Nick funkcjonariusza: ShataN Data i godzina zdarzenia: około 17:33 dnia dzisiejszego (tj. 10 października 2018 roku.) Pełen opis sytuacji: Zarabiam sobie na lawetach, wszystko w porządku. Jestem na bramkach, za mną w radiowozie jedzie funkcjonariusz ShataN. Przejechałem, następnie przejechał jegomość. Patrzę się to na drogę, to za siebie - i dostrzegłem, iż oskarżony skracał podczas pełnienia służby. Próbowałem to wyjaśnić z nim na PM, gdy ten po paru wymienionych wiadomościach odpisał " żałosne, żegnam" - pełna ignorancja, co nie powinno mieć miejsca. Tłumaczył się tym, iż był na tzw. bombach - czyli z tego co mi wiadomo, sygnałach świetlnych i dźwiękowych, podczas, gdy tych drugich nie miał włączonych, lecz na to dowodu niestety nie mam.
Dowód, który to potwierdza całe zajście:
https://imgur.com/a/dThLjLK