Skocz do zawartości

pawelik001

Gracz
  • Postów

    607
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Typ konta

    Zwykłe

Treść opublikowana przez pawelik001

  1. Witamy, z tej strony Młodszy Reporter @pawelik001, wraz ze mną Młodszy Redaktor @Mikserek i Redaktor Specjalista @ziomtrio. Dzisiaj przedstawiamy wam artykuł opisujący wczorajszą defiladę biznesu 41.St Mechanized Infantry Division. Z okazji Święta Wojska Polskiego, biznes postanowił zorganizować taką defiladę, którą spokojnie możemy nazwać jako dni otwarte tego biznesu. Na początku pragniemy przypomnieć o setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej, która odbyła się od 13 do 25 sierpnia 1920 roku. Z tego powodu, państwo Polskie postanowiło upamiętnić tę bitwę w formie Święta Wojska Polskiego, które oficjalnie odbyło się wczoraj- 15 sierpnia. Po dojechaniu na miejsce imprezy zaparkowaliśmy pojazdy obok bramy. Gdy wybiła 17:45, otrzymaliśmy pozwolenie na wjazd. Gdy przekroczyliśmy próg bram, zostaliśmy oprowadzeni przez jednego z żołnierzy, wyznaczył on miejsce, gdzie mamy zaparkować nasze pojazdy. Auta były na miejscu już zaparkowane, więc wypakowaliśmy z bagażników potrzebne nam rzeczy. Statywy? Rozłożone i nastawione. Aparat? Naładowany i gotowy do użycia. Dyktafon? Trochę zbiera szumów, ale da radę. Tak więc zabraliśmy się do zapisywania wszystkich potrzebnych i najważniejszych rzeczy w notatniku. Jako że było nas na miejscu trzech, to mieliśmy możliwość zobaczenia zdjęć z różnych ujęć i perspektyw. Po zaparkowaniu byliśmy gotowi do działania na pełnych obrotach. Udało nam się załapać, na ostatnią próbę generalną, więc przedpremierowo byliśmy świadkami tego, co każdy z was mógł zobaczyć na oficjalnym rozpoczęciu defilady. Logo 41MID widoczne na tyle jednego z pojazdów. Tak oto prezentował się harmonogram wczorajszego wydarzenia (wersja streszczona). O godzinie 18:05 wszyscy użytkownicy Mumble, którzy byli na kanale publicznym 10, zostali przeniesieni na specjalny kanał biznesu 41.St Mechanized Infantry Division. Był on potrzebny do łatwiejszego porozumiewania się, podawania informacji i puszczania hymnów. 5 minut później nastąpiło oficjalne otworzenie bramy do strefy wojskowej, należy zaznaczyć, że auta i inne pojazdy zostawały przed bramą. Gdy wszyscy ustawili się za barierkami- aby nie zakłócać pokazu- na pas lądowiska wjechała kolumna przewożąca Ministra Obrony stanu San Andreas, Generała Dywizji- Szacha. Wygłosił on meldunek, po którym został rozpoczęty pokaz sił zbrojnych wojska. Wszystkie auta gotowe do wyruszenia. Na sam początek mogliśmy zaobserwować trzy wojskowe Patrioty w różnych wariantach. Po nich przejechały wojskowe Ranchery Longi. Następnymi pojazdami były ambulans oraz pojazd Topola-S (specjalistyczny pojazd saperski). Kolejne pojazdy należały do pułku inżynieryjno-chemicznego. Następne w kolejce to pojazdy opancerzone AGT. Tutaj z kolei możemy zaobserwować pojazdy wojskowe straży pożarnej i czołg M1 Abrams. Ostatnim pokazem były siły powietrzne- samoloty, śmigłowce i inne. Było ich naprawdę dużo, a pokazy były niesamowite. Po zakończeniu pokazu wszystkie pojazdy lądowe, jak i powietrzne były dostępne dla zwiedzających- można było zostać pasażerem, wsiąść obok oraz zapytać się stacjonującego przy pojeździe żołnierza o informacje na temat danego pojazdu. Żołnierz stacjonujący przy ambulansie- gotowy na odpowiadanie na pytania zadane przez odwiedzających. O godzinie 18:40 rozpoczął się konkurs wiedzy o wojsku oraz jednostce 41.St Mechanized Infantry Division. Łącznie było 10 pytań, przez które można było dowiedzieć się coś nowego. Podczas ostatnich przejazdów, na teren bazy zawitała "Buda u DreeY'a", gdzie każdy, który był głodny, mógł zamówić sobie hot doga. Albo parówkę bez bułki. Buda u DreeY'a. Udało nam się również poprosić organizatorów, aby przekazali poprzez mumble informację, w której zapraszali do grupowego zdjęcia- pierwsze było dla samych żołnierzy, a drugie dla wszystkich- żołnierzy, odwiedzających, frakcji zabezpieczających czy administratorów. Żołnierze w szeregu. Drugie zdjęcie- wszyscy razem. Po zakończeniu defilady udało nam się przeprowadzić krótki wywiad dotyczący wczorajszej uroczystości z Plutonowym @Reksio*. Zapraszamy do przeczytania! Mikserek: Witam z tej strony Młodszy Redaktor Mikserek z Redakcji 4life News! Reksio*: Witam z tej strony Plutonowy Reksio* z 41.St Mechanized Infantry Division. M: Czy chciałbyś udzielić mi krótkiego wywiadu? R: Jasne! M: Ile przygotowywaliście się do dzisiejszej uroczystości? R: Przygotowywaliśmy się na tydzień przed dzisiejszą uroczystością, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik. M: Jaką wagę ma dla was dzisiejsza okoliczność? R: Bardzo dużą... chcieliśmy przypomnieć i upamiętnić to, co się stało dokładnie 100 lat temu. M: Czym zajmuje się wasz biznes na co dzień? R: Nasz biznes zajmuje się wszelkimi misjami typu ładunek wybuchowy, odbicie zakładników czy również zwalczanie terroryzmu. M: Czy biznes jest dla każdej osoby? R: Mamy pododdziały takie jak Batalion Medyczny, AGT, Pułk Chemiczno Inżynieryjny, lotniczy więc każdy może znaleźć tutaj coś dla siebie. Jeżeli osoba ta spełnia wszystkie wymagania, jakich oczekujemy jak najbardziej i zachęcamy do składania podań, gdy będzie otwarta rekrutacja. M: Dziękuje Ci bardzo za udzielenia mi tego krótkiego wywiadu. R: Była to dla mnie ogromna przyjemność. Całe święto było zabezpieczone przez frakcje SAFD, SAPD oraz SAMD, dzięki czemu przebiegło one bez większych problemów, poza małymi incydentami. Również można, było można podejść do wozów służbowych, gdzie pracownicy frakcji opowiadali o nich oraz o sprzęcie, w który są wyposażony. Pod koniec, można było skoczyć z góry drabiny strażackiej, na dość twardy grunt. Wszystkie najważniejsze frakcje na miejscu dbają o bezpieczeństwo.
  2. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  3. 1. Najlepszy Support: @Minotaur* @Nudzio. @Tomeczek. 2. Najlepszy Moderator/ka: @KropsoN @Princessa* @StivGamer 3. Najlepszy Administrator/ka: @LuKi16 @Kacperix3 @Iguana 4. Najlepszy Starszy Administrator/ka: @AcoreQ @Placuszek @Grzengol 5. Najlepszy Administrator/ka RCON: XQward Zebra Zbyk 6. Najlepszy Biznes: Redakcjia 4Life News 7. Najlepsza frakcja: TSA 8. Gracz non stop grający na serwerze: @Maciek150 @bulgarski_zegarmistrz 9. Najlepsza Organizacja: olimp 10. Najbardziej pomocny gracz serwera: - 11. Eventowiec miesiąca: @Minotaur* @Kenny.gg 12. Najlepszy pracownik Frakcji: @Matias2525  13. Najlepszy prezenter: @Griski* 14. Najlepszy Redaktor: - 15. Najlepsza osoba na komunikatorze ,,Mumble": - 16. Najlepszy tuner: - 17. Najlepsza aktualizacja na serwerze: Remake kuriera 18. Najlepsza praca na serwerze: Kopalnia 19. Przegryw miesiąca: - 20. Najbogatszy Gracz: @adus12135 @Grabsio311 @veeniX 21. Najlepszy rozmówca na chacie globalnym (/g): -
  4. rekrutacja do najlepszego biznesu już ruszyła, mamy nadzieję że teraz będzie przepotężna akademia! czym więcej osób tym lepiej, nie zwlekajcie! 

    <3

  5. To może teraz ja poodpowiadam! Dziękujemy za opinię, pozdrawiamy również! Dzięki! No i kozak O to nam chodziło, cel spełniony!
  6. zapraszanko, nowy artykul, es

     

  7. Witam, z tej strony Młodszy Reporter @pawelik001 z Redakcji 4Life News. Dzisiaj przedstawię wam, drodzy czytelnicy, artykuł, który opracowałem wraz z Redaktorem @matvs.. Opowiada on o… a zresztą, przekonacie się, czytając artykuł. Zapraszamy do przeczytania! Pewnego dnia, 14-letni Jaś, grając w popularną grę GTA:SA dostał na e-maila wiadomość, której nadawcą był jego bliski przyjaciel. Miał on mu coś ważnego do pokazania, ale napisał, że nie może tego pokazać przez internet, bo nie uwierzy. Dlatego napisał, że jutro o 14:00 będzie czekał w Los Santos na molo. Jaś zdziwiony odpisał, że jeżeli będzie miał czas, to przyjdzie. Po zakończeniu rozgrywki poinformował tatę, że jutro o 14:00 idzie się spotkać z przyjacielem. Rodzicielowi oglądającemu telewizję najwyraźniej to umknęło, ponieważ leciał ważny mecz. Przytaknął i wrócił do kibicowania. Jaś zjadł kolację i poszedł spać. Bohater czytający maila. Po tym, jak się obudził, cały czas zastanawiał się, co to może być. Po przybyciu na miejsce usiadł na ławce i czekał na przyjaciela. Zamiast niego, podszedł do chłopca dziwnie ubrany jegomość i zapytał się, jak ma na imię? Jaś- otrzymał w odpowiedzi. Pan się uśmiechnął tajemniczo i zadał dziecku pytanie, czy przypadkiem nie miał się spotkać z przyjacielem. Nasz bohater potwierdził, że miał się spotkać, ale przyjaciela na horyzoncie nie było widać. Pan stwierdził, że jest ojcem przyjaciela i że czeka on w aucie. Jaś wstał z ławki i podążył za tajemniczą osobą w stronę samochodu. Jaś i tajemnicza postać na ławeczce. Gdy wsiedli, chłopiec zauważył, że przyjaciela w aucie nie ma, więc zaczął się bać, choć kierowca wciąż był miły. Po 15 minutach rozmowy Jaś stwierdził, że już będzie zmierzał w stronę domu, gdy nagle drzwi kliknęły- zamknęły się. Kierowca zabrał mu telefon i portfel. Wtedy nasz bohater wiedział, że coś się dzieje- najpewniej jest porywany. Auto ruszyło z piskiem opon, a przechodnie nawet nie zareagowali. W tym czasie tata Jasia szykował się na grilla, gdyż dzień wcześniej umówił się z kolegami na grilla z piwkiem. Zadzwonił on do Jasia, ale włączyła się poczta głosowa. Zdjęcie przechodnia, auto mija fotoradar przy miasteczku Angel Pine. Bohater cały czas zastanawiał się, jak tu uciec lub wezwać pomoc. Niespodziewanie, auto, zamiast skręcić w lewo do miasteczka, skręciło w prawo na górę Mount Chiliad. Po godzinie górzystej jazdy auto zatrzymało się przy drewnianym domku. Wtedy porywacz wyciągnął chłopca i wrzucił go do domku, który zamknął na klucz. Usiadł na krześle, a Jasiowi kazał położyć się na łóżku. Dotarcie na miejsce. Wnętrze domku porywacza. W międzyczasie ojciec, odpoczywając od krojenia kiełbasek, zauważył w lokalnych wiadomościach, że poszukiwany jest porywacz dzieci. Wtedy przypomniał sobie, że Jaś miał spotkać się z przyjacielem, a nie odbierał on telefonów. Zadzwonił na policję i zgłosił zaginięcie. Na linii powiedziano mu, że prawdopodobnie widziano auto poszukiwacza na górze Mount Chiliad. Patrol już wyruszył i jest w drodze. Kazano mu pozostać w domu i czekać na telefon od policji. Tata nie mógł tego słuchać, rzucił słuchawką, wsiadł w swoje auto i ruszył w stronę gór. Tata niedowierzający co zobaczył w telewizji. Pojazd rodzinki i martwiący się tata. Gdy tata bohatera przejeżdżał obok posterunku policji w San Fierro, zastanawiał się, czy policja już jest, czy może jednak nie. Mknął on tyle, ile auto potrafiło. Po półgodzinnej jeździe odbił w prawą stronę i wjeżdżał górę. W końcu- wyjechał na w miarę równe podłoże, gdzie między odległymi drzewami stał jeden jedyny drewniany domeczek na Górze Chilliad. Jadący tata. Ojciec po dotarciu na miejsce. W tle słychać krzyki. Po dojechaniu do kryjówki bandyty zaparkował auto. W tle można było usłyszeć krzyki dziecka. Zauważył też, że w pośpiechu wychodzą- porywacz i Jaś. Prawdopodobnie wychodzili dlatego, że porywacz dowiedział się o wiadomościach w telewizji. Ojciec szybko podbiegł do przestępcy i wywiązała się z tego niezła bójka. Niestety, bandyta znał sztuki walki- wystarczyły trzy ciosy, aby deski zatrzeszczały pod wpływem upadku ciężkiego ciała taty. Gdy już mieli wsiadać do auta, zjawiła się policja- specjalnie na wyłączonych sygnałach dźwiękowych i świetlnych, żeby nie spłoszyć przestępcy. Policjant wyskoczył i ujął porywacza. Bijatyka pomiędzy rodzicielem a porywaczem. Przejęcie bandyty przez policjanta. Obok przestraszony Jaś. Jaś przerażony podbiegł do taty, na szczęście miał on tylko podbite oko i złamany nos, który został nastawiony przez pewny i szybki ruch syna. Po złożeniu zeznań na policji i badaniach lekarzy, zostali zwolnieni do domu. Jaś obiecywał sobie, że od dzisiaj zawsze będzie informował tatę o wszystkim, a e-maile będzie sprawdzał dokładniej. Stwierdził również, że dobrym pomysłem będzie spytanie adresata przez inne media społecznościowe, czy to na pewno on wysłał wiadomość. Przytulasek! To już koniec tego artykułu. Z tego miejsca, chcemy zalecić wam to samo- sprawdzajcie zawsze nadawców wiadomości, i upewnijcie się, że dana osoba na pewno chce z wami się spotkać. Informujcie też rodzie że wychodzicie albo gdzie, to może wam uratować życie. Podziękowania dla: @Sheeker za bycie Jasiem, @AnonimeczeQ za bycie tatą Jasia, @Nudzio. za schwycenie porywacza i pomoc przy zdjęciu, @matvs.- fotograf, obróbka grafiki, pomoc przy tekście, @pawelik001- porywacz, pomysł, tekst.
  8. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  9. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  10. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  11. zapraszam do przeczytania! :D

  12. Witam, z tej strony Młodszy Reporter @pawelik001 z Redakcji 4Life News. Artykuł powstał przy współpracy z frakcją SAFD. Będzie przedstawiał on typowy dzień strażaka w tejże frakcji. Na końcu będzie wywiad z Młodszym Kapitanem, @Fabian... Zapraszam do przeczytania! Strażacy swój dzień zaczynają od przyjazdu na koszary w Los Santos, gdzie parkują swój prywatny pojazd na dedykowanym dla nich parkingu. Następnie udają się do budynku, gdzie w przebieralni ubierają odpowiednie stroje. Jeżeli nie ma żadnego zgłoszenia, mogą sobie odpocząć przed kolejną akcją. Wyborów jest wiele, gotowanie, praca biurowa czy oglądanie telewizji. Na tym zdjęciu możemy zobaczyć strażaka tłukącego kotlety schabowe i dwóch innych, czekających na posiłek. To zdjęcie przedstawia strażaków oglądających telewizję. Jednakże, podczas takiej przerwy trzeba być stale przygotowanym do działania. Odpoczynek dobiega końca, gdy usłyszą oni syrenę alarmującą o niebezpieczeństwie. Wtedy wszyscy niezwłocznie udają się do śluz, zjeżdżają po nich, a następnie szybko przebierają się w odpowiednie stroje. Zjazd po śluzach. Gotowi do akcji, decydują którą jednostką, bądź jednostkami wyjadą, po czym wyruszają na akcję. Podczas jazdy ważny jest czas, więc często jeżdżą z dużymi prędkościami- pamiętajcie, aby ustępować im pierwszeństwa i w razie potrzeby zastosować się do korytarza życia. Strażacy zawsze przykładają należytą uwagę do bezpieczeństwa na drodze, ale nie zawsze się to udaje. W takich przypadkach często szybka reakcja kierowcy na drodze pomaga uniknąć wypadku czy kolizji, więc gdy usłyszycie syreny, bacznie obserwujcie otoczenie i odbicie w lusterkach, aby ułatwić im przejazd. Pojazdy, które wybrano do akcji ratunkowej. Trzeci wyjeżdżał z tylnych garaży. Po dojechaniu na miejsce następuje odgrodzenie miejsca wypadku, od pozostałych pasów ruchu za pomocą pachołków. Jest to ważne, aby nikt z zewnątrz przypadkowo nie wjechał na teren wypadku. Gdy miejsce jest już zabezpieczone, odsuwają rolety z boku pojazdu/ów i wybierają niezbędne narzędzia do pomocy poszkodowanemu. W tym przypadku możemy na zdjęciach zobaczyć akcję ratunkową kierowcy, który zakleszczył się w pojeździe. Przy użyciu hooliganów i innych narzędzi, strażakom udaje się wydostać poszkodowanego z pojazdu. Następnie udzielają oni niezbędnej pomocy medycznej do czasu pojawienia się zespołu medycznego. Zdjęcia przedstawiają akcję ratunkową po kolizji na wiadukcie. Najczęściej na tym kończy się “przygoda” ogniomistrzów, wtedy zmierzają oni na bazę, tankują pojazdy i je naprawiają. Na samym końcu parkują je, przebierają się do strojów bardziej cywilnych i wyczekują na kolejną akcję ratowania zdrowia, czy nawet życia. Pojazdy podczas naprawiania i tankowania po udanej akcji. W wolnej chwili udało mi się przeprowadzić wywiad z Młodszym Kapitanem @Fabian... Wyjaśnia on, jakie są obowiązki podczas pracy w straży pożarnej, jakie stroje noszą, jakich narzędzi używają, czy jakie sytuację najczęściej się zdarzają. pawelik: Witam ciepło, z tej strony Młodszy Reporter pawelik001 z Redakcji 4Life News. Czy chciałbyś mi odpowiedzieć na parę pytań dotyczących pracy strażaka? Fabian: Witam, Młodszy Kapitan Fabian.. z JRG-1 w Los Santos, z chęcią odpowiem Ci na pytania. p: Jakie są główne akcje, w których bierzesz udział? Jakie zdarzają się częściej, a które rzadziej? F: Przez ostatni czas częściej zdarza mi się wyjeżdżać na tzw. miejscowe zagrożenia, są to głównie wypadki samochodowe, plamy substancji ropopochodnych, próby samobójcze oraz powalone drzewa, ale również wyjeżdżam do pożarów. Rzadziej zdarzają się np. kokony owadów błonkoskrzydłych lub powodzie. p: Jakie obowiązki służą ci jako Młodszemu Kapitanowi? F: Jak na razie to jako Młodszy Kapitan mam obowiązek mieć pomyślnie zdany kurs Kierującego Działaniem Ratowniczym, kurs Oficerski oraz wyjeżdżać do każdej akcji. Z czasem może obejmę jakieś funkcje we frakcji. p: Jak to wygląda z narzędziami, z czego najczęściej korzystacie? Do czego one służą? F: Jeżeli chodzi o wypadki samochodowe, głównie używamy nożyco-rozpieracza, hooligana, rozpieracza kolumnowego oraz przecinaka do pedałów. Te narzędzia służą do uwolnienia osób poszkodowanych z samochodów. Na pożarach używamy odcinków W-52 oraz W-75, tłumic oraz linii szybkiego natarcia. Służą one do neutralizowania pożarów. Na plamach substancji ropopochodnych używamy sorbentu, posypuję się nim plamę, a ta w niego wsiąka. Na powalonych drzewach piły łańcuchowej oraz siekiery. p: Czy możesz opisać najbardziej nietypową sytuację, na jakiej miałeś okazji być? F: Najbardziej nietypową sytuacją, na której miałem okazję być, była to podłożona bomba na moście Garver. Również zdarzyło mi się być na akcji, gdzie pewna osoba utknęła na drzewie. p: Ile czasu w przybliżeniu zajmuje wam dotarcie do celu? F: Zależy od lokalizacji, przeważnie od 2 do 5 minut. p: Co jest najważniejsze podczas wyjazdu na akcję i na samej akcji? F: Najważniejsze jest dbanie o własne bezpieczeństwo podczas akcji, a podczas wyjazdu jest najważniejsze jak najszybsze dotarcie do celu. p: Zdarzyła się kiedyś sytuacja, w której zadawaliście sobie pytanie: "jak to możliwe"? F: Tak, oczywiście zdarzały się takie sytuacje. p: Czy mógłbyś taką sytuację przytoczyć? F: Ciężko mi teraz przytoczyć taką sytuację, ponieważ byłem na tylu akcjach, że po prostu nie pamiętam. p: Rozumiem, nie ma problemu. W jakiej ekipie najczęściej wyjeżdżacie w razie alarmu? Iloma pojazdami przeważnie wyruszacie do wypadku? F: Do akcji wyjeżdżamy w różnych ekipach. Przeważnie do wypadku wyjeżdżamy wozem średnim gaśniczym oraz lekkim technicznym. p: Czy w najbliższych dniach planujecie zrobienie dni otwartych? F: Z tego, co wiem to raczej nie. p: To chyba na tyle z wywiadu, dziękuję za poświęcony czas. Może chciałbyś przy okazji kogoś pozdrowić? F: Również dziękuję, chcę pozdrowić całą frakcję SAFD oraz graczy serwera 4life. p: Dołączam się do pozdrowień! Po tym artykule możemy wywnioskować, że strażacy nie tylko zdejmują koty z drzew, czy gaszą ogień. Może się zdarzyć, że są potrzebni przy wypadkach samochodowych, podczas ulatniania się niebezpiecznego dymu, czy zakleszczeniu różnych części ciała w nietypowych miejscach. Z tego miejsca chciałbym podziękować wszystkim, którzy w czwartek pomogli mi przy tworzeniu artykułu, a są to: @Fabian.., @Reksio*, @*Przemek*, @Mietek_Kasztan, @AdrianeQ82, @BartusieQ:) oraz @skakacz.
  13. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  14. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin