Witam wszystkich czytających ten post.
Za możliwą chaotyczność na wstępie już przepraszam.
Macie super piosenkę do słuchania, podczas czytania:
Jak można było się domyślać po moim ostatnim statusie i sama nazwa wskazuje – postanawiam odejść z serwera, na którym spędziłem ponad 3 lata, wbiłem ponad 5000 godzin co jest bardzo sporą liczbą oraz osiągnąłem tak naprawdę wszystko. Poznałem ogromną ilość osób, z częścią z nich utrzymuje dalej kontakt, o czym bym nie pomyślał rozpoczynając rozgrywkę. Pełniłem funkcję w głównym zarządzie frakcji San Andreas Road Assistance, byłem członkiem Komisji Spraw Frakcyjnych, a także byłem właścicielem jednego z najlepszych, jak nawet nienajlepszego biznesu na serwerze. Oraz oczywiście – pełniłem służbę administracyjną przez okres 2 lat. Dokładnym powodem odejścia jest już brak chęci, zaangażowania do dalszej gry tutaj. Znalazłyby się jeszcze może jeszcze jakieś mniejsze powody, ale to nieistotne.
Moja aktywność przed rozpoczęciem wakacji już zaczęła spadać i w okolicach końca czerwca miałem zaplanowane odejście, jednak poprosiłem ostatni raz pewną osobę o decyzję, na którą czekałem dobrą chwilę i gdy nastała – postanowiłem, że zostanę i ogarnę jak najlepiej sprawę, aby pozostała na jak najdłużej na serwerze. Tak.. mowa tu o biznesie 4FIGHT. Znacząco aktywność i tak się nie poprawiła, bo 80-90% spędzanego czasu na serwerze poświęcałem na sprawy związane z tymże biznesem. Większość założeń ogarnąłem i przygotowałem następcę, który mam nadzieję, że się sprawdzi w nowej roli, ale to już Wy ocenicie. Gdyby jednak mu nie poszło, to pozostaje jeszcze plan awaryjny.
Podczas mojego pobytu w administracji, który wyniósł 2 lata, starałem się oceniać każdego tak samo, a nakładane kary były adekwatne do popełnionych czynów. Gdy miałem czas, to pomagałem każdej osobie, która oczekiwała tego ode mnie. Starałem się w jakimś stopniu przyczynić do rozwoju serwera, ale jak to wyszło – kwestia indywidualna. Wiem, że jestem różnie spostrzegany i nie każdy umie wyrazić swoją opinię, tylko piszę różne oszczerstwa za plecami, a co do czego jest milutki, meh.
I cóż.. większość tego społeczeństwa oceniam bardzo dobrze, potrafią sobie wzajemnie pomóc, z dystansem do siebie, ale jak to zapewne u każdego – zdarzają się osoby, których po prostu „nie trawię”. Mowa tu np. o wspomnianej powyżej dwulicowości, wtrącających się do życia prywatnego (niekoniecznie to akurat mnie spotkało, ale niektóre osoby tak, co ukazuje kompletny idiotyzm tychże graczy). Ofc. nie chodzi tu o jakieś zwykłe pisanie, ale o kierowanie różnych bluzg, jakieś zastraszanie, bo dostało się jakąś karę w GIERCE (XD). Naprawdę – zachowanie poniżej dna.
Jest tego więcej, ale nie warto dalej wymieniać i tracić na to czasu.
Zastanówcie się porządnie.
Chciałbym teraz podziękować: Administracji RCON za szansę i zaufanie mojej osobie, wszelaką pomoc oraz odbyte rozmowy. Ekipie serwera za miłą współprace i profesjonalizm (u większości). Życzę zasłużonych awansów. Wszystkim normalnym graczom za czas spędzony ze mną i „ludzkie” podejście.
Chciałbym jeszcze wyróżnić kilkanaście osób, które zapadły mi w pamięć, ale to już bez opisywania.
Są to:
To chyba na tyle..
Czy wrócę? Wątpię, ale nigdy nie mów nigdy. Od czasu do czasu zapewne wbiję, raczej nic więcej.
Trzymajcie się, powodzenia!
Starszy Administrator
AcoreQ