nich odsiedział już jakiś wyrok. Specjaliści zdecydowali się, że dokonają nalot na magazyn, aby sprawdzić, czy zleceniodawcy nie zabrali jeszcze porwanych. Kilka godzin później odbył się nalot na magazyn, na szczęście jednostki specjalne znalazły porwanego Roberta Szwora, jednak nie odnaleźli Michała Dudka. Podczas wyprowadzania naczelnika, ten został postrzelony przez nieznanego zamachowca. Pocisk trafił rannego w tętnicę udową, przez co ten zaczął krwawić. Oddział antyterrorystyczny zaczął tamować krwotok, na szczęście ten po chwili zmniejszył się, a zespół ratownictwa medycznego zabrał go na SOR, gdzie od razu trafił na blok w celu rekonstrukcji tętnicy oraz usunięciu pocisku.
5D4B3bb.png
DMCNVue.gif
5D4B3bb.png
Podczas pobytu w szpitalu naczelnika, organy ścigania próbowały namierzyć strzelca wyborowego, niestety kamery go nie uchwyciły. Tajniacy dostali ekspertyzę pocisku z tętnicy ich szefa, okazało się, że na niej są odciski palców Konrada Kieł pseudonim ,,Kieł”. Detektywi natychmiast pobiegli do Darka, który zaczął namierzać telefon sprawcy, jak się okazało, zbliżał się on do komisariatu. Andrzej i Aleksander natychmiast wykonali ewakuację fabryki, po czym ustawili się przy drodze. Gdy nadjeżdżał przestępca, funkcjonariusze rozłożyli kolczatki, w które ścigany wjechał, chwile później wydział kryminalny wyszarpał z pojazdu Konrada Kła i go zakuł. Zatrzymany trafił natychmiast na przesłuchanie, podczas którego przyznał się do wszystkich zarzutów, wspomniał, iż Dudek został przekazany w ręce jakiegoś psychola. Tajniacy natychmiast sprawdzili akta spraw podejrzanego o porwanie Dudka, na szczęście Konrad Kieł powiedział, że może być zasadzką na psychola. Tego samego dnia około północy Kieł spotkał się z niezrównoważonym człowiekiem, który przejął Michała Dudka. Przestępcy weszli do stodoły, po czym oddział specjalny z Aleksandrem i Andrzejem ustawili się z obu stron. Gdy wszyscy byli gotowi, funkcjonariusz organu specjalnego wrzucił do wnętrza drewnianego budynku granat hukowy, po czym doszło do ekspresowego nalotu wydziału. Niestety człowiek, który odebrał Michała Dudka, otworzył ogień, przez co został postrzelony w jamę brzuszną. Konrad Kieł gwałtownie odepchnął stołek, na którym stał seryjniak, armia specjalna natychmiast podniosła do góry seryjnego mordercę, w tym samym czasie Kieł zaczął uciekać. Pododdział sił specjalnych, który stał niedaleko od miejsca nalotu, zauważył, że zatrzymany recydywista zaczął uciekać, więc natychmiast ruszyli za nim. Pościg trwał niespełna dwie minuty, gdyż uciekinier stracił równowagę i wywrócił się, przez co dywizja mogła zakuć i zamknąć oponenta.
5D4B3bb.png
HVNUbZT.gif
5D4B3bb.png
W tym samym czasie oddział specjalny odciął linę z szyi seryjnego mordercy. Na miejsce zatrzymania została wezwana pomoc medyczna, ponieważ Michał Dudek był katowany przez swojego oprawcę. Po chwili zespół ratownictwa medycznego zabrał rannego na SOR, w celu obserwacji. Dwa dni później mury szpitala opuścił Robert Szwor, który udał się natychmiast na komisariat, w celu przesłuchania swojego porywacza. Po niespełna godzinie naczelnik wydziału przesłuchiwał Karola Micejewskiego. Przesłuchanie trwało nieco ponad 30 minut, jednak naczelnik wiedział, że musi sprawić, aby Kieł poszedł siedzieć na dożywocie. Następnego dnia Michał Dudek został zabrany przez jednostki straży więziennej, jak i specjalnej grupy do zakładu karnego, w celu odsiedzenia dożywotniego wyroku. Karol Micejewski pseudonim ,,Micej” za zranienie, porwanie trzech osób, ukrywanie ich, próbę zabójstwa, jak i podpalenie został skazany przez sąd na karę 8 lat pozbawienia wolności. Konrad Kieł za zlecenie porwania, utrudnianie śledztwa, nielegalne posiadanie broni oraz próbę zabójstwa został skazany przez sąd na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Psychopata — Valeriu Narie, za porwania, morderstwa i celowe spowodowanie kalectwa lub ciężkiego stanu zdrowia został skazany przez sąd na karę 25 lat pozbawienia wolności oraz umieszczony w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym.

5D4B3bb.png

Dt3o0Tf.png

Autoryzował: @Mefju4

5wNnuaX.png

Edytowane przez Mefju4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin