Nie będę ukrywał, że zapomniałem wypowiedzieć się w skardze, a oznaczony wcześniej nie zostałem, co za tym idzie, wątek mogłem przeoczyć i tak też się stało. Sama skarga jest co najmniej śmieszna, widziałem Cię biegnącego z bronią w naszym kierunku, po czym zostałeś potraktowany paralizatorem przez innego funkcjonariusza, od innych funkcjonariuszy słyszałem, że oddawałeś w ich kierunku strzały, czy ostrzał był skuteczny, czy nie to już sprawa drugorzędna, samo strzelanie w naszą stroną jest podstawą do uznania tego za ostrzał wobec funkcjonariusza, nie musisz nikogo trafić, a tym bardziej zabić, żebyśmy mogli wsadzić Cię za to do więzienia. Jeśli chodzi o mnie, to nie wiem, co więcej mam tutaj dodać, nie przedstawiłeś żadnych dowodów konkretnie na mnie, w związku z czym nie rozumiem, dlaczego skarga jest również na mnie.