Witam, z tej strony Starszy Redaktor @siner z Redakcji 4Life News. Zapraszam do przeczytania relacji z ostatniego wypadku.
Parę dni temu doszło do bardzo nieszczęśliwego wypadku samochodowego, ale dopiero teraz zostało to rozgłośni one, ale o co chodzi dokładniej? Zapraszam do przeczytania tej relacji w celu dowiedzenia się dokładniej i abyście wy kierowcy uważali na naszych drogach San Andreas, bo głupie poślizgnięcie się i już jest nie przyjemną, sytuacja. Jak mówią nam mieszkańcy pechowej Kamienicy, do wypadku doszło tuż nad ranem. Sąsiedzi usłyszeli potężny pisk opon i jedno wielkie uderzenie. Pewien sąsiad widział całą sytuację i mówi, że widział pojazd terenowy, a w nim dwie młode osoby, jechały z dużą prędkością, aż tu nagle ściągnęło ich na bok, okazało się, że z taką prędkością nie zauważyli plamy oleju i prosto na nią wjechali, na ich nieszczęście plama była tuż przed wjazdem na most. Na ich nie szczęście, zamiast wpaść do wody, uderzyli prosto w dolną konstrukcję mostu, co nie umożliwiało wyjście z pojazdu, dlatego, że zblokowało drzwi i przygniotło ich nogi. Sąsiad wezwał odpowiednie służby ratunkowe i oczekiwał na ich przyjazd. Po przyjeździe wyjaśnił całą sytuację, a służby zaczęli działać. SAPD zabezpieczyła teren wypadku, SAFD wyciągały poszkodowanych z pojazdu oraz zabezpieczali, przy tym pojazd, aby nie doszło do podpalenia pojazdu, natomiast SAMD po wyciągnięciu poszkodowanych, zaczęli ratować naszych nieszczęśliwców. Po bardzo długich ratowaniach na miejscu, zawieziono ich do szpitala i tam dokończyli swoje działania. SAFD zabezpieczyli pojazd i go wyciągnęła za pomocą swoją wyciągarką, a następnie pojazd został odholowany lawetą przez SARA. Strażacy sprawdzili również konstrukcje mostu i okazało się, że jest uszkodzona, więc ją pospawali. Cała akcja ratunkowa trwała 3 godziny.
Udało mi się również przeprowadzić wywiad z jednym ze strażaków.
s - @siner
d - @dyspozytor
s: Witam, z tej strony Starszy Redaktor siner z Redakcji 4 Life News. Czy udzieliłbyś mi wywiadu na temat dzisiejszego wypadku?
d: Jasne.
s: Dobrze, a więc na początek, czy wiadomo, jak doszło do wypadku?
d: Przyczyna nie jest znana, tym zajmować się będą oficerowie SAPD.
s: Rozumiem, kiedy otrzymaliście zgłoszenie i co zastaliście na miejscu?
d: Zgłoszenie do Stanowiska Kierowania wpłynęło przed godziną 19:00 w niedzielę 9 listopada. Po dojeździe Kierujący Działaniem ratowniczym rozpoznał Ranchera Longa wbitego w konstrukcję mostu z unoszącym się dymem z komory silnika.
s: Jakie były wasze działania na miejscu?
d: Po dojeździe na miejsce przystąpiono do gaszenia komory silnika za pomocą linii szybkiego natarcia. Po dojeździe zastępu kolejnego, strażacy po przygotowaniu stanowiska, przystąpili do dalszych działań.
s: Czy były jakieś komplikację podczas działań?
d: W trakcie akcji jeden z elementów konstrukcyjnych mostu – metalowa kratownica, w którą uderzył pojazd, spadł na dach. Strażacy, ze SGRT zabezpieczyli element przy pomocy HDS, a następnie stopniowo odcinali fragmenty kratownicy przy użyciu pił tarczowych.
s: Czy wiadomo, co dzieje się z poszkodowanymi?
d: Poszkodowani zostali ewakuowani w stanie nagłego zatrzymania krążenia, ich los nie jest znany, trafili pod opiekę SAMD.
Autoryzował: @og.ruddyy0