Skocz do zawartości
  • Aby w pełni korzystać z forum musisz się zarejestrować i zsynchronizować konto z grą, więcej informacji znajdziesz tutaj.
    Jeżeli posiadasz problemy z synchronizacją napisz wątek w dziale Pomoc z synchronizacją konta.

4Life News - Tajemnica The Holloway Farm


kvmykk.ogf
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Linie-poziome-z-logiem-i-bez

Uszanowanie, Sekretarz Redakcji @kvmykk.ogf oraz Młodszy Reporter @.Darek., kłaniamy się! Zapraszam do przeczytania artykułu nt. nawiedzonej farmy The Holloway.

Linie-poziome-z-logiem-i-bez

bmuCRhC.gif

5D4B3bb.png

Angel Pine było miejscem, gdzie czas płynie zbyt powoli, a mgła wije się między drewnianymi domami niczym niewidzialny strażnik. Detektyw zatrzymał się tam podczas jednej ze swoich podróży, chcąc na chwilę odetchnąć od codziennych spraw. Lubił obserwować ludzi, notować drobne szczegóły, które kiedyś mogły okazać się ważne. Nie szukał niczego nadzwyczajnego. Vincent pojawił się niespodziewanie. Jego nerwowy krok i wzrok, uciekający od spojrzeń innych, od razu przyciągnęły uwagę detektywa. Usiedli razem w barze, wymieniając uprzejme słowa. Vincent mówił półsłówkami, ostrożnie, jakby badał grunt pod zaufanie. W końcu wspomniał o The Holloway Farm — starej, opuszczonej posiadłości w Red County, gdzie od dawna mówiło się o dziwnych wydarzeniach. Nie prosił od razu o pomoc. Najpierw nasłuchiwał reakcji detektywa. W końcu cicho powiedział: „Może powinieneś tam zajrzeć. Wiesz... żeby sprawdzić.” Detektyw uznał to za lokalną legendę. Vincent wyglądał, jakby bał się własnych myśli. Ale jedno było pewne: do farmy niedawno wprowadziła się rodzina Redd, i już teraz słychać było, że raczej powinni byli trzymać się z daleka. Kiedy detektyw dotarł na Holloway Farm, zobaczył rodzinę Redd zmęczoną i przestraszoną. Dom zdawał się żyć własnym życiem — drzwi trzaskały bez powodu, cienie poruszały się w korytarzach, a odgłosy maszyn w stodole odbijały się w ciszy jak bicie serca.

Linie-poziome-z-logiem-i-bez

8KP5aXC.gif

5D4B3bb.png

Szczególnie niepokojąca była stara szopa, zamknięta od lat na mocną kłódkę, której nikt nie potrafił otworzyć. Rodzina zaczęła doświadczać zjawisk na własnej skórze. Dzieci widziały postać kobiety stojącą w kącie pokoju, Mary Redd słyszała szept w ciemności, a mąż czuł czyjąś obecność, gdy był sam w domu. Każde wejście do szopy kończyło się porażką — drzwi pozostawały nieprzeniknione, jakby chronione niewidzialną mocą. Detektyw postanowił działać. Przeglądał archiwa, badał teren, szukał poszlak. Odciśnięte w błocie stopy, nagłe chłodne strefy powietrza, niepokojące ustawienie narzędzi rolniczych — wszystko wskazywało, że miejsce żyje własnym życiem. Farma nie była martwa. Chciała czegoś, a detektyw wiedział, że odpowiedzi kryją się w szopie. Po kilku dniach tropów i intuicji odnalazł cmentarz niedaleko farmy. W jednym z nagrobków znajdował się stary, zardzewiały klucz, ukryty pod omszałym kamieniem. Po powrocie na farmę, szopa w końcu otworzyła się przed nim. W środku panował duszny chłód, zapach stęchlizny i rdzy. Na środku leżał cyrograf — pergamin podpisany krwią dawnego właściciela farmy, mężczyzny, który przysiągł: „Nie spocznę, dopóki prawda o mojej śmierci się nie ujawni.” Detektyw zaczął rozumieć, że mają do czynienia z duchem, który nie odpuści, dopóki jego historia nie wyjdzie na jaw. Nadal jednak nie podejrzewał Vincenta. Tropy prowadziły do dawnego policjanta, Tony’ego. Dawno odszedł ze służby, żyjąc w cieniu własnej winy. Detektyw odnalazł go i wymusił wyjawienie sekretu. Tony ujawnił tragiczną historię: pijany kierowca spowodował wypadek, w którym zginął mąż Mary. Mary przeżyła uderzenie, błagała o pomoc, ale kierowca zaciągnął ją do szopy i zamordował. Tony, przestraszony i przekupiony, uznał wszystko za „katastrofę lotniczą”. W tym momencie detektyw zrozumiał prawdę. Vincent — jego zleceniodawca — był tym pijanym kierowcą i mordercą Mary. Wszystko, co wcześniej wydawało się dziwne, nabrało sensu: jego lęk, unikanie farmy, wysyłanie detektywa w teren.

Linie-poziome-z-logiem-i-bez

p8aTVwu.gif

5D4B3bb.png

Powrócił na farmę. Rodzina Redd zgodziła się pomóc w ostatniej próbie rozwiązania sprawy. W piwnicy ustawili tabliczkę Ouija, a świeca rzuciła długie, drżące cienie. Duch pojawił się niemal natychmiast. Przekazali mu prawdę: Vincent był sprawcą morderstwa jego żony. Energia w domu zmieniła się gwałtownie. Mary Redd wybiegła w panice, nieświadoma, że staje się narzędziem ducha. Duch wybrał Mary Redd jako nośnik. Jej ciało przejęło całkowicie, oczy stały się puste i lodowate. Wsiadła do starego kombajnu, który od lat nie działał. Maszyna zapaliła silnik i ruszyła powoli, nieubłaganie. Vincent przyjechał na farmę, próbując kontrolować sytuację. Nie zdążył uciec. Kombajn przejechał go na środku pola, dokładnie w tym samym hrabstwie, gdzie przed laty doprowadził do tragedii. Zemsta została dokonana. Po śmierci Vincenta farma ucichła. Zjawiska ustały, duch męża Mary odszedł, a Mary Redd odzyskała pełną świadomość, nie pamiętając, co wydarzyło się pod jego wpływem. The Holloway Farm przestała być nawiedzona. W Angel Pine ludzie czasem przysięgają, że widzą zapalone reflektory starego kombajnu na polu, jakby duch wskazywał miejsce, gdzie prawda w końcu wyszła na jaw.

5D4B3bb.png

Udalo nam się porozmawiać z Thomasem Redd, jednym z mieszkańców "nawiedzonej farmy", zapraszamy do przeczytania!

D - .Darek.
T - Thomas Redd

5D4B3bb.png

D: Dobry wieczór, Młodszy Reporter .Darek. z Redakcji 4Life News. Czy mógłbym zająć ci kilka chwil?
T: Witaj, mogę poświęcić Ci chwilę czasu.

D: W porządku, w okolicy krążą pogłoski, że farma, którą niedawno kupiliście, jest nawiedzona. Co ty, jako nowy lokator możesz o tym powiedzieć?
T: To... To była prawda. Na początku nie wierzyliśmy w przesądy i stwierdziliśmy, że farma w takiej cenie to okazja nie do ominięcia. Niestety, myliliśmy się.

D: Dlaczego się myliliście? Co dokładniej tutaj się dzieje?
T: Dzisiaj, teraz jest już lepiej. Wszystko z pomocą pewnego detektywa, który nie dawno pomógł nam odpędzić klątwę. Nie mniej jednak, do tego czasu życie tutaj to był prawdziwy horror. Nie mogę o tym mówić...

D: Rozumiem, wspomniałeś o klątwie. Możesz coś powiedzieć na jej temat?
T: Okazało się, że były właściciel farmy został zamordowany przed laty nieopodal naszego mieszkania, a sprawa została zamieciona przed dywan przez funkcjonariuszy. Podpisał on cyrograf, że nie spocznie, dopóki prawda nie wyjdzie na jaw.

D: Jak udało się zażegnać klątwę?
T: Detektyw bardzo nam pomógł, odnalazł cyrograf oraz policjanta, który przyznał się do zatuszowania sprawy. Owe informacje przekazaliśmy niewidzialnemu bytowi, on dokonał reszty.

D: Wow, ciężko uwierzyć w taką historię. Dziękuje za tą rozmowę, życzę miłego dnia.
T: Nie ma problemu, miłego dnia również.

5D4B3bb.png

K2Hs6pP.gif

5D4B3bb.png

 

Xks8FXp.png

5n5dzDj.png

Linie-poziome-z-logiem-i-bez

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin