Witam, z tej strony Reporter Specjalista @davoolsky* oraz Redaktor @Januszz* z Redakcji 4Life News, Zapraszamy do przeczytania artykułu z konwoju wiceprezydenta San Andreas!
Dnia 24 Sierpnia 2025 roku jest wyjątkową datą dla miasta San Fierro, o godzinie 20:00 zostało dokonane wielkie wydarzenie, albowiem odbył się konwój ważnej osoby stanu, gdyż był to sam wiceprezydent San Andreas. Tak ważny człowiek, także powinien mieć silną oraz solidną ochronę, więc także z tego powodu został dokonany wybór, aby to samo wojsko San Andreas Armed Forces eskortowało wiceprezydenta, ale to nie to było najważniejsze, a sam powód przybycia wiceprezydenta do miasta San Fierro. Podczas eskorty były wybrane przez konwojowanego, lecz to nie były przypadkowe miejsca, a otwarcia ważnych przybytków miasta. Eskortowany umówił spotkania w trzech lokalizacjach, gdzie miał dojechać podczas prowadzonego konwoju i miał porozmawiać z mieszkańcami San Fierro.
Jako pierwsze miejsce zostało wybrane Salon z motocyklami w dzielnicy Garcia, iż do miasta zostały sprowadzane nowy rodzaj motocykla marki YPZ-900, gdzie sama decyzja o rozpoczęciu sprowadzania nowego rodzaju pojazdu została potwierdzona przez samego Prezydenta San Andreas. Wiceprezydent bardzo był dumny z aż tak ważnego postępu dla kraju, jakim było wejście na rynek handlowy z nowym pojazdem, także doszło do kilkunastą minutowej rozmowy z całym personelem Salonu, oraz oczywiście doszło tam do kilku wspólnych zdjęć.
Następnym postojem była ceremonia otwarcia nowego osiedla mieszkalnego, które znajdowało się na Ocean Flats. Nowe osiedle miało stanowić jako domy pomocnicze dla weteranów II Wojny Światowej, iż rzekomo w mieście San Fierro znajdowało się dużo osób w podeszłym wieku, gdzie niestety nie mieli mieszkań i często przebywali w domu starców, a nawet na samej ulicy jako bezdomni. Wiceprezydent jak się tylko dowiedział historii o nowym osiedlu, natychmiastowo chciał ujrzeć osobę, która stała na czele tego projektu i go wykonała. Z tłumu ludzi wyszedł starszy mężczyzna schludnie ubrany w samą jasno-niebieską koszulę, czarne spodnie kantowe oraz zwykłe ciemne pantofle. Po rozmowach starszego mężczyzny okazało się, iż był to sam Marc Benioff, który przeznaczył pieniędzy ponad milion na samo wybudowanie nowego osiedla. Podczas rozmowy, także się okazało, że ten sam człowiek też dokonał dużej wpłaty na Szpital Santa Flora, gdzie tego samego dnia miał się udać wiceprezydent. Konwojent uznał, że nie można tak tego zostawić, więc dokonał jeden telefon, a po kilku minutach przyjechał człowiek z walizką, a w niej Prezydencki Medal Wolności dumnie go przywiesił na koszuli pana Marca, po rozmowach obu panów, przybyła pora na następne miejsce jako ostanie odwiedzane podczas konwoju.
Ostatnim miejscem był Główny Szpital San Fierro na dzielnicy Santa Flora, wiceprezydent tam nie był przypadkowo, gdyż został zaproszony od samego Dyrektor szpitala, oraz miał brać udział w uroczystości. Było to ważne wydarzenie dla szpitala, ponieważ po długim czasie został zakupiony najbardziej nowoczesny i potrzebny sprzęt medyczny, dzięki obywatelowi San Fierro, który wpłacił na szpital niesamowitą wpłatę, która wynosiła milion czterysta tysięcy Dollarów. Sam szpital niestety nie mógł sobie pozwolić na zakup tak ważnych sprzętów z własnej kieszeni, gdyż ponoć posiadało długi, przez które byli ograniczeni na zarobki.
Niestety w połowie uroczystości została ona przerwana przez nieznaną organizację przestępczą, wojsko wraz z ochroną szpitala nie było gotowe na tak nagły atak, który odbył się z każdej strony, a nawet z samego dachu szpitala, gdzie byli rozstawieni najprawdopodobniej snajperzy przez napastników. Napastnicy byli przygotowani na atak, a najprawdopodobniej cała ta zasadzka była przemyślana, lecz zapomnieli o najważniejszym, czyli o personelu, który dalej przebywał w samym szpitalu. Po usłyszeniu pierwszego strzału personel zawiadomił San Andreas Police Department i wydawało się, że wszystko będzie dobrze, lecz niestety nie do końca tak było, iż dalej San Andreas Armed Forces wraz z ochroną musieli się bronić przed szpitalem, gdyż samo wejście do było wręcz niemożliwe, tym samym jedyne co zostało to czekać na przyjazd San Andreas Police Department. Po kilkunastu minutach organizacja przestępcza zwyciężyła, a następnie udali się do wiceprezydenta, którego chcieli porwać. Po ciężkich próbach sforsowania drzwi limuzyny, gdzie znajdował się wiceprezydent, niestety się w końcu udało, a następnie został on wyciągnięty na parking, który znajdował się tuż obok szpitala, gdzie przyleciał ciemno-szary helikopter. Wiceprezydent został porwany i wsadzony do helikoptera... Śmigłowiec zaczął się delikatnie unosić, a każdy myślał, że to już koniec, ale w ostatnim momencie pojawiła się jednostka SWAT, gdzie rozpoczęła się kolejna straszna strzelanina, tylko tym przypadku prawo zwyciężyło, a organizacja przestępcza została pokonana. Niestety, ale funkcjonariusze zapomnieli o najważniejszym, czyli dowiedzeniu się gdzie znajdował się wiceprezydent. Pilot śmigłowca zostaw trafiony przez jednego ze strzelców SWAT, a helikopter natychmiastowo zaczął spadać, lecz na całe szczęście wysokość nie była bardzo wysoka i nie było dużych obrażeń śmigłowca. Kilku funkcjonariuszy błyskawicznym tępem udało się w stronę helikoptera, a tam ledwo żywy wiceprezydent.
Po zabezpieczeniu terenu i sprawdzeniu go została wezwana San Andreas Medical Department, lecz z innego szpitala. Kiedy jednostki ratownicze dojechały, rozpoczęły wspólne działania ratownicze z członkami SWAT oraz personelem szpitala Santa Flora do opatrzenia rannych, oraz o najważniejszym, czyli uratowaniu wiceprezydenta. Na całe szczęście prawo zwyciężyło, a cała ta tragedia zapadła każdemu w pamięć.
Serdecznie dziękujemy za przeczytanie materiału do końca.
Autoryzował: @og.ruddyy0