Skocz do zawartości

erVIN*

Gracz
  • Postów

    217
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6
  • Typ konta

    Premium +

Treść opublikowana przez erVIN*

  1. Model: Sułtan RS ID: 75940 Pojemność silnika: 2.2 Przebieg pojazdu: ~52k Dodatki: Cena: oferty / najlepiej $$ Coś od siebie: W trade mogę dopłacic do 200/250k SS’y:
  2. Hej, zapraszam do zapoznania się z moimi artykułami. Polub oraz zostaw komentarz!

    4Life News - Rodziny romskie, czyli przegląd cyganów na 4Life!

     

    4Life News - Carl Johnson i nawiedzone doki

    4Life News - Mroczna historia stacji kolejowej Doherty ----> najnowsza historia! Sprawdź koniecznie! 

  3. Witam, z tej strony Redaktor @erVIN* z Redakcji 4Life News, a w dzisiejszym artykule chciałbym Wam przedstawić trochę mroczną stronę miasta San Fierro, a w szczególności mowa tutaj o zapomnianej stacji kolejowej na dzielnicy Doherty. Zapraszam serdecznie do zapoznania się z całą historią, życzę owocnej lektury. W sercu dzielnicy Doherty w San Fierro, gdzie mgła znad oceanu miesza się z zapachem starej stali i smarem, stoi opuszczona stacja kolejowa – milczący świadek lepszych czasów. Oficjalnie znana jako Stacja Doherty, przez miejscowych nazywana po prostu „Zapomnianą”. Jej żelazne wrota, pokryte grubą warstwą rdzy i graffiti, zamknięto na ciężkie kłódki w 1987 roku, po tym, jak linia towarowa przestała być opłacalna. Od tamtej pory czas tu stanął w miejscu, choć życie – to ukryte, podziemne – tli się w jej murach nieustannie. Z zewnątrz budynek stacji to klasyczny przykład przemysłowej architektury z lat 40. – surowa cegła, wysokie, zakurzone okna i zardzewiała blaszana wiata peronowa, pod którą wciąż widać zarysy żółtej linii „STOP”. Tablica z rozkładem jazdy, przybita obok głównych drzwi, zachowała ostatni, nigdy niezrealizowany harmonogram. Pociąg towarowy nr 71 do Las Venturas miał odjechać o 23:45 - nie odjechał nigdy. Ale to, co najciekawsze, dzieje się wewnątrz. Gdyby udało ci się przecisnąć przez dziurę w ogrodzeniu od strony opuszczonych magazynów i odsunąć zardzewiałą blachę zakrywającą boczne okno, wkroczyłbyś do innego świata. Wielka hala główna tonie w półmroku, przerywanym jedynie smugami światła wdzierającego się przez pęknięcia w dachu. Powietrze jest ciężkie od kurzu, stęchłego drewna i czegoś jeszcze – echa dawnych rozmów, świstów parowozów, które tu niegdyś gościły. Dziś stacja jest domem dla tych, których San Fierro chce zapomnieć. W dawnej poczekalni, pod mozaiką przedstawiającą statek żaglowy (symbol miasta), rozbił obóz mały, nieformalny kolektyw artystów ulicznych. Nazywają siebie „Strażnikami Szyn”. Na ścianach, zamiast reklam papierosów z lat 50., rozkwitają ich wielkoformatowe murale: surrealistyczne wizje miasta, portrety zapomnianych robotników kolejowych, protesty przeciw niewoleniu pracowników, które powoli docierają nawet do zaniedbanego Doherty. Farby, puszki po jedzeniu i śpiwory leżą obok starej, drewnianej ławki, na której ktoś wyciął inicjały „J.D. + A.S. ’65”. W dawnym biurze zawiadowcy, za grubym szkłem okienka kasowego, wciąż stoi maszyna do drukowania biletów. Mówi się, że jeśli dotkniesz jej o północy, usłyszysz ciche stukanie – to duch starego zawiadowcy, Thomasa O’Leary’ego, który podobno popełnił samobójstwo w tym właśnie pomieszczeniu, gdy dowiedział się o zamknięciu stacji, kończącej jego 40-letnią karierę. Młodzi artyści traktują tę historię z szacunkiem; zostawili na biurku zbutwiały kapelusz i starą, mosiężną latarnię kolejową, która nigdy nie gaśnie. Prawdziwe sekrety kryją się jednak głębiej, pod samym peronem. Wąskie, betonowe schody prowadzą do tunelu technicznego, a stamtąd – do sieci kanałów i starych magazynów, które stały się legendą w podziemnym świecie San Fierro. To tu, w latach 90., gang „Los Santos Vagos” próbował założyć nielegalne kasyno. Ślady po tej działalności wciąż są widoczne: porzucone stoły do blackjacka przykryte plandekami, stosy pustych butelek po tequili, a na ścianie wyblakły mural z orłem – ich symbol. Plotka głosi, że podczas gwałtownego nalotu policji z San Andreas Police Department, (SAPD), jeden z bossów Vagos, El Silencio, ukrył w tym tunelu dużą gotówkę. Nikt jej nigdy nie znalazł, a poszukiwania ustały, gdy gang został rozbity. Dziś tunelami czasem przemykają pojedynczy dilerzy narkotyków z załogi Loco Syndicate, wykorzystujący je jako bezpieczną trasę przemytu między Doherty a dzielnicą Ocean Flats. Są cicho, nie sprawiają kłopotów Strażnikom Szyn. Istnieje niepisany układ: artyści nie widzą, co się dzieje w tunelach, a dilerzy nie wchodzą do hali głównej. To kruchy rozejm, ale działa od lat. Stacja Doherty to więcej niż zbiór cegieł i zardzewiałych szyn. To żywy organizm, tkanka bliznowata miasta. Dla bezdomnego Vica, który śpi w starej pocztowej windzie, to jedyny dom. Dla Marii, młodej malarki ze Strażników, to największe płótno, jakie mogła sobie wymarzyć. Dla sfrustrowanych detektywów z SAPD to irytująca, trudna do patrolowania dziura w mapie. A dla historyków miejskich – bolesny przypadek tego, jak postęp i zmiana tras handlowych mogą wyrzucić na margisz całe fragmenty wspólnej historii. Kiedy nocą mgła spowija Doherty, a jedynym światłem jest pulsujący neon z pobliskiego salonu samochodowego, Zapomniana Stacja zdaje się budzić do życia. Szmery w tunelach, skrzypienie starych desek, echo dalekiego pociągu towarowego jadącego nową linią – wszystko to tworzy melancholijną symfonię. To miejsce nie żyje już rozkładem jazdy, ale żyje w pamięci, w legendach miejskich i w uporze tych, którzy uznali je za swój azyl. Brama może być zamknięta, ale historia – ta prawdziwa, ludzka, pełna błędów i nadziei – wciąż tu przepływa, niewidoczna jak prąd pod powierzchnią zastygłego asfaltu. Mam nadzieję, że historia tego miejsca Wam przypadnie do gustu. Chcecie poznać więcej tajemniczych miejsc i historii z nimi związanymi? Koniecznie polub materiał i zostaw komentarz! Zapraszam także do działu Redakcji 4LN oraz sprawdzenia innych materiałów naszego autorstwa. Autoryzował: @kvmykk.ogf
  4. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  5. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  6. Carl Johnson i Nawiedzone Doki... Poznaj nieodkryte historie CJ! 

     

  7. Witam, z tej strony Redaktor @erVIN* z Redakcji 4Life News. Zachęcam Was wszystkich do przeczytania historii, której miejscem akcji jest Ocean Docks, a głównym bohaterem jest Carl Johnson, znany jako CJ. Życzę miłej i owocnej lektury! Ciepły, wilgotny wiatr od oceanu owiewał Carla Johnsona, gdy jego niskopodwoziowy, rodzinny Greenwood zatrzymał się na betonowej pustyni Ocean Docks. Zapach mieszanki soli, rozkładających się ryb i starej ropy naftowej był tak charakterystyczny dla tego miejsca, jak gangi Grove Street dla jego domu. Dziś było tu coś więcej. Cisza. Zbyt wielka cisza dla miejsca, które nawet w najgorszych czasach tętniło półlegalnym życiem – szmuglem, nocnymi przeładunkami, szemranymi transakcjami. Teraz doki były martwe. Oficjalnie zamknięte z powodu „restrukturyzacji”, ale plotki wśród starej załogi portowej mówiły o czymś innym. O czymś, co wypłoszyło nawet najtwardszych ludzi. CJ przyjechał tu z polecenia "Cesara", swojego przyjaciela z Vinewood. „Musisz sprawdzić magazyn numer 13, CJ. Mój kumpel z zaopatrzenia mówi, że tam zostawiliśmy paczkę… ważną paczkę. Teraz nie można tam nikogo wysłać. Mówią, że… że miejsce jest chore i przeklęte.” CJ wzruszył ramionami na te słowa. Widział już wiele w Los Santos – wojny gangów, korumpowanych gliniarzy, psychopatycznych biznesmenów. Duchy? To była dla niego nowość. Magazyn 13 był najstarszym budynkiem w kompleksie, długi, niski, z czerwonymi, zardzewiałymi ścianami, które zdawały się krwawić pod światłem jedynej, migającej lampy ulicznej. Wielkie stalowe drzwi były uchylone, jakby ktoś uciekł w pośpiechu, nie zamykając ich. CJ wyciągnął swoją starą, sprawdzoną Colt 45 i wszedł. Najpierw poczuł parę fal lekkiego chłodu. Nagłe, przenikające, jakby przekroczył granicę między światami. Zapach zmienił się – teraz dominowała stęchlizna, wilgoć i… i coś słodkiego, mdłego, przypominającego gnijące kwiaty. Światło jego latarki rozpraszało się w gęstym, niemal fizycznym mroku. Na początku wszystko wydawało się normalne – porozrzucane skrzynie, stare maszyny, plamy oleju na betonie. Potem zobaczył ślady. Nie były to ślady butów. Wyglądały jak… jak odciski bosych stóp, ale zdeformowanych, z palcami zbyt długimi, zakończonych czymś na kształt pazurów. Ślady prowadziły w głąb magazynu, w stronę starego, zamurowanego przejścia do podziemnych tuneli portowych. „Hej, Cesar, to jakieś żarty?” – mruknął CJ do siebie, ale jego telefon, który zawsze działał nawet w najgorszych częściach miasta, tu miał zerowy sygnał. Postępował za śladami. Cisza była tak głęboka, że słyszał własny oddech i trzask każdego kroku na betonie. Potem usłyszał pierwszy szmer. Jakby szelest wody, ale nie było tu wody. Jakby ciche mamrotanie wielu głosów naraz, zlewających się w jeden, nierozróżnialny szum. Dochodził z zamurowanego przejścia. CJ zbliżył się. Na murze widniała stara, odpryskująca farba, która tworzyła dziwaczny wzór – przypominał wir, lub otwarte usta. Ślady bosych stóp kończyły się właśnie tutaj. Nagle szmer się zmienił. Stał się wyraźniejszy. CJ usłyszał słowa, wypowiadane w wielu językach naraz, w dialektach, które brzmiały jak mieszanka chińskiego, angielskiego, hiszpańskiego i… i czegoś zupełnie nieznanego. Jedno słowo wybijało się na wierzch, powtarzane jak mantra: „Zapłata… Zapłata… Zapłata…” Wtedy zobaczył paczkę. Leżała w cieniu, pod jedną ze skrzyń. Standardowa, brązowa, z logo Cesar. CJ podszedł, by ją podnieść. Gdy jego ręka była już kilka centymetrów od niej, światło latarki zgasło. Nie rozładowała się bateria – po prostu zgasła. W całkowitej ciemności szmer stał się krzykiem. Krzyk wielu osób, pełny agonii, przerażenia i… i gniewu. CJ odwrócił się, instynktownie kierując broń w stronę zamurowanego przejścia. Mur nie był już zamurowany. Kamienie i cegły zdawały się rozpływać, tworząc czarny, pulsujący portal. Z jego wnętrza wypływał ten słodki, mdły zapach gnijących kwiatów, teraz zmieszany z ostrym smrodem rozkładu. I wtedy zobaczył Ich. Nie były to ludzkie kształty. Były to cienie, ale cienie z gęstością, wirujące, ciągle zmieniające formę. Migały w nich fragmenty twarzy – szeroko otwarte oczy bez źrenic, wykrzywione grymasy, ręce wyciągnięte jak w ostatnim, desperackim geście. Były to dusze, ale nie spokojne dusze. Były to dusze zatrzymane, uwięzione, pełne niewypowiedzianego żalu i nieukojonej wściekłości. Jedna z form wyłoniła się bardziej. Przybrała kształt człowieka w starej, portowej odzieży, z twarzą zniekształconą przez ból. „Zapłata…” – wyszeptał wyraźnie, jego głos był jak szmer piasku na betonie – „Zapłata za nas… za wszystkich, którzy zginęli w ciemności… za wszystkich, których pochłonął port…” CJ zrozumiał, że Ocean Docks nie były nawiedzone przez przypadkowe duchy. Były nawiedzone przez ofiary. Ofiary nielegalnych transportów, morderstw dokonywanych w zamkniętych kontenerach, ludzi wyrzuconych za burtę dla wygody, pracowników zginających w wypadkach, które nigdy nie zostały zgłoszone. Ten port przez dekady pożerał ludzi, a ich cierpienie zakotwiczyło się w jego fundamentach. Magazyn 13 był epicentrum, miejscem, gdzie najwięcej „zapłaty” nigdy nie zostało uiszczone. „Nie mam dla was zapłaty” – powiedział CJ, jego głos był twardy, ale nie wolny od respektu dla tej otchłani bólu. „Ale mogę zabrać to, co tu zostało. I mogę powiedzieć światu, co się tu dzieje”. – dodał. Wirujące cienie zawrzały. Krzyk wzmógł się, a czarny portal zaczął się rozszerzać, jakby próbując pochłonąć cały magazyn, a w końcu CJ. Wtedy Carl Johnson, który nauczył się, że czasami trzeba walczyć nawet z tym, co nie ma ciała, podniósł paczkę. Nie była ciężka. W jego rękach zdawała się… płonąć zimnym ogniem. „Zostawcie ją!” – wrzasnął jeden z cieni, teraz przybierając kształt młodej kobiety z szeroko otwartymi, pustymi oczami. „To nasza! To ostatnia część tego świata, która nas trzyma!” CJ nie odpowiedział. Odwrócił się i zaczął biec. Nie do wyjścia, które zdawało się być coraz dalej, ale do starej, rozpadającej się ściany magazynu, którą zauważył wcześniej. Wiedział, że doki mają wiele słabych punktów. Włożył całą siłę w jeden cios, uderzając barkiem w spróchniałe deski. Rozpadły się z hukiem, który zagłuszył nawet krzyk duchów. Wypadł na zewnątrz, na betonowy plac, gdzie jego Greenwood jeszcze stał. Za nim, w magazynie, krzyk nagle ustał. Cisza powróciła, ale była teraz inna – ciężka, pełna niewypowiedzianego zawodu. CJ nie oglądnął się. Wrzucił paczkę na tylne siedzenie, wskoczył do auta i odpalił silnik. Gdy wyjeżdżał z Ocean Docks, ostatnia migająca lampa uliczna przy magazynie 13 zgasła na zawsze. Wrócił do Cesara. Paczka zawierała stare dokumenty – listy, rachunki, dowody na transakcje, które prowadziły do śmierci wielu ludzi. CJ nie otworzył jej. Zamiast tego, wraz z Cesarem, przekazał je jednemu z dziennikarzy w Vinewood, który jeszcze miał odwagę szukać prawdy. Ocean Docks pozostały zamknięte. Plotki o nawiedzeniu ucichły, zastąpione przez oficjalne, nudne komunikaty o planach rewitalizacji. Mimo tego – Carl Johnson wiedział. Czasami, gdy noc była szczególnie cicha i wiatr od oceanu przyciągał ten słodki, mdły zapach, myślał o tych wyciągających rękach i słowie „Zapłata”. I wiedział, że niektóre rachunki są tak stare i tak głębokie, że nawet śmierć nie może ich zamknąć. Nawet w Los Santos, gdzie wszystko można kupić i sprzedać, istnieją jeszcze długi, których nie da się spłacić. Mam nadzieję, że podobała Wam się historia Carla Johnsona i Nawiedzonych Doków! Jak oceniacie historię? Dajcie znać w komentarzu jak wam się podobało! Zapraszam także do zapoznania się z innymi materiałami naszych Redaktorów. Autoryzował: @Mefju4
  8. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  9. Wywiad z Dyrektorem Buildings4You @dodzi77. Zapraszam serdecznie do zapoznania kolegi! 

     

  10. Witam, z tej strony Redaktor @erVIN* z Redakcji 4Life News, a w dzisiejszym materiale wejdziemy w świat biznesu Buildings4You oraz poznamy bliżej Dyrektora @dodzi77. Zachęcam wszystkich czytelników do przeczytania całego poniższego wywiadu. e - @erVIN* d - @dodzi77 e: Witam, z tej strony Redaktor erVIN* z Redakcji 4Life News. Czy chcialbyś poświęcić mi czas i udzielić wywiadu dla naszych czytelników? d: Siemka, z tej strony Dyrektor B4Y dodzi77 i chętnie udzielę ci wywiadu! e: Wyśmienicie, zacznijmy od przestawienia Twojej osoby. Opowiedz coś o sobie, o twoich zainteresowaniach oraz co robisz na co dzień. d: Okej, zaczynając od podstaw, nazywam się dodzi77, a w prawdziwym życiu na imię mi Maciej, mam 18 lat uczęszczam do szkoły średniej na kierunku Technik Logistyk. Interesuję się motoryzacją, motosportem, jak i po prostu sportem, jestem osobą bardzo zainteresowaną podróżami, a także poznawaniem różnych kultur. Na co dzień chodzę do szkoły, gram w gry, jak i trenuję na siłowni. e: Kiedy dołączyłeś na serwer 4Life, ile godzin z nami już jesteś oraz jakie były Twoje początki? d: Moje początki na serwerze 4life zaczynały się w późnym 2020 roku, lecz na obecnym koncie początek datowany jest na Sierpień 2021 roku. Na serwerze przegrałem okolice 1800 godzin, moje początki są przeze mnie bardzo miło wspominane. Rozgrywka z bliskimi znajomymi, odkrywanie nowych możliwości oraz same początki bez dużych ilości pieniędzy gdzie każda podróż najtańszym Moonbeanem była przygodą. Idąc głębiej w początki, byłem bardzo często widziany jako pracownik firmy kurierskiej mieszczącej się w dokach LS. e: Skąd dowiedziałeś się o serwerze? Grałeś wcześniej w MTA na innych serwerach? d: O serwerze dowiedziałem się od mojego najlepszego znajomego z dzieciństwa. Szukaliśmy zajęcia na starym laptopie, pierwotnie chcieliśmy pograć na serwerze Zombie / Apokalipsa, które wtedy były bardzo przyjemne do gry, lecz przez małą ilość graczy zmieniliśmy serwer na 4life. Z początku szukałem także zagranicznych alternatyw, lecz bariera komunikacyjna odsunęła mnie od tego pomysłu. e: Skąd pomysł na nazwę "dodzi77"? d: Pomysłu nie było, jest to nick używany przez mojego tatę, który został mu nadany w Wojsku, niestety nie znam głębszej historii jego powstania, a jedyne co wiem to końcówka "77" była nawiązaniem do rocznika, w którym mój Tata się urodził. Początkowo sam szukałem alternatyw takich jak np. Maciej609, dodzi609, lecz nie było to "to". e: Co udało Ci się osiągnąć po ponad 1500h przegranych godzin na serwerze i ile wynosi Twój majątek? d: Udało mi się osiągnąć sporo, lecz nie koniecznie w kwestii majątku. Byłem liderem Organizację Exiles w okresie Kwiecień 2024 - Czerwiec 2025, która niestety obecnie już nie istnieje oraz w ostatnich kilku miesiącach jestem Liderem Biznesu Bulidings4you. Majątek posiadany przeze mnie jest przeze mnie wyceniany na wysokości +/- 5.5mln PLN. e: Jakie pojazdy albo nieruchomości możemy znaleźć w Twoim majątku? d: Posiadam kilka Picadorów na ID w tym 4ns oraz 2.2 na równym 21kid, Admirala DSD 1.6, Solace 1.6 oraz 7 nieruchomości, 3 domki w Tierra Rabada, 3 domki w El Quabrados oraz jeden dom w SF Paradiso. e: Należysz do organizacji "1win Industries". Dlaczego akurat do tej organizacji postanowiłeś dołączyć oraz jaką funkcję w niej pełnisz? d: Jestem w organizacji 1win Industries przez pryzmat osób, jak i braku wymogów, jakie występują w niektórych organizacjach. Mogę spokojnie przepisać swoje pojazdy bez obawy porzucenia, Funkcja pełniona przeze mnie w organizacji jest nie zbyt ciekawa, jestem częścią 5-osobowego zarządu, który opiekuje się naszym 1Win Industries. Głębszej roli nie posiadam, nie jestem przypisany do żadnego zadania. e: Byłes członkiem innych organizacjach? d: Przez swoje prawie 5 lat na serwerze byłem w 5 organizacjach z mniejszym bądź większym sukcesem. Pierwszym miejscem było China Town, w którym poznałem wiele świetnych osób, Po dłuższym okresie przez brak zaangażowania lidera odszedłem do organizacji Green Zone, w której także poznałem wiele świetnych osób. Kolejnym przystankiem był mój projekt, przejęcie byłej organizacji China Town w tamtym momencie nazwanej Family Mafia. Zmiana nazwy na Exiles, logo, jak i całego planu oraz co najważniejsze podejścia pozwoliła mi prowadzić ją przez okres lekko ponad roku. Po odejściu z Exiles miałem okres przejściowy w dwóch mniejszych organizacjach po to, aby zawitać do Syndicate, w którym także pozytywnie spędziłem okres 3 miesięcy, aby finalnie wygodnie rozgościć się w 1Win Industries. e: Widzę, że nie jesteś obecnie w żadnej frakcji. Dlaczego i czy planujesz dołączyć do jakieś frakcji? d: W moim serwerowym stażu byłem we frakcji jedynie raz, była to SARA. Miał być to dla mnie nowy początek, duże chęci, jak i zapał do nowej roli, lecz zapał jak, i chęci szybko minęły przez monotonność oraz brak osób do wspólnej pracy co skutkowało nieukończeniem przeze mnie akademii. Obecnie jestem zdania, iż frakcja nie jest dla mnie, nie umiem poświęcić dużej ilości czasu na jedną rzecz bez znudzenia, oraz brakuje mi po prostu czasu. Nie żyję tylko MTA, lecz także innymi grami. e: Przejdźmy do Twojego biznesu, czyli do Buildings4you. Jak długo już tu jesteś i jak to się stało, że zostałeś Dyrektorem? d: W biznesie jestem już od lekko ponad roku, zaczynałem swoją przygodę w akademii z Lutego 2025 r. Od tamtego czasu aktywnie wykonywałem swoją pracę, co przełożyło się na moje stanowisko. Poprzedni Lider postanowił zrezygnować, przez co powstała wewnętrzna rekrutacja na nowego lidera, w której zostałem wyłoniony jako nowy Dyrektor. e: Przedstaw czytelnikom, na czym polega biznes B4Y oraz czym się zajmujecie? d: Biznes Buildings4you polega na handlu nieruchomościami oraz całym procesem z tym związanym, zakup - ogłaszanie - sprzedaż. Oferujemy również licytacje nieruchomości, na których gracze mogą wylicytować pożądaną nieruchomość. e: Jak oceniasz B4Y oraz jego funkcjonowanie na serwerze? d: Na obecną chwilę moja ocena jest pozytywna, lecz nie wzorowa. Staram się zmienić renomę naszego biznesu, która niestety dla niektórych jest negatywna przez poprzedniego Lidera. Funkcjonowanie Biznesu jest widoczne dla graczy na forum, jak i ogłoszeniach w grze gdzie nasi pracownicy Skupują bądź sprzedają nieruchomości. Czasami także można nas zobaczyć na drogach San Andreas w pojeździe biznesowym. e: Czy udało Ci się dokonać jakichś zmian na lepsze po objęciu stanowiska przez Twoją osobę? d: Oczywiście! Dokonaliśmy wiele kluczowych zmian, które zmieniły biznes na lepsze. Wprowadzenie wielu nowości, zmiana podejścia, jak i całej struktury B4Y umożliwiła nam utworzenie rodzinnej atmosfery w biznesie, którą nasi pracownicy kochają jak, i szanują. e: Ciężko dostać się do waszego biznesu? Dużo macie chętnych osób podczas rekrutacji? d: Do naszego biznesu z pozoru dostać się jest łatwo, osoby chętne zazwyczaj znajdują u nas miejsce bez większego problemu. Osób chętnych jest sporo, podczas rekrutacji, która jest średnio co dwa trzy miesiące, znajdujemy od 4 do nawet 10 nowych akademików, którzy są wprowadzani do naszych struktur. e: Dużo nieruchomości kupujecie albo sprzedajecie? Jak wyglądają teraz cenowo nieruchomości? d: W poprzednim miesiącu biznes sprzedał oraz zakupił 85 nieruchomości, co jest ilością przyzwoitą, Cenowo nieruchomości wyglądają różnie, ciężko dobrze odpowiedzieć na takie pytanie. Nieruchomość można zakupić już od 3-5k do cen sięgających aż kilka milionów. Zazwyczaj okolice 70 do 120 tysięcy będą odpowiednie do zakupu przyjemnej, ładniej oraz pojemnej nieruchomości. e: Jak często organizujecie licytacje, jak brać w nich udział i co na nich interesującego możemy znaleźć? d: Licytacje są organizowane zazwyczaj co dwa miesiące, na każdej licytacji można znaleźć średnio 20 nieruchomości, które idą pod młotek. Czasami mamy możliwość oddania ciekawych nieruchomości prosto od Zbyka, które w różne sposoby trafiały poza obieg graczy, jak i rynku. e: Czy planujesz zostać na stanowisku Dyrektora B4Y jak najdłużej? Jakie plany na przyszłość? d: Oczywiście, na obecną chwilę jest jeszcze pełno pomysłów do realizacji, które poprawią, bądź urozmaicą Biznes. Pracownicy w biznesie patrzą na moją osobę raczej pozytywnie, co skutkuje świetną atmosferą, jak i moją chęcią do zmian przynoszących pozytywny odzew. e: Uważasz, że biznes na tą chwilę spełnia oczekiwania, czy jednak czegoś w nim brakuje? d: Oczywiście biznes nie jest perfekcyjny, jest jeszcze sporo płaszczyzn do zmian, które konsekwentnie się pojawiają. Z samego Biznesu jestem zadowolony, lecz wiem, że zawsze może być lepiej i nie mogę spoczywać na laurach. e: Jak oceniasz pracowników swojego biznesu oraz ich pracę? d: Pracownicy w Biznesie Buildings4you są naprawdę kochani, każda osoba umie mnie zaskoczyć w pozytywny sposób. Praca przez nich wykonywana jest naprawdę ważna dla społeczności serwera, każda nieruchomość sprzedana dla gracza jest jedną pozytywną osobą, która ma swoje miejsce w stanie San Andreas. e: Czy chciałbyś coś jeszcze dodać, jeśli chodzi o B4Y? d: Bardzo chciałbym zmienić opinię osób na serwerze, która wypracowała się przez ostatni czas. Jest to proces monotonny, lecz powoli przynoszący pozytywny efekt. Sam chciałbym serdecznie podziękować pracownikom za stworzenie tak zgranej rodziny, która bardzo, ale to bardzo ze sobą współpracuje, oraz jako zwieńczenie tematu chciałbym z całego serca podziękować zarządowej trójce: @uselk.1win, @Luj_dl oraz @Nastel, bez których biznes nie miałby prawa bytu. e: Zbliżamy się do końca, chciałbyś kogoś pozdrowić? d: Oczywiście, chciałbym pozdrowić @Wektor41 ,@Szopus ,@superdoni, @Poncheck ,@PLUMBIX ,@ficuu ,@Yasak, @Zmywek, @PaoloBianchi, @Operator_Taczki69, @JacaPraca*, @TheLeon, @uselk.1win, @Krzychu.1win, @mokryjuzef.1win, @Luj_dl, @NaLajcie^, @punczi420, @Frezu*, @M1CH4L3KK, @F4LL3S, @Nastel, cały biznes B4Y, osoby czytające ten wywiad, jak i wszystkich innych, o których mogłem zapomnieć, za co przepraszam. e: Dziękuję, że mogłem przeprowadzić wywiad z samym Dyrektorem! Życzę jak najwięcej sukcesów oraz powodzenia w dalszej karierze. d: Dzięki Bardzo! Również bardzo dziękuję za przeprowadzenie ze mną tego wywiadu. Serdecznie Pozdrawiam! Autoryzował: @bartoszek.
  11. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  12. Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet <3:4l:

  13. kiedy nurek

    1. Vikaa.

      Vikaa.

      No wlasnie .. kiedy?

    2. erVIN*

      erVIN*

      nie wiem ale możemy popływać w czekoladzie

  14. Siemka, dodałbyś mnie na discord?

    ervin04768

  15. ✔ Wykonałeś przelew na konto gracza AdmineQQ (PID:145967), o kwocie 10000 PLN z konta Konto główne. Tytuł przelewu: wygrana losowanie na forum ✔ Wykonałeś przelew na konto gracza KUB$ON (PID:29337), o kwocie 10000 PLN z konta Konto główne. Tytuł przelewu: wygrana losowanie na forum ✔ Wykonałeś przelew na konto gracza Piotrus_Pan* (PID:389382), o kwocie 10000 PLN z konta Konto główne. Tytuł przelewu: wygrana losowanie na forum ✔ Wykonałeś przelew na konto gracza anal3cm.pdw (PID:360767), o kwocie 10000 PLN z konta Konto główne. Tytuł przelewu: wygrana losowanie na forum ✔ Wykonałeś przelew na konto gracza `xxx (PID:334065), o kwocie 10000 PLN z konta Konto główne. Tytuł przelewu: wygrana losowanie na forum Pozdro
  16. Witam serdecznie, przedstawiam wam WYNIKI LOSOWANIA! @AdmineQQ @KUB$ON @Piotrus_Pan* @anal3cm.pdw @`xxx Gratulacje! Jeszcze dzisiaj otrzymacie przelewy na swój numer PID. Pozostali oczywiście nie poddawajcie się, już niedługo ponownie będziecie mieli szansę na zdobycie pieniędzy! Pozdrawiam i dziękuję za wzięcie udziału wszystkim! @erVIN* Dowód w postaci nagrania: https://imgur.com/a/fZmawLG (kozak nuta w tle)
  17. Dziękuję za wzięcie udziału, oczekujcie wyników (do 48h) oraz wypatrujcie kolejne konkursy. (osoby chętne do współpracy w organizacji kolejnych konkursów zapraszam na priv) Zapisy na losowanie zamknięte - kolejne komentarze nie będą brane pod uwagę!
  18. Witam, poszukuję osoby która zna się na tworzeniu serwerów Discord. Chciałby ktoś mi pomóc i nawiązać współpracę? 

    Dogadamy szczegóły oraz wynagrodzenie na priv. 

  19. Dziękuję za tak duże zainteresowanie! Komentarze tylko do godziny 14:00 będą brane pod uwagę! Wyniki losowania pojawią się w ciągu 48h. Losowanie odbędzie się z puli osób, które spełniły WSZYSTKIE wymagania. Pozostałe osoby nie będą brane pod uwagę. Pozdrawiam i życzę powodzenia! @erVIN*
  20. Dziękuję za tak duże zainteresowanie losowaniem organizowanym przez moją osobę. Macie ostatnie godziny na wzięcie udziału. Wyniki będą w ciągu 48h podane na profilu jak i w osobnym temacie. 

    Obserwujcie forum oraz mój profil aby być na bieżąco z kolejnymi losowania oraz konkursami. Pozdro :4l:

     

     

  21. Przegląd wszystkich cyganów na serwerze! Serdecznie zapraszam do zapoznania się z kolejnym materiałem! 

     

  22. Witam, z tej strony Młodszy Redaktor @erVIN* z Redakcji 4Life News. Zachęcam Was wszystkim do zapoznania się z moim artykułem, w którym chciałbym przedstawić lokalizację oraz ofertę pojazdów cyganów na serwerze. Przenosimy się nieopodal Easter Bay Chemicals... Właśnie w to miejsce trafiamy jako nowi gracze. Większość z nas na pewno zna to miejsce, gdzie kupował swoje pierwsze auto. Stad pojazdy trafiają na giełdę samochodowa w San Fierro. Większość graczy po ciężkich negocjacjach z tutejszym właścicielem zakupuje auta marki Perennial, Manana, Moonbeam albo Walton. Po ostatnich zmianach możemy natrafić tutaj na specjalne warianty takie jak Walton ND z niestandardową paką, na której możemy przewozić jednoślady. Często do oferty zostają wystawiane warianty Moonbeam Streamline albo Walton ND, więc naprawdę warto zajrzeć do tego cygana! Kolejnym miejscem, do którego chce Was zabrać, jest osiedle cygańskie w Montgomery, gdzie wiele rodzin zajmuje się handlem pojazdami. Osoby pochodzenia romskiego niestety w tej okolicy drogo oferują swoje pojazdy, lecz możemy tutaj napotkać w ofercie nawet skuter Faggio albo Quadbike! Ceny tutaj są naprawdę wysokie, a taniej możemy dostać pojazdy na giełdzie, więc rzadko kogo można napotkać, w tej malej okolicy. Tutaj możemy znaleźć pojazdy takie jak: Vincent, Virgo, Regina, Esperanto, Willard, Cabbie, Solair, Bravura, Previon itp. Czy warto? Sami się przekonajcie i koniecznie odwiedźcie tutejsze osiedle. Ostatnie miejsce, gdzie możemy spotkać jeszcze romskie rodziny, znajduje się w Bayside Marine. Tutaj mieszka mniejsza rodzina niż ta w Montgomery, lecz o wiele zamożniejsza. Młodzi mężczyźni z tutejszej rodziny wystawiają swoje pojazdy, które są z „wyższej półki". W ofercie znajdują się pojazdy takie jak: Premier, Stratum, Washington, Buffalo, Admiral, Sabre, Merit, Stanier, Glendale itp. Ciekawostką jest to, iż tutaj możemy natrafić na motorek terenowy — Sanchez. To na tyle z mojej strony. Mam nadzieję, że mój krótki materiał będzie dla was pomocny! Możecie w komentarzach napisać coś więcej o owych cyganach i oczywiście zachęcam bardzo do zapoznania się z innymi materiałami naszych Redaktorów! Autoryzował: @bartoszek.
  23. Świetny artykuł w wykonaniu świetnej Pani Redaktor Oby więcej takich wciągających materiałów!
  24. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  25. Zapraszam Was wszystkich do wzięcia udziału w konkursie! Do zgarnięcia fajny pieniążek!

     

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin