Nie czytam nawet tego bo mało interesuje mnie co miałeś na obiad.
Było to tak, kwasior na motocyklu jechał pod prąd autostrada nad giełdą, uderzył we mnie i odjechał. No więc zawróciłem, nakazałem sie zatrzymać. Osoba nie zareagowała więc zgłosiłem pościg zmotoryzowany. Jechaliśmy długi czas za Tobą. Między smieciarkami a spawnem zatrzymał motocykl, myślałem, że się poddaliście więc nakazałem wykonać FTS. Ustawiły się dwie jednostki, w tym momencie kierujący jak i pasażer opuścili motocykl na chwilę, po czym zamienili się miejscami. Pościg trwał dalej, tym razem za Tobą. Przy bramkach na Gant Bridge - most na północy SF prowadzący do BM. Tam również chcieliście się przesiąść, udało wam sie to jednak nie mogliście przejechać bo wam zniknęło to okienko od zapłaty.
Podejrzewam, ze przesiadka była z powodu braku pieniędzy przez kierowcę aby przejechać. Następnym razem /dajkase.
No więc wracając, nie mogliście jechać, kierowcę ściągnąłem z motocyklu siła i tak to się skończyło. Tyle ode mnie.
Osoba z zarządu nawet nie musi czytać moich wypocin z powodu braku dowodów.
Wypowiedziałem się dlatego, że mam szacunek do drugiego człowieka.
I popraw wzór jeszcze bo Ci zamkną.