Skocz do zawartości
  • Aby w pełni korzystać z forum musisz się zarejestrować i zsynchronizować konto z grą, więcej informacji znajdziesz tutaj.
    Jeżeli posiadasz problemy z synchronizacją napisz wątek w dziale Pomoc z synchronizacją konta.

4Life News - Carl Johnson i nawiedzone doki


 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Linie-poziome-z-logiem-i-bez

Witam, z tej strony Redaktor @erVIN* z Redakcji 4Life News. Zachęcam Was wszystkich do przeczytania historii, której miejscem akcji jest Ocean Docks, a głównym bohaterem jest Carl Johnson, znany jako CJ. Życzę miłej i owocnej lektury!

Linie-poziome-z-logiem-i-bez

sMFjPoY.gif

Linie-poziome-z-logiem-i-bez

Ciepły, wilgotny wiatr od oceanu owiewał Carla Johnsona, gdy jego niskopodwoziowy, rodzinny Greenwood zatrzymał się na betonowej pustyni Ocean Docks. Zapach mieszanki soli, rozkładających się ryb i starej ropy naftowej był tak charakterystyczny dla tego miejsca, jak gangi Grove Street dla jego domu. Dziś było tu coś więcej. Cisza. Zbyt wielka cisza dla miejsca, które nawet w najgorszych czasach tętniło półlegalnym życiem – szmuglem, nocnymi przeładunkami, szemranymi transakcjami. Teraz doki były martwe. Oficjalnie zamknięte z powodu „restrukturyzacji”, ale plotki wśród starej załogi portowej mówiły o czymś innym. O czymś, co wypłoszyło nawet najtwardszych ludzi. CJ przyjechał tu z polecenia "Cesara", swojego przyjaciela z Vinewood.
„Musisz sprawdzić magazyn numer 13, CJ. Mój kumpel z zaopatrzenia mówi, że tam zostawiliśmy paczkę… ważną paczkę. Teraz nie można tam nikogo wysłać. Mówią, że… że miejsce jest chore i przeklęte.”
CJ wzruszył ramionami na te słowa. Widział już wiele w Los Santos – wojny gangów, korumpowanych gliniarzy, psychopatycznych biznesmenów. Duchy? To była dla niego nowość.

Linie-poziome-z-logiem-i-bez

3aqKUe8.gif

Linie-poziome-z-logiem-i-bez

Magazyn 13 był najstarszym budynkiem w kompleksie, długi, niski, z czerwonymi, zardzewiałymi ścianami, które zdawały się krwawić pod światłem jedynej, migającej lampy ulicznej. Wielkie stalowe drzwi były uchylone, jakby ktoś uciekł w pośpiechu, nie zamykając ich. CJ wyciągnął swoją starą, sprawdzoną Colt 45 i wszedł. Najpierw poczuł parę fal lekkiego chłodu. Nagłe, przenikające, jakby przekroczył granicę między światami. Zapach zmienił się – teraz dominowała stęchlizna, wilgoć i… i coś słodkiego, mdłego, przypominającego gnijące kwiaty. Światło jego latarki rozpraszało się w gęstym, niemal fizycznym mroku. Na początku wszystko wydawało się normalne – porozrzucane skrzynie, stare maszyny, plamy oleju na betonie. Potem zobaczył ślady. Nie były to ślady butów. Wyglądały jak… jak odciski bosych stóp, ale zdeformowanych, z palcami zbyt długimi, zakończonych czymś na kształt pazurów. Ślady prowadziły w głąb magazynu, w stronę starego, zamurowanego przejścia do podziemnych tuneli portowych.
„Hej, Cesar, to jakieś żarty?”mruknął CJ do siebie, ale jego telefon, który zawsze działał nawet w najgorszych częściach miasta, tu miał zerowy sygnał.
Postępował za śladami. Cisza była tak głęboka, że słyszał własny oddech i trzask każdego kroku na betonie. Potem usłyszał pierwszy szmer. Jakby szelest wody, ale nie było tu wody. Jakby ciche mamrotanie wielu głosów naraz, zlewających się w jeden, nierozróżnialny szum. Dochodził z zamurowanego przejścia. CJ zbliżył się. Na murze widniała stara, odpryskująca farba, która tworzyła dziwaczny wzór – przypominał wir, lub otwarte usta. Ślady bosych stóp kończyły się właśnie tutaj. Nagle szmer się zmienił. Stał się wyraźniejszy. CJ usłyszał słowa, wypowiadane w wielu językach naraz, w dialektach, które brzmiały jak mieszanka chińskiego, angielskiego, hiszpańskiego i… i czegoś zupełnie nieznanego. Jedno słowo wybijało się na wierzch, powtarzane jak mantra: „Zapłata… Zapłata… Zapłata…”

Wtedy zobaczył paczkę. Leżała w cieniu, pod jedną ze skrzyń. Standardowa, brązowa, z logo Cesar. CJ podszedł, by ją podnieść. Gdy jego ręka była już kilka centymetrów od niej, światło latarki zgasło. Nie rozładowała się bateria – po prostu zgasła. W całkowitej ciemności szmer stał się krzykiem. Krzyk wielu osób, pełny agonii, przerażenia i… i gniewu. CJ odwrócił się, instynktownie kierując broń w stronę zamurowanego przejścia. Mur nie był już zamurowany. Kamienie i cegły zdawały się rozpływać, tworząc czarny, pulsujący portal. Z jego wnętrza wypływał ten słodki, mdły zapach gnijących kwiatów, teraz zmieszany z ostrym smrodem rozkładu.
I wtedy zobaczył Ich.
Nie były to ludzkie kształty. Były to cienie, ale cienie z gęstością, wirujące, ciągle zmieniające formę. Migały w nich fragmenty twarzy – szeroko otwarte oczy bez źrenic, wykrzywione grymasy, ręce wyciągnięte jak w ostatnim, desperackim geście. Były to dusze, ale nie spokojne dusze. Były to dusze zatrzymane, uwięzione, pełne niewypowiedzianego żalu i nieukojonej wściekłości.
Jedna z form wyłoniła się bardziej. Przybrała kształt człowieka w starej, portowej odzieży, z twarzą zniekształconą przez ból. „Zapłata…”wyszeptał wyraźnie, jego głos był jak szmer piasku na betonie – „Zapłata za nas… za wszystkich, którzy zginęli w ciemności… za wszystkich, których pochłonął port…”
CJ zrozumiał, że Ocean Docks nie były nawiedzone przez przypadkowe duchy. Były nawiedzone przez ofiary. Ofiary nielegalnych transportów, morderstw dokonywanych w zamkniętych kontenerach, ludzi wyrzuconych za burtę dla wygody, pracowników zginających w wypadkach, które nigdy nie zostały zgłoszone. Ten port przez dekady pożerał ludzi, a ich cierpienie zakotwiczyło się w jego fundamentach. Magazyn 13 był epicentrum, miejscem, gdzie najwięcej „zapłaty” nigdy nie zostało uiszczone.
„Nie mam dla was zapłaty”powiedział CJ, jego głos był twardy, ale nie wolny od respektu dla tej otchłani bólu. „Ale mogę zabrać to, co tu zostało. I mogę powiedzieć światu, co się tu dzieje”. dodał. Wirujące cienie zawrzały. Krzyk wzmógł się, a czarny portal zaczął się rozszerzać, jakby próbując pochłonąć cały magazyn, a w końcu CJ. Wtedy Carl Johnson, który nauczył się, że czasami trzeba walczyć nawet z tym, co nie ma ciała, podniósł paczkę. Nie była ciężka. W jego rękach zdawała się… płonąć zimnym ogniem.
„Zostawcie ją!” wrzasnął jeden z cieni, teraz przybierając kształt młodej kobiety z szeroko otwartymi, pustymi oczami. „To nasza! To ostatnia część tego świata, która nas trzyma!”
CJ nie odpowiedział. Odwrócił się i zaczął biec. Nie do wyjścia, które zdawało się być coraz dalej, ale do starej, rozpadającej się ściany magazynu, którą zauważył wcześniej. Wiedział, że doki mają wiele słabych punktów. Włożył całą siłę w jeden cios, uderzając barkiem w spróchniałe deski. Rozpadły się z hukiem, który zagłuszył nawet krzyk duchów. Wypadł na zewnątrz, na betonowy plac, gdzie jego Greenwood jeszcze stał. Za nim, w magazynie, krzyk nagle ustał. Cisza powróciła, ale była teraz inna – ciężka, pełna niewypowiedzianego zawodu. CJ nie oglądnął się. Wrzucił paczkę na tylne siedzenie, wskoczył do auta i odpalił silnik. Gdy wyjeżdżał z Ocean Docks, ostatnia migająca lampa uliczna przy magazynie 13 zgasła na zawsze.

Linie-poziome-z-logiem-i-bez

iE3rUrb.gif

Linie-poziome-z-logiem-i-bez

Wrócił do Cesara. Paczka zawierała stare dokumenty – listy, rachunki, dowody na transakcje, które prowadziły do śmierci wielu ludzi. CJ nie otworzył jej. Zamiast tego, wraz z Cesarem, przekazał je jednemu z dziennikarzy w Vinewood, który jeszcze miał odwagę szukać prawdy. Ocean Docks pozostały zamknięte. Plotki o nawiedzeniu ucichły, zastąpione przez oficjalne, nudne komunikaty o planach rewitalizacji. Mimo tego – Carl Johnson wiedział. Czasami, gdy noc była szczególnie cicha i wiatr od oceanu przyciągał ten słodki, mdły zapach, myślał o tych wyciągających rękach i słowie „Zapłata”. I wiedział, że niektóre rachunki są tak stare i tak głębokie, że nawet śmierć nie może ich zamknąć. Nawet w Los Santos, gdzie wszystko można kupić i sprzedać, istnieją jeszcze długi, których nie da się spłacić.

Linie-poziome-z-logiem-i-bez

Mam nadzieję, że podobała Wam się historia Carla Johnsona i Nawiedzonych Doków! Jak oceniacie historię? Dajcie znać w komentarzu jak wam się podobało! Zapraszam także do zapoznania się z innymi materiałami naszych Redaktorów. 

LnnQwhn.png

Autoryzował: @Mefju4

Linie-poziome-z-logiem-i-bez

Edytowane przez erVIN*
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin