A więc tak , teren był zamknięty i czekałem na SAFD , ponieważ był pożar. Po jakimś czasie przyszedłeś ty, wszedłeś na teren zamknięty , napisałem Ci abyś wyszedł za barierki , nie posłuchałeś się polecenia , pobiegłeś w stronę pożaru , podpaliłeś się i zacząłeś biec w moja stronę podpalony , więc strzeliłem do Ciebie z paralizatora. Czekałeś w radiowozie 15 minut , ponieważ nie mogłem zostawić SAFD samych. Kiedy gdy Ciebie zobaczyłem specjalnie się zatrzymałem i sprawdzałem czy jesteś poszukiwany ? Masz na to jakieś dowody ? Bo ja Sobie nie przypominam takiej sytuacji. Przyznałeś się , że wszedłeś na teren zamknięty nie ważne czy nie było mnie tam czy i też byłem , jest teren zamknięty to masz zakaz wejścia tam. Drugiego Pana , który wszedł na teren zamknięty nie zatrzymałem , ponieważ wszedł tylko raz i nic nie robił oprócz stania , więc zakułem go i wyprowadziłem , a ty nie dość , że wszedłeś na teren zamknięty dwa razy to jeszcze chciałeś mnie podpalić. I nie rozumiem na jakiej podstawie sądzisz , że Cię nie lubię ? Bo Cie raz lub dwa razy zatrzymałem ? Wykonuje tylko swoją pracę. Nie mam nic więcej do dodania.