Witam, chciałbym się odnieść do całej sytuacji, z tym chodnikiem to lekko mówiąc nie jest żadne wykroczenie, ponieważ jak miałem inaczej wjechać tyłem, chciałem ułatwić sobie wjazd tyłem, no dobrze dalej... Odniosę się do tego wyrazu "oraz po drogach, w sposób kojarzący się ze stanem silnego upojenia alkoholowego" Jechałem normalnie po drodze w mieście, nie widzę nic złego w mojej jeździe oraz nie widzę abym jeździł tak zwanym "slalomem" czy inaczej, jechałem prosto oraz dostosowywałem się do przepisów w mieście. Co do skracania, to przejechałem po trawniku owszem, ale na parkingu to bym nie powiedział że to skracanie ponieważ tam normalnie można przejechać, tak samo jak ty to zrobiłeś, chodzi mi o ten parking gdzie zaparkowałeś swój pojazd, Do jeszcze jednej rzeczy się mogę przyznać, że do parkingu jechałem 120 km/h bodajże, aczkolwiek odkąd wjechałem już na parking faktycznie zmieniłem tempomat na 80 km/h, zacytuję "następnie to samo czyni na parkingu, gdzie chwiejnie udaje się na drogę" Przejechałem przez parking tak samo jak ty to robisz, poza tym nie widzę nigdzie abym się "chwiał", Na koniec chciałbym bardzo przeprosić za te zdarzenie i obiecać że druga taka sytuacja się nie wydarzy...
Dodam jeszcze że jechałeś po środku drogi na linii podwójnej ciągłej, oraz przekroczyłeś o 2x prędkość w mieście.