Haha Paul, ostrzegalem, ze jak nie bd mógł spać to to wkleje
Wnet po chwili wstał sprzed biurka
Wpadł na pomysł: zakiszę ogórka!
Plik banknotów wyjął z portfelu,
Wziął auto i pojechał do burdelu.
Jechał szybko, bo się spieszyl,
fotoradar go namierzyl,
I zapłacił, stówke, dwie
Krzyknął na głos "j**cie się!
Więc i nici z burdelu,
Wyjął telefon i zadzwonił do kolegów.
Koledzy przyszli, zaczęli się nieźle bawić
Paul mówi: Chodźmy się zabawić!
I tak było całą noc,
Wstaje rano, krzyczy: mokry koc!
No i się stało,
Paulowi w nocy zachciało się w kakao
Wydawało się, ze ma sprośny dzień,
Aż tu nagle OCKNĄŁ SIĘ
I był to tylko wspaniały sen