Dla mnie sprawa wygląda następująco. Jeżeli jakiś fukcjonariusz SAPD zauważa 4 osoby w perenialu, piszę do mnie lub do wyższej rangi, sprawa następnie trafia do głównego szkoleniowca i nie mają miło. Cytując "neksiego": SARA jest tylko do lawetowania i nic innego im nie pozostaje. No panowie, pomyślcie sami... Czy ciągłe powtarzanie rp lawety, elektryka lub grupowego rp nie nudzi? Bez przesady, wiadomo, że SARA to służba drogowa, a lawety to sprawa pierwszorzędna, ale szanujmy się! Nie można robić przez ileś tam miesięcy tego samego. Służba jest dla mnie zajęciem na wolne chwile i nie chcę, aby każda taka chwila wyglądała identycznie... Jeżeli SAPD nie patroluje SA to zabezpiecza eventy, wypadki, robią pościgi i inne tego typu rzeczy. A SARA to nie tylko lawety i ciągłe holowanie, bądźmy ludźmi...
Pozdrawiam DRIFTER!