Login: Griski67Nick: Griski* Serial: (serial ukryty)Przynależność do frakcji: --
Opis sytuacji: No dobrze, a więc pozwolę sobie zacząć od momentu, kiedy miałem rozmowę dyscyplinarną z zarządem. Było to jakoś parę tygodni temu, albo nawet miesiąc. Dlaczego rozmowa dyscyplinarna? Ponieważ udostępniłem hasło od głównego kanału mumble, fakt faktem zrobiłem to, lecz po rozmowie nie zostałem kompletnie ukarany, ani zawieszenie, ani wydalenie. Jedyne co, to upomnienie słowne i dalsze postępowanie. Co miałem zrobić po rozmowie? Zarząd tak jakby zaszantażował mnie, że jeżeli nie będę miał dowodów na pewną osobę, którą chcą "ud****ć" i chcą aby ta osoba wyleciała z banem. To zostanę wydalony, tak jakby nie miałem wyjścia, albo zostaje wydalony albo upierdal** jednego z najlepszych kolegów. Cóż wybrałem to drugie i tak naprawdę po kilku tygodniach sprawa ucichła, a ja nie musiałem dawać ss czy też nagrań z rozmów na mojego ziomka. Po pewnym czasie pełniłem służbę tak jak trzeba, nie wpłynęła na mnie żadna skarga. Skarga nie, lecz dostałem pochwałę za ładnie odegrane RP z graczem. W dalszym ciągu otrzymałem chyba nawet awans, nie jestem pewny ale tak jakoś to chyba było. I po długim czasie gry we frakcji: (Tutaj zaczyna się cała akcja) Wchodzę sobie na discorda, żeby poprzeglądać Informacje i kanały etc. Patrzę, a tu mnie nie ma! Tak bez niczego został wyrzucony, po chwili napisałem do Lidera Frakcji. Zapytałem grzecznie czy coś się stało, ten odparł, że ja już wiem co się stało. Zaczął wysyłać filmiki pewnej osoby, tej osoby którą miałem upier****. W dalszym ciągu po zadanych pytaniach, dostałem odpowiedź i zostałem skierowany do jednego z członków zarządu frakcji, a mianowicie do Lampiego, gdyż to on miał niby zajmować się tą sprawą. No to dzień później napisałem do Lampiego: ( "Skipciu pisał, że ty się tym zajmujesz, to ja już nie wiem... Mogę wiedzieć o co chodzi? Przenieś mnie na kanał." ) Co odpisał? : "lol xd" Po zobaczeniu tej wiadomości stwierdziłem, że tak nie może być. Ja do tej sprawy podszedłem poważnie, a jak widać zarząd ma to po prostu w du**e. Jakieś kilka dni po prowadzeniu tych rozmów, dostrzegłem ogłoszenie na forum - Oczywiście zostałem wydalony. Stwierdziłem, że nie pozostawię tak tej sprawy i napiszę znów do Skipcia, po dość długim spamie w końcu odpisał i udało mi się umówić z zarządem na rozmowę. I tutaj się zaczęło, a więc zostałem wydalony za: rozprowadzania haseł osobom trzecim. Tak jak wcześniej pisałem zrobiłem to, lecz jakiś miesiąc temu i po rozmowie z zarządem nie zostały wyciągnięte konsekwencje wobec mnie, wróciłem do służby pod jednym warunkiem. Dalej zarząd powiedział, że był kolejny wyciek haseł frakcyjnych z mumbla. I że ja jestem głównym oskarżonym i co z tego, że mogę być głównym oskarżonym skoro to nie ja je udostępniłem. Oskarżonym może być każdy i to nie znaczy, że trzeba od razu wydalać. Kontynuując: " z powodu spiskowania z osobami z poza frakcji, działania na jej nie korzyść" Bardzo byłem zdziwiony gdyż zobaczyłem tą informację. Nie przypominam sobie, że spiskowałem kiedykolwiek z osobami poza frakcji i działałem na jej niekorzyść. Zarząd nie miał żadnych dowodów na to, że spiskowałem i działałem na jej nie korzyść. Powiedzieli mi tylko jedno, że osoba z którą niby spiskuje ma ze mną dobry kontakt, problem w tym, że z tą osobą nie rozmawiałem już chyba od kilku miesiąców. Więc uważam, że zostałem wydalony bez powodu i czuję się jakby ktoś robił mnie w chu*a. Zrobiłem coś czego nie powinienem, ale to co najważniejsze było to jakiś miesiąc temu i nie poniosłem żadnych konsekwencji. Dopiero po miesiącu zarząd się obudził i mnie wydalił za to, no chyba tak nie może być. Wolę zostać od razu wydalony niż po jakimś czasie. Już nie wspomnę o podejściu do tej sprawy przez zarząd, luzacko bez powodów, byle tylko wypier**** ... Przepraszam za słowa, ale inaczej się tego nie da określić.
Świadkowie: Póki co nie oznaczę żadnych świadków. Myślę, że nie ma takiej potrzeby.