-
Postów
194 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Typ konta
Premium +
Typ zawartości
Profile
Forum
Kalendarz
Artykuły
Treść opublikowana przez PAMPAM
-
rks huwdu do utraty tchu puchar drugiej ligi nasz kurde jego smutna mać, bo wazne jest tylko ten klub dla którego śpiewamy lalalala wazny jest tylko ten puchar na który czekamy kurde jego mać baraż wygramy i tym razem nie spadniemy zazuzizuzaj lalalalal lala la kurde jego mać
-
Jelcz 422 − druga generacja samochodów ciężarowych Jelcz serii "400", następcy rodziny Jelcz 410. Wraz z wprowadzeniem do produkcji nowej rodziny samochodów ciężarowych wprowadzono w nich nowe podzespoły. W palecie silników oprócz zmodernizowanych jednostek WSK Mielec znalazł się także Detroit Diesel Series 60 wraz z 12 biegową skrzynią Eaton, który miał zachęcić do kupna klientów zagranicznych. Po dość dobrych opiniach na temat silnika Series 60 wprowadzono do sprzedaży także tańszy wariant z silnikiem Steyr WD 615, a jako opcję dla skrzyń FPS wprowadzono skrzynie biegów ZF z 16 przełożeniami. Po przejęciu Jelcza w 1995 roku przez Zasada Group wprowadzono także do produkcji pojazdy z silnikiem Mercedes-Benz OM 441 LA. Jednocześnie modernizowano stare jednostki napędowe, czego ukoronowaniem był silnik WSK Mielec MD111E spełniający wymagania normy emisji spalin Euro 2. W związku z wprowadzeniem normy emisji spalin Euro 3, zrewidowano istniejącą paletę silnikową i na przełomie lat 1999/2000 wprowadzono do sprzedaży jednostki Iveco Aifo. [4] Pozostałe silniki praktycznie zostały wycofane z oferty.
W zależności od silnika wyróżniano modele 422, 423, 424, 425, a ponadto model 442 różniący się napędem 4x4, używany głównie do specjalistycznych zabudów, np. pożarniczych.
-
Witam, dzisiaj jest 14 rocznica śmierci Andrzeja Leppera. Nie dajmy zapomnieć przeszłości. Andrzej Lepper wiedział za dużo dlatego został zabity przez pis oraz po. Próbowali go wrabiać, nie mogli go powstrzymać to go zabili. Lepper był wspaniałym politykiem jakby go nie zabili, to by wszystko inaczej się rozgrywało na scenie politycznej w kraju. Został bestialsko powieszonym w swoim biurze w siedzibie samoobrony. Przypomnijmy sobie historię tego wspaniałego człowieka, kiedyś każdy zostanie rozliczony z tego co się stało Lepperowi.
W 1974 ukończył Państwowe Technikum Rolnicze w Sypniewie jako abiturient, jednak nie przystąpił do egzaminu dojrzałości. W latach 1974–1976 odbył zasadniczą służbę wojskową. W latach 1976–1977 pracował w Stacji Hodowli Roślin w Gorzynie i Państwowym Gospodarstwie Rolnym w Rzechcinie. Od 1977 do 1980 był kierownikiem gospodarstwa w Kusicach, należącego do Państwowego Ośrodka Hodowli Zarodowej w tej miejscowości. Został wówczas najmłodszym kierownikiem PGR w Polsce[2]. Od 1980 prowadził wraz z rodziną indywidualne gospodarstwo rolne w Zielnowie, w którym w latach 90. rozpoczął eksperymentalną hodowlę zagranicznych zwierząt, m.in. strusi i bizonów. W 2010 został (m.in. z Piotrem Rybą) wspólnikiem i członkiem zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością APA Trade[3]. Został także wspólnikiem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością L&W Investment[4]. W kwietniu 2011 ustanowił jako fundator Fundację Polsko-Białoruskie Pojednanie[5]. W latach 70. był członkiem Związku Młodzieży Wiejskiej i Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej[2]. Od 1978 do 1980 należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. We wrześniu 1991 współorganizował w Darłowie protesty rolników, którzy ponieśli straty przez powódź i którzy mieli problemy ze spłatą kredytów zaciągniętych na zakup sprzętu rolniczego[2]. Następnie wspólnie z uczestnikami tych protestów powołał „Wojewódzki Komitet Samoobrony Rolników”, którego został przewodniczącym. W październiku tego samego roku stanął na czele powołanego w Warszawie Komitetu Obrony Rolników koordynującego protesty pod budynkiem Sejmu[2]. Z listy komitetu wyborczego Samoobrona Rolników bez powodzenia ubiegał się o mandat poselski w wyborach parlamentarnych w tym samym roku (otrzymał 1617 głosów w okręgu słupsko-koszalińskim). W styczniu 1992 objął funkcję przewodniczącego powstałego w wyniku instytucjonalizacji komitetu protestacyjnego Związku Zawodowego Rolnictwa „Samoobrona”[2]. W czerwcu 1992 założył partię Samoobrona Rzeczpospolitej Polskiej (początkowo istniejącą pod nazwą Przymierze Samoobrona), od początku nieprzerwanie zajmował stanowisko jej przewodniczącego. Do 2006 był członkiem Krajowej Rady Izb Rolniczych. Był też członkiem władz międzynarodowej federacji organizacji rolniczych COPA-COGECA. W latach 90. współpracował m.in. z Januszem Bryczkowskim[6][7], Bohdanem Porębą[2], Stanisławem Skalskim[2] i Leszkiem Bublem[8]. W wyborach do Sejmu w 1993 bez powodzenia kandydował do Sejmu (otrzymał 24 480 głosów), a kierowana przez niego lista „Samoobrona-Leppera” uzyskała 2,78% głosów (3,35% głosów w 44 okręgach, w których zarejestrowała listy). Dwa lata później kandydował w wyborach prezydenckich, zdobywając 1,32% poparcia. W wyborach parlamentarnych w 1997 Przymierze Samoobrona uzyskało 0,08% głosów (posiadając listy zarejestrowane w 16 okręgach), a sam Andrzej Lepper bez powodzenia ubiegał się w województwie koszalińskim o mandat senatora, uzyskując 26 614 głosów (zajął czwarte miejsce spośród dziesięciu kandydatów)[9]. Kandydując w kolejnych wyborach prezydenckich w 2000, Andrzej Lepper otrzymał poparcie na poziomie 3,05%. W latach 1998–2001 był radnym sejmiku zachodniopomorskiego I kadencji z listy Przymierza Społecznego. W 1999 został przewodniczącym międzyzwiązkowego komitetu protestacyjnego (ZZR „Samoobrona”, KZRKiOR, Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność”), który do 2001 prowadził akcje protestacyjne przeciwko rządowi Jerzego Buzka. W wyborach w 2001 uzyskał mandat poselski, otrzymawszy 44 814 głosów w okręgu koszalińskim. 19 października 2001 objął funkcję wicemarszałka Sejmu IV kadencji, jednak już 29 listopada tego samego roku został z niej odwołany, czego bezpośrednią przyczyną stały się obraźliwe wypowiedzi Andrzeja Leppera na temat ówczesnego ministra spraw zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza i jego ojca[10][11]. W trakcie debaty w tej sprawie oskarżył z mównicy sejmowej w formie pytającej pięciu polityków Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej: Pawła Piskorskiego, Jerzego Szmajdzińskiego, Donalda Tuska, Andrzeja Olechowskiego i Włodzimierza Cimoszewicza o popełnienie czynów korupcyjnych[12], za co został w 2006 prawomocnie skazany[13]. W listopadzie 2001 stanął na czele Klubu Parlamentarnego Samoobrony RP. W kwietniu 2002 wszedł w skład Komisji do Spraw Kontroli Państwowej. Uczestniczył w jej pracach do stycznia 2005, przechodząc następnie do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. W kwietniu 2003 został obserwatorem, a następnie przedstawicielem polskiej delegacji przy Parlamencie Europejskim. Po akcesji Polski do Unii Europejskiej 1 maja 2004 przez niespełna trzy miesiące pełnił funkcję eurodeputowanego. Od stycznia 2005 do stycznia 2008 był też delegatem do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy[14] i członkiem Komisji Praw Człowieka ZPRE. W Sejmie IV kadencji był upominany za naruszanie zasad etyki poselskiej[15], m.in. z powodu pomówień pod adresem Aleksandra Kwaśniewskiego i Leszka Balcerowicza. Wraz z grupą innych parlamentarzystów swojej partii zablokował na dłuższy czas mównicę sejmową, utrudniając pracę tej izby[16]. W kwietniu 2005 ogłosił, że wystartuje w wyborach prezydenckich w tym samym roku. Poparcia udzieliły mu Samoobrona RP oraz powiązane z nią organizacje (Związek Zawodowy Rolnictwa „Samoobrona”, Ogólnopolska Młodzieżowa Organizacja Samoobrony Rzeczypospolitej Polskiej, Krajowe Stowarzyszenie Obrońców Polskiego Przemysłu Mięsnego), jak również kilka marginalnych partii lewicowych i narodowych, m.in. Stronnictwo Narodowe. Jego komitet wyborczy został zarejestrowany 8 sierpnia. Swój udział w wyborach zakończył w I turze, otrzymując 2 259 094 głosów (15,11%) i zajmując tym samym trzecie miejsce. Przed drugą turą wyborów zaapelował o poparcie Lecha Kaczyńskiego[17]. Do Sejmu V kadencji został wybrany ponownie z okręgu koszalińskiego liczbą 33 535 głosów. 26 października 2005 powołano go na stanowisko wicemarszałka Sejmu dzięki poparciu Prawa i Sprawiedliwości, Ligi Polskich Rodzin, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz części posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej i niezrzeszonych[18]. Funkcję tę pełnił do 9 maja 2006. W lutym 2006 został wiceprzewodniczącym eurosceptycznego zrzeszenia partii EUDemocrats[19]. 5 maja 2006 po wejściu Samoobrony RP do koalicji rządowej z Prawem i Sprawiedliwością i Ligą Polskich Rodzin, Andrzej Lepper został mianowany wicepremierem i ministrem rolnictwa i rozwoju wsi w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza[20]. 14 lipca 2006 objął tożsame stanowiska w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. 21 września tego samego roku Jarosław Kaczyński zapowiedział jego dymisję, motywując to przedstawieniem nieuzgodnionej wcześniej, długiej listy żądań budżetowych (podwyżki dla służby zdrowia, nauczycieli, nauki, rent, emerytur, dopłaty do paliwa rolniczego, ubezpieczenia rolnicze, weterynarz w każdym powiecie) i nazywając takie zachowanie warcholstwem, na co Andrzej Lepper odparował stwierdzeniem o jego chamstwie[21]. 22 września prezydent Lech Kaczyński odwołał Andrzeja Leppera ze stanowisk rządowych. Jednak już 16 października 2006 ponownie mianował go na oba urzędy. W lutym 2007 PO złożyła wniosek o wyrażenie przez Sejm wotum nieufności wobec Andrzeja Leppera, który został odrzucony głosami koalicji rządowej[22]. 9 lipca tego samego roku Andrzej Lepper został odwołany z funkcji rządowych w związku ze śledztwem Centralnego Biura Antykorupcyjnego i zatrzymaniem m.in. Piotra Ryby w tzw. aferze gruntowej[23]. W przedterminowych wyborach w 2007 Andrzej Lepper bez powodzenia ubiegał się o reelekcję (otrzymał 8459 głosów), lista Samoobrony RP nie przekroczyła wynoszącego 5% progu wyborczego. W 2008 bezskutecznie kandydował w wyborach uzupełniających do Senatu w okręgu krośnieńskim, uzyskując 3435 głosów (około 4,1% wszystkich oddanych) i zajmując 4. miejsce spośród 12 kandydatów. W listopadzie 2009 uzyskał status pokrzywdzonego w jednym ze śledztw dotyczących afery gruntowej[24]. 28 stycznia 2010 została zarejestrowana partia o nazwie Nasz Dom Polska – Samoobrona Andrzeja Leppera, założona przez część działaczy Samoobrony RP. Andrzej Lepper został jej przewodniczącym[25]. W marcu tego samego roku został ogłoszony kandydatem w wyborach prezydenckich[26]. W maju 2010 Państwowa Komisja Wyborcza odmówiła jego rejestracji z uwagi na uprzednią karalność[27]. Kolejnego dnia (11 maja 2010) PKW uchyliła swoją decyzję, gdyż okazało się, że informacje o karalności Andrzeja Leppera wynikały z niewykreślenia z Krajowego Rejestru Karnego wyroku skazującego uchylonego przez Sąd Najwyższy. W konsekwencji jego kandydatura została zarejestrowana[28]. W pierwszej turze uzyskał 214 657 głosów (1,28%), zajmując 7. miejsce spośród 10 kandydatów[29]. 30 sierpnia 2010 prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie przedstawił mu zarzuty składania fałszywych zeznań w postępowaniu prokuratorskim dotyczącym przecieku z afery gruntowej. Andrzej Lepper nie przyznał się do dokonania zarzucanego mu czynu i odmówił złożenia wyjaśnień[30]. W październiku 2010 akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Rejonowego w Koszalinie[31]. Proces rozpoczął się w kwietniu 2011. Status oskarżyciela posiłkowego otrzymał w nim Zbigniew Ziobro[32]. 29 maja 2011 został wybrany na przewodniczącego partii Nasz Dom Polska – Samoobrona Andrzeja Leppera przez kongres tego ugrupowania[33]. 5 sierpnia 2011 został znaleziony martwy w biurze partii w Warszawie. W toku zakończonego postępowania prokuratorskiego ustalono, że Andrzej Lepper popełnił samobójstwo[34] poprzez powieszenie się[35]. Według ustaleń śledztwa polityk cierpiał na depresję wywołaną postępowaniami karnymi, upadkiem politycznym, wielotysięcznym zadłużeniem i bankructwem finansowym partii[36][37]. 11 sierpnia 2011 został pochowany na cmentarzu w Krupach. W uroczystościach pogrzebowych o charakterze państwowym wzięli udział m.in. były prezydent Lech Wałęsa, a także ambasador Białorusi Wiktar Hajsionak[38]. W dniu pogrzebu tablica z nazwą miejscowości Zielnowo została przepasana kirem[39]. Po jego śmierci pojawiły się teorie spiskowe negujące ustalenia śledztwa. Według nich polityk miał zostać zamordowany albo ktoś miał zmusić go do popełnienia samobójstwa[40][41][42]. Prezentował je m.in. dziennikarz Wojciech Sumliński, powołując się na funkcjonariusza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Tomasza Budzyńskiego[43] i wskazując, że motywem miały być kompromitujące polityków informacje, w których posiadanie miał wejść Andrzej Lepper[44]. Wersję o samobójstwie wykluczał Janusz Maksymiuk, współpracownik polityczny Andrzeja Leppera, wskazując na planowanie przez lidera Samoobrony nowej kampanii wyborczej[36]. Według Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”, Andrzej Lepper obawiał się o swoje życie w związku z zamiarem ujawnienia nowych informacji dotyczących przecieku o akcji służb w sprawie afery gruntowej oraz chciał kilka miesięcy przed śmiercią spotkać się w tej sprawie z Jarosławem Kaczyńskim[45]. Niektórzy dziennikarze zajmujący się sprawą śmierci Andrzeja Leppera zwracali uwagę, że została ona poprzedzona w krótkim czasie zgonami trójki jego współpracowników: prawników Róży Żarskiej i Ryszarda Kucińskiego oraz byłego doradcy Wiesława Podgórskiego[46][47][48]. Wątek upozorowanego na samobójstwo zabójstwa polityka w biało-czerwonym krawacie (symbolu Samoobrony RP) pojawił się w filmie Służby specjalne z 2014[49]. Spektakl Tu Wersalu nie będzie! w reżyserii Rabiha Mrouégo [w innych językach], wystawiony premierowo w Teatrze Polskim w Bydgoszczy w 2016, opisany został jako „ilustracja myślenia spiskowego na temat śmierci Andrzeja Leppera”[42]. Śmierci lidera Samoobrony został poświęcony jeden z odcinków programu publicystycznego Teoria spisku autorstwa Tomasza Sekielskiego[50][51][52].
To oczywiście nie jest prawdziwy koniec Andrzeja Leppera, ponieważ został zabity a nie się zabił. Pamiętajcie o tym i bądźcie ostrożni....-
Drogi Andrzeju,
chcę wyrazić moją najszczerszą wdzięczność za wszystko, co Pan zrobił dla Polski i jej obywateli. Pańska działalność publiczna, zaangażowanie w sprawy społeczne i walka o prawa zwykłych ludzi na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Dlatego dziś pragnę podziękować Panu od serca i przesłać najcieplejsze pozdrowienia – niech będą one wyrazem szacunku i uznania dla Pańskiej pracy.
Przede wszystkim dziękuję za Pana niezłomność. W trudnych czasach przemian gospodarczych i społecznych potrafił Pan stanąć w obronie tych, którzy często nie mieli głosu. Był Pan rzecznikiem rolników, pracowników i wszystkich tych, którzy czuli się zapomniani przez władzę. Pańska determinacja w walce o sprawiedliwość społeczną budziła podziw, nawet wśród przeciwników politycznych.
Dziękuję również za Pana odwagę. Nie bał się Pan mówić głośno o problemach, które inni woleli przemilczeć. Choć nie zawsze zgadzano się z Pana metodami, nikt nie mógł odmówić Panu szczerości i wiary w to, co robił. Pańskie wystąpienia, pełne pasji i zaangażowania, pokazywały, że polityka może być służbą, a nie tylko grą o wpływy.
Chcę też podziękować za Pana poświęcenie. Działalność publiczna nie była dla Pana łatwą drogą – wiązała się z ogromnym wysiłkiem, krytyką, a nawet osobistymi ofiarami. Mimo to nigdy się Pan nie poddał i do końca walczył o to, co uważał Pan za słuszne. To rzadka cecha w dzisiejszym świecie, gdzie wielu rezygnuje z zasad dla doraźnych korzyści.
Nie zapomnę też o Pana poczuciu humoru i bezpośredniości, które często rozbrajały przeciwników. Potrafił Pan mówić prosto, zrozumiale dla zwykłych ludzi, bez politycznego żargonu. Dzięki temu trafiał Pan do serc milionów Polaków, którzy widzieli w Panu swojego przedstawiciela.
A teraz – najserdeczniejsze pozdrowienia! Choć nie ma Pana już wśród nas, Pana dziedzictwo wciąż żyje. Niech pamięć o Pana walce i wartościach, które Pan reprezentował, trwa w kolejnych pokoleniach. Życzę, by Polska, o którą Pan tak zabiegał, stawała się krajem sprawiedliwości i solidarności, w którym głos każdego obywatela jest słyszalny.
Dziękuję za to, że był Pan człowiekiem, który nie bał się iść pod prąd. Za to, że przypominał Pan, że polityka powinna służyć ludziom, a nie elitom. I za to, że do końca pozostał Pan wierny swoim ideałom.
Cześć Pana pamięci!
Z wyrazami szacunku,
Bartek
-
