Serio nie widziałeś jedynego auta w tunelu które stało 2 godziny. Nawet ci się nie chciało zrobić screena w razie czego. Równie dobrze możesz napisać, że nikt tam nie stał, to auto jest moje i sobie nim jeździłem i próbuję cię teraz wmieszać w coś czego nie było. Jak mogłeś jechać tamtędy i nie zauważyć mnie stojącego na aucie. Nie masz nawet dowodów na to, że nic tam nie było jak tam jechałeś, a ja posiadam właśnie zdjęcie, że przejeżdżałeś sobie luzacko nawet nie interesując się autem i graczem który na nim stoi w miejscu zgłoszenia, lub jak próbujesz to teraz przedstawić w sposób abstrakcyjny "w miejscu tuż obok zgłoszenia". Auto po wezwaniu lawety przestawiane było godzinę później ze trzy razy ale to też o parę metrów do przodu i do tyłu i nie przez moją osobę, jednak potem odpychałem to na pierwotną pozycję (gram w otwarte karty, nie oszukujmy się, że społeczność mta jest tak idealna i każdy kierowca jeździ perfekcyjnie, zdarzyło się, że ktoś znudzony uderzył w to auto, ale nie ma to nic do sprawy). Nie wiem też jak "blipa" mogłeś mieć od strony lotniska, skoro auto nie zmieniło miejsca położenia aby zgłoszenie wyskoczyło za tunelem obok dodo...
Najprościej napisać, że ktoś przepchał auto co w rzeczywistości nie miało miejsca i wyłgać się z sytuacji. Jestem ciekaw czy w logach są zawarte koordynaty dotyczące zgłoszeń. Bo jeśli tak, to bardzo chętnie bym to sprawdził i zweryfikował twoje kamstwa. Nie interesuje mnie, że byliście na "bombach". Wysłałem zgłoszenie i nie ruszałem się z miejsca (powiedz sam, jaki miałbym w tym interes, żeby wysyłać zgłoszenie po drugiej stronie tunelu, potem przepychać auto 100-200m dalej i stać sobie tak na widoku?). Zawsze też mogłeś do mnie napisać, czy zgłoszenie jest dalej aktualne, lub cokolwiek. Nie zrobiłeś nic, olałeś mnie w tym tunelu. Widziałeś, że zgłoszenie wysłane zostało przez moją osobę, widziałeś mnie stojącego na aucie i nawet nie wysłałeś binda lub spytałeś czy to chodzi o to auto, lub czy sprawa już jest przedawniona. Przyjąleś za to wezwanie i grzecznie czekałem na reakcję z twojej strony. Nie doczekałem się niczego po ponad 2 godzinach. Warto też dodać, że od wysłania zgłoszenia, do twojego pojawienia się w tamtej okolicy minęło 20 minut, chociaż wcześniej znajdowałeś się w LS. Sam ten fakt daje mi do zrozumienia, że olewczo podszedłeś do mojego zgłoszenia.
"A t jak juz pisałem ja jak przyjmuje zgłoszenie to jade nie ma innej opcji . "
Puste słowa zweryfikowane w tejże sytuacji. Pisanie nic nie kosztuje, a jakichkolwiek zdjęć potwierdzających twoje słowa i rzekomą "interwencję" w mojej sprawie brak. Zainteresowania sprawą też za grosz. 20 minut od wysłania zgłoszenia do twojego pojawienia się w okolicy i brak jakiegokolwiek odzewu...
Zresztą spójrz sobie na lokalizację auta na mapie na moich zdjęciach. Na każdym z tych 3 (bo na jednym stoję tyłem do niego) znajduje się w tym samym miejscu, tak o godzinie 2 jak i o godzinie 4...