Jak będzie trzeba to i Mananą będę driftował, pomijając napęd FWD..
Willard - Należy jechać vmaxem, by wpaść w poślizg, potem tylko skręcić i auto same leci - nie jest to jednak drift.
Glendale - Czasem bokiem polecisz, najczęściej... jak nie masz opon. Na pewno lepszy niż Willard.
Stallion - Muscle car to dobrze się rozpędza, wystarczy skręcać i du*a lata - za bardzo to pod drift nie podchodzi.
Clover - Podobnie jak Stallion tylko tym już w zakręt wpaść się da.
Co do fajnego autka do 20k to kiedyś lupiłem Fortune za 15k i latać bokiem czasami się dało.