Skocz do zawartości
  • Aby w pełni korzystać z forum musisz się zarejestrować i zsynchronizować konto z grą, więcej informacji znajdziesz tutaj.
    Jeżeli posiadasz problemy z synchronizacją napisz wątek w dziale Pomoc z synchronizacją konta.

4Life News - Roznoszący się wszędzie ogień — pożar czy podpalenia?


Feliksek
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

erE40kW.png

Witam wszystkich serdecznie, z tej strony Starszy Redaktor @Feliksek z Redakcji 4Life News. Dzisiaj przychodzę do Was z wnikliwymi i interesującymi informacjami na temat pożarów, które miały ostatnio miejsce na terytorium naszego stanu. Żeby dowiedzieć się jednak więcej, jesteście zmuszeni przeczytać dalszą część mojego artykułu. Zapraszam w takim wypadku do czytania!

8IpNTLj.png4Q3eEsH.gif8IpNTLj.png

Od zarania dziejów wiadomo, że pożary są jednym z incydentów występujących na terenach leśnych. Z punktu widzenia gospodarki leśnej, są to najpoważniejsze niebezpieczeństwa zabijające lasy. Każdego roku na całym świecie notuje się kilkaset tysięcy pożóg, które są nieuchronnym czynnikiem — powstają np. od uderzenia pioruna, dlatego nie da się ich przewidzieć ani tym bardziej w żaden realny sposób zapobiec. Pożary lasów dzielimy na: ziemne, przyziemne, wierzchołkowe i pojedynczych drzew.

„Pożary na przestrzeni pierwszych pięciu miesięcy 2021 roku w całym stanie San Andreas pochłonęły o 40 procent więcej powierzchni lasów niż w latach 2016-2019. Od początku roku spłonęło już około 9 hektarów terenów leśnych, czyli 90 000 metrów kwadratowych, a to w samych hrabstwach Red i Flint County — największy obszar od 6 lat” — zakomunikował 3 czerwca bieżącego roku Krajowy System Informacji o Pożarach Lasów działający w Instytucie Badawczym Leśnictwa (IBL).

Badania Instytutu wskazują również na dokładne rodzaje i typy drzew, które najczęściej ulegały pożarom. Są to między innymi drzewa iglaste, gdyż znacznie większa część z opisywanych pożarów miała miejsce na terenach lasów iglastych (dlatego, że to właśnie te górują na obszarze Flint County i Whetstone) — z tego względu na liście znalazły się takie drzewa jak modrzew, sosna oraz cedr. Prezentowana specyfikacja pokazała jednak również drzewa liściaste, gdzie dominował dąb szypułkowy.

8IpNTLj.pngb1eXcUH.gif8IpNTLj.png

Alarmujące dane zwracają nasze oczy na tereny trawione przez ogień. Zdjęcia satelitarne zebrane przez Instytut Badawczy Leśnictwa pokazują, że w maju na terenie hrabstwa Flint County, tj. najbardziej zalesionego terenu całego stanu San Andreas, odnotowano ponad 200 pożarów. To o 18 procent więcej niż w maju 2019 roku. „To przerażające i zatrważające doniesienia” — stwierdziła Stefaniya Ivanivna Yarov, dyrektor naukowa już wspomnianego wcześniej instytutu, w naszej wspólnej rozmowie.

Władze samorządowe hrabstwa Flint County, a dokładniej ich rzecznik prasowy — Patrick K. Halvorsen — po zapoznaniu się z pesymistycznymi i dramatycznymi informacjami opublikowanymi przez IBL oraz głosami zaniepokojenia mieszkańców, przyznał, iż obszary lasów, które spłonęły dotąd w tym roku „były drastycznie większe, niż podpowiadały przypuszczenia” i „były one następstwem nielegalnych działań”. Samorząd złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury.

Lokalna społeczność zamieszkująca tereny między innymi Angel Pine w hrabstwie Whetstone oraz część domów w Back O' Beyond (hrabstwo Flint County), przez tragicznie komunikaty o traktowaniu zieleni, postanowiła założyć Stowarzyszenie Ochrony Przyrody (SOP), które będzie zajmować się monitoringiem pobliskich terenów leśnych i alarmowaniem Krajowej Agencji Ochrony Środowiska (KAOŚ) o naruszeniu praw dotyczących ochrony środowiska. Agencja ta do tej pory nałożyła już ponad 83 grzywny za naruszenie tych praw.

8IpNTLj.pngFVhrUhD.gif8IpNTLj.png

W celu zniwelowania finalnego wyniku tejże sytuacji pracującą również, oprócz lokalnych mieszkańców, różne służby, stowarzyszenia oraz rady. Weźmy na przykład Młodzieżową Radę Ochrony Środowiska (MROŚ), pracującą pod Krajową Agencją Ochrony Środowiska — wysyłają oni swoje postulaty i komunikaty w imieniu młodzieży tych terenów do wszystkich cywili pobliskich hrabstw w celu zmotywowania u nich pracy ratującej otaczające ich zielone tereny, traktowane przez większość jako miejsca odetchnienia.

Do całego projektu przyłączyliśmy się również my — nasza Redakcja 4Life News wraz z grupą chętnych do pomocy obywateli, zmotywowana do działania i pracy, prowadziła tajną reporterską interwencję, która na celu miała złapanie przynajmniej jednego „podpalacza”. Przez ostatnie 30 dni patrolowaliśmy zielone obszary podane w raportach IBL (od 6:00 do 22:00 każdego dnia na cztery zmiany, po cztery godziny na każdą osobę). Końcowy wynik naszych działań niezwykle nas zadowolił: schwytaliśmy aż dwóch „podpalaczy”.

Najpierw otoczonymi, a następnie z zaskoczenia osaczonymi i przechwyconymi sprawcami okazali się Danny W. i Scott T. — fanatyczni, nastoletni piromani. Aresztowanym, zdaniem policji, grozi do 10 lat pozbawienia wolności za próbę sprowadzenia zdarzenia, które mogło zagrażać życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać pożaru. Według doniesień władz i lokalnej policji, takich osób może być więcej i to właśnie oni przyczyniają się w dużej mierze do opisywanych pożarów.

8IpNTLj.pngILN41yl.gif8IpNTLj.png

Pochyliliśmy się trochę dodatkowo nad tematem tego, jak nasze stanowe służby radzą sobie ze wspomnianym przez nas problemem, czyli oczywiście z pożarami w lasach. W pierwszej kolejności skontaktowaliśmy się z główną siłą, która jest odpowiedzialna za odpowiadanie na tego typu wezwania, a to głównie ze względu na swoje zadania i obowiązki — chodzi oczywiście o San Andreas Fire Department. Nawiązaliśmy kontakt z rzecznictwem prasowym tej frakcji, a dokładniej rzecz biorąc ze Starszym Kapitanem @Bambi, który na nasze pytania odpowiadał wraz z Aspirantem Sztabowym @PoyeBunnY.

8IpNTLj.pngweq8rwo.gif8IpNTLj.png

Feliksek: Czołem, z tej strony Starszy Redaktor Redakcji 4Life News Feliksek. Mógłbym zadać tylko parę pytań?
Bambi: Witaj, z tej strony st. kpt. Bambi z San Andreas Fire Department. Tak, proszę pytać.

Feliksek: Jak San Andreas Fire Department radzi sobie z pożarami lasów?
Bambi: Dzięki nowoczesnemu wyposażeniu naszych jednostek w wozy oraz sprzęt pożarniczy, jesteśmy w stanie bardzo szybko zareagować oraz podjąć wszelkie działania ratowniczo-gaśnicze mające na celu ochronę ludności oraz środowiska. Jednym z nich jest reagowanie na pożary lasów, które niejednokrotnie mają miejsce w stanie San Andreas. Oczywiście trzeba tutaj też wspomnieć o wysokich kwalifikacjach naszego personelu jednostek. Dzięki tym ludziom możemy zminimalizować skutki pożarów lasów oraz chronić lasy przed niekontrolowanymi podpaleniami często spowodowanymi przez ludzi. W obecnej chwili radzimy sobie bardzo dobrze z takimi pożarami.

Feliksek: Ile trwa przyjazd San Andreas Fire Department na akcję tego typu? jeśli do czegoś to zależy, to od czego?
Bambi: Przyjazd na miejsce trwa zwykle do 10 minut od momentu wpłynięcia zgłoszenia. Długość dojazdu zależy oczywiście od kilku czynników. Jednym z nich jest odległość, jaką przyjdzie nam pokonać do miejsca wezwania. Kolejną rzeczą, bardzo ważną, jest jakość przejazdu. Wpływ na jakość przejazdu mają inni użytkownicy dróg. Nie raz spotkaliśmy się z osobami, które nie zwracały uwagi na jadący za nimi pojazd uprzywilejowany mający włączone niebieskie światła ostrzegania oraz sygnał dźwiękowy o zmiennym tonie. Takie zachowanie kierowców jest bardzo często spotykane i znacznie przedłuża dojazd na miejsce. Innym aspektem jest aktualne obłożenie wezwaniami oraz ilość jednostek mogących brać czynny udział w akcjach. Czasem tak bywa, że do dyspozycji mamy tylko 2 zastępy na jednostkę, a wezwań mamy po 10. W takich sytuacjach trudno jest ustalić priorytet wezwań — jest to wręcz niemożliwe. Będąc przy wezwaniach, warto też napomnieć, że niejednokrotnie mamy wezwania z jednego końca rejonu operacyjnego na drugi. Często też spotykamy się z fałszywymi telefonami. Momentami są to wezwania fałszywe w dobrej wierze, a czasem wręcz złośliwe, które powodują zabranie pomocy tym, którzy mogą jej w tym momencie bardziej potrzebować. Jest jeszcze wiele innych powodów, które przyczyniają się do czasu naszego przyjazdu, jednak to najważniejsze i najczęstsze z nich.

8IpNTLj.pngphxwzZe.gif8IpNTLj.png

Feliksek: Jak takie pożary powstają i co to tzw. trójkąt spalania?
Bambi: Pożary lasów często powstają na skutek samoistnego zapalenia się wysuszonej ściółki, uderzenia pioruna lub innych przyczyn naturalnych. Czasem przyczyną powstania pożaru lasu jest człowiek. Ludzie często nieumyślnie powodują zaprószenie ognia poprzez wyrzucanie do lasów śmieci szklanych, pozostawienie niewygaszonego ogniska czy nawet porzucenie nie zgaszonego papierosa. Przyczyną powstawania pożaru przez śmieci jest najprostsze skupienie wiązki światła przez denko słoika lub butelki szklanej. Wiązka taka w najgorętszym momencie dnia może skupić światło, które może być kilkukrotnie gorętsze od panującej temperatury, co spowoduje zaprószenie ognia — w szczególności, jeśli mamy do czynienia z wysokimi temperaturami oraz małą ilością opadów. Ogniska są też dość częstym powodem pożaru. Nawet mała iskra z ogniska, w kontakcie ze ściółką może spowodować tragiczny w skutkach pożar lasu. Taka sama zasada zaprószenia ognia występuje również w przypadku niedopałka papierosa. Warto zwrócić uwagę na tak zwany trójkąt spalania. W skład tego trójkąta wchodzi źródło energii cieplnej, tlen zawarty w powietrzu oraz materiał palny. Źródłem energii cieplnej możemy nazwać bodziec w postaci iskry, skupionej wiązki światła lub innego czynnika generującego wysoką temperaturę. Tlen zawarty w powietrzu przyspiesza spalanie się materiału, z którym to się miesza, w efekcie czego powstaje pożar. Bardzo istotną rzecz odgrywa też wiatr, jego kierunek oraz siła. Oczywiście zaprószenie ognia przez człowieka może też być umyślne — chociażby poprzez podpalenie fragmentu suchej ściółki i wrzuceniu jej do lasu lub przez wypalanie traw w pobliżu lasów. W przypadku wypalania traw znaczącą rolę odgrywa wiatr. Nawet niewielki wiatr może spowodować rozprzestrzenienie się ognia w stronę lasu.

Feliksek: Kiedy ostatnio miała miejsce sytuacja, w której za spowodowanie pożaru był odpowiedzialny człowiek?
Bambi: Pożary lasów w stanie San Andreas nie są bardzo często spotykane, co nie zmienia faktu, że nie są w ogóle spotykane. Ostatnim pożarem lasu, do jakiego zostaliśmy zadysponowani, był wczorajszy (05.06.2021), na moment naszego wywiadu, pożar koło Angel Pine. Był to pożar lasu przy górze Mount Chiliad. Zawiadomienie o pożarze dostaliśmy około godziny 15:35. Ze wstępnych ustaleń wynika, że pożar był spowodowany przez osoby trzecie. Niestety nie jesteśmy w stanie na obecną chwilę ustalić, w jaki sposób był zaprószony ten pożar.

Feliksek: Co, według Ciebie, powinno grozić osobie, która umyślnie spowodowała pożar lasu?
Bambi: Według mnie, karą za umyślne spowodowanie pożaru — nieważne jakiego — powinno być pozbawienie wolności lub zapłacenie wysokiej kary pieniężnej. Wielkość sankcji powinna być zależna od miejsca spowodowania pożaru. W przypadku lasów powinna to być kara pieniężna na tyle wysoka, aby taka osoba zapamiętała sobie, że głupia zabawa czy też chęć rozpalenia ogniska w upalny dzień w lesie była tym złym pomysłem. Oprócz kary pieniężnej takie osoby powinny mieć obowiązek uprzątnięcia pogorzeliska pozostawionego po pożarze oraz zasadzenia tylu drzew, ile ucierpiało w pożarze.

8IpNTLj.pngYarlx9X.gif8IpNTLj.png

Po przeprowadzeniu rozmowy z przedstawicielami San Andreas Fire Department odezwaliśmy się do kolejnego rzecznictwa prasowego, tym razem San Andreas Medical Department. W tamtym miejscu postanowiliśmy zapytać między innymi o to, jakie zagrożenia płyną ze wzniecania ognia w tak zalesionym miejscu, jak chociażby pobliski zagajnik, oraz o to, czy nasze władze prowadzą aktualnie jakiś program przeciwdziałający piromanii. Napisaliśmy do Młodszego Specjalisty @Deni*, który obiecał, że odpowie na wszystkie nurtujące nas pytania.

8IpNTLj.png5yh5cWU.gif8IpNTLj.png

Feliksek: Czołem, z tej strony Starszy Redaktor Redakcji 4Life News Feliksek. Mógłbym zadać tylko parę pytań?
Deni*: Witaj, z tej strony Młodszy Specjalista Deni* z San Andreas Medical Department. Z wielką chęcią odpowiem Ci na wszystkie pytania. Super, że napisałeś.

Feliksek: Jak San Andreas Medical Department radzi sobie z osobami podejrzanymi o piromanię?
Deni*: Nasza frakcja podchodzi do osób poszkodowanych z podejrzeniem piromanii w sposób bardzo ostrożny: zazwyczaj, w pierwszej kolejności, wykonywany jest szereg badań psychiatrycznych, które mogłyby stwierdzić u pacjenta tę uciążliwość. Jeżeli została już ona w jakikolwiek sposób stwierdzona przez lekarzy, to właśnie my jesteśmy wtedy odpowiedzialni za kontrolowanie jej stanu oraz stopnia leczenia. Większym problemem byłaby sytuacja, w której przy piromanii wystąpiłby zespół charakteropatii — w takim wypadku musimy również uważać, aby nie urazić w żaden sposób takiej osoby i nie mówić niczego, co mogłoby przez nią zostać uznane za niewłaściwe. W takiej sytuacji wszystkie informacje są jej przekazywane w jak najwłaściwszy sposób — tak, aby nie odebrała tego za coś innego.

Feliksek: Czy istnieją aktualnie jakieś stanowe programy przeciwdziałające piromanii na większą skalę?
Deni*: Na chwilę obecną nie powiedziałbym, że posiadamy jakikolwiek odpowiedni program przeciwdziałający piromanii, aczkolwiek wszyscy nasi pracownicy są wyszkoleni i wiedzą, jak z takim schorzeniem się obchodzić. Wiedzą dokładnie, jakie badania należy wykonać na osobie, która jest po piromanii i wiele innych. Po prostu zespół fachowców.

8IpNTLj.pngBT2eEJS.gif8IpNTLj.png

Feliksek: Kiedy i czy miał miejsce pożar lasu, w którym musiał interweniować SAMD? Jeśli tak, jak zakończyła się ta sytuacja?
Deni*: Oczywiście, że zdarzały się takie interwencje. Najważniejsze przy takiej akcji było — i na pewno też będzie w przyszłości — bezpieczeństwo naszych ratowników, dlatego staramy się podchodzić do każdej takiej sytuacji z dużą rozwagą. Nie oznacza to jednak, że nie jesteśmy w stanie pomóc osobie w potrzebie, bo robimy zawsze wszystko, co w naszej mocy, aby udzielić pomocy osobie poszkodowanej. Ostatnia taka sytuacja została na samym początku opanowana przez jednostki San Andreas Fire Department, które zneutralizowały i ugasiły pożar, co umożliwiło nam przejście do naszych działań z poszkodowanymi. Przetransportowaliśmy wtedy dość dużą grupę osób z oparzeniami. Osoby pokrzywdzone przez poparzenia zazwyczaj przewozimy natychmiast do szpitala i to w jak najszybszym czasie, gdyż kluczową rolę w ich przypadkach odgrywa czas. Im dłużej, tym ciężej będzie nam uratować oparzone kończyny oraz zwalczyć piromanię, jeśli takowa w takiej sytuacji występuje.

Feliksek: Ile trwa przyjazd grupy ratunkowej SAMD na akcję tego typu? Jeśli od czegoś to zależy, to od czego?
Deni*: W naszej frakcji czas przyjazdu grupy ratunkowej jest zawsze najważniejszy, zwłaszcza w przypadkach ciężkich zdarzeń, dlatego dbamy o kondycję kierowców ZRM w taki sposób, aby czas ich dojazdu był najmniejszy, a trasa, którą obierają, najskuteczniejsza. Zwracamy oczywiście przy tym uwagę na stopień zgłoszenia, które otrzymaliśmy. Jeśli jest on wysoki, zmobilizowanie ratowników ZRM następuje w mgnieniu oka.

Feliksek: Jakie niebezpieczeństwa dla ludzi niesie za sobą pożar lasu?
Deni*: Niebezpieczeństw dla ludzi podczas pożaru lasu jest ogrom. Zaczynając od zawalenia się drzew, które mogłyby przygnieść naszych zagrożonych, po oparzenia czwartego stopnia, które zazwyczaj są nieodwracalne, kończąc na zaczadzeniu się z powodu ciężkich gazów wydobywających się z płomieni. Z tego miejsca chciałbym zaapelować do ludzi San Andreas, aby przed wędrówką w góry lub w las, upewnili się na temat warunków pogodowych — są one zazwyczaj kluczowym powodem wszelkich zawaleń, lawin górskich, bądź też pożarów lasów.

8IpNTLj.pnglNrQNFn.gif8IpNTLj.png

Z tego miejsca chciałbym niezmiernie podziękować wszystkim osobom, które przyłożyły się do stworzenia tego artykułu oraz czytelnikom — za zainteresowanie się moją twórczością. Zapraszam serdecznie do komentowania i reagowania. Mam wielką nadzieję, że zobaczę Was wszystkich przy moich następnych pracach!

8IpNTLj.png

BQCKW8V.png

Autoryzował: @japkooo.

erE40kW.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin