4life serwerze mój ty jesteś jak zdrowie.
Komu ciebie zabrakło ten wie ile znaczysz.
Zbyku.gg co uczciwych chronisz graczy, ty co ulic San Andreas pilnujesz z swą wierną administracją.
Jak mnie młodego do bana dałeś, gdy od upadającego serwera wpadłem pod 4life'a skrzydła.
Gdy od cycka matki pod patoli opiekę
Ofiarowany do bana zagrzybiałą podniosłem powiekę.
I zaraz mogłem pieszo do Sabre Bożej wsiąść.
Tym razem już ni taranować ni odwalać a RP odgrywać.
Tak jak Zbyk nakazał Greyna boska nawróciłem się. Pewno myślicie, że to była błahostka.
Tymczasem przenoś moją duszę utensknioną do tych, mechaników na Doherty, gdzie cejotowy perek rzezi jak skrzynia w Kamazie, gdzie biznesmen w bulecie jeździ na gazie.
Ale co tu poradzić to jest życie takie życie jest jak rzycie.
A wszystko takie ładne jakby ulepszone, na kopalni grubo jest palone.