Skocz do zawartości

Marsherox

Gracz
  • Postów

    100
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Typ konta

    Zwykłe

Treść opublikowana przez Marsherox

  1. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  2. Wbijam do fryzjera, no i Pani mnie normalnie zrobiła na buz kut, wszystko ładnie wyszczyżone no i później lecę na miasto, podbija do mnie normalnie  3 normalnie jakieś dziewczyny, i mówią że normalnie, że wyglądam na sztywny gicior i że giga fryz, więc jak przychodzisz do fryzjera to mówisz że hcesz normalnie na równego gościa i Pani ci robi tako buz kut fajny że oddaje bo ja tak miałem, no dobra no z tymi dziewczynami to może tak nie było no ale.. 

    1. sebeh.

      sebeh.

      Piękna  historia, pozdrawiam

    2. Marsherox
  3. Witam wszystkich czytelników! Z tej strony Młodszy Redaktor @Marsherox i chciałbym was wszystkich zaprosić, do przeczytania artykułu o tajemniczych czarnych workach. Wprowadzenie: Czarne worki to jedna z tajemnic w stanie San Andreas, którą do dziś do końca nie rozstrzygnięto. W workach są prawdopodobnie ciała ludzkie, ale nikomu nie wiadomo dlaczego na przestrzeni tych paru lat nikt ich nie sprzątnął, dlatego w dzisiejszych artykule zajmiemy się tą sprawą, i spróbujemy rozstrzygnąć tajemnice tego miejsca, jak i samych worków. Lokalizacja: Worki z ciałami znajdują się na północ od opuszczonego lotniska, na południe od Strefy 69 oraz baru Lil'Probe'Inn, oraz na wschód od Las Venturas, dokładnie w lokalizacji El Castillo Del Diablo, co na język polski oznacza „Zamek Diabła", więc może sama nazwa położenia worków, ma jakiś wpływ na tę tajemnicę. Najbardziej prawdopodobna teoria dotycząca worków: Gracze GTA San Andreas doszli do pewnej ciekawej teorii dotyczącej opisywanych worków, więc już wam opowiadam. Teoria mówi, że są to ciała osób, którzy podobno mieli sfotografować UFO. Kiedy rząd dowiedział się o zaistniałej sytuacji, to chciał wszystko „zatuszować" poprzez zabicie tych osób. Warto wspomnieć o tym, że w barze UFO na pustyni Bone County, a dokładnie w barze Lil'Probe'Inn, który znajduje się obok Strefy 69, jest powieszone na ścianie zdjęcie, które ma przedstawiać pięć osób, które są ustawione do zdjęcia, a za nimi widnieje prawdopodobnie latający statek UFO. Wspominając o sprawie z rządem, o której wspomniałem wyżej, to rząd chcąc pozbyć się dowodów, postanowił ich po prostu zabić, dlatego akurat worki znajdują się obok Strefy 69, ale dlaczego worków jest sześć, a osób na zdjęciu pięć? Już tłumacze. Na pewno znacie fotografa samobójcę, który po wykonaniu swoich zdjęć panoramie Los Santos kieruję się prosto w stronę wody, a następie tonie, popełniając samobójstwo. Jest duże prawdopodobieństwo, że jest to właśnie fotograf, który zrobił zdjęcie statkowi UFO. Fotograf wiedział, że nie ważne co zrobi to i tak nie ucieknie rządowi, dlatego wolał sam skończyć swój żywot, robiąc to, co lubi, czyli robiąc zdjęcia, a następnie wchodząc do wody i popełniać samobójstwo poprzez utonięcie. Historia osoby, która miała styczność z sytuacją: W internecie udało mi się znaleźć mężczyznę, który miał dużą styczność z sytuacją, ponieważ był członkiem rządu. Zapytałem go, czy opowiedziałby dla was jego historie za czasów pracowania w rządzie. Niestety nie znam jego danych, ponieważ chciał on pozostać anonimowy ze względu na jego bezpieczeństwo, a o to jego historia: Witam wszystkich czytelników! Niestety nie mogę się wam przedstawić ze względu na moje bezpieczeństwo, ale uznajmy, że mam na imię Rick i mam lat 61. W roku 1981 byłem członkiem największego rządu w San Andreas zajmującego się głównie ochroną Strefy 69. Nie byłem w rządzie z własnej woli, ponieważ zostałem zmuszony do służenia już od najmłodszych lat, co zniszczyło mi większość mojego życia, i to, co tam się działo, nie zapomnę do dziś. Przez Pana Marsherox'a zostałem poproszony o historię związaną z czarnymi workami na zwłoki, które są wrzucone do wykopanej dziury nieopodal Strefy 69. Był to rok 1994, czyli wtedy kiedy sytuacja z rządem była bardzo napięta, ponieważ doszły nas słuchy o tym, że ktoś wykonał zdjęcia Strefie 69 i upubliczniał na portalach, do którego mają dostęp wszyscy ludzie na ziemi. Kiedy się o tym dowiedziałem, to wiedziałem, że nie będzie przyjemnie, i robiłem wszystko, żeby nie być jednym, który by się przyczynił to rozwiązania tego problemu. Nie minął tydzień, a moi „koledzy" z rządu znaleźli lokalizacje tych osób, poza jedną. Kiedy wyruszyliśmy w celu poszukiwań tych osób, moi koledzy przygotowali ze sobą cały osprzęt broni białej po to, żeby jak najbardziej ich torturować przed skończeniem ich żywota. W chwili kiedy się dowiedziałem o tym, że planują coś takiego zrobić, chciałem jak najszybciej uciec, ale nie udało mi się to, ponieważ wycelowali na mnie swoimi pistoletami z kabury, i powiedzieli mi, że jak się wycofam, to skończę jak oni, no i niestety wyjścia nie miałem. Lokalizacja na mapie wskazała, że każdy, kto wykonał zdjęcia akurat w tej chwili, był w jednym punkcie, co mogło świadczyć o tym, że akurat mogą mieć jakieś spotkanie. Po dotarciu na miejsce okazało się, że była to niewielka drewniana chatka w dzielnicy Shady Cabin w Whetstone. Po dotarciu na miejsce oni wszyscy wyszli z pojazdu i udali się do tej chatki razem ze swoimi pałkami i nożami, weszli do środka i bez żadnego zastanowienia rzucili się na każdego z nich, a mi kazali wrócić do samochodu po czarne worki, które są w bagażniku, więc z wielkim przerażeniem to zrobiłem. Po zapakowaniu ciał do worków udaliśmy się do rzeki niedaleko chatki, i wrzuciliśmy do niej ciała, by mieć pewność, że nie żyją. Po upłynięciu 10 minut ponownie zapakowaliśmy ciała do bagażnika i udaliśmy się w jedno z pustynnych miejsc w celu stworzenia dziury na ciała, by je tam wrzucić i zalać wodą. Od zaistniałej sytuacji minął tydzień, a w internecie pojawiły się kolejne zdjęcia ze Strefy 69 ze źródła nowego użytkownika. Rząd od razu wziął się za poszukiwania lokalizacji osoby, która wykonywała zdjęcia i było to dokładnie miejsce kilka metrów od Los Santos na niewielkim osiedlu przyczep pod autostradą. Od razu wyruszyliśmy w miejsce pobytu tej osoby i jedyne co zastaliśmy to martwe ciało dryfujące przy brzegu, a na lądzie obok wody aparat. Oni ponownie bez żadnego zastanowienia zapakowali ciało w worek i pojechali w miejsce rozkopanej dziury z wodą, i wrzucili ciało do środka. Po upłynięciu roku czasu i straceniu paru lat życia, w końcu zostałem wypuszczony do życia normalnego, ale to nic mi nie zwróci lat zmarnowanego życia przez tych... nie chce wyzywać, ale wszyscy możecie wiedzieć, co miałem na myśli. Nie chcę tam wracać i nie chcę o tym pamiętać. Dziękuje Ci za danie mi słowa w tej sprawie i mam nadzieję, że moje bezpieczeństwo nie zostanie naruszone. Z tego miejsca również chce podziękować „Rickowi" za przedstawienie mi o tym historii. (historia została wymyślona przez autora artykułu, i nie jest związana z prawdziwymi zdarzeniami w grze) Autoryzował: @Sheeker
  4. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  5. Zapraszam do oceny mojego artykułu! 

     

  6. Witam wszystkich czytelników tego artykułu! Z tej strony Młodszy Redaktor @Marsherox i mam przyjemność zaprosić was wszystkich, do przeczytania artykułu o tajemniczym fotografie samobójcy. Wprowadzenie: Fotograf samobójca, czyli jedna z większych tajemnic w stanie San Andreas, która nie została rozwiązana do dziś. Fotograf stoi w miejscu ukazanym na grafikach wyżej i wykonuje zdjęcia panoramie miasta Los Santos. Po wykonaniu zdjęć Fotograf ma wchodzić do wody, umierać i znikać a na drugi dzień pojawiać się jako nowo narodzony. Czy to prawda? Rozstrzygniemy to dziś! Miejsce pobytu fotografa: Dokładna lokalizacja: Fotograf wykonuje swoje zdjęcia na zachód od Los Santos, czyli w miejscu, gdzie możemy spotkać niewielkie pole kempingowe, autostradę, która prowadzi do San Fierro i Angel Pine, oraz zaczynający się ocean. Historia przesłana przez jednego z mieszkańców Los Santos: Witam wszystkich czytelników i pozwólcie, że wam się przedstawię. Mam na imię Jerry i jestem jednym z mieszkańców Los Santos, który miał niewielką styczność z fotografem, więc zapraszam was do przeczytania mojej historii... Był to rok 2004, czyli wtedy, kiedy fotograf zaczął pojawiać się nieopodal miasta, robiąc nieszkodliwe nikomu zdjęcia panoramie Los Santos. To była w mieście nowość, ponieważ nigdy nie mieliśmy fotografa, który wykonywał zdjęcia naszego miasta, stąd też pojawiły się pierwsze zdjęcia Los Santos na internecie. Minął tydzień od pojawienia się fotografa w mieście i zacząłem otrzymywać od znajomych informację, że on ciągle stoi w jednym miejscu, no i po prostu się wcale stamtąd nie rusza, więc powiedziałem im, że może mieszka w jednej z przyczep kempingowych obok, i robi sobie zdjęcia z pasji, jednak oni zaczęli mówić o tym, że po czasie zaczął schodzić do wody, i znikać. Pomyślałem, że to absurdalne i że jakim cudem na drugi dzień dalej tam jest. Miałem pracę w Angel Pine, gdzie byłem kasjerem w jednym ze sklepików dla mieszkańców, i kiedy wstałem rano by pojechać do pracy, akurat przejeżdżałem obok opisywanego fotografa, który wciąż robił zdjęcia, cały czas w jednej pozycji i w jednym punkcie, więc zacząłem się zastanawiać, dlaczego on to robi i co jest tym spowodowane. Po dotarciu do pracy otwarciu sklepu i przyjmowaniu pobliskich klientów, po kilku godzinach przyszedł on, dokładnie ten on, o którym myślicie. Chciał ode mnie kupić kartę do aparatu, ponieważ skończyła mu się pamięć. Kiedy powiedziałem mu, że nie posiadamy takich, to bez słowa odszedł od kasy, i kierował się w stronę wyjścia, więc stwierdziłem, że mam jedyną okazję na to, by zapytać go, dlaczego to robi. Tak też zrobiłem. Kiedy podszedł do lady, zapytałem go, co ma na celu, robiąc zdjęcia jednego i tego samego w niecały miesiąc, a on bez słowa przyśpieszonym krokiem wyszedł ze sklepu. Zaniepokoiłem się i jeszcze bardziej zaczęło mnie to interesować, więc od razu złapałem za swoją komórkę i w klawiaturze od telefonu wklepałem numer mojego dobrego znajomego, mówiąc mu, że to, co mi mówił wczoraj, zaczęło mi się wydawać już trochę możliwe. Po powrocie z pracy postanowiłem, że przejadę obok miejsca, gdzie fotograf wykonuje swoje zdjęcia, i miałem na tyle szczęścia, że udało mi się go tam zastać. Zostawiłem swój samochód na poboczu i postanowiłem, że do niego podejdę, więc tak zrobiłem. Kiedy podszedłem i zacząłem go wypytywać, czy mi może łaskawie odpowiedzieć, o co tutaj chodzi, on odwrócił się do mnie, i zaczął robić mi zdjęcia, kierując się tyłem do wody. Kiedy wpadł do wody, zaczął udawać martwego, więc postanowiłem, że go tak zostawię, ale po chwili stwierdziłem też, że nie zostawię tak tego, i za wszelką cenę chcę wiedzieć, dlaczego on to robi. Zapomniałem też wspomnieć, że kiedy fotograf robił zdjęcia, oprócz mnie nigdy nie było tam żadnego pojazdu, który przejeżdżał obok, a przed pojawieniem się fotografa, zawsze ludzie tam jeździli, więc to też zaczęło wydawać się niepokojące i dziwne. Po powrocie do domu postanowiłem, że położę się spać, ale nie ukrywam, że się po prostu bałem, ale nie chciałem przesiedzieć przez całą noc przerażony. Kiedy nastał ranek, stwierdziłem, że wyjdę z domu po to, by kupić jakieś zakupy na obiad, więc udałem się do drzwi wyjściowych, otworzyłem je, a na drzwiach od strony zewnętrznej była karteczka, a na karteczce napis „Chcesz, abym wykonał ci parę zdjęć?". Wtedy moje serce zaczęło szybciej bić, a moje ciało zostało na sekundę sparaliżowane, więc chciałem pobiec do przechodniów na moim osiedlu, żeby czuć się bezpieczniej, i chciałem zadzwonić do kolegi, ale akurat tamtego dnia nie było nikogo, a przysięgam, że zawsze ktoś wychodził na spacer. Zacząłem się zastanawiać czy to nie kolejny żart znajomego, więc udałem się do mojego samochodu, i chciałem udać się do domu przyjaciela, ale na szybie za wycieraczkami również była karteczka, a na niej napisane „Pięknie wyszedłeś!". Mój oddech zaczął przyśpieszać, a serce znacznie szybciej bić, więc zamiast do kolegi, udałem się jak najszybciej na komisariat, ponieważ zacząłem czuć się prześladowany przez kogoś. Po dotarciu na komisariat Policji i przedstawieniu sytuacji komendant powiedział mi, że to nie pierwsza sytuacja w tym miesiącu, więc już wtedy wiedziałem, że to na pewno nie był mój znajomy. W ten sam dzień razem z Policjantami z komendy głównej w Los Santos udaliśmy się do miejsca pobytu fotografa, ale go już tam nie było, nie było go również po tygodniu, a nawet miesiącu, dlatego nie wiedziałem wtedy, czy ja oszalałem, czy to naprawdę się działo. Po całej sprawie sprzedałem swoje mieszkanie, samochód, i chciałem zacząć życie od nowa, i tak też się stało, a tajemnica fotografa nie została rozstrzygnięta do dziś. Dziękuje Ci za danie mi głosu w tej sprawie. To była właśnie historia jednej z ofiar fotografa. Nie sądzicie, że brzmi ciekawie? (historia została wymyślona przez autora artykułu, i nie jest związana z prawdziwymi zdarzeniami w grze) Autoryzował: @M4rcinek
  7. @szymix1 w końcu się doczekałeś na rekrutację. 

  8. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  9. Potrzebujemy was naszym składzie. 

     

  10. Zapraszam do oceny artykuły! 

     

  11. Witam serdecznie wszystkich czytelników! Z tej strony Młodszy Redaktor @Marsherox i chciałbym was wszystkich zaprosić, do przeczytania artykułu, o opuszczonym lotnisku. Wprowadzenie: Verdant Meadows czyli opuszczony port lotniczy, występujący oczywiście w „Grand Theft Auto San Andreas". W jego wieży KS, w oryginalnej wersji gry, CJ mógł utworzyć zapis, ponieważ sama wieża stanowiła jedną z kryjówek gracza. Samo lotnisko leży na górze hrabstwa Bone County w stanie San Andreas. Lotnisko położone jest dosłownie kilka kilometrów na zachód od Las Venturas, a na południe od lotniska znajduję się Strefa 69, o której również mam zamiar napisać dla was artykuł. Położenie opuszczonego portu lotniczego na mapie: Budowa: Opuszczone lotnisko posiada dość długi nieutwardzony pas startowy, który posiada dokładnie aż 524 metrów długości, wokół którego rozsianych jest 22 wraków samolotów, oraz jedna chatka, która najprawdopodobniej została zasypana przez burzę piaskową, która mogła mieć miejsce właśnie, na opisywanym lotnisku. We wschodniej części lotniska znajdziemy też dwa niewielkie hangary, które mają należeć do wojska. Obok hangarów jest również lądowisko przeznaczone dla helikopterów, przy którym w oryginalnej wersji gry możemy znaleźć „Lewiatana", czyli nazwę jednego z helikopterów w grze. Następnym z punktów na lotnisku jest mała przyczepka kempingowa oraz czerwono-biała wieża strażnicza. W oryginalnej wersji gry możemy ujrzeć tam też budynek szkoły pilotażu oraz kryjówkę. Za budynkiem możemy znaleźć starą i zniszczoną składownie paliwa lotniczego. Po drugiej stronie pasa startowego możemy zobaczyć hangar, w którym można zmieścić aż 4 niewielkie samoloty. Na terenie całego opuszczonego lotniska można znaleźć też oddzielne zbiorniki paliwa i czerwono-białe wieżyczki, które są zakończone walcem. Warto też wspomnieć, że jak przystało na pustynie, w okolicach lotniska można znaleźć pustynną roślinność, którą można zauważyć na zdjęciach powyżej. Historia: A więc przejdźmy teraz do historii opuszczonego lotniska. Lotnisko w swoich latach było bardzo często wykorzystywane, jednakże częste wypadki samolotów oraz składowanie tam ich szczątki stworzyły krajobraz tego rejonu, który jest opisywany jako cmentarzysko pojazdów latających, czyli po prostu samolotów. W 1992 roku główny protagonista gry Carl Johnson kupuje lotnisko na zlecenie Mike'a Toreno, gdzie kończy kurs pilota samolotowego. W późniejszych postępach wykonuje tam nie tylko misje dla Mike'a, ale również „The Trutha", a samo lotnisko służy potem jako kryjówka po obrabowaniu największego kasyna w Las Venturas. Ciekawostki dotyczące lotniska: Słowo „Verdant" w nazwie Verdant Meadows, znaczy „dużo zielonej roślinności", ale co ciekawe, na terenie lotniska nie porastają żadne rośliny. Podczas lotu samolotem w oryginalnej wersji gry, lotnisko naprowadza nas na swój pas startowy, mimo że nie ma na nim ani radiolatarni, ani anten systemu naprowadzania. W zależności od odległości w jakiej się znajdujemy, wiatromierz gwałtownie zmienia swoje położenie. Autoryzował: @Sheeker
  12. Gatunek utworu: Pop Ilość przekleństw: 0 Link do odsłuchu:
  13. Gatunek utworu: Pop Ilość przekleństw: 0 Link do odsłuchu:
  14. Gatunek utworu: Pop Ilość przekleństw: 0 Link do odsłuchu:
  15. Gatunek utworu: Pop Ilość przekleństw: 0 Link do odsłuchu:
  16. Gatunek utworu: Pop Ilość przekleństw: 0 Link do odsłuchu:
  17. Gatunek utworu: Pop Ilość przekleństw: 0 Link do odsłuchu:
  18. Z racji iż nastały wakacje, mam w propozycji kilka piosenek, by poczuć tak zwany "Smak Wakacji". Gatunek utworu: Pop Ilość przekleństw: 0 Link do odsłuchu:
  19. Marsherox

    Pokaż swoją twarz

    Siema to ja siedzący na kiblu https://imgur.com/a/KXBG5qB Od siebie nominuje: @marchewa* @Najcior. @Blahwe_z @_-Andrzej-_ @Skooczny. @mQx. @grubyyo @Rotator* - To tylko twarz, dawaj @LORDG @kartovelek. @xeeny @Kamilos2265 @koziep @K3rtoz @Limitowany* @kacpi22545 @DarkQueen @AdrianeQ82 I resztę cejotów, z resztą jak ktoś to widzi to jest nominowany. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin