Witam wszystkich czytelników tego artykułu! Z tej strony Młodszy Redaktor @Marsherox i mam przyjemność zaprosić was wszystkich, do przeczytania artykułu o tajemniczym fotografie samobójcy.
Wprowadzenie:
Fotograf samobójca, czyli jedna z większych tajemnic w stanie San Andreas, która nie została rozwiązana do dziś. Fotograf stoi w miejscu ukazanym na grafikach wyżej i wykonuje zdjęcia panoramie miasta Los Santos. Po wykonaniu zdjęć Fotograf ma wchodzić do wody, umierać i znikać a na drugi dzień pojawiać się jako nowo narodzony. Czy to prawda? Rozstrzygniemy to dziś!
Miejsce pobytu fotografa:
Dokładna lokalizacja:
Fotograf wykonuje swoje zdjęcia na zachód od Los Santos, czyli w miejscu, gdzie możemy spotkać niewielkie pole kempingowe, autostradę, która prowadzi do San Fierro i Angel Pine, oraz zaczynający się ocean.
Historia przesłana przez jednego z mieszkańców Los Santos:
Witam wszystkich czytelników i pozwólcie, że wam się przedstawię. Mam na imię Jerry i jestem jednym z mieszkańców Los Santos, który miał niewielką styczność z fotografem, więc zapraszam was do przeczytania mojej historii...
Był to rok 2004, czyli wtedy, kiedy fotograf zaczął pojawiać się nieopodal miasta, robiąc nieszkodliwe nikomu zdjęcia panoramie Los Santos. To była w mieście nowość, ponieważ nigdy nie mieliśmy fotografa, który wykonywał zdjęcia naszego miasta, stąd też pojawiły się pierwsze zdjęcia Los Santos na internecie. Minął tydzień od pojawienia się fotografa w mieście i zacząłem otrzymywać od znajomych informację, że on ciągle stoi w jednym miejscu, no i po prostu się wcale stamtąd nie rusza, więc powiedziałem im, że może mieszka w jednej z przyczep kempingowych obok, i robi sobie zdjęcia z pasji, jednak oni zaczęli mówić o tym, że po czasie zaczął schodzić do wody, i znikać. Pomyślałem, że to absurdalne i że jakim cudem na drugi dzień dalej tam jest. Miałem pracę w Angel Pine, gdzie byłem kasjerem w jednym ze sklepików dla mieszkańców, i kiedy wstałem rano by pojechać do pracy, akurat przejeżdżałem obok opisywanego fotografa, który wciąż robił zdjęcia, cały czas w jednej pozycji i w jednym punkcie, więc zacząłem się zastanawiać, dlaczego on to robi i co jest tym spowodowane. Po dotarciu do pracy otwarciu sklepu i przyjmowaniu pobliskich klientów, po kilku godzinach przyszedł on, dokładnie ten on, o którym myślicie. Chciał ode mnie kupić kartę do aparatu, ponieważ skończyła mu się pamięć. Kiedy powiedziałem mu, że nie posiadamy takich, to bez słowa odszedł od kasy, i kierował się w stronę wyjścia, więc stwierdziłem, że mam jedyną okazję na to, by zapytać go, dlaczego to robi. Tak też zrobiłem. Kiedy podszedł do lady, zapytałem go, co ma na celu, robiąc zdjęcia jednego i tego samego w niecały miesiąc, a on bez słowa przyśpieszonym krokiem wyszedł ze sklepu. Zaniepokoiłem się i jeszcze bardziej zaczęło mnie to interesować, więc od razu złapałem za swoją komórkę i w klawiaturze od telefonu wklepałem numer mojego dobrego znajomego, mówiąc mu, że to, co mi mówił wczoraj, zaczęło mi się wydawać już trochę możliwe. Po powrocie z pracy postanowiłem, że przejadę obok miejsca, gdzie fotograf wykonuje swoje zdjęcia, i miałem na tyle szczęścia, że udało mi się go tam zastać. Zostawiłem swój samochód na poboczu i postanowiłem, że do niego podejdę, więc tak zrobiłem. Kiedy podszedłem i zacząłem go wypytywać, czy mi może łaskawie odpowiedzieć, o co tutaj chodzi, on odwrócił się do mnie, i zaczął robić mi zdjęcia, kierując się tyłem do wody. Kiedy wpadł do wody, zaczął udawać martwego, więc postanowiłem, że go tak zostawię, ale po chwili stwierdziłem też, że nie zostawię tak tego, i za wszelką cenę chcę wiedzieć, dlaczego on to robi. Zapomniałem też wspomnieć, że kiedy fotograf robił zdjęcia, oprócz mnie nigdy nie było tam żadnego pojazdu, który przejeżdżał obok, a przed pojawieniem się fotografa, zawsze ludzie tam jeździli, więc to też zaczęło wydawać się niepokojące i dziwne. Po powrocie do domu postanowiłem, że położę się spać, ale nie ukrywam, że się po prostu bałem, ale nie chciałem przesiedzieć przez całą noc przerażony. Kiedy nastał ranek, stwierdziłem, że wyjdę z domu po to, by kupić jakieś zakupy na obiad, więc udałem się do drzwi wyjściowych, otworzyłem je, a na drzwiach od strony zewnętrznej była karteczka, a na karteczce napis „Chcesz, abym wykonał ci parę zdjęć?". Wtedy moje serce zaczęło szybciej bić, a moje ciało zostało na sekundę sparaliżowane, więc chciałem pobiec do przechodniów na moim osiedlu, żeby czuć się bezpieczniej, i chciałem zadzwonić do kolegi, ale akurat tamtego dnia nie było nikogo, a przysięgam, że zawsze ktoś wychodził na spacer. Zacząłem się zastanawiać czy to nie kolejny żart znajomego, więc udałem się do mojego samochodu, i chciałem udać się do domu przyjaciela, ale na szybie za wycieraczkami również była karteczka, a na niej napisane „Pięknie wyszedłeś!". Mój oddech zaczął przyśpieszać, a serce znacznie szybciej bić, więc zamiast do kolegi, udałem się jak najszybciej na komisariat, ponieważ zacząłem czuć się prześladowany przez kogoś. Po dotarciu na komisariat Policji i przedstawieniu sytuacji komendant powiedział mi, że to nie pierwsza sytuacja w tym miesiącu, więc już wtedy wiedziałem, że to na pewno nie był mój znajomy. W ten sam dzień razem z Policjantami z komendy głównej w Los Santos udaliśmy się do miejsca pobytu fotografa, ale go już tam nie było, nie było go również po tygodniu, a nawet miesiącu, dlatego nie wiedziałem wtedy, czy ja oszalałem, czy to naprawdę się działo. Po całej sprawie sprzedałem swoje mieszkanie, samochód, i chciałem zacząć życie od nowa, i tak też się stało, a tajemnica fotografa nie została rozstrzygnięta do dziś. Dziękuje Ci za danie mi głosu w tej sprawie.
To była właśnie historia jednej z ofiar fotografa. Nie sądzicie, że brzmi ciekawie?
(historia została wymyślona przez autora artykułu, i nie jest związana z prawdziwymi zdarzeniami w grze)
Autoryzował: @M4rcinek