Skocz do zawartości

Pauli*

Gracz
  • Postów

    389
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Typ konta

    Premium +

Treść opublikowana przez Pauli*

  1. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  2. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  3. Pauli*

    Papa byki - RYJU

    Trzymaj się :<
  4. Pauli*

    Masz czy nie?

    Nie, bo to rak. Masz światło w mieszkaniu?
  5. Jeżeli chodzi o twój 'pierwszy raz' to wyszło całkiem nieźle, posłuchałeś się moich rad, cieszę się z tego powodu, brnij dalej w tym kierunku bo wychodzi ci dobrze, na bardzo dobrze trzeba jeszcze dużo zrobić także będziesz miał dodatkową motywację!
  6. 1. Najlepszy Supporter/ka: Nominowani: @Lisa_ @4Ever. @ciacho191  2. Najlepszy Administrator/ka: Nominowani: @AdiK. @Mr_Magulon @_aksyz 3. Najlepszy RCON/ka: Nominowani: @ZbyK.gg @Zebra @DeltaRon 4. Najlepszy Biznes: Nominowani: Redakcja 4Life News 5. Najlepsza frakcja: Nominowani: SAMD  6. Gracz non stop grający na serwerze: Nominowani: @Hyak 7. Najlepsza Organizacja:  Nominowani: Vae Victis 8. Najbardziej pomocny gracz serwera: Nominowani: @CykMyk 9. Eventowiec miesiąca: Nominowani: @Lisa_ 10. Najlepszy pracownik Frakcji: Nominowani: @szczurixo @CMAZ. 11. Najlepszy prezenter: Nominowani: --- 12. Najlepszy Redaktor: @FragusS 13. Najlepsza osoba na komunikatorze ,,Mumble": Nominowani: -- 14. Najlepszy tuner: Nominowani: -- 15. Najlepsza aktualizacja na serwerze: -- 16. Najlepsza praca na serwerze: Lawety 17. Przegryw miesiąca: @Eszkere* @Snooki* 18. Najbogatszy Gracz: @KRISU. @CykMyk
  7. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  8. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  9. Witam wszystkich bardzo serdecznie, z tej strony Starszy Redaktor @Pauli* z Redakcji 4Life News. Przedstawiam wam artykuł, który w 50% będzie ukazany właśnie tutaj a w 50% na Gazetce Redakcji Prasowej, pomysł na właśnie ten artykuł był mój, osoby bądź inaczej 'aktorzy', którzy brali udział w sesji zdjęciowej to @Hewra i @CykMyk, bardzo wam dziękuje za zaangażowanie w projekt. Babuszka z lasów Back'o'Beyond Los Santos, 16/06/2019 Droga Redakcjo Prasowa 4Life News. Piszę do was aby przekazać wam przerażającą informację, która musi zostać ujawniona w całym stanie San Andreas, nazywam się Franklin Phillips, jestem mieszkańcem małej wioski pod Angel Pine, na co dzień zajmuje się fotografią do różnorakich gazet, w dniu 09/06/2019 wybrałem się na podróż do Back'o'Beyond, blisko Whetstone w celu wykonania zlecenia dla Animal's Creator's - Miesięcznika opisujący faunę, florę, świat zwierząt na południu naszego pięknego stanu, miejsce w które się wybrałem było dziwne, strasznie było cicho, ptaki nie śpiewały, dosłownie nic nie okazywało oznak życia, zaparkowałem swój samochód na skraju drogi aby nie najeżdżać na przyrodę, cyknąłem zdjęcie, które wygląda niepokojąco, przedstawiam je poniżej. W oddali można zauważyć białą plamkę, która się cały czas przesuwała, sprawdzałem swój aparat czy na pewno jest wszystko w porządku - nie było żadnych zakłóceń więc usunąłem możliwość wystąpienia 'anomalii paranormalnych' - chociaż w takie rzeczy nie wierzę, jestem wierny kościołowi ewangelickiemu. Zacząłem się zastanawiać - a może nie przyszedłem tutaj w odpowiedniej porze, może powinienem zawrócić, ale nie, nie postąpiłem tak i myślę, że zrobiłem słusznie, nie będę zdradzać o co chodzi, starałem się przecisnąć przez gęste krzaki i drzewa aby sprawdzić co to jest ta 'biała plamka' - może niedźwiedź polarny? Niee... to głupie sobie pomyślałem, ale lepiej coś sprawdzić niż żyć w niewiedzy, idę, droga z miejsca wykonania zdjęcia do horyzontu to jakieś 10 minut marszu. Zauważyłem, że ta biała plamka to starsza kobieta, która czegoś szukała w bagażniku, może przyjechała na grzyby pomyślałem lepiej aby tak było. Przyglądając się sytuacji chciałem podejść i zapytać gdzie najlepiej wykonać fotografie przedstawiające faunę i florę, oczywiście chciałem a tego nie zrobiłem i było to na mój plus. Wykorzystałem zoom'a w moim aparacie aby bezpiecznie przyglądać się działaniom starszej kobiety, byłem strasznie przerażony tym co zobaczyłem, lecz musicie to zobaczyć sami. Kobieta w biały dzień wyjęła z bagażnika mężczyznę latynoskiej urody, położyła go na ziemi i zaczęła wiązać jego kończyny, nie postanowiłem uciekać, chciałem przyjrzeć się sytuacji do końca, niestety przez większość czasu nie wzywałem policji, co było totalnie nieodpowiedzialne. Dopiero po 20 minutach, kiedy starsza babka kończyła robić co robiła zadzwoniłem pod numer alarmowy 911. *911*: Dodzwonił się pan do dyspozytorni, proszę podać powód wezwania. Franklin Philips: Starsza babka, na oko 50 letnia porwała mężczyznę w biały dzień, nie wiem co robić, proszę przyjechać! *911*: Proszę się uspokoić, niech pan poda swoją lokalizacje, w jakim pojeździe kobieta przyjechała, czy jest ktoś prócz niej i czy znajduje się pan w odpowiedniej odległości w celu zadbania o bezpieczeństwo. Franklin Philips: Back'o'Beyond, obok Whetstone wie pani lasy na południowym wschodzie San Andreas, nie ma nikogo prócz niej, chociaż nie widzę gdyż pojazd w którym przyjechała ma ciemne szyby, prawdopodobnie jest to pojazd porwanego mężczyzny, jest to Banshee rocznik `98 z rejestracją S4T4N. *911*: Zostały zadysponowane 3 patrole policyjne i jednostka RGW, dojazd do 15 minut, proszę dbać o bezpieczeństwo i dzwonić w wypadku nieprawidłowości. Franklin Philips: Dziękuję bardzo. Świetnie, mam tyle czekać a nie wiadomo czy babka w ogóle tu jeszcze będzie, bo zapowiada się na to, że odjedzie w głębszym kierunku, no ale 911 pewnie ma te swoje tricki i znają już moją lokalizację i gdzie się przemieszczam, będę ich śledzić, oczywiście ostrożnie. Kobieta odjechała w stronę trzech stawów i delty rzeki do Oceanu North Yankton, które prezentują się powyżej, co ciekawe chatka, która stoi blisko lasu jest zarejestrowana na imię i nazwisko Alice Killing, ale to raczej nie jest jej domek, nawet nie chcę tam wchodzić, ruszyłem dalej w stronę psychopatki, bo inaczej nie można nazwać tej Babci. Dojechaliśmy na miejsce, chociaż to zabrzmi absurdalnie co napisałem. Kobieta wyjęła mężczyznę z pojazdu, to było okropne co widziałem, schowałem się za głazem, obok niego było zejście na dół, do rzeki, most nazywają mostem wietnamskim, nie zdołałem zbyt wiele zdjęć wykonać gdyż kobieta nerwowo zaczęła spoglądać, czy nie ma żadnego zbędnego delikwenta wokół, to udało mi się uchwycić, może da radę jakoś wyłapać jej profil, twarz, cokolwiek by ta zabójczyni dostała za swoje w więzieniu, przepraszam, że tak agresywnie - przy pisaniu tego łapie mnie straszny stres. Momentalnie pogoda zmieniła się, zrobiło się strasznie ciemno, dostałem gęsiej skórki, kobieta dzięki linie przeciągała mężczyznę ku krańcowi mostu, by zrzucić go do rzeki samobójców, widać, że w tym wieku już siła jej nie dopisuje, mogłem zareagować - lecz była ona uzbrojona w Pistolet 8mm, nie udało mi się go uchwycić jednak zauważyłem go w lewej ręce zabójczyni. Postanowiłem zejść na dół, by bezpieczniej przyglądać się sytuacji, policji nie było nadal, dziwne bo minęło 25 minut, to jakaś katorga, sodoma i gomora. Udało mi się uchwycić morderczynie na sekundę przed wrzuceniem ofiary do wody, biedny mężczyzna, za jakie grzechy miał zginąć właśnie on, Bóg jest niesprawiedliwy, jeszcze dziś w tym samym dniu usłyszałem o Wypadku na moście Garver Bridge, gdzie udział brały 4 zastępy Pogotowia, Straż Pożarna i Policja. To był ciężki dzień dla naszego stanu, zastały nas czarne chmury, to proroctwo wydane już dawno przez św. Jana, który opisał apokalipsę. To co spotkało mnie dzisiaj - jest tego przesądem, że nie ma dobroci ludzkiej, jest grzech. Jego ciało, które dusza opuściła swobodnie spadało w dół, dzięki sile grawitacji, ahh.. Newton. Nie chcę zbyt dużo opisywać, osoby, które mogą popaść w histerię przez to zdjęcie proszone są aby je ominąć, zawiera bardzo brutalne elementy. Po wykonaniu aktu morderstwa jak gdyby nigdy nic kobieta wsiadła w samochód i odjechała w stronę wioski Angel Pine, a może jej domku przy trzech stawach? Chyba wiem kim jest ta osoba, ta kobieta to ** ciąg dalszy nastąpi. To by było na tyle z tego artykułu, następna część pojawi się w miesięczniku. Przypominam o trwającej rekrutacji do Redakcji Prasowej, link poniżej: https://mta4life.pl/forums/topic/145740-rekrutacja-do-redakcji-4life-news-czerwiec-2019/ Jeżeli sam chciałbyś tworzyć takie artykuły, lepsze, wywiady, opisywać życie codzienne na naszym serwerze, ten biznes jest dla Ciebie stworzony, nie zwlekaj i napisz podanie już dziś - potrzebujemy właśnie Ciebie. Dziękuję jeszcze raz za pomoc @CykMyk i @Hewra.
  10. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  11. Kiedyś to było, nie to co teraz : - )

  12. Każdy artykuł bądź to, co ja tworzę ma zostać przesłane w dział Aktualności gdyż nie mamy innego 'poddziału' w którym mógłbym to wstawić
  13. Ej ciastek bo nw czy skarge pisać

    1. CiasteK*

      CiasteK*

      Eee, napisz fajnie będzie.

  14. Przypominam o trwającej rekrutacji do organizacji Vae Victis, dołącz do nas już dziś! 
    https://mta4life.pl/forums/topic/144812-rekrutacja-do-organizacji-vae-victis-czerwiec-2019/

     

  15. Pracowałem cały dzień żeby miło spędzić noc żeby życie było snem...

    1. Pokaż poprzednie komentarze  2 więcej
    2. Terrorysta

      Terrorysta

      E synek co ty  we we

    3. Pauli*
    4. Terrorysta

      Terrorysta

      Hah i te profilowe ;D

    5. ||DaFi||

      ||DaFi||

      Ty pracowałeś ta

       

    6. MKKC

      MKKC

      Żeby słyszeć życia dzwięk

      Tańcowałem całą noc żeby życie miało wdzięk...

  16. Nie wyskoczył mi błąd w obróbce ale dzięki, poprawione
  17. Nie, Garnizonowy dom oficera jest na drugim końcu polski , zdjęcie z internetu wzięte.
  18. Cześć, z tej strony Starszy Redaktor @Pauli*. To co za chwilę ujrzycie to długo oczekiwany Urbex, który zapowiadałem już w pierwszej części. W tym 'opisie' opiszę swoje przeżycia w zdobyciu jednego z najstraszniejszych i zarazem jednego ze starszych domów pod Rudą Śląską, na odludziu. Zapraszam do lektury, lecz pierw - weź sobie coś do jedzenia, picia, włącz wiatrak i zrelaksuj się... Historia ta nie skończyła się dla nas szczęśliwie, przez spory okres czasu zastanawialiśmy się nad porzuceniem tego sportu, dowiecie się dlaczego poniżej. Pamiętaj - Urbex to sport ekstremalny, to co jest opisane było prawdziwe, nie zachęcam w żaden sposób do naśladowania, robicie to na własną odpowiedzialność. Nawiedzony dom niemieckich oficerów. O nawiedzonym domu mało co dowiecie się w internecie, praktycznie nie ma tam niczego, na tej wyprawie byłem ze znajomym, czyli we dwójkę. To, czego zdołałem się dowiedzieć od lokalnej 'ludności' (dom mieści się 15km pod Rudą Śląską) powinno dla was w zupełności wystarczyć. Dom pierwotnie należał do burmistrza Rudy Śląskiej lub innego miasta, niestety nie zdołałem się tego dowiedzieć, miał on tam spokój od swojego codziennego życia w mieście kopalni, każdy o nim mówił dobrze, zapraszał rodziny na obiady, raczył ich podarunkami, gdy wybuchła II wojna światowa a wojska niemieckie natarły na Polskę była to chwila aby rejony aglomeracji śląskiej znalazły się pod okupacją nazistów, zresztą 45% należało wówczas do III Rzeszy. Dom został skonfiskowany i został okrzyknięty domem oficerów niemieckich, który w późniejszym czasie czyli w roku 1945 służył jako dom dowodzenia nad obozem Zgoda we Świętochłowicach. Podczas przejęcia domu dochodziło tam do brutalnych gwałtów nad miejscowymi ślązaczkami, gdyż o polakach mówiono jako 'mniejszość śląska', dokonywano tam również masowych morderstw na Żydach, za domem znajduje się mogiła i spora ilość krzyży, ze względu na poszanowanie dla tego miejsca nie zdradzę lokalizacji. Wiadomo, że w godzinach nocnych słychać tam huki, jakby ktoś oddawał strzał, krzyki i bieganie po starych drewnianych podłogach, nikt się tam nie zapuszcza, nikt o ten dom nie dba, postanowiliśmy to sprawdzić. Wyjazd Nie mieliśmy transportu samochodowego, do miejsca docelowego dojechaliśmy rowerami, które zostawiliśmy w bezpiecznym miejscu (do barierek 2km od domu), dojechanie zajęło nam dobrą godzinę, może powyżej (ciężkie warunki dojazdu), wyjechaliśmy z domów o godzinie 19:00 aby specjalnie dotrzeć w godzinach wieczornych i zaczekać na noc, obiekt podobno nie był chroniony, czasami są odprawiane tam czarne msze - jednak wg. nas to tylko mity. Nasz sprzęt nie był jakoś specjalnie 'ekstrawagancki', długie spodnie, bluzy termo, noże (bagnety), latarki LED, woda i prowiant, nie napalaliśmy się na nic - i to lekceważenie było błędem. Otoczenie domu Tak jak myśleliśmy, dom był obrośnięty jakąś rośliną, wokół było w miarę czysto ale co się dziwić, skoro miejscowi 'zbieracze' wszystko posprzątali, żadnego szacunku dla zabytku - smutne. Były 2 wejścia, od strony piwnicy i przez wpychanie się na siłę oknem, wybieramy piwnice, obeszliśmy dom dookoła w celu znalezienia ewentualnej drogi ucieczki, kto wie czy nie znajdą się w budynku bezdomni, którzy nie będą ucieszeni na nasz widok, bądź narkomani czy na końcu - sataniści. Wszystko w miarę się trzymało, wchodzimy piwnicą. Wejście i zbadanie obszaru Piwnica była zalana do kostek, było tam strasznie ciepło mimo, że była ona pod powierzchnią i straszny smród, po prawej stronie zamknięte drzwi na łańcuch, przez ten smród mogłem się obawiać o... sami wiecie. Po lewej coś w stylu lochów (więzienia), na niej klasyczne odliczanie, I - II - III - III, Trochę nam zajęło znalezienie wyjścia, bo jakieś 30 minut ale spoko, nic nas nie powstrzyma, dostaliśmy od znajomych na konwersacji grupowej wiadomość, że będzie padać, będą pioruny, zabawne, akurat w takim dniu. Wchodzimy do góry, trafiliśmy na kuchnie, piece kuchenne, coś tam jeszcze - niesamowite, że się tutaj to wszystko utrzymało. Chwila przerwy na prowiant i wodę, odmówiliśmy paciorek, w międzyczasie nasza wyobraźnia dała się we znaki, z piwnicy usłyszeliśmy huk, od razu poszliśmy to sprawdzić, co zastaliśmy? Rozwalony płot, którego wcześniej nie było, okej super - chciałem już rezygnować ale mamy sprzęt... damy radę. Na parterze prócz kuchni i korytarza nie było nic, przechodzimy do następnego etapu wędrówki. Schody i pierwsze piętro Budynek na szczęście miał tylko jedno piętro, jednak był on ogromny, mogę zrobić takie przyrównanie zdjęciem poniżej (nie jest ono moje) Mniej więcej podobnego wizerunku, na schodach zobaczyliśmy masę kartek, rok 1924 i informacje na temat właścicieli obiektu i kawałek gazety - niestety nie mogliśmy tego zabrać ze względu na zasadę Urbex'u. zabierz tylko zdjęcia, zostaw tylko ślady stóp Mogę zdradzić, że było tam nawiązanie do Bitwy Warszawskiej w której Polacy pokonali Bolszewików. Schody były w dość dobrym stanie, jednak gdy się podniecaliśmy 'woow jak tu świetnie' ponownie usłyszeliśmy huk, znowu z piwnicy, dosłownie stanąłem dęba, kolega również. Nie chcieliśmy zawracać tym sobie głowy, może był to wiatr albo jakieś zwierzę, pozytywne myślenie jest najważniejsze, koledze zgasła latarka, mimo, że nawet jej nie gasił gdyż leżała ona na ziemi, nie jestem w stanie wam tego udowodnić, dlatego nie przejmę się wiadomościami 'taa, nieźle wymyślone' - trzeba to przeżyć na własnej skórze aby to komentować. Na I piętrze był salon, trzy pokoje sypialniane, korytarz, dwie łazienki i magazyn. Najpierw weszliśmy do salonu, praktycznie nic tam nie było, jedynie lina zwisająca z sufitu, nie - mieliśmy nadzieję, że to nie lina śmierci, na środku pentagram i krzesło, napisy po łacińsku, odwrócone krzyże, na prawdę żeby niszczyć obiekt historyczny takimi rzeczami powinno być surowo karane, co prawda troszkę mnie to przeraziło ale starałem się pocieszać, jednak to co zobaczyłem za mną, zmieniło moje postrzeganie o tym miejscu. Jeżeli ktoś ma słabą psychikę, proszę by ominął ten punkt. Na ścianie za mną była przymocowana głowa świni, odcięta od reszty ciała a na niej figurka kozła, nie macie pojęcia jak mi wtedy serducho biło, na ziemi polana krwią świńską kartka z modlitwą, nie będę jej cytować ze względu na to iż jestem wiary Chrześcijańskiej, stałem wryty w to dobre 15 minut, podobno odleciałem, byłem nowicjuszem. Dalsza wędrówka poszła w stronę sypialni, jednak tak samo nie było tam nic, dosłownie nic dlatego nie chcę marnować waszego czasu. Magazyny były jednak o dziwo pełne, znajdowały się tam różnorakie garnki, znaleźliśmy nawet beretkę niemiecką, nim się obejrzeliśmy była godzina 23:00, jak to się przeciągnęło to nie mam pojęcia... chcieliśmy już jechać do domów aż nie usłyszeliśmy huku, dosłownie ścianę obok... Huk Dosłownie ścianę od nas usłyszeliśmy szelesty, była to rozmowa dwóch mężczyzn, niestety nie pamiętam co mówili, jednak było coś o nas, że widzieli nas i wiedzą, że tu jesteśmy... w magazynie było wejście na strych, postanowiliśmy jak najszybciej z niego skorzystać, adrenalina była niesamowita... Mężczyźni na pewno mieli ze sobą narkotyki, jednak nawet nie chciałem myśleć, jak to dziadostwo na nich zadziała, udało się otworzyć wyjście na strych a tam zesłanie od Boga, lekko otwarty dach i drabina, jak najszybciej z niej skorzystaliśmy, gdy już schodziliśmy z drabiny i uciekaliśmy w stronę rowerów mężczyźni byli już w magazynie i spoglądali przez okno, nic więcej niestety nie byłem w stanie zapamiętać, jednak nie wiadomo, czy dzisiaj bym pisał te przeżycie dla was, czy byłbym już w innym świecie. Chcę z wami się tym podzielić, żebyście w te wakacje nie zapuszczali się w niebezpieczne miejsca, starali się nie przesadzać z wyrobami alkoholowymi, uważali na siebie i przestrzegali regulaminów kąpielisk i zasad panujących w górach czy nad morzem. O godzinie 01:00 byliśmy w domach, nie zawiadamialiśmy policji, nie mówiliśmy o niczym bliskim, nawet znajomym, którzy oszukali nas, że będzie burza, dowcipnisie. Jeżeli mowa o drabinie, nie zauważyliśmy jej wcześniej, być może przykrywały ją drzewa. To tyle co chciałbym wam przedstawić, jeżeli macie jakiekolwiek pytania proszę o zadawanie ich poniżej, następny Urbex pojawi się za 2 tygodnie, bliżej do artykułu, który ukaże się w następnym tygodniu bądź w tym, jednak przed artykułem będzie wywiad lub opis frakcji Pozdrawiam - @Pauli*
  19. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  20. Dosłownie za parę minut na dziale Redakcji Prasowej 4Life pojawi się kolejny Urbex, mam nadzieję, że zajrzycie ;) 

    1. CykMyk
    2. Pauli*

      Pauli*

      @CykMyk dzięki albert, wiele to dla mnie znaczy <3 

    3. CykMyk
  21. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin