Skocz do zawartości

Piko0412

Gracz
  • Postów

    473
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5
  • Typ konta

    Zwykłe

Treść opublikowana przez Piko0412

  1. Witajcie, z tej strony Reporter Specjalista @Piko0412 z Redakcji 4Life News. Dziś przygotowałem artykuł o Wypadku Wroga. Zapraszam. W ostatnim czasie wiele osób chciało dorobić do swojej wypłaty, zaczęli jeździć i zarabiać wożąc klientów. Niestety jeden kierowca podczas dorabiania miał wypadek. Całe zajście miało miejsce na drodze w Los Santos na dzielnicy Market, podczas jednej kwietniowej nocy. Mężczyzna w średnim wieku jadący pojazdem marki Rancher Long, całe szczęście bez klientów, ponieważ właśnie po nich jechał stracił panowanie nad pojazdem i zjechał w pobliski sklep. Gdy doszło do uderzenia pojazdu w budynek, nikt nie widział zdarzenia, lecz po kilku minutach taka osoba się zjawiła. Mężczyzna jadący Rancherem Longiem widząc tę osobę, nie byłby zadowolony, również przechodzień widzący mężczyznę nie był zadowolony. Dokładniej byli to wrogowie, znali się z kasyna Las Venturas, dawniej kierowca często przychodził do kasyna i wygrywał bardzo duże pieniądze, denerwując swojego rywala, najczęściej był to wtedy spotkany przechodzień. Gdy z pojazdu widać było płomienie, unoszący się dym, przechodzień nic z tego nie robił, nie wezwał on służb ani nic z tych rzeczy. Wyjął on kamerę i zaczął nagrywać całe zajście z myślą o tym, by ośmieszyć wroga w internecie. Niespodziewanie po kilku minutach można było zauważyć nadjeżdżającą straż oraz policję, mężczyzna nagrywający całe zajście szybko zwinął sprzęt i uciekł z miejsca. Obserwująca z okna kobieta widząca uciekiniera, poinformowała policję, że ktoś może mieć powiązanie ze sprawą. Podczas wypadku, kierowca niestety zginął na miejscu, po kilku minutach od stwierdzenia zgonu przez lekarza przyjechał koroner i zabrał ciało w odpowiednie miejsce. Kilka dni później mężczyzna przechodzący i nagrywający wypadek dowiedział się gdzie mieszka jego wróg, jednak nie wiedział on, że nie żyje. Gdy przyjechał na oględziny domu, zastanawiał się, co może zrobić, by pogrążyć swojego wroga. Długo się nie zastanawiał, lecz zanim wszystko zrobił, postanowił zdemolować auto stojące na podjeździe i wybić szyby w domu. Później przez wiele dni wysyłał wiadomości, zastraszając mężczyznę, lecz czytała to tylko rodzina mężczyzny, która była zdruzgotana. Jednego dnia, gdy w skrzynce na listy pojawiła się brutalna wiadomość, wyśmiewająca i wyzywająca postępowania mężczyzny, odebrała ją żona zmarłego męża, ta nie zastanawiając się, postanowiła zgłosić wszystko policji. Po wstępnym ustaleniach utworzono plan działania, aby złapać mężczyznę. Minęło kilka dni i próbowano złapać tę osobę. Około godziny 10:00 pod domem czekała policja, aż nagle przyszedł mężczyzna i wrzucił kolejny list do skrzyni. Policjanci bez zastanowienia postanowili rzucić się w pościg i zatrzymać tajemniczą osobę, ten był bardzo zszokowany widokiem goniących jego funkcjonariuszy. Całe szczęście cała sprawa obyła się już bez większych komplikacji, a mężczyzna usłyszał wyrok sądu. Autoryzował: @Polixon
  2. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  3. Witajcie! Z tej strony Reporter Specjalista Piko0412 z Redakcji 4Life News, dziś przygotowałem wywiad z Młodszym Redaktorem @grubyyo. Zapraszam. P - @Piko0412 G - @grubyyo P - Cześć, z tej strony Reporter Specjalista z Redakcji 4Life News. Chciałbym zapytać cię o kilka rzeczy, co ty na to? G - Cześć, pewnie możesz. P - Świetnie, na sam początek opisałbyś swoją osobę? G - Mam na imię Piotr, pochodzę z małego miasta w województwie warmińsko-mazurskim mam obecnie skończone 15 lat, ale wielkimi krokami zbliżają już się 16 urodziny. Uczę się pierwszy rok w technikum na kierunku gastronomicznym. Myślę, że na co dzień jestem spokojnym chłopakiem, który lubi pomagać innym oraz zyskiwać wiedzę na dany temat, którym się interesuje. P - W jaki sposób dowiedziałeś się o serwerze? Czemu akurat grasz na tym? G - O serwerze dowiedziałem się przez mojego brata, gdy oglądałem, w co gra, wtedy zobaczyłem pierwszy raz nazwe 4life, po tym serwer mnie zaciekawił i tak właśnie się dowiedziałem o nim. Dlaczego tutaj? Myślę, że to prosta odpowiedź mam tutaj swoje wspomnienia, znajomości oraz majątek, nie chciałbym zaczynać od nowa. P - Okej, a grasz w jakieś inny gry poza MTA? Może inne serwery na tej platformie? G - Kiedyś grałem w CS GO oraz valoranta, ale gry po czasie mi się znudziły. Na platformie MTA jedynym serwerem gdzie grałem przez dłuższy czas, jest 4life. P - Masz przegrane ponad 1300 godzin, nie żałujesz spędzonego czasu na serwerze? Ile wynosi twój majątek i uważasz czy to dużo, czy nie? G - Raczej nie żałuję czasu spędzonego na serwerze, mam przez to dużo wspomnień właśnie związanych z serwerem oraz poznałem przez to wiele pozytywnych osób. Mój majątek według mnie może wynosić w okolicach 400-500k uważam, że mogłem mieć na pewno 2-3 razy więcej majątku, ale nie wykorzystałem tego. P - W jaki sposób zarabiałeś na serwerze? Zwykłą metodą prac dorywczych, może jakieś frakcje lub handel? G - Najczęściej pracowałem na kopalni oraz kurierze, ale też zarobiłem trochę sporą sumę we frakcji SAFD. Na handlu tylko straciłem, nie potrafię w ogóle handlować. P - Rozumiem, teraz zapytam cię o twoje kary, których nie ma mało. Żałujesz, tego, co robiłeś na serwerze, zdobywając różne kary? G - Żałuję na pewno tego, co robiłem, nie myślałem wtedy, że będę chciał w ogóle dołączyć do jakiegoś biznesu lub frakcji, ale jak widać, zmieniłem się ostatnią karę miałem 2 lub 3 miesiące temu, teraz staram się nie dostawać kar. P - W tym momencie nie ma cię we frakcji na serwerze, czym jest to spowodowane? Gdybyś miał wybierać którąś z nich, do której chciałbyś się dostać? G - Nie pisałem aktualnie rekrutacji do żadnej z frakcji, ale planuję najprawdopodobniej założyć swój wniosek do frakcji SAFD lub SARA, te dwie frakcję najbardziej mnie interesują z dostępnych na serwerze. P - Teraz jesteś w biznesie Redakcji, dlaczego postanowiłeś tutaj dołączyć? Jak podoba ci się atmosfera w biznesie? G - Do redakcji postanowiłem dołączyć przez namowy kolegów z redakcji. Atmosfera w biznesie jest według mnie bardzo dobra, jeżeli ktoś potrzebuje pomocy, to zarząd z chęcią pomaga. P - Co powiedziałbyś osobie, która planowałaby dołączyć w szeregi Redakcji? G - Nie jest to biznes dla wszystkich, w redakcji trzeba mieć otwarty i pomysłowy umysł, żeby tworzyć bardzo dobre materiały, ale sam biznes polecam od siebie. P - Ostatnio mogliśmy zaobserwować, iż wykonujesz różne zdjęcia graczom wraz z ich pojazdami. To jakieś zainteresowanie czy prosty zarobek? G - Bardziej bym powiedział, że to sposób na oderwanie się od zwykłej rozgrywki oczywiście jest z tego zarobek, ale nie powiedziałbym, że robię to tylko dla korzyści pieniężnych. P - W takim razie przejdźmy dalej do organizacji. Jesteś w organizacji Bloods, czemu akurat ta organizacja? Jak oceniasz atmosferę i jej całokształt? G - Do organizacji dołączyłem przez kolegę przez parę miesięcy bylem członkiem, dopóki nie dołączyłem do zarządu, aktualnie pomagam przy organizacji na serwerze, jak i na forum. Atmosfera jest bardzo dobra, jak i sama jej organizacja jest na dość wysokim poziomie. P - Nie planowałeś stworzyć czegoś swojego na serwerze? Nowa organizacja bądź aplikacja o biznes? G - Nie zastanawiałam się w ogóle na tym może, kiedyś coś spróbuję swojego stworzyć, ale aktualnie nie mam żadnych planów. P - Chciałbyś coś jeszcze spróbować na serwerze, czego jeszcze nie robiłeś? Jest taka rzecz? G - Chciałbym na pewno spróbować swoich sił we frakcji SAPD, ale wiem, że mam na to marne szanse przez moje podejście do tej frakcji i masowe robienie pościgów. P - W takim razie odejdźmy od serwera, słuchasz muzyki lub oglądasz filmy bądź seriale, które mógłbyś polecić dla innych osób? G - Słucham na co dzień muzyki gatunku phonk, z seriali oglądałem kiedyś "Narcos" myślę, że ten oto serial jest godny polecenie. P - Masz jakieś marzenia lub cele wyznaczone w życiu? G - Moim takim największym marzeniem jest i będzie, zostanie dobrym szefem kuchni, myślę, że w niedalekiej przyszłości spełnię to marzenie. P - Gdybyś dostał milion złotych, z którymi mógłbyś zrobić, co uważasz za słuszne, co byś zrobił? G - Nie zastanawiałem się nigdy na tym, ale raczej bym zainwestował w moją pasję oraz doszkalanie samego siebie, na pewno dałbym jakąś sumę dla moich rodziców, którzy nawet w trudnych sytuacjach potrafią mi doradzić. P - Okej, a gdybyś miał do wyboru wakacje, które możesz spędzić, gdzie chcesz, gdzie by to było? G - Zawsze chciałem bardzo polecieć do Grecji lub Portugalii, myślę, że te dwa kraje zawsze były w moim umyśle, jeżeli była mowa o wakacjach za granicą. P - Zapytałem cię wcześniej, co chciałbyś zrobić na serwerze, czego jeszcze nie robiłeś, ale może jest taka rzecz w świecie realnym? G - Myślę, że może skok na bungee byłby taką rzeczą, która chciałbym zrobić w realnym świecie. P - Masz jakąś cechę, która denerwuje inne osoby? G - Może być to moja gadatliwości, wytykana przez większość osób, chyba jest to jedyna taka denerwująca cecha. P - Może masz ciekawostkę, którą chcesz się podzielić? G - Ciekawostkę, która mogę się podzielić, jest to, że kiedyś frakcja SAPD mnie złapała za 24 wpisów. P - To tyle, chcesz kogoś pozdrowić? G - Pozdrawiam @Bienieq, @DawidRzeznik, @mefedroniage, @I_Was_There, @Mich.. Całą redakcję 4life news oraz organizacje Bloods. Autoryzował: @Polixon
  4. Witajcie, z tej strony Reporter Specjalista @Piko0412 z Redakcji 4Life News. Przygotowałem dla Was wywiad z Młodszym Kapitanem @Mich.. P - @Piko0412 M - @Mich. P - Cześć, z tej strony Reporter Specjalista z Redakcji 4Life News. Chciałbym przeprowadzić z tobą wywiad, odpowiesz na kilka pytań? M - Siemasz, młodszy kapitan Mich., prywatnie Michał. Zadawaj śmiało, na luzie. P - Super, przedstawisz swoją osobę na sam początek? M - Zaczynając, jak już wyżej wspomniałem, nazywam się Michał. Pochodzę z województwa łódzkiego. Mam aktualnie 15 lat, lecz już niedaleko do 16. Na co dzień uczę się w liceum, jestem w pierwszej klasie. Interesuje się głównie pożarnictwem, ochroną przeciwpożarową oraz innymi, bliższymi tematami związanymi z pożarnictwem. Potocznie lubię obrabiać zdjęcia, tworzyć grafiki oraz biegać. Uczęszczam również do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej w lokalnej jednostce, gdzie odbywają się zajęcia typowo przygotowawcze pod kurs podstawowy na strażaka-ochotnika. Swoją przyszłość wiążę z pasją, chciałbym być strażakiem w Państwowej Straży Pożarnej. Po liceum właśnie mam zamiar spróbować swoich sił w rekrutacji do Szkoły Aspirantów w Krakowie. P - Opowiesz, jak dowiedziałeś się o serwerze? Jak wyglądały twoje początki? M - W 2017 roku odkryłem "zaginioną grę", czyli SA:MP. Po przeczytaniu głębiej o grze dowiedziałem się o platformie MTA. W wyszukiwarce wpisałem "Polski", w tamtym momencie ujrzałem 4Life'a. Początki? Takie jak każdego. Prace dorywcze, rozwalona manana. P - Grasz w inne gry poza MTA? Jeśli tak to, jakie są to tytuły? M - Tak, gram. Często odpalam Emergency 4 na jakimś modzie, GTA V oraz w FIFA 23. P - Masz przegrane ponad 1400 godzin na serwerze, nie żałujesz poświęconego czasu na granie? Uważasz, że mógłbyś wykorzystać ten czas lepiej? M - Mam gdzieś z tyłu głowy, ile mógłbym dobra uczynić przez ten czas. W momencie dołączenia do frakcji miałem ~300 godzin. Frakcja została przeze mnie wybrana ze względu na pasje. Dążąc do celu wypowiedzi, dużo się dowiedziałem od członków, bliżej związanych z pożarnictwem. Poznałem dużo osób, z którymi ten czas leciał przyjemniej. P - Ile wynosi twój majątek do wcześniej wymienionego czasu? Jak myślisz, to dużo czy dałoby radę jeszcze więcej? M - Bardzo mały jest. Szacuje go na ~300/400k. Ogromnie dużo straciłem na handlu, jednakże w szczycie wynosił on maksymalnie 800k. Przez frakcję, do której dochodzi dodatkowo nauka, dużo nie zarobiłem. Dlatego posiadam tak mały majątek. P - Okej, przejdźmy teraz do frakcji, w której jesteś, jest to San Andreas Fire Department. Jakie obowiązki masz we frakcji oraz do jakich przynależysz grup? M - Aktualnie jestem w korpusie oficerów, na stopniu młodszy kapitan. Głównym obowiązkiem każdego pracownika, w tym mnie jest reakcja na zgłoszenia, pomaganie graczom. Przynależę do Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej, w której jest rozszerzana wiedza nt. ratownictwa wysokościowego, górskiego oraz wodnego. Potocznie, jestem Inspektorem Wydziału Kontrolno-Rozpoznawczego. W tym wydziale prowadzę typowo działania, prowadzę działania typowo biurowe. Prowadzę inspekcje obiektów, spisuje analizy pożarów. Na przyszłość, dzięki temu możemy tworzyć różne treści dla funkcjonariuszy instytucji, które pomagają przy zdarzeniach. P - Dlaczego jesteś we frakcji, która zajmuje się strażą, jest to zainteresowanie z życia realnego, czy jakieś inne powiązanie? M - Tak jak wyżej wspomniałem, wiążę swoją przyszłość z pożarnictwem. Dzięki osobom głębiej zapoznanym z tematem dużo się dowiaduje. Zdarzyło mi się "zabłysnąć" już wiedzą, którą przekazali mi starsi. P - Dodałbyś coś do frakcji czego jeszcze nie ma? M - Nie. Wszystko, co chciałbym, jest już w trakcie przygotowania. P - W takim razie następne pytanie mam o biznes, jest to Redakcja 4Life News. Jakie posiadasz obowiązki? Dlaczego postawiłeś na ten biznes? M - Za dużo nie mogę się wypowiedzieć, ponieważ jestem na okresie próbnym. W skrócie — piszę materiały, które są udostępniane graczom na forum. P - Poleciłbyś ten biznes na chwilę obecną dla innych osób? M - Jak najbardziej. Utrwalanie języka ojczystego jest według mnie ważną kwestią. P - Możemy zauważyć wiele zdjęć z twoją obróbką na forum, z jakiego powodu to robisz? Zainteresowanie czy jest jakiś inny powód? M - Od jakiegoś czasu się w to zagłębiałem, lecz brakowało mi czasu. Teraz gdy mam go więcej, zacząłem tworzyć obróbki do zdjęć z serwera. Robie to z przysłowiowej "zajawki", która coraz bardziej mi się utrwala. P - Okej, dalej idąc mamy organizację, w której jesteś, dokładniej Ogniomistrze. Dlaczego ta organizacja? Co możesz o niej powiedzieć? M -Jest to organizacja typowo frakcyjna. 90% członków to są aktualni strażacy SAFD, pozostali to są osoby związane z frakcją. Mówiąc o niej, mówię w większości o frakcji. Ludzie są bardzo mili, pomocni. Nie mamy żadnych składek, chodzi po prostu o relacje. P - Będziesz próbował dostać się w następnej rekrutacji do grona administracji serwera? M - Wszystko zależy, kiedy takowa rekrutacja się odbędzie. Miałem parę prób, lecz zdaje sobie sprawę z poprzednich podań. Odpowiadając, myślę, że tak. Z miesiąca na miesiąc, coraz bardziej poznaje serwer, społeczność. Ujrzenie swojego nicku na wynikach, byłoby świetnym doświadczeniem. P - Chciałbyś coś jeszcze spróbować na serwerze, czego jeszcze nie robiłeś? Jest taka rzecz? M - Nie. Lata głupawki mi minęły, gram normalnie. P - Dodałbyś coś na serwer? Jeśli tak to co? M - Myślę, że większość graczy chciałaby lepszą optymalizację. Jednakże zdaje sobie sprawę, że to jest prawie niemożliwe. Poza tym niczego więcej na ten moment nie oczekuje. P - Odejdźmy od serwera. Gdybyś dostał milion złotych, z którymi mógłbyś zrobić, co uważasz za słuszne, co byś zrobił? M - Większość zainwestowałbym w siebie bądź odłożył. Jakąś część oddałbym potrzebującym. Pomaganie jest świetną sprawą, sprawia mi to ogromną przyjemność. Jeżdżąc ze Szlachetną Paczką, miałem okazje doświadczyć tego uczucia. P - Słuchasz muzyki lub oglądasz filmy bądź seriale, które mógłbyś polecić dla innych osób? M - Może niektórzy mnie wyśmieją, lecz słucham m.in Szpaka. Nie patrzę na brzmienie, głos. To, co on mówi z nadzieją, że to jest prawda, wywołuje ciary na mojej skórze. Słucham również takich wykonawców, jak Malik Montana, Miszel bądź White 2115. Filmów na ogół nie oglądał. P - Masz jakieś marzenia lub cele wyznaczone w życiu? M - Pragnę spokoju na świecie, dobrobytu dla każdego. Chciałbym, aby udało mi się w kwestii pasji. Nic więcej. P - Rozumiem, a gdybyś miał do wyboru wakacje, które możesz spędzić, gdzie chcesz, gdzie by to było? M - Chciałbym spędzić wakacje w Dubaju. Polecam obejrzeć grafiki w Google. P - Zrobiłbyś coś w życiu, czego jeszcze nie robiłeś? M - Nie wiem. Zależy co, haha. P - Masz jakąś cechę, która denerwuje inne osoby? M - Nie wiem, jak to ująć, lecz czasami odkleja mnie. Zbyt dobry humor robi swoje. P - Masz ciekawostkę o sobie którą chcesz się podzielić? M - Raczej nie. P - To tyle! Chcesz kogoś pozdrowić? M - Jasne, pozdrawiam @grubyyo, @Olaf.* , @Greem, @RedRaccoon, @kacpi22545, dodatkowo całą redakcje oraz frakcję SAFD! Autoryzował: @Mlonskyy
  5. Login: Piko0412 Nazwa wyświetlana: Piko0412 Kategoria: BIZNESY Rekord: R4LN Najwięcej napisanych materiałów w miesiącu: Dowód: https://imgur.com/TTG50Tm Coś od siebie: proste xd
  6. Login: Piko0412 Nazwa wyświetlana: Piko0412 Kategoria: Forum Rekord: Największa ilość zawartości na forum Dowód: Link do profilu tuti Coś od siebie: xd
  7. Witajcie! Z tej strony Reporter Specjalista @Piko0412 oraz Młodszy Redaktor @drain2k. Dziś przygotowaliśmy dla Was materiał o nowych NPC poszkodowanych dla frakcji SAMD. Zapraszamy! Ostatnio, dokładniej 16 kwietnia 2023 roku frakcja San Andreas Medical Department otrzymała dużą aktualizację, która wprowadza sporą zmianę dla pracowników podczas pełnionej służby. Mianowicie w niedzielę odbyła się premiera nowego systemu NPC poszkodowanych. Cały system jest dopracowany przez lidera frakcji @Grzengol, który wykonał skrypt. Zaczynając od początku, pracownicy frakcji automatycznie otrzymują zgłoszenie o osobie poszkodowanej, medycy jadą do takiego bota, gdy nie mają wezwań od graczy, aby cały czas pracować i ćwiczyć swoje umiejętności. Po przyjęciu zgłoszenia ratownik otrzymuje informację od dyspozytora odnośnie treści zgłoszenia, przykładowo, że osoba została potrącona i odczuwa różne bóle bądź inne urazy. Po przyjeździe na miejsce wyświetlają się dokładniejsze informacje o osobie poszkodowanej takie jak np. czy jest przytomna, czy jest bezpiecznie lub, czy coś ważnego nie leży obok poszkodowanego, co przydałoby się w rozpoznaniu, co się stało osobie poszkodowanej. Przechodząc dalej, wyświetla nam się panel stricte o osobie poszkodowanej oraz interakcji z nią. W panelu wyświetlają nam się parametry które (gdy ich nie sprawdzimy, nie ma pokazanego wyniku) możemy sprawdzić, możliwość podpięcia Lifepaka 15, wykonania wkłucia, które jest potrzebne, aby podać lek osobie poszkodowanej. W następnych opcjach mamy możliwość wykonania resuscytacji krążeniowo-oddechowej, użycia Lifepaka bądź podpięcia tlenu. Po drugiej stronie panelu mamy pokazany dostępny sprzęt medyczny, który położyliśmy obok osoby poszkodowanej. Jesteśmy w stanie wykonać badanie urazowe, klikając w miejsca na ciele osoby poszkodowanej pod panelem. Gdy wykonamy badanie urazowe, podświetlają nam się kropki czy jest uraz, czy go nie ma, dodatkowo po prawej stronie panelu mamy pokazane, jakie są to urazy. Gdy badanie urazowe wykaże jakieś nieprawidłowości, jesteśmy w stanie takie coś zabezpieczyć odpowiednią metodą. W następnych opcjach mamy możliwość sprawdzenia parametrów, do wyboru mamy wszystkie potrzebne sprzęty, czyli pulsoksymetr ukazujący puls oraz saturacje. Dalej mamy ciśnieniomierz ukazujący wynik ciśnienia, termometr ukazujący temperaturę oraz glukometr pokazujący wynik stężenia cukru we krwi. Wszystkie opcje są ukazane w bardzo estetyczny i zrozumiały dla każdego sposób. W całości panelu mamy również ukazaną możliwość wykonania wywiadu medycznego z pacjentem o ile jest on przytomny. W ten sposób ratownik będzie mógł w minimalnym stopniu dowiedzieć się, co dokładniej się stało. Gdy medyk wykonał wszystkie potrzebne badania lub inne działania wystarczy tylko załadować pacjenta na nosze, a następnie umieścić go w karetce, którą przyjechaliśmy. Po dojechaniu do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego trzeba oddać pacjenta do lekarza, który znajduje się w jednej sali. Tutaj kończy już się działania ratownika z NPC, w tym momencie pracownik San Andreas Medical Department otrzymuje swoje wynagrodzenie, które jest zależne od odległości poszkodowanego od szpitala, poprawność działań na miejscu, bezkolizyjnej drogi bądź posiadania konta premium. Więc od teraz pracownicy SAMD już nie będą się nudzić w momencie, gdy nie ma osób chętnych na Role-Play. Poniżej wywiad ze Studentem Ratownictwa Medycznego @IcykDwujeczka. d - @drain2k I - @IcykDwujeczka d - Cześć, z tej strony Młodszy Redaktor drain2k z Redakcji 4Life News. Chciałbym się zapytać o korzystanie z nowych NPC poszkodowanych. I - Witaj, z tej strony Student Ratownictwa Medycznego IcykDwujeczka. Z checią odpowiem na twoje pytania. d - Na służbie korzystacie z możliwości zajmowania się sztucznymi poszkodowanymi? I - Tak, na służbie mamy możliwość korzystania ze sztucznych poszkodowanych. d - W jakich godzinach najczęściej się tym zajmujecie? I - Zgłoszenia od NPC dostajemy cały czas, więc godziny zależą od osób na służbie, ale większość z nich preferuje robić to wieczorem, gdyż wtedy mają najwięcej czasu. d - Widzisz jakieś wady lub błędy w funkcjonowaniu nowych botów? I - Żadnych wad nie zauważyłem, ale udręką jest to, że powtarzają się przypadki urazów. To jest największy mankament, ale liczę że w przyszłości różnorodność urazów się zwiększy. d - Uważasz, że to dobre aby było takie coś na serwerze? I - Tak, ponieważ większość wezwań dostajemy w godzinach 17-23. Stąd dla osób na służbie, które grają rano jest to dobre rozwiązanie, gdyż mają czym się zajmować. d - Dziękuję za udzielenie odpowiedzi. Na sam koniec przygotowałem wywiad z liderem frakcji SAMD, a zarazem twórcą skryptu @Grzengol. P - @Piko0412 G - @Grzengol P - Kiedy i skąd powstał pomysł na dodanie sztucznych poszkodowanych? G - Sama propozycja dodania automatycznych zgłoszeń była już dość dawno przekazana do realizacji, czekała na swoją kolej, jednak nie było tam żadnego planu czy "wizji", jak ma to wyglądać. Po uzgodnieniu z Administracją RCON, że wykonam ten projekt, z pomocą Zarządu Frakcji stworzyłem założenia, które miał spełniać projekt. P - Ile trwała realizacja tego projektu? G - Realizacja projektu trwała ponad miesiąc i poświęciłem na nią sporo czasu, około 200 godzin. P - Uważasz, że coś jest jeszcze do dopracowania? Jest to finalna wersja? G - Jest to finalna wersja, sporadycznie będą wgrywane małe poprawki, jeżeli zajdzie taka potrzeba. P - Jesteś z tego zadowolony? G - Jestem zadowolony, uważam, że jest to spore urozmaicenie dla frakcji. Autoryzował: @Sheeker
  8. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  9. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  10. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  11. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  12. Witam Was drodzy czytelnicy! Z tej strony Reporter Specjalista @Piko0412, a dziś przygotowałem wywiad z osobą na tej samej randze i w tym samym biznesie - Reporterem Specjalistą z Redakcji 4Life News @Patryk99. Zapraszam do czytania. Piko - @Piko0412 Patryk - @Patryk99 Piko - Cześć, z tej strony Reporter Specjalista Piko0412. Zechciałbyś udzielić mi wywiad na temat swojej osoby? Patryk - Witaj, z chęcią odpowiem na pytania. Piko - Na samym początku, opisałbyś siebie? Patryk - Jestem Patryk, na serwerze rozpoznawalny jestem pod nickiem Patryk99. Uczęszczam do 2 klasy szkoły średniej na kierunku Technik Żywienia i Usług Gastronomicznych. Moje zainteresowania są obszerne, jednak przede wszystkim interesuję się Ghost Huntingiem, gastronomią i służbami mundurowymi. Piko - Skąd dowiedziałeś się o serwerze 4Life? Jak wyglądały twoje początki? Patryk - O serwerze dowiedziałem się od znajomego, który zaprosił mnie na serwer, więc wszedłem i zostałem do dzisiaj. Początki najłatwiejsze nie były, pierwszą moją pracą był magazynier, gdzie zarobiłem na pierwszy pojazd i wbiłem pierwsze 500LP. Piko - Grasz w jakieś inne gry poza MTA? Może grasz na innych serwerach tej platformy? Patryk - Oprócz MTA gram w TheForest, Phasmophobia, Ghost Watchers, Fortnite, czasami zagram w GTA V. Na ten moment skupiłem się strikte na 4Life, więc nie gram na innych konkurencyjnych serwerach. Piko - Ile do tej pory zgromadziłeś godzin na serwerze? Nie żałujesz tego czasu? Patryk - Do dziś uzbierałem niespełna 2500 godzin, dokładniej 2484 godziny. Nie żałuje tego czasu, jaki spędziłem na serwerze. Nie żałuje tego czasu, który poświęciłem, gdyż poznałem na serwerze sporą ilość super ludzi, z większością mam kontakt do dzisiaj. Piko - W czasie 2484 godzin, jaki zebrałeś majątek na serwerze? Uważasz, że jest to dobry wynik? Patryk - Na ten czas utworzyłem mini kolekcję, w skład której wchodzi Flash 1.8 z lampami indygo, upami oraz kilkoma pierdołami, Fortune 1.6 na alfonsie, FUP i dodatkami, Cadrona, dwa Moonbeamy, Burrito, Washington. Według mnie, na czas spędzony na serwerze, mógłbym mieć lepsze pojazdy, jednak ja sporą ilość swoich aut, jak mi się nie podobały, sprzedawałem. Piko - W jaki sposób głównie zarabiasz na serwerze? Handlujesz, zarabiasz na pracach dorywczych czy może frakcji? Patryk - Kiedyś chciałem spróbować handlować autami, jednak to nie jest dla mnie. Na serwerze zazwyczaj zarabiam na pracach dorywczych, zazwyczaj lawety, kurier ewentualnie e-transporter. Dodatkowo dorabiam na frakcji. Piko - Przejdźmy dalej, obecnie jesteś w biznesie Redakcji 4Life News. Jakie posiadasz tam obowiązki na ten moment albo co robiłeś kiedyś? Patryk - Na ten moment moim jedynym obowiązkiem jest wykonywanie normy miesięcznej, jakiś czas temu tworzyłem aktualności z serwera, też próbowałem swoich sił w tworzeniu grafik, jednak się w tym nie odnajduję. Piko - Właśnie, byłeś na randze Sekretarza Redakcji, jaki był twój powód odejścia? Nie żałujesz tej decyzji? Patryk - Nie mogę tutaj przekazać powodu, gdyż jest to sprawa pomiędzy mną a zarządem biznesu. Piko - Po twoim odejściu z rangi zarządu odszedł Zastępca Dyrektora, uważasz, że gdyby nie twoja decyzja mógłbyś zająć tę rangę? Patryk - Uważam, że gdyby nie sprawa pomiędzy mną a zarządem mógłbym być brany pod uwagę, jako osoba na Zastępcę Dyrektora. Piko - W takim razie pytania kieruję o frakcje, w której jesteś, mowa o Transport of San Andreas. Czemu akurat wybrałeś tę frakcję? Poleciłbyś ją dla innych osób? Patryk - Ową frakcję polecił mi mój znajomy, więc zdecydowałem, że spróbuję swoich sił we frakcji i się dostałem. Oczywiście, że mogę polecić ową frakcję dla graczy. Piko - Chciałbyś osiągnąć coś jeszcze poza byciem zwykłym pracownikiem? Patryk - Na ten moment nie chciałbym nic więcej osiągnąć poza pracownikiem. Piko - Co sądzisz o stwierdzeniu, które mówią osoby, dokładniej, że frakcja Transport of San Andreas to biznes. Podpinasz się pod tą myśl? Patryk - Nie podpinam się pod tym stwierdzeniem, gdyż według mnie żadna praca nie hańbi, dodatkowo według mnie, my pomagamy graczom w przedostaniu się z punku A do punktu B oraz dostarczać ich na pobory krwi i inne podobne akcje. Piko - Teraz pytanie o organizację, jesteś we Frosty. Dlaczego akurat ta organizacja? Nie planowałeś jej zmienić? Patryk - Wybrałem tę organizację, gdyż znajdowali się tam moi znajomi, z którymi już kiedyś tworzyłem organizację lub miałem przyjemność z nimi porozmawiać. Jakiś czas temu planowałem nad zmianą organizacji i ten plan stoi pod pytajnikiem. Piko - Pisałeś kiedyś podania na rangę support na serwerze? Będziesz starał się o dostanie tej roli? Patryk - Od dłuższego czasu, gdy rusza rekrutacja piszę podania i będę nadal starał się dostać na ową rangę administracyjną. Mam nadzieje, że w niedalekiej przyszłości wejdę na ową posadę. Czemu tak staram się dostać na tą rangę? Chciałbym spróbować czegoś nowego i sprawdzić na własnej skórze czy to byłoby dla mnie. Piko - Zmieniłbyś coś na serwerze? Patryk - Na serwerze nic bym nie zmienił, bardziej bym zaktualizował kilka prac dorywczych, w tym dodo. Piko - Może pod koniec odejdźmy od serwera. Jeśli miałbyś do wyboru wakacje za darmo, w dowolny zakątek świata, gdzie by to było? Patryk - Wydaje mi się, że wybrałbym się do Indonezji, dlatego, że chciałbym poznać tamtejszą kuchnię, religię, jak i kulturę. Piko - Teraz trochę inne pytanie, dostajesz w tym momencie milion złotych - co robisz? Patryk - Ciekawe pytanie. Na pewno bym kupił działkę lub dom przy lesie z ładnymi widokami, który bym zaczął budować lub urządzać po swojemu. Całą resztę pieniędzy pewnie bym zainwestował lub pozostawił na tak zwaną ,,czarną godzinę". Piko - Rozumiem, a masz cechę, która denerwuje inne osoby? Patryk - Ciężko mi tak powiedzieć w imieniu innych, ale wydaje mi się, że coś by się znalazło. Piko - Masz osobę w życiu, którą się inspirujesz? Jeśli tak kto to jest? Patryk - Na pewno byłaby to osoba powiązana z kulturystyką lub sztukami walki. Na ten moment mogę wymienić kilka takich osób. Jedną z nich byłby na pewno Alistair Overeem, Mariusz Pudzianowski i Arnold Schwarzenegger. Piko - Słuchasz jakiejś muzyki lub oglądasz ciekawe filmy, które mógłbyś polecić? Patryk - Muzyki słucham jak prawie każdy człowiek. Zazwyczaj słucham muzyki polskiej. Tych nowszych, jak i starszych tytułów. Z filmów na pewno mogę polecić wszystkie części ,,Obecność", również mogę polecić ,,Strzelec", Film ,,Czarna Lista". Mógłbym też polecić dla osób, które interesują się zjawiskami paranormalnymi film ,,28 dni Grozy". Piko - To chyba tyle! Chciałbyś kogoś pozdrowić? Patryk - Dzięki za wywiad. Pozdrawiam oczywiście całe TSA, jak i całą Redakcję 4Life News. Autoryzował: @M4rcinek
  13. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  14. Witam Was, w kolejnym materiale. Z tej strony Reporter Specjalista @Piko0412, a dziś materiał o głupim żarcie pierwszego kwietnia. Zapraszam. Dzień pierwszego kwietnia to dzień przez jednych lubianych, a przez niektórych nie zbyt. Jasne jest, że pierwszego dnia kwietnia znajdą się osoby, które pominą ten dzień, lecz inni zupełnie inaczej robiąc żarty, niektóre z nich nie są najlepszej jakości, a kolejne jeszcze bardziej bezsensowne i nieprzemyślane. W stanie San Andreas wiele osób stara się urozmaicić codzienną rutynę i wplątać coś ciekawego do życia. Mimo wszystko nie wszystkim wychodzą żarty, niektóre bardziej szkodzą, niż śmieszą. Jest jedna dosyć częsta historia opowiadana przez mieszkańców, mowa o niewielkiej rodzinie z Angel Pine, gdzie dzień pierwszy kwietnia zapamiętają do końca swojego życia. Wyżej wymienionego dnia roku 2020 o godzinach południowych w domu przebywały dwie osoby, 15-sto latek oraz jego 67-letnia jego babcia. Z samego rana dzień zapowiadał się normalnie, bez żadnych specjalnych okazji. Chłopak podczas siedzenia przy telewizorze przypomniał sobie, jaki jest dzisiejszy dzień — momentalnie starał się wymyślić śmieszny żart. Po wielu niedługich namysłach wymyślił, że wkręci swoją babcię o śmierci serdecznej przyjaciółki, a zarazem sąsiadki starszej kobiety. Chłopak nie widział zastrzeżeń, żeby nie wykonywać tego głupiego pomysłu. Więc jak pomyślał, tak zrobił, poszedł do pokoju, gdzie siedziała jego babcia, a następnie powiedział jej, to co miał na myśli i czekał na reakcje kobiety. Po niewielkiej chwili starsza kobieta próbowała zaczerpnąć powietrza, chwytając się za serce. Chłopak przestraszony zapytał się, co się dzieje, lecz nawet nie poczekał na odpowiedź, tylko od razu uciekł z pokoju, a następnie opuścił dom, wychodząc na drogę. Na drodze zobaczył jadący pojazd, momentalnie go zatrzymał i poprosił go o zadzwonienie po pomoc, gdyż ze stresu zapomniał wszystkiego, co w tamtym momencie byłoby przydatne. Mężczyzna z pojazdu zaparkował go na posesji i następnie wbiegł do pokoju gdzie była kobieta, gdy wszedł do pokoju kobieta leżała nieprzytomna na podłodze. Mężczyzna po zobaczeniu całości szybko zadzwonił po pogotowie ratunkowe, a przed przyjazdem karetki sprawdził funkcje życiowe i niespodziewanie wyszedł z pokoju, domu i pobiegł w stronę zachodu, zostawiając wszystkie rzeczy osobiste a co najważniejsze swój pojazd marki Vincent. Piętnastoletni chłopak chwycił szybko za telefon mężczyzny i zadzwonił po policje, w tym samym czasie na miejsce dojechał Zespół Ratownictwa Medycznego i zajął się kobietą. Po kilku minutach badania kobiety oraz sprawdzenia parametrów stwierdzić można było, iż kobieta doznała zawału mięśnia sercowego. Ratownicy podali poszkodowanej lek przeciwzakrzepowy, rozkurczający tętnice wieńcowe oraz podali tlen. Kobieta została szybko przeniesiona na nosze, a z noszy do karetki i pojechała do szpitala specjalistycznego Las Venturas Creek. W międzyczasie do domu przyjechała policja i porozmawiała z 15-letnim chłopakiem, wypytując o szczegóły zajścia, z początku piętnastolatek wydawał się zagubiony, gdyż myślał, czy mówić prawdę, czy okłamywać — po niedługim przemyśleniu wybrał tę drugą opcję. Dokładniej rozmowa chłopaka z policjantami wyglądała tak: P - Policjant C - Chłopak P - Witam, z tej strony Sierżant Tomek z Police Department. Chciałbym zapytać o całe zajście. C - No dobrze, no to tak... Wróciłem ze szkoły do domu, widziałem moją babcię która leży na podłodze. Nie miałem przy sobie telefonu, więc postanowiłem wyjść na ulice, wtedy zatrzymał się mężczyzna, zadzwonił po pogotowie i później uciekł. P - Dobrze, lecz widze, że się stresujesz. Jakoś dziwnie się zachowujesz. Próbujesz nas oszukać? Pamiętaj, że nigdy nie wyjdzie ci to na dobre. C - Ja i kłamstwo? Nie, ja w życiu! Denerwuje się, bo nie wiem, co jest z moją babcią. P - No dobrze... Rozumiem, że pierwszy dzień kwietnia, który mamy dzisiaj to tylko przypadek? Nie zrobiłeś nic głupiego? C - Oczywiście, że tylko przypadek. Nawet nie obchodzę takich dni. P - Rozumiem, gdzie uciekł ten mężczyzna, o którym wspominałeś? C - Pobiegł w stronę morza, w kierunku plaży, która jest na zachód. P - Dobrze, dziękuje. Wszystkie informacje zweryfikujemy. Po otrzymaniu informacji, od chłopaka, spisali oni tablice rejestracyjne pojazdu oraz próbowali znaleźć dokument mężczyzny, lecz nic szczególnego nie znaleźli. Policjanci po spisaniu pojazdu udali się w stronę plaży i morza wspomnianego przez chłopaka. Szli oni po dróżce — to był dobry wybór! Po przejściu kilku minut wzdłuż dróżki znaleźli omawianego mężczyznę, był on nieprzytomny i miał ślady liny na szyi. Na miejsce od razu zadysponowano ZRM, a policjanci przed przyjazdem zajmowali się poszkodowanym, który nie miał funkcji życiowych. Po kwadransie na miejsce dojechał ZRM i przejął poszkodowanego. Po kilku cyklach odstąpili oni od czynności ze względu na zgon osoby. Policjanci zanotowali wszystko, co trzeba było i zabezpieczali całą akcję do przyjazdu koronera i zabrania mężczyzny. Policjanci domyślali się, że mężczyzna powiesił się, a ktoś go przeniósł w niewidoczne miejsce. Po wysnuciu tej teorii poszli oni w stronę najbliższego mostu i szukali jakiejś liny, na której mógł powiesić się mężczyzna. Po obejrzeniu mostu policjanci znaleźli linę, która zwisa, nie mieli oni żadnych podejrzeń poza jednym — kto zdjął mężczyznę z drogi i przeniósł w niewidoczne miejsce. Funkcjonariusze podczas powrotu do domu chłopaka, który wezwał policję, rozglądając się, na około zobaczyli mężczyznę, który był ubrany w hawajską koszulę, spodenki oraz beret. Gdy policjanci próbowali podejść do mężczyzny, ten postanowił się obrócić oraz uciec. Funkcjonariusze zaczęli pościg pieszy, lecz niedługi, gdyż mężczyzna wsiadł do samochodu i uciekł. Nie ma tego złego, gdyż można było zauważyć numery rejestracyjne pojazdu. Policjanci poinformowali dyżurnego o całym zajściu i pobiegli do domu chłopaka. Gdy wrócili, powiedzieli chłopakowi co się stało, a następnie poinformowali go, że muszą się z nim pożegnać, gdyż mają osobę, która im uciekła. Chłopak momentalnie przerwał z załzawionymi oczyma, opowiadając, że jego babcia zmarła w szpitalu. Policjanci nie chcieli zostawić całej akcji w taki sposób. Funkcjonariusze zapytali się chłopaka czy ma jakieś życzenie, które mogliby spełnić, ten odpowiedział, że chciałby, aby jego ojciec w końcu wrócił. Policjanci zapytali się o całą jego historie i otrzymali odpowiedzi. Jeden z policjantów zapytał się, jak się ubierał, ile ma lat oraz jak wygląda jego ojciec. Chłopak odpowiedział, że zazwyczaj ubierał się w luźną koszulę z czerwonym berecikiem, ma 43 lata i jest wysoki. Każdy mógł połączyć kropki. Chłopak powiedział jeszcze wszystkie dane o jego ojcu, funkcjonariusze chcieli poinformować o całym zajściu, które miało miejsce w przeciągu ostatniej godziny. Nikt nie dowierzał, co się właśnie wydarzyło na miejscu. Policjanci musieli jednak zatrzymać ojca chłopaka, gdyż może mieć on powiązanie z całą akcją. Chłopak wsiadł do radiowozu i pojechał wraz z funkcjonariuszami. Policjanci nie wiedzieli gdzie szukać, przejeżdżali miejsca, gdzie mieli możliwość znalezienia mężczyzny. Po kilkunastu minutach szukania znaleźli pojazd o dobrych numerach rejestracyjnych zaparkowany pod domem, na miejsce dosłano kolejne patrole policji. Kilka minut później po przyjeździe kolejnych patrolów zaczęto akcje wejścia do budynku, początkowo policjanci chcieli wejść i porozmawiać polubownie, lecz inaczej był nastawiony mężczyzna. Funkcjonariusze postanowili wejść siłą do budynku i zatrzymać mężczyznę, najprawdopodobniej ojca chłopaka zamieszanego w całą akcję. Wydarzenie trwało bardzo szybko, mężczyzna został zatrzymany i wsadzony do radiowozu, lecz w mieszkaniu znaleziono miejsce z nielegalnymi substancjami psychoaktywnymi. Mężczyzna został przewieziony na komendę w Los Santos i przesłuchany. F - Funkcjonariusz M - Mężczyzna F - Przejdźmy do sedna, nie mam czasu na bzdety. Czemu nie utrzymywałeś kontaktu z synem, czemu podejrzanie przyglądałeś się akcji, a następnie uciekłeś? M - Dobra, tylko dajcie mi spokój. Mojego syna nigdy nie chciałem. Wybrałem akurat ten moment, bo zająłem się prawdziwym biznesem. W akcję jestem wplątany, gdyż jak zobaczyłem tego gościa na linie, był on moim klientem, który nie chciał zapłacić. Postanowiłem go zdjąć z tej liny i dać go w krzaki, aby nikt go nie odnalazł. Uciekłem, bo nie chciałem z wami problemów, ale wyszło inaczej. F - Mówisz o biznesie? Skąd tego tyle masz? M - Tego wam nigdy nie powiem, to jest tajemnica, której nigdy nie odkryjecie! F - Rozumiem, że do końca życia chcesz siedzieć w pierdlu? Gadaj albo marnie widzę twój los! M - Nic wam nie powiem, jeśli trzeba będzie, będę siedział do śmierci! F - Widzę, że to nie ma sensu, już nie naprawisz swoich błędów. Po przesłuchaniu wszystkie informacje otrzymał syn mężczyzny, który nie dowierzał, co się dzieje. Chciał, aby wszystko się zakończyło, lecz mimo wszystko trzymał swoją tajemnicę, że tak naprawdę to on pośrednio zamordował swoją babcię. Nie chciał, aby te informacje o jego głupich żartach 1 kwietnia wyszły na jaw, niestety wyszło inaczej. Autoryzował: @M4rcinek
  15. No hej, nie ma nic lepszego niż aplikancja ETransporter, pozdrawiam mojego kolege @Exp0. oraz @Mefju4
  16. Witam Was drodzy czytelnicy. Z tej strony Reporter Specjalista @Piko0412, a to materiał o Mroźnej Wojnie część druga. Zapraszam. Po wszystkich stoczonych bitwach, podczas zimy 1944 roku zwanej Mroźną Wojną, każdy chciał zakończyć ten czas. Warto wspomnieć, że w tamtym momencie Los Santos zajęło ponad 90% terenu należącego do Las Venturas, a powód był jeden — zarobek. Władze Los Santos nie chcieli od razu niszczyć całej gospodarki drugiego miasta, wiedzieli oni, że na K.A.C.C Military Fuels trzymane są duże środki pieniędzy. Gdy dochodził czas pięknej wiosny, głowy miast postanowili spotkać się w celu omówienia spraw związanych z wojną, która miała miejsce. Wszystkie ważne osoby, które miały brać udział w tym wydarzeniu, oczywiście zostały specjalnie chronione przez wojsko, które miało rozwiązanie na każdą sytuację. Władze Los Santos do miejsca spotkania wybrał budynek w Blueberry, pozwolili sobie oni na wybór, gdyż wyszli z tą propozycją, a inni się po prostu zgodzili. Z samego rana wyruszyły konwoje eskortujące prezydentów miast do wyżej wymienionego miejsca. Po godzinie jedenastej wszystkie osoby, które miały być na miejscu, się na nim zjawiły, od razu przeszli oni do omówienia spraw. Z dostępnych źródeł jest rozmowa, którą przedstawia się, mówiąc o Mroźnej Wojnie, a oto ona. PLS - Prezydent miasta Los Santos PSF - Prezydent miasta San Fierro PLV - Prezydent miasta Las Venturas PLS - Dobra, przejdźmy do konkretów. Żądamy dużej ilości pieniędzy za oddanie całego terenu wcześniej należącego do Was. Zapytam się, czy macie jakieś propozycje, w jaki sposób możemy się dogadać? PLV - Rozumiem, jestem w stanie oddać Wam wszystkie środki pieniędzy, które mam, chcę odzyskać ten teren. Początkowo jestem w stanie oddać 3 miliony PLN które mamy zgromadzone. Wszystkie inne pieniądze zostały wydane na sprzęt wojenny. PLS - Tylko 3 miliony? To zdecydowanie za mało, teren jest ogromny i na pewno nie oddamy go za taką małą sumę! PSF - Chciałbym wspomnieć, że my jako miasto San Fierro posiadamy was teren. Teraz wasza decyzja co z tym zrobisz. PLV - Zdaje sobie sprawę ze wszystkich rzeczy, o których mówicie, lecz nie mogę wiele dołożyć. Na chwilę obecną mogę dać 3 miliony a do dwóch lat oddać kolejne 2 miliony. PLS - Dobra, nie mam czasu na takie bzdety. Jestem w stanie oddać cały wasz teren nawet ten, który posiada San Fierro za 5 milionów oraz oddanie całego sprzętu wojska. To nie koniec, gdyż musisz podpisać dokument, gdzie nie będzie na waszym terenie żadnych oddziałów militarnych do obrony miasta. PLV - W takim razie chyba nie mam wyboru i muszę stanąć za swoim rodem. Podpiszmy wszystkie dokumenty które chcecie, za niedługo cały sprzęt trafi w wasze ręce. Po całej rozmowie głów miast, podpisali oni dokumenty oraz schowali w miejsce, do którego nikt niepożądany nie miał dostępu. Na kolejny dzień wszystkie informacje trafiły do całego stanu San Andreas, każdy poniekąd był zadowolony. Mieszkańcy terenu objętego działaniami byli szczęśliwi, że nie ma już stanu, gdzie muszą się martwić o swoje życie. Podczas pierwszych dni mieszkańcy oraz cała reszta terenu Las Venturas musieli uporządkować sobie w życiu. Po prawie trzech tygodniach władze Las Venturas postanowili poinformować wszystkich o oddaniu sprzętu wojska dla Los Santos oraz zapłaceniu im 3 milionów. Na kolejny dzień usunięto cały teren, na którym było wojsko, a bazę przemieniono w miejsce pracy dla mieszkańców. W tym samym czasie na wcześniej przygotowanym terenie, wojsko Los Santos sprawdzano sprzęt, który otrzymali od władz Las Venturas. Z początku nie trafiono na nieprawidłowości sprzętu oraz nieprzyjemnych niespodzianek zostawionych w środku maszyn. Po kilku godzinach sprawdzania wojskowi napotkali materiał wybuchowy, na miejsce przyjechał specjalista zajmujący się takimi sprzętami. Bomba pozostawiona nie sprawiała niebezpieczeństwa, więc wyciągnięto ją i wywieziono na pole, znalezisko zostało oczywiście zgłoszone do władzy. Prezydent po otrzymaniu tej ważnej informacji postanowił skontaktować się z głową miasta, od której otrzymali sprzęt. Mijały godziny, dni, tygodnie i nie było odzewu od drugiego miasta. Prezydent Los Santos postanowił wysłać wojsko do budynku, gdzie zazwyczaj przesiadywały władze miasta Las Venturas. Po dojechaniu na miejsce otrzymali oni informacje od strażników chroniących budynku, że prezydent nie daje im odpowiedzi, lecz nie mogli oni wejść bez pozwolenia. Po przedyskutowaniu kilku zdań, wojska z ochroniarzami, postanowili wejść siłą do pokoju prezydenta. Wejście zajęło im około 20 minut, po wejściu do pokoju zastali prezydenta wiszącego na linie, jak można się domyślić, prezydent popełnił samobójstwo. Po oględzinach miejsca, wojskowi zobaczyli list pozostawiony przez prezydenta, jego treść jest następująca: "Gdy to czytacie najprawdopodobniej, jestem na linie, chce uwolnić się od stresu oraz nienawiści ludzi, że nie byłem sobie w stanie poradzić. Nie jestem godzien normalnie żyć, musicie wybrać innego reprezentanta miasta." Wojsko postanowiło wyjść z budynku i wrócić do siebie kierując się do prezydenta. Ochroniarze na miejscu wykonali to, co powinni, poinformowali szpital, skąd przyjechał lekarz, który potwierdzi zgon. Wojskowi po powrocie do miasta pojechali do prezydenta i poinformowali go o całej akcji. W - Wojskowi P - Prezydent Los Santos W - Dzień dobry prezydencie, mamy ważne informacje odnośnie do prezydenta Las Venturas. P - Mówcie konkrety, co z nim? W - Gdy dojechaliśmy na miejsce, z ochroniarzami postanowiliśmy dobić się do pokoju prezydenta. Po wejściu zobaczyliśmy gościa na linie, to był właśnie prezydent i pozostawił list, wzięliśmy go ze sobą. P - Świetnie, pokażcie mi ten list. Będę musiał się zastanowić, co dalej robimy jako niepokonane miasto. W - Jasne, list jest tutaj. Nic tu po nas, idziemy na dalej pracować. P - Okej, dziękuje Wam bardzo za pomoc. Prezydent po otrzymaniu listu od wojskowych przeczytał go, a następnie poszedł przedyskutować temat z innymi osobami. Niektórzy radzili, że to idealna okazja na atak — inni wręcz przeciwnie. Po kilku dniach i wielu myślach Prezydent postanowił zakończyć konflikt, jednocześnie zakończając Mroźną Wojnę. To już koniec tego materiału! Podziękowania dla @Bambo*, @kajto77, @REBOB, @XKrakroX z 41.St Mechanized Infantry Division za pomoc w materiale. Autoryzował: @Mlonskyy
  17. Witam Was, z tej strony Reporter Specjalista @Piko0412. Dziś przygotowałem materiał o historii Mroźnej Wojny. Zapraszam. Wojen w stanie San Andreas między miastami było wiele, wiele również przeszło do historii, o której możemy poczytać w gazetach sprzedawanych w różnych sklepach. W San Andreas różnie zostały wydawane gazety historyczne, kiedyś za czasów wojen panowała propaganda w każdym mieście, do wojny z największą propagandą omawiano walkę w 1944 roku w San Andreas. W 1944 roku toczyła się tzw. Mroźna Wojna, która polegała na toczeniu walk w ekstremalnie niskich temperaturach dosięgających nawet do -20 stopni Celsjusza! O Mroźnej Wojnie możemy dowiedzieć się z osób, które ją przetrwały oraz z gazet tak jak zostało to wyżej opowiedziane. Teraz coraz mniej interesuje się historią swoich przodków i jak za ich czasów wyglądało życie. Na stronach internetowych możemy dowiedzieć się o małej ilości sprzedanych historycznych gazet, mimo że jest to największy procent odnośnie do informacji z dawnych lat. Wyruszyliśmy poszukać niewielkich kiosków, które w swojej ofercie mają różne informacje historyczne, gdy taki niewielki sklepik znaleźliśmy, przeprowadziliśmy krótki wywiad z osobą, która zajmuje się sprzedażą w nim. P - Piko0412 S - Sprzedawca P - Witam, z tej strony Reporter Specjalista Piko0412 z Redakcji. Chciałbym zapytać o sprzedaż historycznych gazet, magazynów. S - Teraz mały ruch, jakieś dokładne pytania? P - Może na sam początek czy ktoś kupuje różne historyczne wydania, jeśli tak to, kto w głównej mierze? S - Oczywiście, że kupują. Wiadomo, nie jest to co 20 lat temu, lecz nie jest tak strasznie. Głównie kupują to osoby młodsze, które mówią, że tak naprawdę jest im to tylko potrzebne do jakiegoś projektu, z reguły nie czytają tego sami z siebie. P - Jaki typ produktu klienci kupują najczęściej? S - Jeśli mają już kupować, jest to gazeta opowiadająca o historii wojny 1944 roku, kiedy była Mroźna Wojna. Sam osobiście uważam, że jest to bardzo dobre źródło informacji na jej temat. P - Można byłoby oszacować liczbę sprzedanych egzemplarzy takich różnych gazet? S - W marcu sprzedaliśmy około 25 sztuk, mogę się mylić, lecz u mnie nie ma dużego ruchu i nie uważam, żeby był to koniec świata, lepiej tyle niż nikt nie ma tego kupować. P - Rozumiem, uważa Pan, że jest to złe dla społeczeństwa? S - Szczerze mówiąc, dla mnie źle z powodu moich zarobków, jednak jeśli nie będziemy na to patrzeć, nie mam takiego określonego zdania. Nie uważam, żeby niekupowanie takich produktów było krzywdzące dla społeczeństwa. P - Okej, dziękuje za odpowiedzi. Miłego dnia. Wracając do Mroźnej Wojny odbywającej się w 1944 roku w czasie zimy, podczas zwykłego wieczoru władze Los Santos udały się na naradę odnośnie do ataku na Las Venturas oraz San Fierro. Plan na atak był następujący, przyszykować wojska na granicach miast, a następnie zaatakować — tak chciał Generał wojska w Los Santos. Jak zaplanowali — tak zrobili, z samego rana ustawiły się wojska na granicy miasta i wszyscy czekali na sygnał od dowódcy. W tym samym czasie poinformowano o utrudnionym dojeździe do miasta Los Santos, żeby zmniejszyć ruch na drodze, po chwili prawie nikt nie jeździł po drogach do miasta. Niedługo po tym został wysłany sygnał do rozstawionego wojska na granicach o ataku. Momentalnie wszystkie rozstawione wojska na ziemi zaczęły kierować się w stronę miast Las Venturas i San Fierro. Władze San Fierro poinformowały wyższe stopnie o incydencie, gdy dowiedziała się o tym głowa miasta, szybko ruszyły negocjacje, aby nie atakować San Fierro a skupić się na Las Venturas. Po większym przedyskutowaniu tematu oczywiście wszystko następowało chwilowo, bo nie było czasu na większe przemyślenia, lecz władze Los Santos zaakceptowały ofertę pomocy i wszystkie wojska przekierowano na Las Venturas, a z San FIerro wyjechały jednostki, które również się kierowały w wyżej wymienione miasto. Po chwili w Las Venturas były dwa główne miejsca bitwy gdzie wojska ze sobą walczyły, jest to główne skrzyżowanie od strony Los Santos a drugie miejsce to rozdzielenie dróg od strony San Fierro. Niestety, lecz Las Venturas nie było przygotowane z kilku względów, głównie jest to oddalone miejsce bazy wojska, gdyż te znajdowało się w Bone County No Fly Zone i zanim pojawili się na miejscu, minęło trochę czasu. Nie warto zapomnieć, że nie tylko na ziemi toczono walki, a również w powietrzu! Za walkę nad ziemią odpowiadały głównie wojska z Los Santos oraz Bone County podpięte pod władze Las Venturas. W tamtym okresie firmy odpowiedzialne za różne nadawanie informacji gdzie każde miasto miało swój odpowiednik i nie był legalny transfer tych wydruków przez granice miast, przez co doprowadziło to do totalnej propagandy rozsianej po stanie San Andreas. W międzyczasie na granicy miast panuje walka naziemna oraz powietrza. Po dwóch tygodniach Mroźnej Wojny granice miast zmieniały się głównie, zabierając teren przynależące do Las Venturas, po kolejnym miesiącu coraz mniej terenów do nich należało. W końcu przejęto bazę wojskową wykorzystywaną przez Las Venturas, lecz ci to przewidzieli i postanowili całość przenieść do północno-wschodniej części miasta, nie informując o tym mieszkańców oraz swoich wrogów. Pustą bazę przejęły naziemne wojska Los Santos. Następnie coraz bardziej Las Venturas traciło swój teren, a najgorsze w tamtym momencie było to, że mieszkańcy musieli zostać i spokojnie żyć. Po dwóch miesiącach całe Las Venturas zmieniło się w niewielki skrawek ziemi znajdujący się na K.A.A.C. Military Fuel. Z historii tej krwawej oraz zimnej, mroźnej wojny to tyle, warto zapamiętać, że w tamtym momencie temperatury dochodziły do niesamowicie niskich temperatur. W całej bitwie trwającej niecałe 3 miesiące zginęło ponad 80 tysięcy osób w tym niewinni ludzie! Podczas całego konfliktu różne źródła informacyjne podawały co innego, San Fierro oraz Los Santos trzymały swoją stronę, a Las Venturas podawało prawdę. Teraz sprawa z wszystkimi konfliktami wygląda inaczej gdyż nie dochodzi do takich zbrodni, lecz dzisiejsze władze Los Santos wraz z głównymi przedstawicielami miasta San Fierro nie chcą być kojarzeni z atakującymi i niemoralnymi ludźmi, lecz podają prawdę we wszystkich materiałach historycznych. To już na tyle z pierwszej części materiału, kolejny już w krótce! Podziękowania dla @Bambo*, @kajto77, @REBOB, @XKrakroX z 41.St Mechanized Infantry Division za pomoc w materiale. Autoryzował: @Blender.
  18. Witamy Was drodzy czytelnicy! Przygotowaliśmy dla materiał o drugim dniu ósmych urodzin serwera. Zapraszamy do przeczytania! Z samego rana o godzinie 11:00 odbyła się premiera aplikacji ETransporter, dzięki której możemy zarabiać, lecz zanim zaczniemy cokolwiek robić, musimy zamontować aplikacje za 30 tysięcy PLN w komponentach. Praca polega na transporcie klientów z punktu A, do punktu B. Kursy możemy wybierać sobie w panelu aplikacji i wybrać odpowiadający nam kurs. Podczas drogi musimy uważać na zadowolenie klienta, które może nam spaść po jeżdżeniu bezdrożami lub uderzaniu w różne przedmioty bądź inne pojazdy. Od godziny 12:30 do godziny 17:00 zostały uruchomione bonusy do zarobków liczące mnożnik w wysokości 1.2x. Podczas tego czasu można było zaobserwować znaczną ilość graczy pracujących na różnych pracach dorywczych, bądź pracujących na służbie we frakcji. Zdecydowaną większość graczy spotkać można było na drogach San Andreas, którzy pracowali przy pomocy nowej aplikacji ETransporter. W godzinach popołudniowych, a dokładniej około godziny 15:00 na mapie zostały porzucone klucze do pojazdu marki VAIR, po kilkunastu minutach była napisana podpowiedź, iż klucze znajdują się w prawej dolnej części mapy, natomiast po 26 minutach klucze odnalazł gracz @KaktuseQQ. w miasteczku Dillmore. Serdecznie gratulujemy! Na godzinę 17:30 zaplanowane były licytacje pojazdów w domu aukcyjnym, niestety z problemów technicznych licytacje zostały przełożone na godzinę 18:30. Podczas licytacji możliwy zakup był wielu ciekawych pojazdów. Przybyło wielu graczy chętnych na ich zakup. Wylicytowanymi pojazdami były między innymi: Pojazd marki Uranus, ID 873 o pojemności silnika 2.2 został wylicytowany przez gracza @sqah, za kwotę 3 200 000 PLN. Pojazd marki Buffalo, ID 334 o pojemności silnika 2.2 z unikatowymi lampami oraz licznikiem w kolorze kasztanowym oraz unikatowym przyciemnieniem szyb 0%, został wylicytowany przez gracza @andi. za kwotę 4 300 000 PLN. Pojazd marki Caddy, ID 11227 o pojemności silnika 1.6 został wylicytowany przez gracza @AragiS'* za kwotę 7 200 000 PLN. Pojazd marki Stafford, ID 13579 o pojemności silnika 2.2 z unikatowym przyciemnieniem szyb 0% został wylicytowany przez gracza @sqah za kwotę 6 300 000 PLN. Pojazd marki Cheetah Sport, ID 116515, o pojemności silnika 2.4 z unikatowym bakiem benzyny o pojemności 100 Litrów oraz Butla LPG o takiej samej pojemności, pojazd posiadał również unikatowe przyciemnienie szyb 0%, został wylicytowany przez gracza @BieQu za kwotę 6 700 000 PLN. Pojazd marki Infernus Classic, ID 116514 o pojemności silnika 1.6, został wylicytowany przez gracza @Deviseq17 za kwotę 11 400 000 PLN. Pojazd marki Elegy, ID 8337 o pojemności silnika 2.2, z unikatowym bakiem benzyny o pojemności 100 Litrów, unikatowymi lampami oraz licznikiem w kolorze Cynamonowym, został wylicytowany przez gracza @andi. za kwotę 9 100 000 PLN. Pojazd marki Manana, ID 116608 o pojemności silnika 1.6, został wylicytowany przez gracza @Argen za kwotę 160 000 PLN. Przed ostatnim pojazdem możliwym do wylicytowania, był pojazd marki Perennial Sport, ID 116610 o pojemności silnika 2.4, został wylicytowany przez gracza @Kju. za kwotę 2 300 000 PLN. Ostatnim możliwym pojazdem do wylicytowania był pojazd marki Walton o pojemności silnika 1.6, lecz nowy właściciel mógł wybrać, w jakim wariancie chce otrzymać pojazd, do wyboru miał zwykły lub w nowym wariancie ND, został wylicytowany przez gracza @AragiS'* za kwotę 220 000 PLN. Podczas licytacji zostało wydane 35 milionów 80 tysięcy PLN. Po licytacji pojazdów odbyła się impreza w klubie 4Music, organizowanym przez serwerowe radio, która trwała od godziny 19:00 do godziny 22:00. Podczas wydarzenia można było wygrać wiele nagród, a między innymi były to w głównej mierze pieniądze, komponenty do własnych pojazdów oraz pojazd.
  19. :* Jeszcze raz dziękuje za prezencik od najlepszego biznesu ;)
    J0n4h6V.png

    1. M4rcinek

      M4rcinek

      omg czy to nawiazanie do 4life redakcji?

       

  20. :*SZYBKIE OBSTAWIANIE:*

    Jutro świetny mecz Polska-Czechy, osoba która poprawnie obstawi wynik zgarnie 10k

    -Trzeba zostawić reakcje tutaj pod statusem moim :4l:
    -Wygrywa jedna, pierwsza osoba
    -Edytowane komentarze nie będą brane pod uwagę
    -Obstawienie wyniku po wystartowaniu meczu nie będzie brane pod uwagę

    1. Pokaż poprzednie komentarze  14 więcej
    2. Helly

      Helly

      Czechy 0:2 Polska

    3. Inoo
    4. federer

      federer

      chodziło mi o wynik dla Czechów oczywiście...

    5. Piko0412

      Piko0412

      Gratulacje! Nikt nie wygrywa xDDD mecz świetny

    6. AdekUchiha

      AdekUchiha

      @Piko0412 połowa kasy dla tych co postawili odwrotnie 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin