Skocz do zawartości
  • Aby w pełni korzystać z forum musisz się zarejestrować i zsynchronizować konto z grą, więcej informacji znajdziesz tutaj.
    Jeżeli posiadasz problemy z synchronizacją napisz wątek w dziale Pomoc z synchronizacją konta.

4Life News - Porwanie więźniów.


Patryk99
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

  • Support

5wNnuaX.png
Witajcie, z tej strony Reporter Specjalista @Patryk99, Młodszy Reporter @Kvmykk__ oraz Młodszy Redaktor @Yaokim z Redakcji 4Life News. 
Dzisiaj przedstawimy Wam kolejny materiał od nas.
5D4B3bb.png

W nocy w zakładzie psychiatrycznym dochodzi do włamania, podczas którego zamordowani zostali ochroniarze. Włamywacze wypuścili na wolność dwóch niezrównoważonych psychicznie recydywistów. Nad ranem do Starszego Sierżanta Piotra Wójcika zadzwonił naczelnik wydziału Robert Szwor i poinformował go, że musi zjawić się na komisariacie w trybie natychmiastowym. Po telefonie Starszy Sierżant wsiadł w auto i ruszył w kierunku bazy, gdzie miał spotkać się ze swoją służbową partnerką Sierżant Anną Dąbrowską. Po 20 minutach kolaboranci spotkali się u naczelnika, który przybliżył im ich sprawę. Inwigilatorzy udali się w kierunku siedziby zakładu psychiatrycznego, gdzie były prowadzone czynności dochodzeniowo-śledcze. Po dojechaniu na miejsce zbrodni agenci weszli do wnętrza, po czym spotkali się z patologiem sądowym, który zabezpieczał zmarłych. Lekarz poinformował agentów, że ochroniarze zginęli na skutek postrzałów w tył głowy z bliskiej odległości. Po rozmowie z patologiem Piotr z Anną udali się do technika kryminalistyki, który kończył zabezpieczanie śladów z pokoi przestępców. Podczas rozmowy powiedział, że znalazł ślady krwi i odciski palców, które wrzuci do policyjnej bazy danych, jak wróci na komisariat. Po niespełna godzinę wszyscy wrócili na fabrykę, jednakże kolaboranci zdecydowali sprawdzić zapis z kamer monitoringu. Po uruchomieniu ich przez zarząd zakładu zauważono, że przed obiekt zajechał biały van, z którego wyszło aż sześciu zamaskowanych przestępców. Niestety po ich wyjściu wszystkie nagrania przerywają się, a po ich uruchomieniu nie widać już białego pojazdu. Nagranie trafiło do policyjnego informatyka Dariusza Cisnego, który po ujrzeniu rejestracji od razu je sprawdził, jak się okazało, pojazd należał do byłego więźnia Mikołaja Korlańczyka, który odsiedział wyrok za handel narkotykami oraz posiadanie białej broni. Dariusz natychmiast rozpoczął namierzanie telefonu podejrzanego, niestety jego telefon był wyłączony. Po godzinnej przerwie spędzonej na komisariacie, agenci zostali wezwani do Janka, ponieważ miał wyniki analizy śladów. Jak się okazało, krew należała do Mikołaja Korlańczyka.
5D4B3bb.png
gVjMMF9.gif
5D4B3bb.png
Szef zakładu psychiatrycznego wysłał naczelnikowi wydziału kryminalnego dane osobowe uprowadzonych leczonych. Robert Szwor podesłał Piotrowi i Annie imiona porwanych, po czym Ci zaczęli sprawdzać ich w policyjnej bazie. Jednym z porwanych okazał się Michał Dudek, który podczas odsiadki przeszedł badania psychiatryczne, te potwierdziły, że podczas swoich czynów był nieobliczalny. Drugim był Maksymilian Kołodziejczyk. Obydwoje byli zatrzymani pod zarzutem seryjnego morderstwa oraz stwierdzono u nich nieobliczalność w wykonywanych czynnościach. Wydział Kryminalny skontaktował się z oddziałem Interpolu, w celu wystawienia czerwonej noty za podejrzanym Korlańczykiem. Interpol rozpoczął poszukiwania na całym świecie mężczyzny podejrzanego o potrójne morderstwo, uprowadzenie przestępców. Dariusz Cisny zauważył, że telefon poszukiwanego został włączony, po czym zaczął go namierzać. Niestety telefon mężczyzny był w ciągłym ruchu, a zbliżał się w kierunku oznakowanego radiowozu policyjnego. Nagle nadajnik GPS pojazdu zniknął, a Darek w trybie natychmiastowym wezwał do siebie inwigilatorów. Piotr z Anną przybiegli do informatyka, który powiedział, że trzeba zrezygnować z patroli po ulicach San Andreas, ponieważ celem przestępców są właśnie członkowie wydziału. Naczelnik Wydziału Kryminalnego przez radio rozkazał wszystkim jednostką wrócić do baz na bombach. W tym czasie agenci nieoznakowanym pojazdem służbowym udali się w okolice, gdzie stracono nadajnik GPS jednego z radiowozów. Po dojeździe na ostatnią lokalizację zauważono rozbity samochód, a w nim martwego funkcjonariusza. Gdy Anna z Piotrem chcieli, wejść do pojazdu służbowego podjechały cztery auta marki rancher long, z których wyskoczyło ponad dziesięciu zamaskowanych napastników, którzy za pomocą chloroformu uśpili Annę Dąbrowską i ją porwali. Piotr zaczął strzelać w kierunku uciekinierów, jednak ci bardzo szybko zbiegli. Piotr chwycił za radio i poinformował o uprowadzeniu funkcjonariuszki wydziału kryminalnego. Na miejsce pojechał naczelnik wydziału Robert Szwor wraz z technikiem kryminalistyki Janem Kowalskim. W tym samym czasie Darek zaczął namierzać nadajnik GPS, który został umieszczony w jej kurtce. Na szczęście porywacze nie zorientowali się, iż ich nowy towar posiada nadajnik, który ukazuje jej lokalizację. Informatyk ciągle spoglądał na lokalizację pojazdu oraz tworzył trasę i miejsca, gdzie zatrzymywał się pojazd, w którym znajduję się Anna.
5D4B3bb.png
NZooVft.gif
5D4B3bb.png
Po dłuższym czasie Darek utworzył trasę, którą poruszała się funkcjonariuszka. Jak się okazało, pojazdy zatrzymały się w okolicy Ocean Docks, również tam znajdowała się lokalizacja agentki wydziału kryminalnego. Naczelnik wydziału skontaktował się z oddziałami SPKP oraz wojskiem i poprosił o współpracę w odbiciu członka wydziału. Wszystkie pododdziały wyraziły zgodę, po czym rozpoczęli przygotowywanie do ciężkiej akcji. Następnego dnia nad ranem wszystkie jednostki spotkały się dwie ulice obok Ocean Docks i ustaliły plan działania. Dowódca SPKP powiedział, że jego jednostki wraz z wojskiem wchodzą pierwsze, a za nimi Piotr i Robert. Niespełna 10 minut później doszło do akcji, po wejściu do wnętrza doszło do strzelaniny, z czego połowa żołnierzy została śmiertelnie raniona, wsparcie nie dało rady z uzbrojonymi napastnikami, przez co wycofali się z budynku. Śledczy skontaktowali się z policyjnym negocjatorem i wezwali go na miejsce akcji. Po dwudziestu minutach dojechał negocjator, który rozpoczął rozmowę z napastnikami. Kilku członków SPKP wzięło karabiny snajperskie, po czym ustawili się w różnych miejscach, w celu ewentualnego oddania strzału w kierunku napastników. Podczas negocjacji, kilku z kontrterrorystów szukało innych wejść, na szczęście znaleźli jedną parę drzwi ewakuacyjnych. Śledczy zawołali kontrterrorystów oraz żywych członków wojska do siebie, przed tym wszyscy przeładowali bronie oraz uzupełnili brakujące magazynki. Gdy wszyscy byli gotowi, członkowie SPKP odbezpieczyli granat hukowo-błyskowy, po czym uchylili drzwi i rzucili ją w kierunku przestępców. Gdy ładunek zdetonował, organy ścigania weszły do środka i ruszyli w stronę przestępców. Dzięki tarczom kuloodpornym agenci ze wsparciem podeszli blisko do gangsterów, jednak jeden z nich otworzył ogień w ich kierunku. Na szczęście wszyscy ukryli się za tarczami, po czym Piotr postrzelił agresora w okolice kolana i upadł. Gdy niebezpieczny napastnik został, ranny wszyscy poddali się, dzięki czemu członkowie SPKP i wojsko zakuło sprawców i wyprowadzono ich na zewnątrz. Na szczęście udało, się uwolnić Annę Dąbrowską ta została zabrana przez ambulans na SOR, w celu dalszej hospitalizacji. Podczas wyjścia jeden ze snajperów oddał strzał w kierunku przechodnia, niestety ten planował zamordować zatrzymanych. Niedoszłym mordercą okazał się dyrektor zakładu psychiatrycznego. Zatrzymani zostali przewiezieni na policyjny dołek, a kilka godzin później zostali przesłuchani przez członków wydziału. Jak się okazało, Mikołaj Korlańczyk współpracował z Adrianem Lewińskim, który był biologicznym bratem Konrada Lewińskiego pseudonim Lew. Mężczyźni uprowadzili Michała Dudka i Maksymiliana Kołodziejczyka w celu dokonania napadu na San Fierro Bay, w celu uwolnienia brata Adriana. Gdyby doszło, do uwolnienia Lwa wszyscy wykonaliby napad na główną siedzibę wydziału kryminalnego, a na celowniku były osoby, które osadziły uwolnionych przestępców. Na dodatek powiedzieli, że władze szpitala wiedzieli o całym zajściu i im pomogli. Piotr z Anną udali się wraz ze wsparciem mundurowych do zakładu psychiatrycznego. Po dojechaniu poszli do pokoju zarządu szpitala, gdzie spotkali trójkę psychoterapeutów. Detektywi zaprosili wszystkich do jednego stołu, po czym detektywi poinformowali ich o tym, że zostają zatrzymani pod zarzutem współpracy z zorganizowaną grupą przestępczą, niepoinformowanie organów ścigania o planach przestępców i kilka innych zarzutów. Mundurowi wyprowadzili mężczyzn z zakładu oraz poinformowali odpowiednie osoby o całym zajściu. Mikołaj Korlańczyk i Adrian Lewiński za uprowadzenie Michała Dudka i Maksymiliana Kołodziejczyka, nielegalne posiadanie broni, porwanie funkcjonariusza na czynnej służbie zostali skazani po 8 i 12 lat pozbawienia wolności. Michał Dudek za seryjne morderstwo członków wojska, patrząc, na wcześniejszą karalność został skazany przez sąd na dalsze leczenie w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Maksymilian Kołodziejczyk za współudział w seryjnym morderstwie ponownie przeszedł badania psychiatryczne, które stwierdziły, że był niepoczytalny podczas swoich czynów i został skazany przez sąd na dalsze leczenie psychiatryczne w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym. Marta Szymanowska, Anna Nowak-Piotrowska i Piotr Kowalski-Król za udział w uwolnieniu groźnych przestępców, niepoinformowanie organów ścigania o planach przestępców, znęcanie i poniżanie psychiczne pacjentów zostali skazani przez sąd na karę 12 lat pozbawienia wolności oraz utracili oni dożywotnią licencję psychoterapeutyczną.
5D4B3bb.png
DSWrrzn.gif
5D4B3bb.png

Dt3o0Tf.png

AEp6k0H.png
7H2kSVo.png
Autoryzował: @MateuszXQ

5wNnuaX.png

Edytowane przez MateuszXQ
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin