Podsumowując dowody, widzę to tak.
Gracz jadąc zawieźć znajomego niefortunnie trafił na kordon egzaminacyjny, otrzymując dwa bindy o odłączeniu zrobił to, przepuścił jednostkę oraz upewniając się, że z tyłu nie ma kolejnej ruszył do swojego celu. Nie wykonywał gwałtownych manewrów, nie widać zamiarów taranowania, czy utrudniania.
Tak więc moje pytanie brzmi, @MFifa, jaka podstawa przyczyniła się do użycia broni palnej, zabicia cywila, z którym miałeś styczność ok. 20 sekund, (który jak wspomniałem wcześniej przy obecnej sytuacji nie stwarzał problemów) oprócz tego, że kojarzysz go z "odwalania".
Jak najbardziej rozumiem, że jest wiele osób, którzy mają taką opinię i na takie osoby patrzymy rygorystyczniej, jednak nie rozumiem takiego podejścia w tej sytuacji.