Witajcie drodzy czytelnicy, z tej strony Młodszy Reporter @Patryk99 oraz Reporter Specjalista @davoolsky* z Redakcji 4Life News.
Dzisiaj przedstawimy Wam kolejną, niespodziewaną akcję w San Andreas!
Pewnego zimowego dnia Carles ,,Moraes” Moivesa, który oczekuje na dalsze działania Interpolu, dostaje w nocy mocnego bólu brzucha. Służba Więzienna wezwała lekarza, który podał leki przeciwbólowe, które nie pomogły, przez co zdecydowano się przewieźć skazanego na Szpitalny Oddział Ratunkowy, aby zobaczył go lekarz specjalista. Osoby w zakładzie przygotowali odpowiednio pojazd, po czym umieszczono w nim chorego. Chwilę później transport rusza w kierunku szpitala w Las Venturas, przez dłuższy czas mężczyzna zachowywał się normalnie, jednakże nagle drogę zajechały im pojazdy, z których wyszli uzbrojeni napastnicy i zaczęli celować w kierunku konwojentów. Gdy pracownicy więzienia nie chcieli dać kluczyków, mężczyźni otworzyli ogień w kierunku funkcjonariuszy. Po krótkiej chwili napastnicy ukradli klucze, po czym zabrali Carlesa do swojego pojazdu, kolejno odjechali z piskiem opon. Gdy dowódca zauważył długą nieaktywność GPS w pojeździe transportowym, wysłał tam jednostki specjalne, aby sprawdziły, co się tam stało. Po 15 minutach jednostki dotarły na miejscu, gdy sprawdzili, teren znaleźli tylko zwłoki, kolejno wezwali odpowiednie służby. Naczelnik Wydziału Kryminalnego Robert Szwor do śledztwa przydzielił Komisarza Jonatana Lewskiego oraz Nadkomisarza Kiliana Kartkowskiego. Śledczy udali się na miejsce zbrodni, gdzie były prowadzone czynności dochodzeniowo-śledcze. Po dojechaniu udali się do funkcjonariuszy służby więziennej, od których dowiedzieli się, że doszło do porwania Carlesa ,,Moraes” Moivesa oraz brutalnych zabójstw. Kolaboranci po tej informacji byli w szoku, następnie wykonali telefon do Łucji Wolk Naczelnik Interpolu, gdyż to oni prowadzili śledztwo w sprawie gangu porwanego skazańca. Technik Kryminalistyki poinformował Lewskiego i Kiliana, że zabezpieczył sporą ilość łusek, które odda do badań balistycznych, poza tym zabezpieczył sporą ilość odcisków palców zebranych z krat pojazdu, które zostaną sprawdzone w bazie. Patolog Sądowa Irena Kowalczyk poinformowała, że przyczynę śmierci pracowników więziennych poda dopiero po sekcji zwłok, ponieważ posiadają oni sporą ilość ran postrzałowych i nie ma stuprocentowej pewności, która rana jest śmiertelna. Po kilku godzinach miejsce zbrodni zostało oczyszczone, a pojazd trafił w ręce służby więziennej.
Śledczy wrócili do bazy, gdzie połączyli się Łucją Wolk, która przekazała, że jej ludzie szykowali się do sporej akcji, gdzie mieli zatrzymać cały gang Moraesa, jednakże ze względu na porwanie muszą przesunąć nalot. Po rozmowie Kilian zadzwonił do swojego informatora, który we wcześniejszym śledztwie przekazał informacje na temat Moivesa, Po kilku godzinach jeden z policyjnych wtyk poprosił o spotkanie, na którym przekazał, że za porwaniem stoi gang Los Vultures, gdzie przywódcą jest Rafael ,,El Cuervo” Mendosa, który zajmował, się przemytem narkotyków z San Andreas do innych krajów tak samo wyglądało z przemytem nielegalnej broni. Po mieście chodzą pogłoski, że gang Moraesa dokonał brutalnego morderstwa na bracie Mendosa, przez co ten ukradł mu dostawców. Po spotkaniu Kilian poprosił szefa, aby spotkali się w biurze i połączyli się z naczelnikiem Interpolu, ten od razu się zgodził. Niespełna 30 minut póżniej wydział kryminalny połączył się z Interpolem, po czym zostali poinformowani o porachunkach gangu Moraesa z Los Vultures. Łucja Wolk zdecydowała, że oni na razie zajmą się śledztwem, jednak po zakończonym śledztwie to oni będą kontynuować dochodzenie w sprawie Moivesa. Po naradzie detektywi udali się do policyjnej informatyk Żanety Kujawskiej, która dostała nagrania z monitoringu z miejsca napadu. Jak się okazało, gdy strażnicy zostali zamordowani, jeden z mężczyzn ściągnął kominiarkę, przez co udało się sprawdzić jego twarz w bazie policyjnej. Jednym z napastników to Marcelo ,Duarte, który jest poszukiwany przez Służbę Celno-Skarbową, za tworzenie nielegalnych gier hazardowych w San Andreas oraz przemyt sporej ilości papierosów. Żaneta od razu zaczęła namierzać telefon podejrzanego, na szczęście zapomniał on go wyłączyć. Telefon członka zorganizowanej grupy przestępczej logował się w Las Venturas na dzielnicy LVA Freight Depot. Wydział Kryminalny wysłał na miejsce dwa pojazdy nieoznakowane, aby sprawdzili teren. Po chwili dostali zdjęcia oraz informacje, że na miejscu jest sześć pojazdów opancerzonych, w tym jeden pojazd transportowy. Kilian z Jonatanem wykonali telefon do SPKP, aby pomogli im w nalocie na ich bazę, zatrzymanie oraz doprowadzenie na dołki policyjne.
Kilka godzin później SPKP spotkało się z Wydziałem Kryminalnym, po czym przeanalizowali wnętrze pojazdu i możliwość wejścia do budynków. Organy ścigania udały się na miejsce zbrodni, jednakże przed nimi dojechał gang Moraesa, który już wtargnął do środka. SPKP zdecydowało się natychmiast wejść do budynku i zatrzymać oba złowrogie sobie gangi. Jednostki specjalne weszły do środka, a gdy zauważyli, podejrzanych wrzucili granat hukowy, gdy ten wybuchł, wbiegli do wnętrza. Na szczęście nie doszło do rozlewu krwi i bez problemu udało się zatrzymać członków obu gangów. Gdy Moraev gang i Los Vultures wyprowadzono z budynku, wydział kryminalny zaczął przeszukiwać obiekt. W jednym z pomieszczeń znaleziono pobitego Moraesa. Skazaniec został przetransportowany do więziennego szpitala, gdzie przejdzie szereg badań. Tego samego dnia członkowie gangu Los Vultures zostali przesłuchani, tym samym przekazali, gdzie ukrywa się ich szef i jakie ma zamiary. Kilka godzin później Rafael Mendosa został zatrzymany, gdy chciał podpalić kryjówkę gangu Moraesa. Interpol zdecydował się, że zakończono dochodzenie w sprawie gangu Carlesa, a jego wszyscy ludzie zostali zatrzymani. Carles ,,Moraes” Moivesa za prowadzenie zorganizowanej grupy przestępczej, handel ludźmi, handel narkotykami oraz zlecenie morderstwa został skazany przez sąd na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Członkowie gangu Moraesa za porwania, handel narkotykami i ludźmi zostali skazani na kary od 6 do 17 lat pozbawienia wolności. Rafael ,,El Cuervo” Mendosa za prowadzenie zorganizowanej grupy przestępczej, handel narkotykami, handel ludźmi, przemyt broni i narkotyków, zlecenie porwania został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Członkowie gangu Los Vultures za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, handel nielegalnymi używkami, handel ludźmi, przemyt sporej ilości broni i narkotyków, porwanie oraz seryjne morderstwa zostali skazani przez sąd na kary od 15 do dożywotniego pozbawienia wolności.
Autoryzował: @og.ruddyy0