Cześć, tutaj Starszy Redaktor @flor1aN z Redakcji 4Life News, dzisiaj chciałbym przedstawić artykuł o katastrofie lotniczej.
Miłego czytania!
(Na powyższym obrazku załączony jest docelowy lot samolotu).
Na godzinę 2:00 w nocy, 17 czerwca 2003 roku, zaplanowano lot z Las Venturas do San Fierro, był to lot dla 20 osób, które tydzień wcześniej
na konkursie wiedzy o USA wygrały bilety, w większości byli to emeryci. Samolotem, który miał się znaleźć na ziemiach San Fierro była Nevada.
Z małym opóźnieniem samolot wystartował z pasu w Las Venturas, wszystko zapowiadało, że wyląduje na ziemiach San Fierro ekipą 2 pilotów i 20 pasażerów.
Pasażerowie już się rozgościli w samolocie, robili zdjęcia, rozmawiali.
Nagle w całym samolocie było słychać alarm, silniki z lewej, jak i z prawej strony przestały jakkolwiek
funkcjonować, każdy wpadł w wielką panikę, piloci starali się uspokoić sytuację, mówili pasażerom, że wylądują na oceanie.
Brakowało mocy i wysokości, ponieważ samolot nie zdążył się dobrze rozpędzić i wzlecieć w powietrze, piloci starali się
odpalić silniki, nie udawało się, samolot tracił na wysokości, z racji, że nie było szans na wylądowanie na wodzie,
plan był taki, żeby wylądować na płaskim terenie obok pola golfowego.
Pilotom nie udawało się skręcać, zmierzali tuż w pole golfowe, gdzie jest masa drzew, a w dodatku
lecieli kadłubem w dół, zbliżali się do pola, wszyscy krzyczeli.
Nevada się rozbiła.
Mieszkańcy Prickle Pine słysząc głośny wybuch i wielką falę ognia szybko zawiadomili odpowiednie służby.
Strażacy nie mogli wjechać na teren klubu z powodu zamkniętej bramy, zmuszeni byli staranować ją swoim wielkim ciężkim wozem.
Na miejscu szybko pojawiły się 3 wozy straży pożarnej, 6 karetek oraz 3 helikoptery lotniczego pogotowia ratunkowego, strażacy robili co w ich mocy,
by ugasić pożar i dać możliwość medykom jak najszybszej interwencji. Po godzinach ciężkiej walki udało się ugasić wielkie płomienie, medycy zabrali ludzi do szpitala.
Przeżyła dwójka pilotów i trójka pasażerów. Podejrzewanym powodem katastrofy było rzekome pomylenie samolotów, lecz jest to tylko podejrzenie.
Pole golfowe miało wielką dziurę na środku, a dookoła była spalona trawa. Właścicielom zajęło prawie rok, skoszenie starej, spalonej trawy, zalepienie wielkiej
dziury i zasianie nowej trawy.
Dzięki za przeczytanie artykułu o tej tragedii, miłego dnia!
Autoryzował: @Sheeker