Nie chcę się nad sobą użalać, ale zaczęło się od tego, iż z powodu pobytu w szpitalu nie miałem jak opłacić warsztatu tuningowego i straciłem na tamten moment <~250k>
Do tego, gdy koleś wręcz błagał mnie, abym sprzedał mu auto na raty i wyszło tak jak wyszło, 2 dni przed tym, jak mu to sprzedałem, wyszła aktualizacja regulaminu o ratach i pożyczkach i na mój nie fart, straciłem kolejne <190k>
Następnym razem, stwierdziłem, że 2 raz nie zostanę oszukany i znów sprzedam coś na raty, i niestety straciłem kolejne <85k>
Na ten moment wożę się autem o wartości ~610k i jeszcze mam jakieś graty warte z 40k, no i przydała by się jakaś gotówka
Pozdrawiam !