Skocz do zawartości
  • Aby w pełni korzystać z forum musisz się zarejestrować i zsynchronizować konto z grą, więcej informacji znajdziesz tutaj.
    Jeżeli posiadasz problemy z synchronizacją napisz wątek w dziale Pomoc z synchronizacją konta.

4Life News - Historia osoby, której życie nie było łatwe.


Patryk99
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

  • Support

VfuB644.png

Witam Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawię Wam historię pewnej osoby, której życie nie było, takie łatwe jakby się mogło wydawać.

4S2Xcno.png

15-letni Bartos Rosic uczęszczał do szkoły w San Fierro, gdzie się pilnie uczył, jednak jego sytuacja tam nie była najlepsza, ponieważ koledzy z innej klasy znęcali się nad nim. Chłopak mieszkał w domu jednorodzinny, który znajdował się w ponurej dzielnicy El Corona w mieście Los Santos. Mieszkał ze swoją siostrą i bratem, którzy zarabiali na utrzymanie małoletniego. Nie było to łatwe, podstawowe wykształcenie a na dodatek ogrom długów po zmarłych rodzicach tylko utrudniał im dalsze życie.

4S2Xcno.png

0CcDIH2.jpg

4S2Xcno.png

Pewnego dnia Bartos, jak zwykły chłopak, poszedł do szkoły. Lekcję zaczynał od godziny 8:00, kończył późną porą, bo aż o 16:30. Po pierwszych trzech lekcjach nadszedł czas odpowiedzi z Historii Stanu San Andreas. Dzień wcześniej Bartos chciał pomóc siostrze w sprzątaniu domu ich sąsiada, więc nie miał jak się nauczyć. Gdy został, wywołany do odpowiedzi stwierdził on, że nie umie i woli dostać najniższą ocenę niż się zbłaźnić. Nauczyciel nalegał, aby chociaż spróbował. Po zamienieniu paru zdań z nauczycielem wstał z ławki i podszedł do biurka. Na pierwsze z 4 pytań odpowiedział prawidłowo, lecz potem było już tylko gorzej. Na drugie i trzecie pytanie starał się coś z siebie wydusić, lecz strach przed udzieleniem złej odpowiedzi go przerósł i stchórzył. W sali inni uczniowie zaczęli się wyśmiewać z Bartosa. Przed nim cały czas było ostatnie pytanie. Było nim wskazanie, na mapie, gdzie znajduje się dzielnica Market, główne miejsce bitwy o południowe wybrzeże Los Santos. Topografię miasta znał perfekcyjne, ale śmiechy innych osób wyprowadziły go z równowagi. Obrócił się od mapy, wskaźnikiem rzucił w pierwszą możliwą osobę i uciekł z klasy. Nauczyciel od razu wysłał jedną z dziewczyn, aby poszły go szukać. Bartos zamknął się w męskiej łazience na pierwszym piętrze szkoły. Po paru minutach poszukiwań Ava znalazła rówieśnika nieprzytomnego, w kałuży krwi. Zaraz obok niego leżał nożyk, którym podciął sobie żyły na prawym nadgarstku. Na całe szczęście koleżanka miała tydzień wcześniej szkolenie z pierwszej pomocy, więc wiedziała jak zachować się w tej sytuacji. Od razu zdjęła z siebie pasek do spodni, który przywiązała w miejscu krwotoku. W międzyczasie krzyczała “Pomocy, Pomocy!”. Przechodzący korytarzem nauczyciel WF-u usłyszał krzyki dziewczyny, natychmiast pobiegł po pielęgniarkę, ta następnie wezwała Zespół Ratownictwa Medycznego.

4S2Xcno.png

SnCJUcG.jpg

4S2Xcno.png

Operacja się udała, chłopak odzyskał sprawność w ręce, jednak przeszedł rozmowę z psychiatrą, który poinformował rodzinę chłopaka o złym stanie psychicznym. Rodzeństwo przejęło się jego stanem. Po powrocie do domu otrzymał ogromne wsparcie fizyczne oraz psychiczne od rodzeństwa. Chłopak co dwa tygodnie chodził na kontrole ręki, a po paru miesiącach odzyskał całkowitą sprawność w niej. Po paru miesiącach wizyt u psychologa stwierdzili wspólnie, że musi znaleźć jakiś sposób, aby dać upust swoim emocjom. Z pomocą przyszedł mu brat, który był trenerem sztuk walki. Brat Bartosa zabrał go do klubu i zaczął mu robić indywidualny trening przygotowujący go do mieszanych sztuk walk. Jego początki były ciężkie, wracał do domu z podbitymi oczami oraz zadrapaniami, jednak co trening było lepiej. Brat zauważył, że Bartos się nadaje do walk. Jego plan treningowy zawierał dwa razy w tygodniu siłownie oraz trzy dni w tygodniu treningi na hali. Chłopak po kilkunastu treningach sam na sam z bratem, wychodziło mu całkiem nieźle, stwierdził, że to moment na treningi z innymi zawodnikami. Na początku nie szło mu dobrze, jednak po tarczowaniu wszyscy byli w szoku, że chłopak zadaje mocne ciosy, na dodatek są one precyzyjne. Bartos dostał propozycję walki z Anir Vadx. Była to osoba z tej samej klasy co Bartos, jedynym problem był fakt, że parę miesięcy wcześniej znęcał się on nad nim. Bartos doszedł do wniosku, że nic nie da mu większej satysfakcji, niż pokonanie Anira w wyrównanej walce. Rozgrywka była zaplanowana na za dwa miesiące. Chłopak odstawił szkołę na drugi plan i skupił się na przygotowaniach do walki.

4S2Xcno.png

Bartos trenował 2 razy dziennie, był zdeterminowany, aby pokonać Anira. Po pierwszym tygodniu niechodzenia do szkoły został wezwany na rozmowę do Dyrektora. Podczas tej konwersacji uznali, że najlepiej będzie, jak Bartos zacznie się pojawiać na kilku najważniejszych lekcjach. Po ciężkich dwóch miesiącach przygotowywań do walki chłopak wszedł do oktagonu i oczekiwał na rywala. Po wejściu Anira od razu zauważył, że walczy z kimś kompletnie nieprzygotowanym do niej. Ruchy jego przeciwnika były wolne, a na dodatek jego obrona była tragiczna. Chłopcy trzymali dystans, jednak Anir go skrócił i zaczął oddawać ślepe ciosy, które ostatecznie dały znak Bartosowi, że to moment na kontratak. Rosic od razu przeszedł, do ataku oddając kilkanaście celnych ciosów na głowę oraz twarz rywala. Żwawym ruchem nogi obalił przeciwnika. Anir Vadx próbował się bronić, jednak Bartos oddawał zbyt mocne oraz celne ciosy proste na jego twarz. Sędzia kazał wstać chłopakom, po czym Vadx sprowadził do parteru rywala i zaczął oddawać kolejne ślepe uderzenia. Podczas próby powstania Rosic złapał nogami głowę rywala, po czym założył duszenie trójkątne nogami wroga, przez co Anir Vadxnie nie mógł złapać powietrza i był zmuszony odklepać.

4S2Xcno.png

Bartos Rosic wrócił do domu rodzinnego, gdzie odpoczywał. Po kilku dniach zwycięzca walki wrócił na treningi, wiedział on, że nie może spocząć na laurach i ciągle trzymał się swojego planu treningowego. Bartos Rosic otrzymał ksywę Król, głównie przez fakt wygranej walki z Anirem. Król dostał propozycję kolejnej walki w MMA. Oczywiście zgodził się na nią, lecz warunkiem umowy było poznanie przeciwnika dopiero w oktagonie. Z racji na niewiadome umiejętności przeciwnika Rosic ciężko się przygotowywał do walki. W dzień walki otrzymał informację odnośnie do osoby z którą walczy, nie był to nikt mu znajomy. Podejrzewał, że może to być tak samo wschodząca gwiazda, jak on. Jego przeciwnik zaczął go atakować mocnymi sierpowymi oraz kopnięciami na lewą łydkę, Rosic ledwo co stał na nogach, po kolejnym uderzeniu w łydkę upadł. Rywal Bartosa zaczął go walić mocnymi łokciami oraz prostymi uderzeniami. Rosic złapał za nogę przeciwnika, po czym wziął ją do gilotyny. Konkurent niespodziewanie odklepał, a ręka Bartosa została uniesiona do góry. Król dostał tym razem puchar oraz złoty medal. Jak to miał w zwyczaju, po walce chłopak znalazł czas na regenerację i odpoczynek od walk na następny miesiąc. Mógł wtedy skupić się na szkole.

4S2Xcno.png

Bartos był znany w San Andreas, ludzie prosili go o autografy oraz zdjęcia. Trener Bartosa Rosica zapytał się, czy chce pójść do jednej ze znanych gali sztuk walki. Chłopak zgodził się, jednak prowadzący dał im pierwszą walkę jako o pas wagi piórkowy. Chłopak trenował z najlepszymi zawodnikami w formule mieszanych sztuk walki, przez co Bartos wiedział jak walczyć i blokować różne ciosy. Po upływie kilkunastu tygodni młodzieniec podszedł do rywalizacji, po czym ruszył na przeciwnika z lawiną ciosów. Jego konkurent próbował obalić go jednak ten nie pozwolił na to i zablokował próbę obalenia kopnięciem na prawą łydkę. Młodzieńcy walczyli technicznie, przez co udało się chłopakowi, który trenował pod okiem najlepszych zawodników, znokautować swojego współzawodnika przez kopnięcia na szczękę, po czym interpelator stracił przytomność i upadł na deski. Do klatki wbiegli ratownicy, którzy wyciągnęli szczękę z ust panelisty i zabrali na desce ratowniczej zawodnika z klatki. Bartos został pierwszym championem owej federacji, a pas został zamknięty w specjalnym szklanym pudełku w klubie Rosica.

4S2Xcno.png

Bartos ,,Król” Rosic zawalczył jeszcze 6 razy w konfederacji, przez co obronił 3 razy pas wagi piórkowej oraz został mistrzem kategorii lekkiej. Założyciele konfederacji zaczęli szukać rywala dla Bartosa, jednak nikt nie był chętny na walkę z tak utalentowaną osobą. Federacja poinformowała trenerów młodocianego, że nikt nie chce z nim zawalczyć, przez co na razie nie odbędą się gale z jego walką. Trenerzy byli zachwyceni co uzyskał Rosic przez kilka miesięcy treningów. Młodociany Bartos dostał propozycję walki z mistrzem wagi półśredniej Michasem Macadem, który nokautował  swoich rywali zawsze w pierwszej rundzie. Król przyjął propozycję, po czym stanął z Macadem do walki i znokautował Michasa w ciągu 34 sekund przez kopnięcie na wątrobę. Przeciwnik stwierdził, że tak to się nie może skończyć i zaproponował rewanż, Bartos zgodził się. 

4S2Xcno.png

YFKGCJP.jpg

4S2Xcno.png

 W wieku 18 lat zawodnik klubu w San Fierro stanął po raz drugi z byłym mistrzem wagi półśredniej do klatki. Tym razem walka skończyła się w 3 rundzie przez duszenie trójkątne Bartosa Rosica. Federacja wraz z trenerami podliczyli jego bilans, który w tamtym momencie, wynosił 16-1-0. Założyciele federacji zapytali się trenerów Bartosa, czy byłby chętny na walkę z mistrzem kategorii średniej o pas. Trenerzy musieli się zastanowić nad decyzją, jednak jest ogromna różnica między walkami w kategorii średniej a w kategorii półśredniej. Po kilku dniach zdecydowali, że ich zawodnik nie zawalczy z kimś z innej wagi, ponieważ chłopak będzie musiał sporo przytyć w ciągu kilku miesięcy. Federacja przyjęła pismo, po czym Bartos miał kilka miesięcy przerwy od walk, które spędził aktywnie. Był on za granicą, gdzie trenował z mistrzami innych federacji. Po powrocie z wyjazdów pełnoletni Bartos Rosic napisał wniosek o oddanie mu jego pasów i medali. Chłopak chciał mieć jakieś wspomnienie z jego nastoletnich lat, postanowił zrobić pokój poświęcony jego karierze MMA. Posiadał on tam wiele szafek ze swoimi pucharami oraz medalami. Klub wydał mu nagrody, a mężczyzna je schował i ubezpieczył. Po odzyskaniu nagród Bartos Rosic przestał walczyć, a w wieku 43 lat zmarł w wypadku komunikacyjnym. Jego posiadłość została przekazana muzeum sztuk walki w Las Venturas, gdzie ludzie mogli oglądać mieszkanie zmarłego sportowca.

4S2Xcno.png

loVmbuf.png

mBP4ECY.png

Autoryzował: @kunaj

VfuB644.png

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin